#5 - Kuba Rozpruwacz dopadł sowę z Duolingo
Zapraszamy na nasze socjalmedia!Podcast: https://www.instagram.com/ogorki.podcast Inka: https://www.instagram.com/inka.music.official Kuba: https://www.instagram.com/twojstary.ofisial To już piąty odcinek ogórków, a w nim m.in. o takim jednymPitbullu, co przyjedzie do Polski, o mrocznych tajemnicach oceanów i Kuby Rozpruwacza, a także parę słów o naszych wrażeniach z Remconu.
Kuba Rozpruwacz dopadł sowę z Duolingo. Names mentioned! Że cały czas musi coś wiercić? Nie no wiem, że pewnie tam ściany tłuką albo nie wiem co, ale po prostu cały czas. Neverending story. Nieważne. Hej! Posłuchałam ostatnio naszego poprzedniego odcinka. Jezu, jaka ja byłam zamulona. Byłam taka ospała i w ogóle gadałam trzy po cztery naprawdę.
Tak jest, polecamy się. Słuchaj Kuba, nie wiem czy słyszałeś, że Pitbull będzie w Polsce. Wow, Pitbull będzie w Polsce! Ale wiesz jakie to jest w ogóle wydarzenie gigantyczne? Znaczy tak, wiem o tym, że był wielki zachwyt tym, że będzie i wiem, że było wczoraj wielkie oburzenie o tym, jak Live Nation ogłosiło, że nie będzie drugiego koncertu. Tak, bo miał być, miał być koncert drugi i w ogóle była, słyszałam, że tak była przedsprzedaż przedsprzedaży, potem Kuba Rozpruwacz dopadł sowę z Duolingo. Names mentioned – Pitbull, Kuba Rozpruwacz dopadł sowę z Duolingo.
Żabnica, okej. Niewiele to ma wspólnego, moim zdaniem, z żabą, w sensie z wyglądu. Właśnie nie wiem czemu. Okej, no w każdym razie była sytuacja, że ta ryba wypłynęła na powierzchnię, prawie że. Kuba Rozpruwacz dopadł sowę z Duolingo. Names mentioned! No i znowu ludzie są podzieleni na dwa obozy, jak to zwykle bywa. Jeden obóz jest taki, że ludzie są przerażeni. Co się dzieje z tym światem? Dlaczego ona wypłynęła? To jest zapowiedź czegoś złego. Słuchajcie, to znaczy, że lewiaton też zaraz wypłynie.
Ludzie na podłodze siedzieli, no to faktycznie, to przekazam. Więc tutaj szpileczka ode mnie, ale generalnie... Nie, było fajnie, ale to faktycznie było słabe, że trzeba się było kitrać, gdzieś na podłodze siadać, żeby właśnie zjeść. No i chodzenie tyle godzin... Oj, ja do dzisiaj mam zakwasy. To też było męczące i właśnie przydałoby się więcej po prostu miejsc do siedzenia, żeby sobie nawet odpocząć chwilę, a faktycznie tego zabrakło. Kuba Rozpruwacz dopadł sowę z Duolingo. Names mentioned
Wiesz co jeszcze źle mówiłam? Nie, że całe życie, tylko przez długi czas myślałam, że Kukunamuniu to jest Kukumamuniu. I to też wiele, wiele lat o tym myślałam. Kukumamuniu. Kukumamuniu. I śmieją ze mnie niektórzy znajomi i mówią dalej do mnie, że mam jakieś Kukumamuniu. Nie słyszałem takiej wersji, ale... Kuba Rozpruwacz dopadł sowę z Duolingo. Names mentioned
I wyobraź sobie, że robiłam jej wszystkie z papieru. Wszystkie! Oglądałam każdy odcinek, zapisywałam sobie co one miały i rysowałam, wycinałam, miałam całą teczkę gadżetów od latowych agentek. I to było takie momentami kreatywne. Ja siebie podziwiam naprawdę, że ja to robiłam. Że jak one miały na przykład te paski, które strzelały i tam się gdzieś podczepiały na wysokościach, w sensie ta klamerka tam strzelała i... Kuba Rozpruwacz dopadł sowę z Duolingo.
