Mentionsy

8:10
8:10
09.05.2024 04:00

Duży Format: Egzorcyzmy trwały 2 lata. Gdy nie chciała się modlić, ciotka głodziła i zamykała Irenę

Z okazji 35. urodzin "Wyborczej" wracamy do naszych głośnych reportaży, które poruszyły czytelników. Dziś Marcin Wójcik wraca do bohaterki reportażu "'Fajne cycki, niezła dupa'. Jak ksiądz egzorcysta zgotował piekło nastolatce" (https://wyborcza.pl/duzyformat/7,127290,22886271,fajne-cycki-niezla-dupa-jak-ksiadz-egzorcysta-zgotowal.html). Po publikacji prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie wykorzystania Ireny, ale powołując biegłą związaną z Radiem Maryja. Na podcast zaprasza Aleksandra Zbroja.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 11 wyników dla "M."

Tymczasem my zostajemy w Polsce, zostajemy w kościele, konkretniej w kościele katolickim i pomyślałam sobie, Marcinie, że zacznę tę rozmowę od takiego pytania, ale właściwie od prośby, żebyś nam wyjaśnił, czym jest modlitwa o uwolnienie i czy ona jest tożsama z egzorcyzmem.

To znaczy jest nastolatka, nastolatek, który pluje pianą, który rzuca meblami i dzielny ksiądz, który modli się nad opętanym.

Ale właściwie zaczęło się od tego, że Irena zapisała się do oazy Ruch Światło-Życie przy parafii pod wpływem koleżanki, która zaprowadziła ją tam.

Ksiądz M. całował ją w usta.

Inny ksiądz, kolega M., był szczególnie brutalny.

To ją przeraziło, dlatego że podczas tego okresu egzorcyzmu w czasie tych dwóch lat ona też mieszkała na plebanii u tego egzorcysty pod jego okiem.

No właśnie, bo ty razem z Ulą Jabłońską, wy pojechaliście do księdza M. Ksiądz zresztą zarzucił Urszuli, że ćwiczy jogę i tutaj ja umyślnie użyłam tego słowa, że zarzucił, no bo on stwierdził, że nasza redakcyjna koleżanka jest pod wpływem złych duchów, bo uprawia jogę.

Przypomnijmy, że ten reportaż ukazał się w 2018 roku, a ksiądz M. przestał być egzorcystą w grudniu 2022 roku.

Czyli przez tyle lat jeszcze po tym reportażu, po tym jak kuria dowiedziała się o sprawie, jeszcze przez kilka lat był egzorcystą diecezjalnym.

Wiesz, ktoś by mógł powiedzieć, że historia, którą opisaliście, historia Ireny jest wyjątkowym przypadkiem.

Zbadał to choćby przywołany przez ciebie Paweł Kostowski w filmie dokumentalnym.