Aga i Magda w Parlamencie Europejskim
14 września Agnieszka Anikin i Magdalena Morawik pojawiły się na sesji Parlamentu Europejskiego na zaproszenie przewodniczącej Komisji Europejskiej – Ursuli von der Leyen. Dziewczyny reprezentowały na posiedzeniu Grupę Centrum – spontaniczną organizację zrzeszającą wolontariuszki i wolontariuszy, która przez 6 tygodni od początku eskalacji wojny w Ukrainie aktywnie wspierała osoby uciekające z terenów ogarniętych konfliktem. Jak podkreślają, były tam nie tylko w swoim imieniu, ale także jako głos wszystkich pomagających. W ramach swojej wizyty rozmawiały także z pierwszą damą Ukrainy – Ołeną Zełenśką. Krótko po tym wydarzeniu wpadły do naszego newonce’owego studia, by opowiedzieć o swojej pracy oraz wspomnianym wydarzeniu.
Nie oczekujcie od nas, że będziemy tacy sami. Cześć, tu newonce special. Ja się nazywam Cyril Rozwadowski i tym razem temat naprawdę specjalny i wyjątkowy. Moimi gościniami są dzisiaj Agnieszka Anikin, Dzień dobry. Oraz Magdalena Morawik. Cześć. Cześć. I jesteśmy tutaj... Tak, zacznijmy jakby z grubej rury, ponieważ dziewczyny, byłyście w minioną środę, 14 września, na posiedzeniu Parlamentu Europejskiego. Ale zanim sobie o tym porozmawiamy, to dojdźmy do tego, dlaczego tak było. Mianowicie reprezentujecie grupę Centrum. Prawda? Tak, to się zgadza. I proszę w takim razie opowiedzcie odrobinę o tym, jeśli możecie, o tym jak zaczęła się działalność Grupy Centrum i co w zasadzie robiła.
Działalność Grupy Centrum tak naprawdę rozpoczęła się 28 lutego. Zaczęliśmy pracę na dworcu centralnym w Warszawie tego dnia. My również tego dnia się poznałyśmy. Pojechałyśmy na dworzec pomagać, tak naprawdę na początku pojechałyśmy do punktu pomocowego w Pałacu Kultury. I stamtąd zabrałyśmy po prostu niezbędne jedzenie, napoje, żeby zobaczyć jaka jest sytuacja na dworcu. I okazało się, że nie było tam żadnej takiej powiedzmy sformalizowanej pomocy, więc razem z naszą grupą wolontariuszy zaczęłyśmy to wszystko organizować. Wzięłyśmy od siebie numery i następnego dnia zaczęłyśmy budować pewnego rodzaju strukturę.
No i z biegiem dni przez właściwie sześć tygodni stworzyłyśmy bardzo duży, dobrze działający mechanizm. Finalnie było około stu koordynatorów. W badzie mieliśmy 3000 wolontariuszy, więc bardzo duża grupa ludzi. Współpracowaliśmy z wieloma fundacjami, byliśmy sieciowani po całej Polsce, a Warszawa była naszym głównym otycznikiem. Ale przez większość tego czasu łączyłyście to też z aktywnościami zawodowymi, prawda? To nie jest tak, że trzeba było tutaj albo z czegoś zaryzygnować, albo ten czas jakoś podzielić, jak to wyglądało, bo to też mnie ciekawi.
No i też oczywiście kontakt z innymi organizacjami, tak jak mówiła wcześniej Magda, bo to nie byliśmy tylko my, nie byli tylko wolontariusze. Była masa różnych organizacji, między innymi na przykład PSP, czyli Państwa Straż Pożarna, czy inne po prostu grupy, więc tutaj też nadzór nad tym wszystkim i taka koordynacja tego. No tak, a nawet od początku, czyli wysiąście z pociągu, czyli wyjęcie bagaży, pomoc, wsparcie, bycie i tak dalej, a później jakby zaprowadzenie na konkretny peron i pomoc we wsiąście do pociągu z bagażami, z zwierzakami, dzieciakami i życzenia.
