#348 Spotkać ducha
Zemsta Atsu w oklicach góry Yotei to niesamowicie dobrze wyglądająca i działająca przygoda która przyciąga rozgrywką, walką i eksploracją szczególnie na PS5 Pro. Spotkanie wiatrów z kolei mimo to że darmowe to przytłacza swoim rozmiarem i rozbudowaniem ale również błędami i dziwnym gameplayem. Poza tym newsy i premiery grudnia.
jak również DLC do Assassin's Creed Shadows, czyli Clubs of Awaji, szpony Awaji, które ja mam edycję kolekcjonerską, także też właśnie się zdziwiłem, że mam to dostępne od razu na PlayStation Store. Mogę to sobie ściągnąć, także trzeba będzie wrócić do Assassin's Creed Shadows. Mam tą grę splatynowaną, także tam w tym dodatku być może też nowe trofea trzeba zobaczyć. Także ta gra została zupełnie pominięta w tych wszystkich nagrodach, no trochę może niesłusznie, no trochę był wiadomo, koło tego tytułu dużo się ogólnie działo niedobrego, no ale w gruncie rzeczy to nie jest aż tak zła gra jak ją tak malują jakby w branży. No i tutaj na pewno ten dodatek warto sobie zagrać.
Gozo Sushi Ma 2, no można tak powiedzieć, ale tutaj zdecydowano się na inny podtytuł, w ogóle inna data historycznie. Czyli tak, gra ukazała się 2 października. Jest to tytuł ekskluzywny na PlayStation 5. Ja grałem na PlayStation 5 Pro, także tytuł wygląda naprawdę bardzo dobrze. Sucker Pump Studio jest oczywiście producentem, deweloperem, wydawcą jest oczywiście Sony. No i tutaj tak, gra akcji bardzo... podobna do Tsushima i do Shadows.
Tu można powiedzieć, że dostaliśmy w tym roku dwie duże gry feudalnej Japonii. Tutaj były właśnie z Shadows takie trochę mieszane uczucia ze względu na Jaskę, w ogóle na te dwie postacie. na to, że on jest czarnoskóry, na to, że jest takim tankiem, powiedzmy. Ta gra była też taka, no wiadomo, nie była zła, ale tutaj muszę powiedzieć, że Gozowioty jakby mi się spodobało bardziej. Co łączy te tytuły, to na pewno fabuła, ona jest bardzo podobna, czyli chodzi o jakby o główną bohaterkę Atsu tutaj ona jest motyw zemsty oczywiście i
Tutaj jest też taka, nie wiem kto od kogo tak naprawdę, można powiedzieć, że może nie kopiował, ale to tak wygląda, że to jest praktycznie to samo. Tutaj Asu ściga. Gra w ogóle dzieje się w 1603 roku, czyli to jest 300 lat po przygodach Jina z jedynki, czyli z Tsuchimi, bo tam to było 1303 rok powiedzmy, a tu jest 1603. To nie jest niby bezpośrednia kontynuacja, ale wiadomo, że jest podobieństwo. Czyli to jest 1603 rok, już pojawiają się też, tak jak było w Shadows, broń palna, którą do feudalnej Japonii przywieźli Portugalczycy, czyli kolonie, koloniści.
Gra dzieli się też na akty, czyli są bodajże chyba trzy akty. Na początku dosyć to się wszystko, powiedzmy, dłuży, a potem jakby przyspiesza i naprawdę dobrze jest ta fabuła poprowadzona, że ona taka jest naprawdę raz, że angażująca, raz, że nie przytłacza. Ta mapa też jest tak zrobiona, że nie ma tych kropek sami, raczej musimy to wszystko trochę znaleźć, czy coś nam się tam pojawia, jak ktoś coś powie. Czyli taka naprawdę mapa jest tak jakby narysowana takim fajnym, jak to powiedzieć, na takim, no normalnie na jakimś materiale, ale ona nie jest właśnie taka przytłaczająca, czy taka jakby rozległa, jak to jest w Assassinach, czy jak było w Shadows, gdzie wydawała się ta mapa nie za duża, a tak naprawdę też była bardzo, bardzo ogromna i nadźgana tych kropek.
Ten ray tracing daje radę, no bo jak wiadomo graficznie to nie jest taka grafika jakby super naturalna jak to było w przypadku właśnie Assassin's Creed Shadows, tylko jest to bardziej takie stylizowane, ale na pewno jest progres względem Tsushima. Wiadomo Tsushima to wyszła gra na czwórkę, później była edycja dopiero Game of the Year razem z dodatkiem z wyspą. I to była taka edycja specjalna też pod PlayStation 5, ale tutaj widać, że jest gra tylko robiona pod piątkę i to widać naprawdę, jak te zachody słońca, dziś zmienia się pora dnia, czy zaczyna padać deszcz, czy ten śnieg w górach, w ogóle śnieg też jest naprawdę fenomenalnie zrobiony. Te wszystkie odkształcenia na śniegu, czy liście, czy jazda koniem, która w takie...
