Mentionsy

8:10
8:10
25.09.2024 04:00

Jak za rządów PiS handlowano polskimi wizami

Bartosz T. Wieliński, wicenaczelny "Gazety Wyborczej", rozmawia z europosłem Michałem Szczerbą z Koalicji Obywatelskiej o wstępnych wynikach raportu Najwyższej Izby Kontroli w sprawie afery wizowej. Według ustaleń NIK rząd PiS wydał 366 tysięcy wiz mieszkańcom 76 krajów afrykańskich i azjatyckich, a także ponad 2 tysiącom Rosjan, którzy polskie wizy dostali już po rozpoczęciu rosyjskiej agresji w Ukrainie. Więcej podcastów na: https://wyborcza.pl/podcast. Piszcie do nas w każdej sprawie na: [email protected].

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 32 wyników dla "NIK"

No i ujawniliśmy, czytając raport NIK-u, który zostanie wkrótce opublikowany, że do Polski zarządów PiS na polskich wizach albo wizach szengeńskich wjechało 366 tysięcy mieszkańców.

jest rzecz, no cyfry są cyframi, one są oburzające, one są jasne, to rozumiemy, ale ja się pytam, nikt tego nie zauważył do jasnej cholery, że mamy tak szeroko otwarte wrota do Polski, dla ludzi z poza Europy, dla ludzi z Rosji, nikogo to nie wzruszyło, nie zaalarmowało, tak to sobie po prostu szło?

I uważał, że ta kłamliwa narracja, to granie tą kartą antyimigrancką, to pytanie, które zgłaszał w referendum przy okazji wyborów parlamentarnych 15 października, czy jesteś za relokacją imigrantów z krajów muzułmańskich z Afryki,

Prawda jest taka, że to PiS, również potwierdza to raport NIK-u, de facto przeprowadził największą historycznie relokację imigrantów do Unii Europejskiej.

I oczywiście istotne jest w tym momencie to, że jakaś część z tych wiz to były wizy w procederze korupcyjnym, korupcjogennym lub też załatwiany przez pośredników.

Czy to się stało przypadkiem w wyniku tego, że państwo było z kartonu?

Erykar Kobos był najbliższym współpracownikiem Piotra Wawrzyka.

Również ujawniane przez wyborczą wyniki raportu firma HR Motives, 4,5 tysiąca wiz

Pamiętamy na przykład po zamachach na Bataclan w listopadzie 2015 roku Konrad Szymański, ówczesny minister do spraw europejskich oświadczył, że Polska nie przyjmie żadnego uchodźcy z tego unijnego rozdzielnika ostatecznie, bo doszło do gigantycznych zamachów.

Ja bym chciał, żeby oni się wytłumaczyli z tego, dlaczego podejmowali decyzję, gdzie były przypadki firm, firm krzak zarejestrowanych w wirtualnych biurach, które składały wnioski o 100, 200, 300 pracowników, a nigdy żadnego z tych pracowników nie zgłosili do ZUS-u.

To jest po prostu zaniesienie wniosku na drugą stronę ulicy do urzędniczek i urzędników, których ona znała i których nadzorowała, bo była kierowniczką.

Uważam, że po tym jak MSZ przygotowało Białą Księgę, po tym jak raport NIK został upubliczniony, za chwilę zostanie formalnie opublikowany, po tym jak za chwilę, taką dłuższą chwilę, bo to będzie październik, Komisja do Spraw Aferii Wizowej, już jakby bez mojego udziału, ale przedstawi nie tylko sprawozdanie kilkusetstronicowe, na którym w tej chwili trwają intensywne prace i one zmierzają ku końcowi,

Więc poza szefami MSZ pojawia się grupa osób, która miała wiedzę o niebezpieczeństwie, o zagrożeniach terrorystycznych, kontrwywiadowczych, czy też o przenikaniu grup przestępczych.

Wie pan, co z tego wynika, co pan mówi, że premier albo nadwiskiem premiera posługiwano się po to, żeby legalizować polsko-agenturę rosyjską.

