Mentionsy Mentionsy
po parysku
po parysku

#41 - BURDEL

16.05.2026 ·27 min 25 s · 10 rozdziałów

Co łączy Adama Mickiewicza, świętą Ritę, krzesło wstydu i lasek Buloński? BURDEL!W dzisiejszym odcinku rozmawiamy o burdelach, Burdelu (tym rzeźbiarzu!), hotelach na godziny, a także sklepikach z podtekstem i pretekstem. Poznacie też Marthe Richard – szpieżkę i wesołą wdówkę, która zamknęła paryskie domy uciech. Adam poleci parę knajp ulokowanych w dawnych lupanarach, Zuza zdradzi sekret tajemniczego różowego przewodnika, a Jacek opowie o burdelu w języku i domu. Po prostu niezły burdel w tym Paryżu!po parysku podcastmyśli · życie · okruszki— prosto z Paryża 🥐przy mikrofonie:Adam ChowańskiZuzanna CzołnowskaJacek Mulczyk-SkarżyńskiJesteśmy na Spotify, Apple Podcasts i YouTube.

21:57 · Obecne miejsca pracy seksualnej 2

Czyli w domyśle, jak nie ma takiej karteczki, to jest taki inny masaż. co myślę. Tak, więc to wszystko tak się obywa na takich, wiecie, półsłówkach i niedopowiedzeniach, takich sekretach, mrugnięciach okiem, esami, floresami, w nazwie ulicy. Kto ma wiedzieć, ten wie. Tak, ja wam powiem, że miałem taką przygodę w Warszawie, co prawda nie związaną z pracą seksualną, tylko że wszedłem do takiego sklepu i napisane było Happy Shop. I myślę sobie, okej, no taki... Fajny, radosny. No tak, ja myślę, dobrze, no, radosny Happy Shop, no to okej. I wszedłem i tak patrzę, no czemu, to taki dziwny jest ten sklep, tak trochę ciemno i tak, i tam kamienie sprzedawali i proszki.

Żeby sprawdzić ich, no, a ja po prostu niewinny, taki nieświadomy. Student, happy shock, to wejdę. Myślałem sobie, wiecie, tak wyglądało przyjemnie, no, więc, a ten, kto pewnie wiedział, to wiedział, no, więc widzicie, a to, że ja nie wiedziałem, to nie wiedziałem. No to taki masaż, to też cię może zachęcić i też tak wejdziesz. A dzień dobry, a jaki tu masaż? A gdzie? A pokaże pani? A czemu ten masaż kosztuje 300 euro na przykład za 30 minut? Jacek, ty potrzebujesz asystentki, ty nie możesz chodzić sam po mieście. Ja się czasami obawiam o ciebie, naprawdę. A już do Lasku Bolońskiego to też tam nie zajeżdżaj, bo a co tam pani ma w tej furgonetce? A mogę zobaczyć? Posprzątać? Bo ja tak porządek lubię. Dokładnie. Szczególnie, że wiecie, którzy chodzą z pieskami po tym parku, więc można pomyśleć, że z pieskiem bym poszedł.

Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.