"Można było zrobić amerykańską karierę". Zofia Sanejko o pracy w reklamie lat 90. | Reklamiara #3
W swojej karierze Zofia Sanejko negocjowała kontrakty reklamowe w imieniu największych marek: L’Oreal, Coca-Cola, GM, Polkomtel, Allegro czy PKO BP. Swoją karierę zaczęła na samym początku lat 90., kiedy polski rynek reklamy dopiero się kształtował – a w najnowszym odcinku podcastu "Reklamiara" wspomina te magiczne czasy. – Jeśli bardzo chciało się pracować, kiedy miało się podstawy znajomości języka obcego, otwarty umysł, to można było robić taką "amerykańską karierę" – bardzo szybko tyle mieć kompetencji, ile się dla siebie "zagarnęło" – opowiada. W najnowszym odcinku "Reklamiary" Zofia Sanejko wspomina także, jak ona sama zaczynała swoją przygodę w branży reklamowej. – Najpierw pracowałam w studiu filmowym ITI oraz w takiej maleńkiej agencji reklamowej, która powstała wówczas przy ITI, żeby obsługiwać spółki z holdingu. Bardzo zabawne było to, jak pierwszy raz poproszono mnie, żebym przygotowała plan mediowy. Mój poprzednik otworzył gazetę z programem telewizyjnym i powiedział "no zobacz, masz tutaj taki dezordorant dla dziewcząt, więc szukasz, gdzie jest program dla młodych dziewcząt i tam kupujesz reklamy – opowiada w rozmowie z Martą Macke. Zapraszamy do obejrzenia całego podcastu!
W swojej karierze Zofia Sanejko negocjowała kontrakty reklamowe w imieniu największych marek: L’Oreal, Coca-Cola, GM, Polkomtel, Allegro czy PKO BP. Swoją karierę zaczęła na samym początku lat 90., kiedy polski rynek reklamy dopiero się kształtował – a w najnowszym odcinku podcastu "Reklamiara" wspomina te magiczne czasy.
– Jeśli bardzo chciało się pracować, kiedy miało się podstawy znajomości języka obcego, otwarty umysł, to można było robić taką "amerykańską karierę" – bardzo szybko tyle mieć kompetencji, ile się dla siebie "zagarnęło" – opowiada. W najnowszym odcinku "Reklamiary" Zofia Sanejko wspomina także, jak ona sama zaczynała swoją przygodę w branży reklamowej.
– Najpierw pracowałam w studiu filmowym ITI oraz w takiej maleńkiej agencji reklamowej, która powstała wówczas przy ITI, żeby obsługiwać spółki z holdingu. Bardzo zabawne było to, jak pierwszy raz poproszono mnie, żebym przygotowała plan mediowy. Mój poprzednik otworzył gazetę z programem telewizyjnym i powiedział "no zobacz, masz tutaj taki dezordorant dla dziewcząt, więc szukasz, gdzie jest program dla młodych dziewcząt i tam kupujesz reklamy – opowiada w rozmowie z Martą Macke. Zapraszamy do obejrzenia całego podcastu!