Mentionsy
Dlaczego z Facebooka zniknęły obrazki w postach wydawców
20 września Facebook przestał wyświetlać w aplikacji zdjęcia i leady artykułów dziennikarskich. Zamiast obrazka i krótkiego opisu, w serwisie pojawia się tylko tytuł i adres URL. Dlaczego platforma zdecydowała się na walkę z mediami w Polsce? O tym, czy to bardziej firmy takie jak Meta czy Google potrzebują wydawców, czy na odwrót, rozmawiają Aleksandra Sobczak, wicenaczelna "Gazety Wyborczej" i Bolesław Breczko, dziennikarz technologiczny serwisu Wyborcza.biz. Więcej podcastów na: https://wyborcza.pl/podcast. Piszcie do nas w każdej sprawie na: [email protected].
Szukaj w treści odcinka
proces, aż doszło do tego, że ludzie tak, przestali kupować gazety, przestali wchodzić na strony główne tych portali, przestali oglądać reklamy, więc wydawcy przestali zarabiać na reklamach, a cała kasa z reklam w internecie, przynajmniej większość, szła do Facebooka i do Google'a.
Tutaj akurat Google więcej zarabia, ale Facebook też jest w tym duopolu znacznym.
Facebook, Google i inni muszą odpalać część przychodów z reklam, między innymi wyborczej, czy wszystkim wydawcom w Polsce.
I to się oczywiście nie podobało, nie podoba Facebookowi i Google'owi i innym, że coś, co mieli do tej pory za darmo, to teraz muszą płacić.
A co z Googlem?
A tutaj za rogiem czai się Google, który też ma jeszcze większy kawałek tego tortu, jeżeli chodzi o wpływy z reklam.
który, jak wiemy z różnych raportów, które wyciekły, działa na rzecz stworzenia takiego ekosystemu zero-click, żeby użytkownik nie musiał opuszczać Google'a.
Że teraz się wpisuje w Google jakieś pytanie i wyskakują informacje tu z Wikipedii, tu z jakiegoś artykułu, tu skądś tam, ładnie ułożone, już wszystko wiadomo.
a jeszcze pracuje nad sztuczną inteligencją, która będzie omawiać jakieś wydarzenia, problemy, więc w ogóle już nie trzeba będzie wychodzić z Google'a.
No wiadomo, że Google lepiej się dogaduje.
Google tutaj chyba wydaje się mieć trochę więcej woli do jakiejś współpracy, ale też protestował przeciwko polskim przepisom, więc to nie jest przesadzone.
Google jest większym zagrożeniem.
Cieszy mnie taki przykład z Kanady, że da się dogadać Unia Europejska jako silny organizm, też będzie miała jakieś przełożenie w tych negocjacjach, natomiast przeklik z Google'a jest dużo większy niż przeklik z Facebooka i innych serwisów społecznościowych, więc to tak rynkowo jest po prostu dużo większe zagrożenie, ale z drugiej strony Google przez lata, i to też ostatnia
No zresztą po to została wyszukiwarka stworzona i ja myślę, że Google nie będzie chciał zabić krowy, którą doi.
No bo przecież nawet najlepszy AI Google'a na czymś musi się paść, tak?
Wiele razy się nad tym zastanawiałem i doszedłem do takiego wniosku, że mamy tutaj nowy rodzaj monopolu, bo to się normalnie odnosi do zasad rynkowych i tam gdzieś w Stanach Google został oceniony jako monopolista na rynku reklamy internetowej, ale tutaj mamy z jednej strony Google'a, z drugiej Facebooka mają prawie że monopol na informacje.
Nie można Google'a rozbić za to, że jest monopolistą na rynku wyszukiwarek informacji, bo to jakby nie podlega przepisom.
Ostatnie odcinki
-
Co Fenicjanie mówią o współczesnym Libanie
23.02.2026 05:00
-
Szpieg w MON. Ppłk rez. Maciej Korowaj: Nie mam...
21.02.2026 05:00
-
Sławek Kamiński o kulisach pracy fotoreportera
20.02.2026 05:00
-
Montownia czy industrialny hub? Jak wygląda pol...
19.02.2026 05:00
-
Tak PiS i Karol Nawrocki igrają z naszym bezpie...
18.02.2026 05:00
-
Co dalej z NATO po konferencji w Monachium
17.02.2026 05:00
-
Benzodiazepiny. Uzależnienie zaczyna się u lekarza
16.02.2026 05:00
-
Rosyjscy sportowcy może i są przeciwko wojnie, ...
14.02.2026 05:00
-
Dlaczego uwaga to dziś towar deficytowy?
13.02.2026 05:00
-
„Przekształcamy rocznie kilka tysięcy umów”. Sz...
12.02.2026 05:00