Nagle, wtedy kiedy w mediach pokazują marsowe miny i mówią sankcje przeciwko Federacji Rosyjskiej, zakaz wjazdu dla obywateli Federacji Rosyjskiej, a nagle dostajemy na tacy zniku informacje blisko 2000, ponad 2000 nazwisk,

Tak jak z operacji pod tytułem Handlarz bronią i respiratory, te pieniądze były wypłacone, respiratory nie dotarły, Handlarz bronią formalnie zniknął, akt zgonu jest wystawiony, w bazie danych PESEL już tego człowieka nie ma.

Nie mamy dobrego rekordu, natomiast niewątpliwie podczas działania naprawcze i jakby to, co jest wkładem Komisji Śledczej, to jest wkładem raportu NIK-u, to jest wkładem Białej Księgi, to po pierwsze zatrzymanie tego programu Poland Business Harbor, który był kompromitacją państwa pod rządami PiSu, bez żadnego trybu, bez podstawy prawnej, niby program rządowy, ale bez uchwały Rady Ministrów,

Raport NIK-u też w pewnej części pokazuje, że cała polityka i cała kampania PiS-u była budowana na kłamstwie.

Ten komunikat we wrześniu, który pokazywał, że Polska według PiS-u nie była liderem w wydawaniu wiz, a fakty, które mamy dzięki raportowi NIK-u i dzięki ustaleniom Komisji Śledczej.

W kwietniu jest aresztowany Kobos, dostaje trzy miesiące tymczasowego aresztu, chowają go, jakby nigdy nic, on znika, współpracownicy nie wiedzą co się dzieje, nie odbiera telefonu, on siedzi po prostu, wszyscy wiedzą o jego linkach i jego powiązaniach z Wawrzykiem, a Wawrzyk nadal prowadzi działania legislacyjne, mimo tego, że Kamiński twierdził, że go odsunęli od wszystkich rzeczy związanych z wizami.

To jest możliwość tak naprawdę wypowiedzenia tej umowy, mimo tego, że mieli dokładne wytyczne, które zostały sformułowane przez urzędników, mówiąc o tym maksymalnie trzy lata po roku możemy wypowiedzieć, poszli w pięć lat, byli przekonani, że ten projekt dowiozą.

To pokazuje również raport NIK-u.

Więc on musiał stosować takie niestandardowe, tak to bym nazwał, metody nacisków, jak to nazywają konsulowie z Mumbai'u, bezprecedensowe naciski, poprzez wysyłanie znikających wiadomości na signalu, na Whatsappie, jak to się mówi, po to, żeby nie było śladu, po to, żeby nie było potwierdzenia przestępstwa, które się cały czas działo.

Uniknęliśmy jeszcze większej kompromitacji, ale chyba kompromitacja jest.

Absolutnie ja się nie zgadzam jako posłuch do Parlamentu Europejskiego, że aktualny rząd na skutek zwycięstw skrajnej prawicowej AFD zaczyna kontrolę na granicach, utrudnia funkcjonowanie polskim przewoźnikom i polskim podmiotom gospodarczym.

I to z kontroli poselskich wychodziło, że nagle dostawały polskie służby, polscy oficerowie łącznikowi informacje, że co robią wasi obcokrajowcy z waszymi wizami w Sztokholmie, Berlinie, czy w innych krajach Europy Zachodniej.

Tutaj wkład Komisji Śledczej, wkład raportuniku czy Białej Księgi będzie znaczący.

Po trzecie, uszczelnienie procesu weryfikacji podmiotów i pracowników na poziomie wojewodów, bo to jest ten pierwszy słaby punkt, który był nadużywany.

Pod warunkiem, że zostaną w Polsce, bo tak naprawdę nikt nie szacował, nie robiło to Ministerstwo Rodziny Marleny Maląg, jakie są potrzeby rynku pracy.

Takie osoby, które są niezbędne z punktu widzenia naszego rynku pracy, gdzie mamy niedobory, ale nie potrzebujemy osób, które ściągano z Bangladeszu, z Pakistanu, często niepiśmienne, nie mówiące ani B, ani B w języku angielskim, które będą miały problemy w jakiejkolwiek komunikacji.

Mimo tego, że deklarowano, że są aktorami Bollywood, mimo że deklarowano, że są spawaczami, mimo że deklarowano, że są informatykami, przy pierwszej możliwej kontroli ta cała narracja pośredników, którzy przygotowywali ich za grube pieniądze do uzyskania tej wizy, rozleciała się jak domek z kart.

Faktycznie miała miejsce i jest w raporniku.