Mentionsy Mentionsy
ogórki
ogórki

#73 - Tydzień reklam Polski w Lidlu

30.08.2026 ·1 godz 19 min · 8 rozdziałów

Zapraszamy na nasze socjalmedia! Podcast: www.instagram.com/ogorki.podcast Inka: www.instagram.com/inka.music.official Kuba:  www.instagram.com/twojstary.ofisial Nasz TikTok: https://www.tiktok.com/@ogorki.podcast Czasówka:00:00 – 00:56 – Intro takie, że się mikrofon przekręcił00:56 – 01:15 – Co tam u was, bo u nas też01:15 – 08:23 – O jednej takiej co wpłacała hajs w żabce08:23 – 15:37 – Nowy gang w biedrze15:37 – 22:18 – Tydzień polski w Lidlu22:18 – 24:52 – KFC Oreo burger24:52 – 26:33 – Amerykanie myślą, że majeranek to polska kiełba26:33 – 30:23 – Amerykanie próbują być jesieniarami szybciej30:23 – 35:05 – Nie idź do tańca z gwiazdami, bo zdradzisz żonę35:05 – 36:38 – Dziecko z kartonu namedrop36:38 – 40:53 – Doda leczy ludzi żelkami40:53 – 51:12 – Najbardziej szalone projekty fanów Minecrafta51:12 – 54:39 – Co ten Spotify odwala54:39 – 55:58 – Ubisoft zapomniał wrzucić grę na Steama,a ludzie i tak ją kupili55:58 – 59:41 – Skolim połamany, ale pobożny59:41 – 01:00:52 – Krem do dupy do mordy01:00:52 – 01:03:31 – Ostatnia piosenka Dolly Parton już za 20 lat01:03:31 – 01:08:44 – Reklama Polski, ale w sumie to centrum Warszawy01:08:44 – 01:13:02 – Najbardziej wholesome kanał na YT01:13:02 – 01:16:27 – Inka ocenia Książula oceniającego jarmark01:16:27 – 01:18:06 – Kreatyna dla fit piwosza01:18:06 – 01:19:10 – Koniec piwka i ogórka

12:44 · Zakręt sklepów - Biedronka i Lidl 1

Kurde, dziwne, dziwne, niedobre. Czy nie mogli, przepraszam, mając collab z Oreo, zrobić lodów Oreo, szejka Oreo albo czegoś na słodko, bo przecież mają ofertę deserową, burger? Szkoda, że nie zrobili sosu do frytek. Ej, akurat... Dobra, to by akurat miało więcej sensu. Pamiętasz, jak gadaliśmy o tym, że ludzie sobie maczają frytki w szejkach i w lodach? To to by miało trochę więcej sensu, niż ziemniaki tłuczone z kawałkami Oreo w buce z pieczątką Oreo. No, w sumie frytki z KFC są tak niedobre, że dodanie Oreo by im nie zaszkodziło, więc może to jest jakiś pomysł. No cóż, ja na pewno nie skorzystam, nie pojadę jutro do Chin z tej okazji.

33:01 · Komentarze i trendy w mediach społecznościowych 7

Ja po nagraniu lecę to opatentować. No dobrze. Na dziwactwo wpadła też Doda ostatnio, bo wyobraź sobie, że Doda sprzedaje suplementy w postaci żelków. Nazywają się Hashigamis i jak sama nazwa wskazuje, są to żelki na Hashimoto. I ona, wyobraź sobie, dla tych, którzy nie wiedzą, Hashimoto to jest choroba tarczycy. I ona, fun fact, słabo fun, ale jest nieuleczalna. A Doda w swojej reklamie mówi, że wyleczyła sobie Hashimoto żelkami. Dlaczego nikt nie kontroluje takich rzeczy? Dlaczego służba zdrowia nie zajmuje się takimi scamami?

Bo ludzie zaczną, zakładam, nie robić researchu, kupować żelki i jeszcze nie daj Boże odstawią leki na to i zaczną brać zamiast tego żelki dody. I będą się dziwić, dlaczego ich stan zdrowia się pogarsza. Bo Dodo tam opowiadała, że ona jak dostała diagnozę, że ma Hashimoto, to ona powiedziała, że ona się nie będzie faszerować lekami, że ona to zrobi dietą i tak dalej, a potem właśnie stworzyła linię, linię żelków, lol, stworzyła linię żelków Hashigamis i wyleczyła sobie Hashimoto. Skoro i tak dobrze idzie, to niech może, to będzie paskudne co powiem, może niech wynajdzie cancer gummies i niech wyleczy więcej.

