Mentionsy Mentionsy
po parysku
po parysku

#56 — SUPERMARKET

19.09.2026 ·32 min 35 s

Jaki jest ulubiony supermarket Zuzy? Czego wstydzi się kupować Jacek? Za jakim produktem tęskni Adam? I jaki sklep jest wrotami do piekła?W dzisiejszym odcinku rozmawiamy o codziennych zakupach, oceniamy paryski asortyment i dzielimy się  ciekawostkami oraz polecanym jedzeniem, które można przywieźć jako prezent. po parysku podcastmyśli · życie · okruszki— prosto z Paryża 🥐przy mikrofonie:Adam ChowańskiZuzanna Czołnowska

Zuzanna Czołnowska, Jacek. Powiem więcej. I nawet bezalkoholowe alkohole, czyli wina. Naprawdę? Nawet piwo bezalkoholowe też nie może być? Wszystko, co wymaga kontroli wieku przy kasie, w momencie zakupu. Ale piwo bezalkoholowe też wymaga kontroli? Nie wiedziałem tego. Tak, wielokrotnie, nie to, że ktoś mnie pyta, czy mam 18 lat, ale w kasach samoobsługowych po prostu wyskakuje guziczek, że kontrola.

Mnie co chwilę to spotyka. Więc radzę nosić dowód po takie sytuacje. Dobrze, że nie pijesz alkoholu. Nawet tego bezalkoholowego. Więc wszystko, co wymaga rzeczywiście kontroli, u mnie przynajmniej w niedzielę od południa No niestety, niestety. Nie zaszalejemy przy piwie 0%. A wiecie, że jeszcze takich ciekawostek supermarketowych to we Francji istnieją kasy, w których można sobie pogadać? Nie. Są specjalnie oznaczone. Co? Tak, są takie specjalne kasy, bo w obliczu tych wszystkich kas automatycznych i tego pośpiechu i wszystkiego... Że są takie bezduszne, tak? Tak, to też wymyślono, że w niektórych supermarketach powstały kasy takie właśnie bla bla, że możesz sobie porozmawiać.

Przychodzisz, w sensie, że pan czy pani tam pracujące cię obsługują normalnie, ale przy okazji też się porozmawiają. A, ja w ogóle myślałam o czymś innym. Myślałam, że są kasy samoobsługowe, gdzie siedzi po prostu jakiś robot i można do tego robota mówić. A, ty już chciałaś tak... Ja byłam jak w Jetsonach. Ja też tak pomyślałem, że z kasą tam, sava, sava. Nie, nie, że z ekranem gadasz, tylko nie, że jest osoba. Ja sobie myślę, jakie to smutne, nie, jakie w ogóle... Jaka przyszłość nas czeka w ogóle, upadek cywilizacji, a tu po prostu człowiek nam siedzi, tak? Jest tam pani, pan pracujący i sobie mają prawo porozmawiać, potraktować klienta tak bardziej ze spokojem i porozmawiać, trochę zagadać, no, więc jest taka alternatywa. Ale myślę sobie, że wasz pomysł, który teraz sprzedaliście, to może być warty sporo pieniędzy, żeby tak przy okazji sobie z kasą samousługową pogadać.

No jak już ludzi zabraknie, pracowników zabraknie, jak nas zastąpi sztuczna inteligencja. Ale wiecie ile osób rozmawia ze sztuczną inteligencją? Na początku, w ciągu dnia normalnie, żeby sobie tak pogadać. Ludzie terapię sobie robią, co jest w ogóle karygodne. Niektórzy mają w ogóle przyjaciół, robią sobie ze sztucznej inteligencji. No to ja chyba wybieram kasę, będę sobie z kasą gadać. Ale z kasą czy z panią Kasą? Z panią w kasie. No nie, no oczywiście. Chyba ci, że tam do ciebie zawsze te panie lubią zagadywać. No, wiem. Lgną do ciebie. Że czują, że tam... I na Facebooku i w życiu. Tak, tak. Ale jest taki sklep, który jest perfidny. Jest takim... Takimi wrotami do... Do piekła.

Musisz iść, napierać do przodu, do przodu. No i do kasy, i tam w kasie cię po prostu skasują. One często też są piętrowe w ogóle, schody prowadzą cię na piętro, później robisz jedną pętlę, drugą, to jest niesamowite. Normal na barbesie to jest przygoda. On jest fajny, no. Ale właśnie w normalu są takie rzeczy, których często nie ma właśnie w supermarketach czy nawet w aptekach, bo na przykład ja tam często chodzę po patyczki z bawełniany do uszu na przykład, które nie są papierowe, nie mają tej nasadki papierowej, tylko drewnianą. Więc jakby też są cały czas bio i można, jakby nie, ten plastik nie wchodzi, nie wchodzi żółwiom w oczy, a nie uszy, ale nie lubię po prostu tych papierowych, bo one się jakieś takie, nie wiem, wyginają za bardzo.

Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.