Mentionsy
Kim są ludzie, którzy w przyszłości będą nas sądzić?
Kasia Bielecka i Maria Korcz rozmawiają o warunkach pracy aplikantów i aplikantek sędziowskich. A te coraz bardziej oddalają się od rynkowych standardów. Przyszli sędziowie dostają za swoją pracę niewiele więcej niż minimalną krajową, nie mogą wziąć L4 ani urlopu tacierzyńskiego. Wszystko po to, żeby po trzech latach nauki dowiedzieć się, że mogą kontynuować karierę pod warunkiem przeprowadzki do innego miasta. Więcej podcastów na: https://wyborcza.pl/podcast. Piszcie do nas w każdej sprawie na: [email protected].
Szukaj w treści odcinka
Jest to dosyć, ta grupa osób, które mogą się w ogóle rekrutować do tego XIP-u się nam zawęża, bo to muszą być oczywiście...
O tym jak powstał XIP opowie nam Dominik Mieczkowski-Wilga, aplikant aplikacji sędziowskiej, członek Stowarzyszenia Absolwentów i Aplikantów XIP Votum.
Bo, co jest ważne, aplikanci i aplikantki Xipu nie dostają wypłaty, mimo że robią bardzo wiele rzeczy w sądach.
Z jednej strony mamy wtedy, przez to, że XIP jest jeden, no mamy ujednolicony właśnie ten system kształcenia, to znaczy wszyscy się uczą tego samego i są oceniani takimi samymi standardami przez taką samą kadrę.
I to z jednej strony jest plus, ale tak jak powiedziałaś, no rodzi to pewne nadużycia, zwłaszcza, że no minister sprawiedliwości ma nadzór nad XIP-em.
Łatwe obowiązania z władzą, no i pojawiały się takie zarzuty względem XIP-ów, że teraz wśród wykładowców, to znaczy jakby przed zmianą władzy w XIP-ie byli neosędziowie, osoby, które na przykład kwestionowały prawomocność orzeczeń Europejskiego Trybunału Praw Człowieka i tak dalej.
Ono w pewnym momencie, ono różni się w zależności od tego, czy ktoś jest na pierwszym roku kształcenia, czy na drugim albo trzecim, bo kształcenie w XIP-ie trwa trzy lata, ale ono jest wciąż bardzo niskie, bo to jest teraz 4100 albo 4500 zł, ale od tego jeszcze trzeba pewne rzeczy... 4500?
Tak jest, no i właśnie, no nie wiem, to jest dla mnie jakieś takie naprawdę absurdalne, no bo jesteś w tym XIP-ie, uczysz się, no i właśnie... Ale to ma jakieś takie uzasadnienie, nie wiem, że nie możesz się rozpraszać od nauki i ulegać wpływom... Tak mi się wydaje.
Co jest jeszcze bardziej dziwne, że Xip w jednym ze swoich dokumentów ma 57 milionów nadwyżki.
Tak, bo w XIP-ie uczy się z tego, co pamiętam, 700 aplikantów.
Ale dobra, już pogadałyśmy trochę o tych warunkach no takich właśnie socjalnych związanych ze studiowaniem w XIP-ie, to porozmawiajmy teraz tak bardziej społecznie, jakie to ma konsekwencje.
Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Ostatnie odcinki
-
AfD idzie po Niemcy. Wielowieyska i Wieliński k...
18.08.2026 04:00
-
Wstyd, hańba i kompromitacja Romanowskiego. Imi...
14.08.2026 23:30
-
Europa wspólnie się zbroi
13.08.2026 23:00
-
Minister Tuska przechodzi do TK. Wieliński: Trz...
13.08.2026 04:00
-
Wiceminister MSWiA: System bezpieczeństwa ma sł...
12.08.2026 04:00
-
Echa rocznicy Nawrockiego i słabe sondaże rządu...
11.08.2026 04:00
-
Wszystkie tajemnice Putina. Dlaczego spada mu p...
08.08.2026 04:00
-
Wakacyjne plagi: kleszcze, wszy, komary i pchły
07.08.2026 08:10
-
Czym się różni Morawiecki od Kaczyńskiego? Wiel...
06.08.2026 04:00
-
Piotr Niemczyk: To ukraiński wywiad wygrał pier...
05.08.2026 03:30