Też braku w naszym przypadku, prawda, całej ścieżki biurokratycznej, więc my mogliśmy od razu natychmiastowo w zasadzie odpowiadać na wszelkie potrzeby. No tak, a ponieważ w kwietniu już, jak rozumiem, działania Grupy Centrum się rozluźniły, a w zasadzie jak wyglądało to zaprzestanie, zastopowanie działań, czym było spowodowane? Mniejszym ruchem czy tym, że... Faktycznie z czasem zaczęło przyjeżdżać już mniej osób uchodźczych. Zbliżały się też, w sensie było też trochę mniej wolontariuszy, sytuacja się uspokoiła i miało się poczucie, że ta pomoc w tamtym momencie jest potrzebna już gdzieś indziej i faktycznie mieliśmy plan jako Grupa Centrum, żeby się sformalizować i żeby utworzyć już innego rodzaju pomoc.
Tutaj niestety wstrzymały nas kwestie, no właśnie już na tamtym etapie formalne. Dokładnie, więc niestety nie udało się tej pomocy kontynuować tak jak planowaliśmy, ale na przykład Magda czy inne osoby związane z Grupą Centrum kontynuują pomoc w różny sposób. Myślę Magda, że możesz. Od czterech miesięcy około, z dużą grupą ludzi, głównie z Polski jeździmy, skanujemy ich Monitory Miną Ukraina i właściwie jesteśmy częścią dużo większej sieci międzynarodowej, polsko-ukraińskiej i tak, która też między nimi ewakuuje ludzi z terenów niebezpiecznych, więc właściwie to
No i mówić o wojnie. Bo to jest też... Cały czas mówić, wspierać, pytać... Właśnie odnośnie wyłapywania potrzeb. Pytać, co jest potrzebne, a nie wymyślać, co jest potrzebne. Wyobrażenia sobie, co się może przydać. A bez problemu jest właśnie tak, jak Agnieszka powiedziała, dużo organizacji, nie wiem, Dom Ukraiński, czy Chlebem i Solą, itd., itd., które właściwie... No, gromadzą część potrzeb i tak dalej. No oczywiście też takie oddolne grupy wolontariuszy to ciężej może wyszukać, tak, ale na pewno to się każdemu uda i będzie miał to, gdzie będzie chciał, to będzie pomagał. No właśnie, jeśli jesteście zainteresowani, zainteresowane pomocą, trzeba pytać, trzeba sprawdzać i zawsze znajdzie się sposób, w który można pomagać i w kontekście sytuacji w Ukrainie, czy na granicy polsko-białoruskiej.
Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Podstawowe przedstawienie gościa i tematu rozmowy.
Opis początków działania grupy Centrum i jej zasięgu.
Opis zadań i wyzwań związanych z pomaganiem uchodźcom.
Porównanie roli grupy Centrum i rządów w pomocy uchodźcom.
Opis zakończenia działań grupy Centrum i zmiany formy pomagania.
Opis przygotowań i przebiegu wizyty w Parlamencie Europejskim.
Opis konsekwencji wizyty w Parlamencie i kontynuacji pomocy.
Podsumowanie i zakończenie rozmowy.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
14 września Agnieszka Anikin i Magdalena Morawik pojawiły się na sesji Parlamentu Europejskiego na zaproszenie przewodniczącej Komisji Europejskiej – Ursuli von der Leyen. Dziewczyny reprezentowały na posiedzeniu Grupę Centrum – spontaniczną organizację zrzeszającą wolontariuszki i wolontariuszy, która przez 6 tygodni od początku eskalacji wojny w Ukrainie aktywnie wspierała osoby uciekające z terenów ogarniętych konfliktem. Jak podkreślają, były tam nie tylko w swoim imieniu, ale także jako głos wszystkich pomagających. W ramach swojej wizyty rozmawiały także z pierwszą damą Ukrainy – Ołeną Zełenśką. Krótko po tym wydarzeniu wpadły do naszego newonce’owego studia, by opowiedzieć o swojej pracy oraz wspomnianym wydarzeniu.