Mentionsy Mentionsy
po co to eko
po co to eko

89. Od epizodów rozpaczy do trudnych form nadziei | Prof. Ewa Bińczyk

10.09.2025 ·49 min 24 s

No dobrze, Kochani, czas odłożyć na bok vege parówki i sojowe latte i zabrać się za prawdziwą dietę, która może uratować świat.Tylko 1% najbogatszych odpowiada za takie same emisje jak 2/3 ludzkości, a najbogatsze 10% za połowę emisji na całym świecie. Konsumujemy świat, przekraczając zdolność regeneracji jego zasobów, bogaci stają się coraz bogatsi, a inwestycje w paliwa kopalne to nadal 7% światowego PKB.– Epizody rozpaczy są w takiej sytuacji zrozumiałe – mówi prof. Ewa Bińczyk – ale są nam też potrzebne, żeby zobaczyć, co nie działa, co jest tylko pozornym działaniem. Jedną z najważniejszych rzeczy dziś jest zobaczyć, kto odpowiada za niszczenie świata. Część najbogatszych sama się tego domaga – o tym jest ruch "Tax Me Now" – opodatkujcie mnie teraz.Ze swojego epizodu rozpaczy wychylam się ku działaniu, do czego kolejny raz porywa mnie najbardziej charyzmatyczna osoba ze świata nauki, jaką dane mi było poznać – prof. Ewa Bińczyk.Słuchajcie i podawajcie dalej!💡 Polecam też poprzednią rozmowę (#88) z dr. Zbigniewem Bohdanowiczem, gdzie w nastroju "śmiech przez łzy" poruszamy podobne tematy.Notatki do odcinka znajdziecie na pocotoeko.pl

No mamy świadectwa, które nam pokazują, że jest odejście od ambicji Zielonego Ładu. Ja sama i inni badacze podpisują petycję do instytucji Unii Europejskiej, by nie tracić tego narzędzia, by ono nie rozmyło się całkowicie i nie rozpadło, bo z bardzo wielu rzeczy w szczegółach zaczynamy rezygnować w toku implementacji. a nie tędy miała to być droga. Natomiast strajki rolników, ale nie tylko w Polsce, to jest efekt przede wszystkim tego, że nie myśli się o tych wielkich zmianach, transformacji, której potrzebujemy ku zielonemu światu przez pryzmat taki, że im musi towarzyszyć takiej transformacji potężna akcja masowej informacji, przerobienia wyobraźni publicznej.

Czytam w opracowaniach ekonomistów ekologicznych de wzrostu, gdybyśmy wszystkie auta chcieli sobie przestawić na elektryki, to będzie, cytuję, game over dla biosfery, my nie mamy tylu zasobów, my musimy przestać jeździć autami, ale żeby przestać jeździć musimy inaczej budować miasta, inaczej musi wyglądać nasz tydzień pracy, cała struktura musi być inaczej przeprojektowana, dlatego... To uspołecznianie dla mnie antropocenu, to jest włączenie ludzi, którzy myślą o tej wielkiej zmianie społecznej, która mam nadzieję nas czeka zamiast barbaryzmu, bo alternatywą jest po prostu pójście w nacjonalizm i barbaryzm i rozkwit populizmów. Więc ci, którzy jeszcze mają te okruchy nadziei, nie opartej na urojeniach i samozadowoleniu i czekaniu, rozumieją, że my potrzebujemy przykładów i strategii, które nas uskrzydlą w tym aspekcie i to nie będzie bułka z masłem.

Więc to w ogóle... To niewyobrażalne jest. Dla mnie ważna jest taka teza, ona dobrze pokazuje, że własności prywatnej już nie trzeba w dzisiejszym świecie bronić. Ona ma się świetnie. Na przykład jak sobie popatrzymy na miliarderów, szykuje nam się ogromna fala wzrostu wielkich fortun, dlatego że 50% bogactwa światowego, super bogactwa, Nie wiem, czy Państwo sobie zdają sprawę, o czym my mówimy, kiedy mówimy o superbogactwie. Gdyby ktoś miał zarobić tyle, ile posiada w tej chwili Elon Musk, to musiałby od 20 lat do 65 roku życia zarabiać 2 miliony dolarów na godzinę. To są takie fortuny. I teraz mamy ruch pośród miliarderów, tak sminał, oni sami proszą, żeby ich opodatkować, rozumiejąc jak absurdalna jest tu sytuacja.

Natomiast szacuje się, że do 2045 roku życia... Na świecie bogactwo rzędu trzech razy PKB Stanów Zjednoczonych zostanie odziedziczone w ręce prywatne bez prawie zapłacenia podatków, więc my obudzimy się za dwie dekady z podwójną albo jeszcze większą ilością supermiliarderów, którzy psują nasz świat, tak jak Elon Musk i inni. W różnych wydarzeniach, w których biorę udział teraz kilka dni temu w Dąbrowie Górniczej odbywała się bardzo fajna konferencja, regeneracja. Doświadczam czegoś takiego, że są rozmowy, są tematy, w których słowo klimat nie pada nawet za często, ale mówi się o kryzysie demokracji, mówi się właśnie o rządach najbogatszych, o nierównościach, mówi się o potrzebach, czy wyczerpywaniu się tego modelu gospodarczego.

Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.