Coaching
Rozmawiam dziś z Krzysztofem Matejekiem o tym: - czym właściwie jest i jednocześnie nie jest coaching - o wyobrażeniach ludzi na ten temat - jak wyglądało edukacyjne przygotowanie do bycia profesjonalnym coachem - jakie były motywacje zostania coachem i jak ta cała przygoda wpłynęła na życie mojego rozmówcy - jakich jest kilka narzędzi, którymi operuje coach Nocne bloki: - Call out my name - The Weeknd - Narodziny mistrza - Boris Becker
I dużo ludzi właśnie kojarzy coaching z czymś, co nie do końca tym coachingiem jest. To znaczy z tak zwanymi coachami, tak? Czyli... Names mentioned. Names mentioned. Names mentioned. Może nie indywidualno, bo można też w grupie pracować, ale pracą taką z człowiekiem, trochę właśnie podchodzącym pod takie rzeczy związane z psychologią, psychoterapią, gdzie po prostu z kimś się pracuje nad jego różnymi celami, niekoniecznie właśnie tak związanymi, jak dużo ludzi myśli.
Można to robić w sesjach. Tych sesji może być tyle, ile potrzeba. No i po prostu się pracuje z daną osobą i to jakby, tak jak mówiłaś, nie polega też na tym, żeby dodawać coś od siebie, tylko być po prostu takim lustrem, czyli odpowiednio jakby poprzez zadawanie pytań otwartych i zamkniętych tą daną osobę, z którą pracujemy, czy tą grupę osób Naprowadzić, nawet nie naprowadzić, bo to nie my naprowadzamy, tylko ta osoba sama się jakby naprowadza, w którym W którą stronę iść i gdzie ta odpowiedź na jej problem, na jej pytania leży.
Autocoaching tak zrobić, gdzie powiedzmy sami sobie możemy nawet w myślach, ale najlepiej na głos, bo to też ma inną moc, jeżeli coś wypowiemy na głos niż w swoich myślach. Odpowiedzieć sobie w jakichś takich trudnych sytuacjach, czy właśnie w jakichś takich sytuacjach, gdzie nie wiemy jaką decyzję podjąć. I ja też tak mam, gdzie po prostu możemy sobie zadać pytania takie wewnętrzne, czy w danym problemie, nie wiem, nawet z perspektywy trzeciej osoby, gdyby to nie dotyczyło nas, bo jednak To też jest właśnie inaczej i w tym pomaga coaching, że czasami my sami jak mamy podjąć jakąś decyzję albo coś zmienić, jesteśmy wiadomo bardzo subiektywni, a takie spojrzenie z boku daje nam jednak
Jakby my dochodzimy do jakichś wniosków wtedy. Dlatego tak jak powiedziałem i na czym to się opiera, że taki dobry coach powinien być takim lustrem, gdzie on nie ocenia, nie używa swoich przekonań, doświadczeń, tylko tak jakbyśmy mówili do tego lustra, czyli po prostu sami sobie odpowiadali na jakieś swoje Problemy sami siebie naprowadzali, a coach jest taką właśnie osobą, która no tak dosyć powiedzmy pasywnie obserwuje, w cudzysłowie pasywnie, bo jednak musi trochę działać i obserwować właśnie jakieś słowa i działania werbalne i niewerbalne i że tak powiem w odpowiedni punkt czasami po prostu uderzyć, żeby
No, dana osoba w dobrym kierunku poszła, więc no jest taka pasywna postawa, ale jednak trzeba czasami po prostu wiedzieć, jak to pytanie zadać, jak poprowadzić tą rozmowę, żeby tej osobie no nawet ułatwić po prostu to, żeby ten cały proces Wiesz co, mnie zastanawia tylko, że czasami po prostu my gdzieś tam w swoim życiu tak się zakręcimy w naszych emocjach, w naszych myślach, że nie jesteśmy w stanie kompletnie nie dość, że zadać pytania, to tym bardziej sobie odpowiedzieć. Więc zastanawia mnie jakby ten dysonans pomiędzy tym, że my nie jesteśmy w stanie sobie w ogóle jakby dojść do tej odpowiedzi, A tego, że przy danej osobie, odpowiednio prowadzeni, jesteśmy w stanie dojść do odpowiedzi i jesteśmy w stanie dojść do rozwiązań na bardzo trudne sytuacje życiowe.
No bo to też jest związane z tym, właśnie z taką, właśnie jaka jest rola coacha, też obserwowaniem tej osoby, z którą się pracuje, na te jej znaki werbalne, niewerbalne, ponieważ czasami nie jesteśmy sami świadomi niektórych rzeczy i tak jak mówisz, że zadajemy sobie jakieś pytania, ale 90% z tych pytań nie ma totalnie znaczenia dla danej sytuacji, tylko my, nie wiem, szukamy jakichś wymówek, nie wiem, nie pójdę na siłownię, bo dzisiaj pada, nie zrobię tego, bo coś tam i właśnie zadaniem coacha jest wśród tych naszych, nie wiem, tysięcy wewnętrznych pytań i jakichś tam dylematów. Znaleźć taką rzecz, która tam powiedzmy, bo tak jak właśnie mówiliśmy na początku, ta odpowiedź jest ukryta w nas samych, ale często my po prostu to jakoś zagłuszamy czymś, właśnie takimi jakimiś bezsensownymi pytaniami i właśnie rolą coacha jest znaleźć tą...
