Mentionsy

8:10
8:10
02.07.2024 04:00

Kim są ludzie, którzy w przyszłości będą nas sądzić?

Kasia Bielecka i Maria Korcz rozmawiają o warunkach pracy aplikantów i aplikantek sędziowskich. A te coraz bardziej oddalają się od rynkowych standardów. Przyszli sędziowie dostają za swoją pracę niewiele więcej niż minimalną krajową, nie mogą wziąć L4 ani urlopu tacierzyńskiego. Wszystko po to, żeby po trzech latach nauki dowiedzieć się, że mogą kontynuować karierę pod warunkiem przeprowadzki do innego miasta. Więcej podcastów na: https://wyborcza.pl/podcast. Piszcie do nas w każdej sprawie na: [email protected].

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 5 wyników dla "XIP-ie"

Łatwe obowiązania z władzą, no i pojawiały się takie zarzuty względem XIP-ów, że teraz wśród wykładowców, to znaczy jakby przed zmianą władzy w XIP-ie byli neosędziowie, osoby, które na przykład kwestionowały prawomocność orzeczeń Europejskiego Trybunału Praw Człowieka i tak dalej.

Ono w pewnym momencie, ono różni się w zależności od tego, czy ktoś jest na pierwszym roku kształcenia, czy na drugim albo trzecim, bo kształcenie w XIP-ie trwa trzy lata, ale ono jest wciąż bardzo niskie, bo to jest teraz 4100 albo 4500 zł, ale od tego jeszcze trzeba pewne rzeczy... 4500?

Tak jest, no i właśnie, no nie wiem, to jest dla mnie jakieś takie naprawdę absurdalne, no bo jesteś w tym XIP-ie, uczysz się, no i właśnie... Ale to ma jakieś takie uzasadnienie, nie wiem, że nie możesz się rozpraszać od nauki i ulegać wpływom... Tak mi się wydaje.

Tak, bo w XIP-ie uczy się z tego, co pamiętam, 700 aplikantów.

Ale dobra, już pogadałyśmy trochę o tych warunkach no takich właśnie socjalnych związanych ze studiowaniem w XIP-ie, to porozmawiajmy teraz tak bardziej społecznie, jakie to ma konsekwencje.