Kim była "MARY ANDERSON"?
W październiku 1996 roku w hotelu Vintage Park w Seattle pod nazwiskiem Mary Anderson zameldowała się kobieta w średnim wieku. Gdy obsługa weszła do jej pokoju 2 dni później, kobieta leżała martwa na łóżku. Szybko okazało się, że nazwisko, które podała w recepcji było fałszywe. [email protected] instagram.com/wpolmroku/ Źródła: https://www.thestranger.com/seattle/the-scent-of-bitter-almonds/Content?oid=5398 https://nieman.harvard.edu/stories/whys-this-so-good-no-73-carol-smith-and-the-cipher-in-room-214/ https://theunidentified.createaforum.com/washington-104/''mary-anderson''-wf-30-50-suicide-at-hotel-vintage-park-in-seattle-wa-9-oct-199/20/ https://truecrimesocietyblog.com/2021/06/14/the-cyanide-suicide-of-mary-anderson/ https://ciphermysteries.com/2015/09/20/the-cipher-in-room-214 https://www.archiwumzbrodni.pl/kobieta-widmo-z-biblia-kim-byla-samobojczyni-z-pokoju-214/ https://unidentified.wikia.org/wiki/Mary_Anderson https://en.wikipedia.org/wiki/Mary_Anderson_(decedent) https://unresolved.me/mary-anderson
Kobieta nie poprosiła jednak konkretnie o ten pokój. Ten pokój po prostu był wolny, więc został jej przydzielony. Podczas meldunku podpisała się jako Mary Anderson. Nikt nie zauważył aby w jakikolwiek sposób się zawahała przy wpisywaniu tego nazwiska. Na jej bagażu nie było również plakietek z nazwiskiem. Jej adres i numer telefonu wskazywały na to, że pochodziła z Nowego Jorku. Adres odpowiadał Queens, a numer telefonu Manhattanowi. Później okaże się, że zarówno adres, jak i numer telefonu były wymyślone. Na tym etapie jednak nikt z personelu hotelu nie miał jednak żadnych przesłanek do tego, aby cokolwiek podejrzewać.
Dwa dni później doba hotelowa tajemniczej Mary Anderson skończyła się, jednak kobieta nie wymeldowała się. Kiedy minęło południe, kierownik recepcji poprosił chłopaka, który rozwoził bagaże do pokoi, aby zajrzał do niej. Gdy zapukał do jej drzwi, nie usłyszał jednak żadnej odpowiedzi. Drzwi były zamknięte jednak w taki sposób, że było pewne, że ktoś jest w środku. Pomyśleli więc, że być może ktoś, kto jest w środku ma bardzo głęboki sen lub może jakąś wadę słuchu. Tak więc ten chłopak, który rozwoził bagaże wrócił do recepcji, opowiedział o tym, co się stało, a następnie kierownik recepcji wraz z portierem i konserwatorem poszli do tego pokoju, aby otworzyć zamek.
Jednak jeżeli spojrzymy na to z tej strony, że mogła czytać Psalm 22, może to świadczyć o tym, że była w naprawdę złym stanie psychicznym. W pokoju kobiety nie było niczego, po czym można by ją zidentyfikować. Nie było tam jej dokumentów, portfela czy kluczy. Śledczy zaczęli uważać, że mogła pochodzić ze wschodniego wybrzeża ze względu na adres i numer telefonu zapisany w recepcji. Obie te dane były nieaktualne, jednak mogły wskazywać na to, że kobieta miała jakieś pojęcie o tym, jakie tam są adresy i numery telefonów. Mary Anderson miała przy sobie lekarstwa na receptę, jednak z buteleczek oderwała etykiety, tak aby nie widniały na nich jej prawdziwe dane.
Tymczasem policja prowadziła śledztwo. Ponieważ posiadano jej ubrania i kosmetyki, postanowiono prześledzić to, w jakich sklepach mogły zostać kupione. Oczywiście okazało się to wręcz niemożliwą do zrealizowania misją i ostatecznie nie przyniosła żadnych odpowiedzi. Jak zapewne wiecie, twarz po śmierci trochę się zmienia. Tak więc zatrudniono artystę, który namalował jej twarz tak, aby mogła wyglądać tak jak za życia. Zdjęcie to opublikowano w różnych mediach, jednak nie zgłosił się nikt z jej rodziny, sąsiadów czy znajomych, pani ekspedientki w sklepie czy ktokolwiek, kto mógł ją znać. Wiek Mary Anderson oszacowano na 33-45 lat, bardziej w tej górnej granicy.