Kuba Rozpruwacz dopadł sowę z Duolingo. Names mentioned! Może kwestia przyzwyczajenia, ale też mamy świetnych aktorów dubbingowych i już nie raz to udowadniali, więc super. No ja w ogóle zawsze marzyłam, żeby chociaż raz coś zdubbingować, żeby w jakiejś bajce. Najlepiej w ogóle ze śpiewaniem, żeby móc zaśpiewać, ale super by było kiedyś zrobić dubbing w jakiejś bajce. A wracając jeszcze do tych kostiumów na bal przybierańców, to
I miałam takie skrzydła i takie z piórami, takie wielkie, no niesamowite, niesamowite jak to wspomnę. Kurczę, muszę odgrzewać jakieś fotki. Na pewno mamy w albumach rodzinnych. To brzmi dobrze. Aż takich przybrań wyjątkowych w dzieciństwie nie miałem. Poza tym, jak na pierwszym roku przedszkola uznałem, że na bal przybrańców chcę być dynią i rodzice znaleźli mi strój dyni. Jest zdjęcie, jak kilkuletni ja siedzę sobie w przybraniu dyni, takim grubiutkim, pomarańczowo-zielonym czymś. Mega cute. Okej, ciekawe, ciekawe. Dobra, na koniec chciałabym zrobić rant na Duolingo. Dawaj. No tak, bo w sumie ptak z Duolingo nie żyje, to można się zlęcać.
Tak, właśnie, o co chodzi? Nie wiem, ale mi się wydaje, że po prostu Najpierw zrobili, że sowa z Duolingo nie żyje, potem aplikacja zmieniła ikonkę. Wcześniej było jeszcze, że się dowiedzieliśmy, kto grał, kto był w tym kostiumie sowy. To był jakiś łysy gość w okularach, ale nie Pitbull. Teraz ostatnio widziałem, że to akurat z niemieckiego Duolingo, z TikToka, wskoczył mi filmik jak jakiś w środku lasu jakby stylizowany, jakby jakaś sekta przy ognisku odpala jakiś rytuał i że jakby chcieli tą sowę wskrzesić. Tam było, że jakoś w połowie marca coś tamte. Ja mam teorię, że oni po prostu chcą jakiś nowy design tej sowy wprowadzić czy coś takiego i robią taką akcję. No ale ptak z Duolingo nie żyje, więc cieszymy się.
Coś typu she's dead i potem będzie nowa sowa. Może, może. Duolingo w ogóle prowadzi dziwny marketing, jak dla mnie. Okej, kucham, że może w jakiś sposób chcą zachęcić ludzi do tego, ale no nie wiem. Znaczy okej, no dopisują sobie jakąś historię, to tego spoko, ale jeżeli ich główną postacią jest sowa, dlaczego ją zabijają? Dlaczego jakieś oświadczenia wydają? Bo wszyscy nienawidzili tej sowy generalnie. No to prawda, no ale też jakby ci marketingowcy sprawili, że ludzie nienawidzili tej sowy, bo wypisywali do ludzi jakieś takie komentarze typu Widzę, że się nie uczysz, coś tam, coś tam, zrób dzisiaj swoją lekcję na Duolingo.
Albo jakieś właśnie filmiki, że ta sowa jak taki stalker Cię obserwuje, że siedzisz sobie i ignorujesz powiadomienia od aplikacji i ona stoi za oknem z nożem na przykład, czy coś. Właśnie, chyba na Halloween albo na 1. Aprilis, nie pamiętam, wypuścili fejkowy zwiastun horroru, takiego slashera, gdzie sowa z Duolingo jest mordercą. No, no. No i takie dziwne komentarze i w ogóle różne, różne rzeczy. W każdym razie... Znaczy, mnie tam nie obchodzi, co oni robią marketingowo. Niech sobie robią, co chcą. Jeszcze Duelipa w ogóle w to zaangażowała. Nie wiem, czy widziałeś. Nie widziałem. Było oświadczenie, że właśnie z przykrością informujemy, że Sława nie żyje.