To jedno właściwe pytanie i tą jedną właściwą odpowiedź, gdzie po prostu często ta odpowiedź jest nawet bardzo jakaś prozaiczna i oczywista, tylko my po prostu za bardzo analizujemy, tak jak mówiłeś, za dużo tych pytań sobie zadajemy, bo boimy się tego, że Podejmiemy złą decyzję albo jakąś decyzję, która powiedzmy wpłynie na nas czy na kogoś innego negatywnie, a często ta decyzja jest najlepsza i wcale nie wywoła żadnego negatywnego skutku, tylko sprawi, że po prostu pójdziemy w tym kierunku co trzeba i Ale tak jesteśmy też skonstruowani, że jednak często się boimy, tak jak się mówi o tym wyjściu z tej strefy komfortu tak zwanej, że właśnie patrzymy na wszystko dookoła, nie patrzymy na to, co jest dla nas dobre, tylko co inni jakby nam mówią, że dla nas jest dobre i co innym się wydaje, co jest dla nas dobre, a niekoniecznie tym dla nas jest.
Było dużo takich sytuacji i to nie tylko takie sytuacje jeden na jednego, ale też takie właśnie grupowe, gdzie przychodzili ludzie właśnie tacy bardzo, nie mogę określić, nawet nie zamknięci, ale może tacy z jakimiś takimi uprzedzeniami nawet właśnie co do tych studiów i jakimś takim, no tak jakby my mamy takie te maski, że niektórzy byli z takimi maskami, gdzie mieli Wiadomo, też jakieś stanowiska powiedzmy dyrektorskie w jakichś firmach, korporacjach, gdzie na co dzień wiadomo, oni są też przyzwyczajeni, że muszą tam powiedzmy jakąś rolę w życiu grać i przychodzili właśnie też z takim nastawieniem, że oni tu są powiedzmy, nie wiem, może nawet nie służbowo, ale że
No, wrażliwym i właśnie postarać się jakby zrozumieć tą drugą osobę, nie tylko uważać, że my jesteśmy powiedzmy My zawsze mamy rację i nam się wydaje, że wszystko wiemy najlepiej i że wiemy o tej osobie też, jak się często mówi, że innym się wydaje, że znają nas lepiej niż my sami, a tak nie jest, więc właśnie trzeba po prostu postarać się zrozumieć tą drugą osobę. To właśnie ta empatia, że trochę weź w jej buty, a nie oceniać ją przez naszą perspektywę, przez nasze jakieś tam przekonania i jakieś Uważanie, że to, co my wiemy, to, co nam się wydaje, jest jakąś tam świętą, jedyną prawdą, bo wszyscy jesteśmy omylni i często rzeczywistość nie wygląda do końca tak, jak nam się wydaje.
Jaką, nie wiem, jest w pracy, czy, bo często właśnie, nie wiem, się rozmawia o jakichś błahych rzeczach, o, nie wiem, hobby i tak dalej, co się robi w wolnym czasie, a bardzo często ludzie mają podobne jakieś zainteresowania, ale żeby kogoś tam, nie wiem, no poznać, no to też tak lepiej, no to trzeba z nim więcej właśnie czasu spędzić, więcej tak jak właśnie też coaching na tym polega, zadawać mu pytania, a nie tylko Myślę o tym, co my chcemy powiedzieć, ale też tę drugą stronę wysłuchać, bo często jest tak, że mamy milion rzeczy do powiedzenia komuś, a nie słuchamy tej drugiej strony. A właśnie to też mnie nauczyło, żeby tę drugą osobę słuchać i właśnie tak jak poznaję kogoś i na co dzień to staram się
Zapisałam tak. Brak jasnych celów, narzucanie własnego zdania, wchodzenie już w terapię, przerywanie, brak aktywnego słuchania, branie odpowiedzialności za pracę nad celem, a za to odpowiada klient i brak komunikatu zwrotnego, brak konfrontacji. Czy coś Ci się jeszcze nasuwa na myśl, jeżeli chodzi o... Czy mnie jest? Tak jak mówiliśmy, tym doradzaniem też na pewno nie jest mówieniem, co dana osoba, co my uważamy, co powinna zrobić, czyli takie sugerowanie czegoś takiego właśnie, co jest też na pewno ciężkie właśnie, narzucanie jakichś swoich, my to też właśnie się uczyliśmy tak zwanej mapy swojej, gdzie po prostu my mamy jakieś
Jest fantastyczny, jest niesamowicie zrobiony. Polecam całość sobie przesłuchać, jest wspaniały. I jedną piosenkę, którą chciałabym Wam serdecznie polecić, to jest piosenka, która jest pierwszą piosenką na tym koncercie. I ona nazywa się Call Out My Name. I ona jest z albumu z 2018, który się nazywa My Dear Melancholy. Ci, co mnie znają, to oczywiście wiedzą, że lubię melancholię i tak dalej. No po prostu szczególnie na tym koncercie ta piosenka jest niesamowita, jest tak emocjonalna, jest niesamowita i nie dość, że mam wrażenie, że tak aż dotyka, aż
Pokazano wszystkie 12 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Rozmawiam dziś z Krzysztofem Matejekiem o tym:
- czym właściwie jest i jednocześnie nie jest coaching
- o wyobrażeniach ludzi na ten temat
- jak wyglądało edukacyjne przygotowanie do bycia profesjonalnym coachem
- jakie były motywacje zostania coachem i jak ta cała przygoda wpłynęła na życie mojego rozmówcy
- jakich jest kilka narzędzi, którymi operuje coach
Nocne bloki:
- Call out my name - The Weeknd
- Narodziny mistrza - Boris Becker