Mentionsy Mentionsy
ogórki
ogórki

#21 - Will Smith nie sprzedaje brainrotów w Polsce

22.06.2025 ·45 min 34 s · 1 rozdział · 1 sponsor

Zapraszamy na nasze socjalmedia! Podcast: www.instagram.com/ogorki.podcast Inka: www.instagram.com/inka.music.official Kuba: www.instagram.com/twojstary.ofisial Nasz TikTok: https://www.tiktok.com/@ogorki.podcast Hejo, tu ogórki, a dziś mamy dla was takie newsy, że głowa mała. Będzie o tym, co Will Smith robił w Polsce, o brainrotach w Empiku i o Young Leosi (znowu). Zapraszamy! Czasówka:  00:00 – 00:25 – Hejoł00:26 – 03:06 – Przeziębienie w czerwcu, hot or not?03:07 – 10:32 – Noc Kupały na plaży w Orłowie (to nieBarbórka) 10:33 – 15:08 – Co Will Smith zobaczył w Polsce?15:09 – 19:53 – Lilo średnia, ale Stich uroczy19:54 – 26:40 – Brainrot w Empiku26:41 – 28:20 – Stan ogórków na giełdzie28:21 – 35:13 – Popcornowe lody od Young Leosi 35:14 – 37:52 – Garou ZSZOKOWANY po przyjeździe do Polski [ZOBACZ ZDJĘCIA]37:53 – 41:55 – O wężu, który jeździł koleją41:56 – 43:36 – Pochwała ogórków małosolnych43:47 – 45:10 – Życzenia na Dzień Ojca i bajojajo45:11 – 45:31 - Miał miał miał miaaaał

To już też było parę, kilkanaście lat temu jakoś. Po prostu. Ja nie wiem, co ja mam myśleć. Albo Michael Jackson w jakimś tam liceum w Warszawie, gościnnie. No, bez kitu. Było coś takiego. Co to są za kolaboracje? Nie wiem, ale jak teraz sobie tak myślę, byłoby śmiesznie, jakbym sobie na przykład, nie wiem, któregoś dnia poszedł po bułki, wchodzę do sklepu, a tam, nie wiem, no Will Smith na przykład bułki kupuje. W Biedronce. Na przykład. No. Ciekawe by to było. No słuchaj, spodziewaj się niespodziewanego, tak mi się wydaje. Byłam na Lilo i Stitch, jak zapowiadałam. Nie brzmi to dobrze. Jestem zawiedziona. Jestem strasznie zawiedziona.

Stitch został na ziemi, Ohana, bla, bla, bla. A w filmie Nani wyjechała na studia, żeby zostać biologiem morskim. Skąd w ogóle oni wzięli taki pomysł i cała idea o Hany moim zdaniem upadła w tym momencie. No była tam taka scena, że one się tam były w kontakcie, wiesz, w ogóle uwspółcześniona jest ta wersja live action, no bo mają telefony, mają iPady, sobie gadają na Facetime. Przez kamerki można gadać. Co tam jeszcze takiego było, że coś przez telefon ktoś coś napisał? Gdzie w oryginale, że było na kartce? Nie pamiętam już. No w każdym razie takie uwspółcześnione mocno.

No dobra, to jest spoko, że dopasowane do czasu, ale mi się nie podoba, że po prostu została zmieniona fabuła. Ja myślę, że też ja nie jestem obiektywna przez to, że ja doskonale znam bajkę. Ja setki razy oglądałam oryginał. Jak coś jest dobre, To po co na siłę to ulepszać? Nie ma, po prostu obraziłam się, już nie pójdę więcej na żadne live action, bo jak wspomniałam ostatnio, Mała Syrenka mi się bardzo podobała, chociaż dzisiaj gadałam z koleżanką i powiedziała, że ona nie cierpi tej wersji Małej Syrenki, ale iloistycznie się podobało. Więc po prostu opinia jest jak dupa, każdy ma swoją. Ale moja opinia jest taka, że po prostu wyszłam no taka zawiedziona, że też się nakręciłam. No najsłodszy był Stitch w tym wszystkim.

Ta Lilo nie była taka urocza, ta Nani nie była taka zadziorna. Wszystko się jakoś tak strasznie szybko działo i miałam wrażenie, że te sceny nie miały takiej mocy, na przykład jak one się kłóciły i Nani robiła Do pokoju jazda! A Lilo, przecież jestem w pokoju! To było takie, jakby one ze sobą rozmawiały. No już, idź do pokoju! Ona, no przecież jestem w pokoju! I to było takie miaukie dla mnie, po prostu to takie bez wyrazu, bez pciowe to było. No nie, nie, nie, nie, nie jestem fanką tej wersji. Niestety. Cóż. Ja raczej tak jak mówiłem, nie planuję oglądać. Może jak gdzieś to już wyjdzie, to sobie obejrzę jakieś, nie wiem, wszystkie sceny ze Stitchem i tak dalej.

Bo akurat, no mówię, no raz, że mnie nie ciągnie, ale Stitch wygląda fajnie, więc może sobie pooglądam w ramach jakichś tam... No, był mega słodki. Ale wiesz, czego mi też zabrakło? Nie było takiej wyraźnej tej jego przemiany ze złego na dobrego. W bajce jest taki punkt kulminacyjny, gdzie widać, że on po prostu z tego złego staje się tym dobrym, a w filmie to takie... Gdzieś tam było, coś tam przeszło i on nagle jest dobry, a on jest... Nie, nie podobały mi się. Cóż. Słuchaj, jak mówimy o rzeczach, które nas rozczarowały. Mnie na przykład rozczarowało, co ostatnio wyświetliło mi się jako reklama z Empiku. Bo generalnie czasem tam na Facebooku mi się wyświetlają jakieś tam proponowane, że to ci się może spodobać.

Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.