Był jakiś chyba też... Content, że ona została potrącona, czy coś tam, ale były różne jakieś wersje, w jaki sposób ona ginie. No i było coś tam Rest in Peace Dua Lipa, czy coś takiego. I Dua Lipa to udostępniła i coś tam, że o, smutaczek, nie wiem. W każdym razie. Niech oni sobie tam marketingowo robią co chcą, ale ja mówię to z pozycji nauczyciela języków i jest mi bardzo źle widząc ile osób robi Duolingo, ile miesięcy, czasami lat na to ludzie poświęcają i dalej nie potrafią mówić, używać danego języka.
Ja sama Sprawdziłam Duolingo, sprawdziłam o co chodzi. Nawet chciałam, wiesz, żeby poćwiczyć język czy coś, ty w kółko robisz te same zdania, w kółko z tymi samymi słówkami. Jesteś na 48 lekcji i dalej już dzień dobry poproszę kawę na przykład, nie? To jest moim zdaniem mega słabe, ale poza tym, dobra. To okej, jakieś słówka się powtarzają w kółko, ludzie twierdzą, że no, ale powtarzam je cały czas, więc je znam. Trudno już, że to jest 10 słówek na krzyż przez 3 miesiące. Okej, powtarzajcie sobie te 10 słówek. Dwie rzeczy, które mnie najbardziej denerwują w Duolingo, to jest po pierwsze to, że tam jest dużo błędów.
Autentycznie jest dużo błędów. To fakt, to nawet ja się, mi się zdarzyło jakąś tam sytuację błędową natknąć. No, więc jeżeli nie znacie może jakiegoś języka, bo nie macie kogoś wyspecjalizowanego, który, kto mógłby to skontrolować, czy to na pewno jest dobrze, to może nie róbcie lekcji z tym językiem, skoro to ma być zrobione źle. Właśnie to mnie denerwowało, że na przykład jak tam były te zadania typu, że masz rozsypankę słówek i żeby z tego złożyć zdanie, nie? I na przykład było zdanie, które można było złożyć na dwa sposoby, ale znaczenie było to samo. Tak. I ono akceptowało tylko jedną wersję. Tak, to też, to też. Duolingo nie tłumaczy w żaden sposób gramatyki. A mimo wszystko, żeby posługiwać się jakimś językiem, to trzeba znać gramatykę.
No nie wiem, po prostu nienawidzę Duolingo. Jak ktoś mi mówi No spoko, ja już umiem. Ja od roku się uczę Duolingo. Ja na przykład próbuję z tą osobą pogadać w tym języku, którego się od roku uczy na Duolingo i te osoby nic nie potrafią. No to chyba jest coś nie tak. Dla mnie to byłby tak zmarnowany czas, jak ja widzę, że ludzie właśnie poświęcają tyle miesięcy, czasami lat na to, żeby Uczyć się z Duolingo, a potem niespodzianka! Nic nie potrafią. No to... To jest taki... Ja wiem, że to jest, wiesz, lekcja 5-10 minut dziennie. Niektórzy mówią, o wyrabiam sobie tym nawyk. No ale chyba po roku... Jezus! Jak ktoś do mnie przychodzi na lekcje od zera, to po roku ta osoba mówi już naprawdę komunikatywnie.
