Mentionsy
Dzieje się! Rząd Tuska do remontu. Kto musi się bać najbardziej?
Ministrowie rządu Donalda Tuska walczą z powodzią i jej skutkami. W podcaście analizujemy kondycję obecnego rządu i pozycję jego poszczególnych ministrów. Kto z obecnych ministrów musi się obawiać o swoją przyszłość? Czy powódź przyspieszy zmiany w rządzie Tuska? W programie również o krótkiej karierze Marcina Kierwińskiego w roli posła do Parlamentu Europejskiego i jego powrocie do krajowej polityki. Omawiamy także zachowanie polityków partii Jarosława Kaczyńskiego w obliczu tragedii, która dzieje się w Polsce. Nie zabrakło również miejsca dla prezydenta Andrzej Dudy i komentarza do jego nadchodzącej wizyty w USA. Co wynika z tego, że Donald Trump odwołał spotkanie z polskim prezydentem?
Szukaj w treści odcinka
Ale PiS od razu ogłosił, że to w ogóle nie jest żaden sukces, bo przecież to są środki z Funduszu Spójności, więc w gruncie rzeczy, co to za wielkie halo.
Czy PiS ma rację?
To prawda, że to jest fundusz spójności, który był negocjowany za czasów Prawa i Sprawiedliwości, tylko nie mogę nie wspomnieć, że rząd PiS zablokował dostęp do tych pieniędzy, dlatego że myśmy mieli zablokowane nie tylko KPO, ale groziło nam także zablokowanie wszystkich innych funduszy unijnych z tego powodu, że tam już się pojawiła groźba uzależnienia jednak.
Dlatego ja dosyć tak krytycznie podchodzę do tych okrzyków Prawa i Sprawiedliwości, bo uważam, że gdyby dalej rządził rząd PiS, to nie wiem, czy w ogóle byśmy jedno euro z tych pieniędzy zobaczyli.
Po tę chwilę powiemy o tym, jak PiS reaguje na różne poczynania rządu, ale to sobie zostawmy na koniec.
Więc mam wrażenie, że akurat ta wypowiedź Donalda Tuska, rzecz jasna przez PiS akurat wyrywana z kontekstu.
Uważam, że temu się przypisuje zbyt duże znaczenie, bo uważam, że są kwestie, które są bardziej poważne i wymagają naprawdę... Na przykład Kłodzko.
I jeśli spojrzymy na wszystkie inne katastrofy naturalne, które pustoszą co pewien czas różne kraje, zawsze będzie można po nich napisać raport o zaniedbaniach, błędach i chyba najważniejsze, żebyśmy się czegoś nauczyli i żeby te procedury zostały usprawnione, bo obawiam się, że taką metalekcją z tego jest to, że będziemy mieli tego typu sytuacje coraz częściej.
No i potem kilka dni później podaje się do dymisji rzecznik, który nie ma z tą sprawą nic wspólnego, bo rozumiem, że ten wpis, który pojawił się na koncie ministerstwa na portalu X, to był po prostu powtórzeniem tego, co wcześniej ogłosiła pani minister.
I właśnie symptomatyczne dla mnie było to, że w zasadzie temat powodzi, chociaż już od piątku był sztab kryzysowy i już była mowa o tym, pół rządu już pojechało tam do Wrocławia, to właściwie na tej demonstracji PiSu w ogóle nic o tej powodzi nie było.
Ale mnie się wydaje, że tutaj PiS popełnił fundamentalny błąd, już abstrahując od tego, czy PiS lubimy, czy lubimy rząd.
To znaczy krytyka była tak fundamentalna, że w pewnym momencie ludzie mieli poczucie i to nawet w niektórych wypowiedziach polityków PiSu ten wątek się pojawiał.
Słuchajcie, teraz musimy pomagać na rozliczenia, przyjdzie czas później, po czym zresztą ci politycy PiS dokonywali tych rozliczeń od razu, żeby było śmiesznie.
PiS właściwie od tej zasady odstąpił całkowicie, to znaczy taki atak trwał od samego początku, zresztą on przybierał dosyć absurdalne formy, bo o ile ja uważam, że tutaj, tak jak wspomnieliśmy, jest wiele kwestii, które można krytykować i zastanowić się, gdzie były błędy,
to w momencie, kiedy PiS wchodzi na scenę cały na biało i mówi, bo Tusk służy Niemcom i dlatego dopuścił do tego, że powódź zalała polskie miasta, no to właśnie tutaj dyskusja się kończy.
Widziałem jakiś kawałek, gdzie jeden z wielu kandydatów PiS na prezydenta Zbigniew Bogucki skandował Donald ma tołku, będziesz siedział na dołku.
Ale wracając do rzeczy poważniejszych, no to PiS...
