Mentionsy

8:10
8:10
25.09.2024 04:00

Jak za rządów PiS handlowano polskimi wizami

Bartosz T. Wieliński, wicenaczelny "Gazety Wyborczej", rozmawia z europosłem Michałem Szczerbą z Koalicji Obywatelskiej o wstępnych wynikach raportu Najwyższej Izby Kontroli w sprawie afery wizowej. Według ustaleń NIK rząd PiS wydał 366 tysięcy wiz mieszkańcom 76 krajów afrykańskich i azjatyckich, a także ponad 2 tysiącom Rosjan, którzy polskie wizy dostali już po rozpoczęciu rosyjskiej agresji w Ukrainie. Więcej podcastów na: https://wyborcza.pl/podcast. Piszcie do nas w każdej sprawie na: [email protected].

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 26 wyników dla "PiS"

No cóż, w takim zestawie możemy rozmawiać tylko o jednym, czyli o aferze wizowej, o czym razem z Arkadiuszem Gruszczyńskim piszemy od poniedziałków na łamach wyborczej.

No i ujawniliśmy, czytając raport NIK-u, który zostanie wkrótce opublikowany, że do Polski zarządów PiS na polskich wizach albo wizach szengeńskich wjechało 366 tysięcy mieszkańców.

Chciałem się panie pośle zapytać, dlaczego PiS dopuścił do tego typu afery?

Ja mam absolutne wrażenie, że PiS jednak bardzo na to liczył, że tej władzy nie straci.

Prawda jest taka, że to PiS, również potwierdza to raport NIK-u, de facto przeprowadził największą historycznie relokację imigrantów do Unii Europejskiej.

Ale czy uważa pan, że PiS wiedział, co się dzieje?

PiS przejmuje władzę na gigantycznej kampanii anty...

Panie dyrektorze, te dane musiały zostać zauważone przez kluczowych decydentów w PiS-ie.

Robili to wojewodowie PiSu, robił to Tobiasz Bocheński wtedy, kiedy był wojewodą łódzkim czy wojewodą mazowieckim.

Teraz się mówi, że to są dwa najważniejsze nazwiska PiSu na giełdzie prezydenckim.

Ja dysponuję jawnymi pismami, które również prezentowałem na posiedzeniach Komisji Śledczej podczas przesłuchania Kaczyńskiego czy Rała, gdzie obecni szefowie czy to Agencji Wywiadu, czy Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego przytaczają dokładną korespondencję, dokładne meldunki, które wysyłali do Kaczyńskiego, do Marewiewskiego, do Kamińskiego.

To są informacje od osób anonimowych, od sygnalistów, którzy pracowali za czasów PiSu.

W każdej sprawie, gdzie pojawiało się jakieś pisowskie nazwisko, a w tej sprawie, w sprawie afery wizowej też się pojawiały pisowskie nazwiska, czy to żon, czy to innych postaci, w skręgu PiSu służby nie były bardzo dokładne albo wolały taką sprawę po prostu zostawić, niż wchodzić w nią głęboko.

Ktoś, kto pokazuje zdjęcia Donalda Tuska na molo z Putinem w każdych wydaniach wiadomości TVPIS.

Taka jest niestety prosta logika, która ciągle obowiązuje i kto się wpisie poza zwaniakami wokół ministra czy wiceministra spraw zagranicznych mógł na tym dorobić.

Nie mamy dobrego rekordu, natomiast niewątpliwie podczas działania naprawcze i jakby to, co jest wkładem Komisji Śledczej, to jest wkładem raportu NIK-u, to jest wkładem Białej Księgi, to po pierwsze zatrzymanie tego programu Poland Business Harbor, który był kompromitacją państwa pod rządami PiSu, bez żadnego trybu, bez podstawy prawnej, niby program rządowy, ale bez uchwały Rady Ministrów,

I chcę bardzo wyraźnie powiedzieć jeszcze o jednej rzeczy, że ja mam cały czas takie wrażenie, że im więcej tych osób o innej karnacji skóry, mówiących w innych językach, których często nie rozumiemy, pojawiało się na polskich ulicach, tym PiS bardziej straszył.

Raport NIK-u też w pewnej części pokazuje, że cała polityka i cała kampania PiS-u była budowana na kłamstwie.

Ten komunikat we wrześniu, który pokazywał, że Polska według PiS-u nie była liderem w wydawaniu wiz, a fakty, które mamy dzięki raportowi NIK-u i dzięki ustaleniom Komisji Śledczej.

Bałem się w sumie tego tak właśnie nazwać, że PiS tworzył demona, który potem Polaków straszył.

No tak, ale to jednak strach zadziałał, ale wobec PiSu.

Okazuje się, że podpisali umowę na pięć lat,

Natomiast z drugiej strony jakby na tą sytuację pracowało przez kilka lat PiS.

No ale to, co jest wkładem PiSu, czyli wytworzenie gigantycznej fali migracyjnej po to, żeby graźnią w politycznej narracji było czymś obrzydliwym, czymś, o czym Kaczyński wiedział i na co zezwalał, a wtedy pojawiały się grube pieniądze, które muszą być i oszacowane, ale po drugie winni tych zaniedbań, winni tej korupcji muszą zostać osądzeni.

Polska jest krajem pod dużą presją migracyjną i rządy PiSu mają swój wkład, że tej presji uległy, zarabiając na tym.

Natomiast myślę, że będzie taki moment, kiedy służby zreflektują się, że w interesie społecznym, publicznym jest to, żeby pewne fakty zostały ujawnione i jak bardzo to państwo PiS po prostu oszukało.