Mentionsy
Jakie zakończenie dla wojny w Ukrainie chce wynegocjować Donald Trump
Bartosz T. Wieliński rozmawia z Wiktorią Bieliaszyn, dziennikarką działu zagranicznego "Wyborczej", specjalistką od Rosji i Białorusi, o tym czy blisko, czy daleko jest koniec wojny w Ukrainie, co dzieje się w Waszyngtonie, i do czego prowadzi nas mediacja Donalda Trumpa. A także o Andrzeju Poczobucie, naszym dziennikarzu, który od czterech lat więziony jest przez reżim Łukaszenki. Podcast powstał w ramach projektu The Eastern Frontier Initiative (TEFI) współfinansowanego przez Unię Europejską. Wyrażone poglądy i opinie są poglądami i opiniami autorów i niekoniecznie odzwierciedlają oficjalne stanowisko UE, która nie może ponosić za nie odpowiedzialności. Więcej podcastów na: https://wyborcza.pl/podcast. Piszcie do nas w każdej sprawie na: [email protected].
Szukaj w treści odcinka
Tutaj Rosja jest mu bardzo potrzebna, dlatego że Rosja po stronie Chin, ściśle współpracująca z Chinami, oznacza osłabienie Stanów Zjednoczonych.
I to jest coś, o czym Rosja mówi nieustannie, dając właściwie do zrozumienia, że ona kończyć tej wojny nie jest gotowa i za bardzo jej na tym nawet nie zależy.
To jest coś, co z naszej perspektywy brzmi absurdalnie, ale w krajach takich jak Rosja, gdzie nie ma wolnych mediów,
No i właśnie Rosjanie po tym szczycie Wankorycz przeczytali, że Władimir Putin przywraca tutaj godność Rosji.
Władimir Putin sprawił, że Rosja znów stała się znaczącym graczem geopolitycznym.
Co więcej, Rosjanie przeczytali, że tak właściwie kwestia Ukrainy nie była tematem.
Problem tylko polega na tym, że Trump zachowuje się jak ktoś, kto uważa, że Rosja rzeczywiście dąży do tego, żeby tę wojnę zakończyć.
Przecież wtedy Rosja zajęła Krym.
Nie możemy założyć, że Rosja nagle uzna, że okej, w porządku, zyskaliśmy to i to i to nam wystarczy.
Widzimy też, że nastroje społeczne się zmieniają, ta skala krytyki wobec prezydenta Ukrainy, ona również rośnie i ludzie przede wszystkim bardzo często mówią, że chcieliby, żeby to się skończyło, ale jednocześnie zdają sobie sprawę z tego, że jeżeli Rosja od tak dostanie tę ziemię, to
Ukraina cały czas będzie żyła w takim poczuciu zagrożenia, że za chwilę Rosja może znowu na nią napaść.
to też tak troszkę jak Estończycy, Łotysze, po części Litwini też mieli swoje problemy z Rosjanami w 1991 roku.
I Władimir Putin, o dziwo, on się miał na to zgodzić, to znaczy to miał być jeden z punktów rozmowy na Alasce i on miał się na to zgodzić, jednocześnie zapewniając, że Rosja nie zaatakuje żadnego kraju Unii Europejskiej ani żadnego członka sojuszu NATO.
Ostatnie odcinki
-
Mateusz Morawiecki zakłada stowarzyszenie. Roma...
21.04.2026 04:00
-
Dlaczego w Polsce tak trudno zdać egzamin na pr...
20.04.2026 04:00
-
Człowiek Roku Gazety Wyborczej. Kogo wybiorą cz...
19.04.2026 04:00
-
Ppłk. Korowaj: Zwycięstwo nad Iranem byłoby por...
18.04.2026 04:00
-
Konfederacja łowi nowych wyborców. Na co gra Bo...
17.04.2026 04:00
-
Węgierskie wybory a polska polityka. Komentują ...
16.04.2026 04:00
-
Moskwa płacze po wyborach na Węgrzech
15.04.2026 04:00
-
Relacja Michała Kokota: Zwycięstwo TISZ-y na Wę...
13.04.2026 14:43
-
Awantura o koty
13.04.2026 04:00
-
Armia czeka na zmianę władzy? Gen. Różański: Na...
11.04.2026 03:55