Także jest dużo podobieństw ogólnie do Shadows, dużo do Tsushima, ale to jest taka po prostu jeszcze lepsza wersja Tsushima. Ja Tsushima też splatynowałem. Tutaj też mam nadzieję, że ta platyna mi się uda ją zrobić. Są te stojaki bambusowe. Także jest też co robić, a co też może pływać, tego pływania może nie jest za dużo, no to jedynie właśnie nie można nurkować, tylko to jakieś tam jeziorko, przepłynąć, coś, ono też się trochę tam męczy w tej wodzie, no ta woda jest, bo jest, mogłoby jej tak naprawdę nie być, nie ma jakiegoś pływania na łódkach, chyba, że ktoś tam nas gdzieś przewiezie. Także są jakiś taki system też takich, są jakieś takie odpowiedzi, ale to nie ma w ogóle znaczenia na fabułę, możemy coś tam powiedzieć komuś tam tak albo tak, dwa różne zdania do wyboru, ale to nie ma w ogóle znaczenia.
No ale fabularnie mówię, jest ten... Ta fabuła jest na pewno bardziej taka spójna i to wszystko bardziej lepiej gra niż to było właśnie w Shadows. No i co jeszcze? No i graficznie, no mówię, no naprawdę te zachody, zachody słońca czy księżyc jak na trawę, szczególnie bardzo dobrze też jest zrobiony HDR. Ta gra naprawdę momentami, jak jest dobre oświetlenie, to przede wszystkim, no mówię oświetlenie, to daje radę, czy właśnie w świetle księżyca jakieś takie te połacie terenu, czy te jakieś takie jakby wrzosowiska fioletowe, te rozległe takie rozlane od rzecza. jakieś te żółte kwiaty, czerwone, to jeszcze dochodzą właśnie te gorące źródła, że tak było to właśnie w Tsushima, że możemy sobie to Matsu wejść, ona tam powiedzmy się tak naprawdę rozbiera, jakby do naga wchodzi do gorącego źródła i tam rozmyślać można o kimś tam.
Są te takie malowidła, takie na touchpadzie można sobie malować jakby takim właśnie te... takie typowo japońskie te rysunki, one się później pojawiają w tym naszym domu. No to też jest forma znajdźki, czyli namalować zwierzęta i tak dalej. No to też jest w Shadow, to też było, że trzeba zaczalić się gdzieś tam na jakieś zwierzę, na jakieś czaple, czy na jakiegoś tam tygrysa, czy coś takiego i go namalować. Tylko to jest bardziej tutaj, mówię, wszystko jest tak wyważone, ze smakiem, tak nie przytłacza, to nie jest takie, żeby jeszcze przedłużyć specjalnie. tylko po prostu wszystko jest tak lepiej zrobione jakby tutaj Sucker Punch mimo, że jest to amerykański deweloper no to ma takie naprawdę wyczucie do tego wszystkiego i ta gra naprawdę im się udała sprzedaż też jest zadowalająca graficznie no mówię to jest też jeden z ładniejszych w ogóle tytułów
że po cichu po dachach tak jak to było w Shadows tylko bardziej tutaj Katana i ta walka naprawdę daje satysfakcję, jest dobrze zrobiona. Czuć siłę tych ciosów, DualSense bardzo dobrze zrobiony, udźwiękowienie całe to wszystko, jak to wszystko działa, czyli wchodzenie, wychodzenie z menu, przełączanie tych zakładek, tam nic nie przycina, nawet są takie detale, że jak deszcz pada w grze, to powiedzmy otworzymy mapę, to na tą mapę też kapie kapią te krople, tak jakby ona to otwierała na żywo gdzieś na dworzu. Także takie detale różne. Naprawdę warto się z tą przygodą zapoznać i po prostu odnaleźć i zemścić się na tej szóstce z J. Także ja na pewno grę polecam.
Pokazano wszystkie 10 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Zemsta Atsu w oklicach góry Yotei to niesamowicie dobrze wyglądająca i działająca przygoda która przyciąga rozgrywką, walką i eksploracją szczególnie na PS5 Pro. Spotkanie wiatrów z kolei mimo to że darmowe to przytłacza swoim rozmiarem i rozbudowaniem ale również błędami i dziwnym gameplayem. Poza tym newsy i premiery grudnia.