I to jest naprawdę... Mega słabe i moim zdaniem Duolingo jest do kosza. No bo jakby Duolingo jest spoko jako taka gierka, nie? W sensie, może faktycznie jak ktoś chce się od podstaw nauczyć totalnych podstaw czegoś, to jakieś tam podstawowe słówka da się z tego ogarnąć, nie? Jak ja na przykład... No ale po miesiącu to już jest enough, moim zdaniem. No nie, no to wiadomo, nie? Na przykład no ja sobie chciałem jakiś czas temu wrócić do francuskiego, który miałem w liceum, z którego nic nie pamiętam. No to faktycznie, tak zrobiłem sobie od zera, to tam te totalne podstawy mniej więcej sobie przypomniałem, teraz już znowu nic nie pamiętam. No to odłóżmy ten szczegół. Ale no tak, żeby się faktycznie nauczyć, żeby wiedzieć co mówisz, no to tak... No niespecjalnie, nie?
Nie, nie. Duolingo jest tragiczne i naprawdę nim polecam. Są lepsze sposoby. Zdecydowanie. No i głównie ze względu na to, że kurde, co to za aplikacja do języków, jak tam są błędy. No. No nie podoba mi się. Nie lubię Duolingo, będę no zawsze hejterem Duolingo. Jak ten ptak mnie chce dojechać, to niech mnie dojedzie. Trudno. Dojedzie się zza grobu. Trudno. Nie obchodzi mnie to. Psówka Dua Lipa się dojedzie. Ajajaj. Uch, nie polecamy Duolingo. Nie polecamy. A co ty tak ziewasz? Ja nie wiem. Wstałem niedawno. Ok. Nagrywamy to o godzinie prawie że porannej. No. Może już nie, ale... No. Ale dla niektórych dość wczesnej. Ale te wiertarki to jest koszmar.
Pokazano wszystkie 17 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kobieta prześledziła swoje doświadczenia z poprzedniego odcinka, wybaczyła za niedopatrzenia i podzieliła się oczekiwaniem na kolejny odcinek.
Grupa omawia, że jest to piąty odcinek, a nie czwarty, i rozmawia o planach na dziesiąty odcinek.
Kobieta opowiada o oczekiwaniach na koncert Pitbulla w Polsce i rozmawia o reputacji organizatora koncertów, Live Nation.
Kobieta opowiada o swoim doświadczeniach z koncertów na stadionach, m.in. z koncertem Eda Sheerana i Judas Priesta.
Kobieta opowiada o rybce z głębin, która wypłynęła na powierzchnię, wywołując różne reakcje i teorie na jej temat.
Kobieta rozmawia o Kuba Rozpruwaczu i jego tożsamości, a także o teorii, że Kuba Rozpruwacz mógł być Polakiem.
Okej, Wedel, sponsoruj nas, nie żartuj.
Kobieta rozmawia o Pamiętnikach Wampirów i jej doświadczeniach z serialu.
Kobieta opowiada o doświadczeniach z Remconu, lokalnego festiwalu nerdowego, w tym o gierach i cosplayach.
Kobieta rozmawia o nominacjach do Oscarów, w tym o filmie Substancja i koncercie Wicked na Broadway'u.
Kuba Rozpruwacz opowiada o swoich ulubionych filmach, w tym o 'Substancji', 'Wicked', 'Brutalizmie' i 'Anorze'.
Kuba Rozpruwacz wspomina o swoich ulubionych kostiumach z dzieciństwa, w tym o 'Odlotowych Agentkach' i 'Teletubisiach'.
Kuba Rozpruwacz krytykuje Duolingo, narzeka na błędy gramatyczne i brak treningu gramatyki, a także skrytykowuje marketingową strategię aplikacji.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
„Okej, Wedel, sponsoruj nas, nie żartuj."
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Zapraszamy na nasze socjalmedia!
Podcast: https://www.instagram.com/ogorki.podcast
Inka: https://www.instagram.com/inka.music.official
Kuba: https://www.instagram.com/twojstary.ofisial
To już piąty odcinek ogórków, a w nim m.in. o takim jednymPitbullu, co przyjedzie do Polski, o mrocznych tajemnicach oceanów i Kuby Rozpruwacza, a także parę słów o naszych wrażeniach z Remconu.