Mentionsy
Jak Rosja radzi sobie bez internetu?
Michał Olszewski i Wiktoria Bieliaszyn z „Wyborczej” rozmawiają o tym, jak Rosja obecnie funkcjonuje bez internetu, w jaki sposób Rosjanie załatwiają sprawy urzędowe, a także o tym, czym wyróżnia się Max, państwowy rosyjski komunikator i co on ma wspólnego z Pegasusem. Więcej podcastów na: https://wyborcza.pl/podcast. Piszcie do nas w każdej sprawie na: [email protected].
Szukaj w treści odcinka
No dlatego, że Rosjanie wbrew swojej woli wrócili obecnie do czasów, które można pamiętać pewnie z wczesnych dwutysięcznych, kiedy internet w telefonie czy GPS był czymś, o czym wielu z nas marzyło, bo ja nawet pamiętam, że ten internet jeszcze dekadę temu czy 15 lat temu rzeczywiście nie był czymś oczywistym w telefonie komórkowym.
I to jest coś, do czego Rosjanie się dzisiaj przyzwyczajają, mimo że przez wiele lat funkcjonowali zupełnie inaczej, bo Moskwa była bardzo scyfryzowanym miastem.
Chodzi też oczywiście o ataki dronów, czy o operację Pajęczyna, z którą Rosjanie mają bardzo złe wspomnienia, żeby tego rodzaju ataki Ukraińcom na Moskwę, zwłaszcza właśnie na to centrum dowodzenia moskiewskie, jakim jest Kreml, ograniczyć.
No i trzecia hipoteza, którą jakby propaguje rosyjska opozycja, która jest chyba tutaj, mam wrażenie, akurat najmniej ważna, to to, żeby ograniczyć Rosjan od dostępu do informacji z zewnątrz.
Przypomnijmy jeszcze czym była operacja pajęczyna, która jak rozumiem dla Rosjan jest powodem do wielkiego wstydu i wielkiej traumy.
Dlaczego władzom przeszkadza taki komunikator jak Telegram, który z naszej polskiej perspektywy postrzegany jest przede wszystkim jako rozsadnik kremlowskiej propagandy, jako miejsce, gdzie farmy troli zatruwają również polskich użytkowników sieci, jako miejsce, gdzie rosyjscy z-blogerzy, czyli blogerzy tak zwani patriotyczni, opowiadają o tym, jak wspaniałe postępy Rosja na froncie ukraińskim czyni.
W tym sensie, że owszem, stworzył go Rosjanin, bo założycielem Telegrama jest Paweł Durow, ale Telegram nigdy nie był w pełni kontrolowany przez rosyjskie władze, przez rosyjskie służby.
W związku z czym służby mają właściwie w naszym domu, nie musząc do niego wchodzić czy czegoś nam podrzucać, mają w domu każdego Rosjanina, który to zainstaluje, podsłuch łącznie z kamerą.
Z tego, co ja widzę i na przykład z jakichś moich rozmów z Rosjanami, nie tylko z Moskwy, ale też z mniejszych miejscowości, oni do Maxa nie są przekonani.
Powiedz mi, czy Rosjanie się buntują?
Na pewno też wcześniej potężnym ciosem było to zablokowanie Starlinków, z których wcześniej Rosjanie też korzystali.
Mimo, że formalnie Rosja nie zakupiła Starlinków, ale Musk w lutym bodajże doprowadził do tego, żeby rzeczywiście przeciąć jakby całkowicie możliwość korzystania ze Starlinków przez nich.
Nad tym ubolewać nie będziemy, władze nad tym ubolewają i rzeczywiście pojawiają się jakieś komunikaty, no to może odłączmy innym Rosjanom, a żołnierzom tego telegrama zostawmy.
I o tym wiemy, że oni z tego korzystali, werbowali przez Telegram często Rosjan, żeby na przykład dochodziło do jakiejś dywersji na terenie Federacji Rosyjskiej.
Pewnie dlatego, że Rosjanie, którzy czytają głównie propagandę, nie pomyśleli o tym, żeby VPN zainstalować.
Ostatnie odcinki
-
Mateusz Morawiecki zakłada stowarzyszenie. Roma...
21.04.2026 04:00
-
Dlaczego w Polsce tak trudno zdać egzamin na pr...
20.04.2026 04:00
-
Człowiek Roku Gazety Wyborczej. Kogo wybiorą cz...
19.04.2026 04:00
-
Ppłk. Korowaj: Zwycięstwo nad Iranem byłoby por...
18.04.2026 04:00
-
Konfederacja łowi nowych wyborców. Na co gra Bo...
17.04.2026 04:00
-
Węgierskie wybory a polska polityka. Komentują ...
16.04.2026 04:00
-
Moskwa płacze po wyborach na Węgrzech
15.04.2026 04:00
-
Relacja Michała Kokota: Zwycięstwo TISZ-y na Wę...
13.04.2026 14:43
-
Awantura o koty
13.04.2026 04:00
-
Armia czeka na zmianę władzy? Gen. Różański: Na...
11.04.2026 03:55