PiS nie jest znany z tego, że umie z umiarem coś robić, więc również przy okazji powodzi tego umiaru nie było.
Zresztą PiS już powiedział wszystko.
Państwo policyjne, jak napisał Piotr Zaremba.
Ja tu chciałem przytoczyć dane, które rzeczywiście potwierdzą to, co powiedziałem, że PiS przegrzał tej firmy, która monitoruje ruch w sieci Data House Res Futura, która w poniedziałek pokazała, że 80% tego całego hejtu, które się pojawiło w sieci pochodziło właśnie ze strony Prawa i Sprawiedliwości albo sympatyków, albo ludzi deklarujących.
To jeszcze uzupełniająco, bo Michał Fedorowicz z tego kolektówu analitycznego Res Futura był w czwartkowym poranku Radiotok FM moim gościem i też zwrócił uwagę na to, że PiS jest oskarżany o brak empatii.
Potem zaczynają atakować i wyłącznie atakują, to jest taka zmasowana krytyka, a potem właśnie pojawia się ta próba niuansowania przekazu, na przykład Joachim Brudziński czy Janusz Kowalski piszą, teraz musimy się solidaryzować, pomagać ludziom, na rozliczenia tego rządu przyjdzie czas i rozliczymy, tylko że niestety PiS nie potrafi...
I ja mam takie poczucie, że w sumie to jest korzystne dla koalicji 15 października, czy generalnie dla rządu Tuska, że PiS w ten sposób się zachowuje.
To jednak powiedzmy dwa zdania, bo zaczęło się od tego, że PiS zaatakował wicemarszałkinię Monikę Wielichowską, która faktem jest, bo to trzeba powiedzieć wyraźnie, wspierała protesty mieszkańców, którzy nie chcieli budowy dodatkowych zbiorników retencyjnych w Kotlinie.
Tylko rzecz polega na tym, co PiS pomijał, że następnie wsparła tych mieszkańców Anna Zaleska, która ogłosiła, że nie będzie tych zbiorników, a minister Gróbarczyk, który w zasadzie to on, bo wszyscy się koncentrują na Zalewskiej i Wielichowskiej, a tak naprawdę to Gróbarczyk podjął tę decyzję, bo to była jego kompetencja i powiedział, że te zbiorniki są psu na budę.
I tutaj też wszyscy się przerzucają argumentami, a prawda jest taka, że zbiornik został zbudowany przez Platformę Obywatelską i przez PiS wspólnie na pograniczu obu kadencji.
Rzeczywiście trzeba PiSowi oddać, że w którymś momencie zmienił wykonawcę, bo tam coś nie szło, ale zbiorniki były już w 40% zbudowane i wykonawca się zmienił.
Tutaj PiS miał zresztą argumenty, bo na przykład Wojska Obrony Terytorialnej, które zbierały super teraz recenzje, to jest dzieło PiSu.
Ale to PiS właśnie to mógłby wykorzystywać.
Michał Piszko mówił tak.
Gdyby do tego spotkania doszło, no to byłoby złamanie pewnych takich niepisanych zasad o tym, że
Joe Biden, o czym pisała Gazeta Wyborcza, wygrał tam wybory w roku 2020 przewagą 80 tysięcy głosów, więc naprawdę... Polonia to jest 800 tysięcy osób bodajże.
Kongres PiSu.
No i też czeka na to, kto będzie kandydatem PiSu do zajęcia jego fotela, więc myślę, że on troszeczkę też czeka, jakie zapadną decyzje na Nowogrodzki i dla mnie przynajmniej jest trochę w takim uśpieniu.
Tym niemniej to jednak 20% składu delegacji PiS-ów w Europarlamencie.
Czyli te, które, jak rozumiem, pisał Michał Dworczyk.
Ostatnie odcinki
-
Co Fenicjanie mówią o współczesnym Libanie
23.02.2026 05:00
-
Szpieg w MON. Ppłk rez. Maciej Korowaj: Nie mam...
21.02.2026 05:00
-
Sławek Kamiński o kulisach pracy fotoreportera
20.02.2026 05:00
-
Montownia czy industrialny hub? Jak wygląda pol...
19.02.2026 05:00
-
Tak PiS i Karol Nawrocki igrają z naszym bezpie...
18.02.2026 05:00
-
Co dalej z NATO po konferencji w Monachium
17.02.2026 05:00
-
Benzodiazepiny. Uzależnienie zaczyna się u lekarza
16.02.2026 05:00
-
Rosyjscy sportowcy może i są przeciwko wojnie, ...
14.02.2026 05:00
-
Dlaczego uwaga to dziś towar deficytowy?
13.02.2026 05:00
-
„Przekształcamy rocznie kilka tysięcy umów”. Sz...
12.02.2026 05:00