Być może pracowała dla wywiadu? Czy była szpiegiem? Starano się również ustalić jej stan psychiczny tuż przed popełnieniem morderstwa. Oczywiście nikt nie wie, co dokładnie ta kobieta czuła i myślała. Jednak wciąż możemy mieć różne podejrzenia. Profesor Hulling z Uniwersytetu w Seattle twierdzi, że sama niewidzialność kobiety może być wskazówką. Profesor uważa, że w pewnym wieku kobiety mogą czuć się niezauważone. Kobiety w takim wieku jak właśnie Mary Anderson Zaczynają zauważać, że ich wygląd się zmienia. A z kolei nie są również w takim wieku, aby być uważane za kobiety starsze czy też babcie.
I przez to mogą czuć się zagubione w społeczeństwie, które dosyć płytko czasem ocenia wartość kobiet. Sam pseudonim Mary Anderson może być wskazówką. Mary Anderson to kobieta, która wynalazła wycieraczki do przedniej szyby w 1905 roku. Być może była to ironia, wybranie imienia kobiety, na której wynalazek patrzymy codziennie i nie zwracamy na niego większej uwagi. A być może był to tylko przypadek i samobójczyni nawet nie wiedziała, kto wynalazł wyciareczki. Z kolei profesor socjologii Pepper Schwartz, który pracuje na Uniwersytecie Waszyngtońskim, twierdzi, że dla obu płci wiek średni to czas radzenia sobie z nagromadzonymi problemami życiowymi, takim bagażem doświadczeń.
Jednak na to również nie mamy żadnych dowodów. Inna teoria głosi, że kobieta mogła być szpiegiem. Wyjaśniałoby to, dlaczego wciąż nie udało ustalić się jej tożsamości. Niektórzy uważają, że jej uroda była dość wschodnioeuropejska. A jak wiadomo, jak szpieg, to musi być z Rosji. Oczywiście, jeżeli była szpiegiem, to pewnie nigdy się o tym nie dowiemy. Jednak w jakiś sposób wyjaśniałoby to, dlaczego nikt z jej rodziny czy przyjaciół się nie zgłosił. Z drugiej jednak strony, kobieta bardzo dobrze znała język angielski i nie miała żadnego zauważalnego akcentu. Kobieta w swoim liście pożegnalnym napisała, że nie ma żadnych krewnych.
Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Podsumowanie zagadki o Mary Anderson i jej samobójstwie w hotelu.
Opis zdarzenia, miejsca i okoliczności samobójstwa Mary Anderson.
Przegląd badań i teorii związanych z samobójstwem Mary Anderson.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
W październiku 1996 roku w hotelu Vintage Park w Seattle pod nazwiskiem Mary Anderson zameldowała się kobieta w średnim wieku. Gdy obsługa weszła do jej pokoju 2 dni później, kobieta leżała martwa na łóżku. Szybko okazało się, że nazwisko, które podała w recepcji było fałszywe.
instagram.com/wpolmroku/
Źródła:
https://www.thestranger.com/seattle/the-scent-of-bitter-almonds/Content?oid=5398
https://nieman.harvard.edu/stories/whys-this-so-good-no-73-carol-smith-and-the-cipher-in-room-214/
https://theunidentified.createaforum.com/washington-104/''mary-anderson''-wf-30-50-suicide-at-hotel-vintage-park-in-seattle-wa-9-oct-199/20/
https://truecrimesocietyblog.com/2021/06/14/the-cyanide-suicide-of-mary-anderson/
https://ciphermysteries.com/2015/09/20/the-cipher-in-room-214
https://www.archiwumzbrodni.pl/kobieta-widmo-z-biblia-kim-byla-samobojczyni-z-pokoju-214/
https://unidentified.wikia.org/wiki/Mary_Anderson
https://en.wikipedia.org/wiki/Mary_Anderson_(decedent)
https://unresolved.me/mary-anderson