Mentionsy
Jakie zakończenie dla wojny w Ukrainie chce wynegocjować Donald Trump
Bartosz T. Wieliński rozmawia z Wiktorią Bieliaszyn, dziennikarką działu zagranicznego "Wyborczej", specjalistką od Rosji i Białorusi, o tym czy blisko, czy daleko jest koniec wojny w Ukrainie, co dzieje się w Waszyngtonie, i do czego prowadzi nas mediacja Donalda Trumpa. A także o Andrzeju Poczobucie, naszym dziennikarzu, który od czterech lat więziony jest przez reżim Łukaszenki. Podcast powstał w ramach projektu The Eastern Frontier Initiative (TEFI) współfinansowanego przez Unię Europejską. Wyrażone poglądy i opinie są poglądami i opiniami autorów i niekoniecznie odzwierciedlają oficjalne stanowisko UE, która nie może ponosić za nie odpowiedzialności. Więcej podcastów na: https://wyborcza.pl/podcast. Piszcie do nas w każdej sprawie na: [email protected].
Szukaj w treści odcinka
Nie podobają mi się, raczej rozumiem te wszystkie umizgi polityków zachodniej Europy z Markiem Rutte, sekretarzem generalnym NATO, z Aleksandrem Stubbem, prezydentem Finlandii na czele, którzy próbują obłaskawić Donalda Trumpa, ale to chyba tak nie będzie działać.
ale jednocześnie on powiedział coś takiego, co wydaje mi się bardzo naiwne i trochę świadczy też chyba o kondycji amerykańskiej dyplomacji dzisiaj, bo on powiedział, że Putin obieca, że już więcej nie będzie atakował Ukrainy ani państw NATO, że nie dojdzie do takiej eskalacji, że jeżeli teraz dojdzie do jakiegoś takiego porozumienia między Rosją a Ukrainą, jeżeli Ukraina odda tamte żądane terytoria, to Putin obiecał, że już więcej agresji nie będzie.
Jeżeli nie NATO, to może jakiś inny rodzaj paktu wojskowego, paktu obronnego, który by Ameryka też podpisała.
Georgia Meloni napisała, że brane jest pod uwagę to, żeby Ukrainie zagwarantować gwarancje bezpieczeństwa, które działałyby na wzór artykułu 5 NATO.
I Władimir Putin, o dziwo, on się miał na to zgodzić, to znaczy to miał być jeden z punktów rozmowy na Alasce i on miał się na to zgodzić, jednocześnie zapewniając, że Rosja nie zaatakuje żadnego kraju Unii Europejskiej ani żadnego członka sojuszu NATO.
Tak, natomiast ja nie jestem w stanie przytoczyć dokładnych cyfr, ale powiedzmy, że na jakąś konkretną grupę osób w Rosji i Białorusi, no w Białorusi przypada po prostu większa liczba funkcjonariuszy struktur siłowych, funkcjonariuszy KGB, no bo właściwie to tak należy ich określać.
Ostatnie odcinki
-
Na 900 rosyjskich Iskanderów, Europa produkuje ...
17.07.2026 04:00
-
Czarnek zaprosił Putina do Polski. Kaczyński wy...
16.07.2026 04:00
-
Czarzasty: W Polsce jest dobry czas na złe rzec...
15.07.2026 04:00
-
PiS słabnie. Braun rośnie. Morawiecki się miota
14.07.2026 04:00
-
Obnażamy patologie polskiego systemu ochrony zd...
11.07.2026 04:00
-
Po co Tuskowi taka minister zdrowia? Keler i Ku...
09.07.2026 04:00
-
To nie koniec afery w Szpitalu Południowym. Pol...
07.07.2026 04:00
-
Generał Pacek: Romantyzm Zełenskiego szkodzi Uk...
06.07.2026 11:25
-
Ameryka świętuje, ale nie na wesoło
04.07.2026 04:00
-
Antyukraiński festiwal trwa. Imielski i Sadura ...
03.07.2026 04:00