Mentionsy

8:10
8:10
12.06.2024 05:30

Europa po wyborach - gambit Macrona, porażka Scholza i nowy gracz na Węgrzech

Łukasz Grzymisławski, redaktor "Wyborczej" rozmawia z Piotrem Burasem, dyrektorem warszawskiego biura Europejskiej Rady Spraw Zagranicznych (ECFR), ekspertem do spraw polityki europejskiej i Niemiec o europejskim krajobrazie po wyborach do Parlamentu Europejskiego. Czy Europa będzie prawicowa? O czym świadczy wysoki wynik AfD w Niemczech? Dlaczego prezydent Francji Emmanuel Macron zdecydował się na rozwiązanie rządu po porażce swojej partii w wyborach do PE? Czy kończy się era Viktora Orbána? Dlaczego frekwencja podczas tych wyborów była niska? Więcej podcastów na: https://wyborcza.pl/podcast. Piszcie do nas w każdej sprawie na: [email protected].

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 9 wyników dla "AFD"

W tym roku jeszcze były sondaże, które mówiły, że AFD, w zasadzie partia otwarcie faszystowska, może zdobyć ponad 20% głosów.

SPD miała w tych wyborach w zasadzie dwa cele, czyli partia kanclerza, żeby wyjść z nich silniejszą niż AfD.

Rzeczywiście AFD, czyli ta skrajna prawica, jest tutaj jednym ze zwycięzców tych wyborów, chociaż tak jak powiedziałeś, w stopniu może nie aż tak wielkim, jak można było się spodziewać, ale z drugiej strony, jeżeli sobie uświadomić, że przyczyną tego spadku

popularności AFD było to, że ujawniono nagrania, że ta partia planuje, czy opowiada się za programem reemigracji, czyli pozbycia się z Niemiec osób nieniemieckiego pochodzenia, że ta partia jest infiltrowana przez rosyjskie i chińskie służby specjalne, że jej główny kandydat w wyborach do Parlamentu Europejskiego był w zasadzie... Powiedzmy wprost, zapragnął rehabilitować członków SS.

Tam AfD stała się najważniejszą, w ogóle bez konkurencji partią, podczas gdy część tych partii mainstreamowych, jak Zieloni, czyli liberałowie, w zasadzie w ogóle na dobrą sprawę zniknęli ze sceny politycznej.

Powiedzmy, że jest to AfD bez pierwiastka faszystowskiego.

i wiele osób spodziewało się, że oni zabiorą bardzo dużo głosów właśnie AFD, ale okazało się, że najwięcej jednak napłynęło do tej partii wyborców z SPD, z partii kanclerza oraz z tej postkomunistycznej partii lewicy.

Czyli to nie jest tak, że ta partia jest jakąś taką bardzo silną alternatywą, znaczy jest alternatywą dla AfD, bo być może w innym przypadku, gdyby jej nie było, to te głosy poszłyby do AfD, ale to nie jest tak, że ten trzon wyborców AfD teraz przechodzi do partii trochę bardziej umiarkowanej niż właśnie skrajna prawica.

No i już w tej chwili pozycja w Niemczech, zarówno CDU, jak i AfD wezwały kanclerza do...