I teraz nie pamiętam, jak ona się nazywa, może ktoś skojarzy, ale było coś takiego, że ona twierdziła, że Jedzenie i picie to jest... Jemy i pijemy tylko dlatego, że jesteśmy od tego uzależnieni, a ludzie są stworzeni do czerpania energii życiowej ze słońca i ona już nie je i nie pije, tylko się żywi energią słońca i w pewnym momencie przestała nagrywać. Zastanawiam się, czy przeładowała się tą energią słoneczną, czy co. No ciekawe, czy żyje dalej. No właśnie. Jezus Maria, ludzie, idźcie do lekarza po prostu. Głupie są pomysły. Głupie są pomysły. Nie, w ogóle mnie to, wiesz, mnie to rozbija, że takie rzeczy są w ogóle dopuszczane do produkcji, że to jest reklamowane i nikt się tym nie zajmie. I tutaj drobna poprawka, ponieważ nastąpiła aktualizacja i podobno jakieś już zarzuty poleciały w stronę Dody, także no cóż, być może będzie ładne zakończenie tej sprawy, być może jednak możemy mieć jakieś ładne rzeczy.

A wiecie co jest dobre? Nie mówię, że wyleczy wam to Hashimoto, ale zdrowa dieta, ruch, sen. Podkast ogórki. To ja. Teraz dam ci wybór, bo jeden mam temat dotyczący fanów Minecrafta, ale nie szkalujący, tylko taki raczej pełen podziwu, a drugi mam temat około zwierzątkowy, który jest taki z gatunku, że zrobi ci się lepiej na serduszku. O! Dodajmy fanów Minecrafta na początek. Bo nic o tym nie wiem. Minecraft generalnie znany jest z tego, że jako gra Daję ci bardzo, bardzo, bardzo dużo dowolności. Tam sobie możesz zrobić dosłownie wszystko na tym etapie. I jakieś tam zbudować rzeczy albo coś tam sobie dodać po prostu, swoje własne autorskie rzeczy itd.

Ale to jest niesamowite, bo ludzie mają wolną wolę i wykorzystują ją do tego. To jest ciekawe. Słuchaj, to komputery w Minecrafcie to był taki próg wejściowy, nie? Aha, myślałem, że to już wszystko. Słuchaj, idąc dalej, jedna z nowszych rzeczy, bo to jakoś z miesiąc czy dwa miesiące temu się pojawiło. Ponownie, wykorzystując różne kolorowe bloki i to, że można je tam przesuwać i tak dalej w odpowiedni sposób, żeby się przemieszczały i zmieniały się kolory, ludziom się udało odtworzyć W formie animacji poklatkowej w Minecraft'cie całego Shreka. Cały film. Żeby było śmieszniej, za pomocą poduszek. Bo ostatnio do Minecraft'a dodano poduszki, na których można siadać. Te poduszki są kolorowe, bardzo łatwo się je przesuwa. Podobno do mechanizmów są jakoś bardzo łatwe do użycia. Ja akurat tego nie sprawdzałem, bo się nie znam, no ale widziałem autentycznie

A może niech się ponudzi chwilę, niech popatrzy przez okno. I na to odpowiedział Alex Hirsch, czyli twórca między innymi Wodogrzmotów Małych, który jest znany z tego, że dość mocno jedzie po AI. I mu odpisał coś na zasadzie, rewolucyjny pomysł, a może pogadaj sam ze twoim dzieckiem. No, bez kitu. Także śmiesznie. To jeszcze mam jedną krótką, śmieszną ciekawostkę okołogierkową. Ostatnio jest taki moment, że dużo nowych gier się zapowiada. Między innymi został zapowiedziany remake gry Heroes of Might and Magic 3, który wygląda jak bówno z dupy, ale ja nie o tym. Twórcy, czyli Ubisoft, wrzucili na Steama z tej okazji oryginalną wersję tej gry, która ma już 30 lat chyba w tym momencie, razem z dodatkami, bo wcześniej była tylko jakaś tam odświeżona wersja dostępna.

No i ludzie się rzucili, żeby kupić tą oryginalną wersję, nie? Tylko tak coś, podejrzanie, mało ta gra ważyła, nie? Bo tam było wymagane jakieś 20 kilo wolnej przestrzeni na dysku. To jest śmiesznie mało, nie? To jest jak jakiś obrazek. I co się okazuje? Geniusze z Ubisoftu zapomnieli wrzucić instalatora i kupowało się grę i dostawało się pusty folder. O nie, Jezu. I właśnie tak mnie to trochę zdziwiło, jak wszedłem na Steama i zobaczyłem, że Heroes of Might and Magic 3 z dodatkami, super kultowa absolutnie gra, szczególnie w Polsce i patrzę, praktycznie tylko negatywne opinie. Mówię, co się dzieje, nie? Wchodzę w recenzję, a tam, no kupujesz grę i nie masz gry. Już to chyba załatali, ale nie jestem pewny.

Pokazano wszystkie 8 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.