Mentionsy Mentionsy
#VolleyTime
#VolleyTime

Patryk Łaba. O Klubowych Mistrzostwach Świata, siatkarskich początkach i Michale Winiarskim

16.01.2026 ·1 godz 14 min

Gościem podcastu #VolleyTime był przyjmujący Aluronu CMC Warty Zawiercie - Patryk Łaba. Pochodzący z Jasła zawodnik podzielił się swoimi przemyśleniami o zakończonych niedawno Klubowych Mistrzostwach Świata, swoimi początkami na parkiecie pod okiem taty a także o tym co w życiu sportowca jest najmniej glamour.

A, łaba dabadu, okej. O to chodzi. Tak. To jest takie pytanie w stylu, czy lepiej jest być ogonem lwa, czy głową myszy. Trochę. Jaka jest najmniej glamurowa rzecz w życiu siatkarza, o której nikt nie mówi? Dwie mi przychodzą do głowy. Pierwsza, to że cały czas robisz pranie i te rzeczy są strasznie śmierdzące. Szczególnie okolice na kolana. Tak, tak. I że suszarka to jest już mebel w domu, on po prostu stoi w salonie i to jest normalne. Jestem w drużynie, która zdobywa bronze mistrzostw świata, srebro ligi czy srebro ligi mistrzów. I czy np.

Cześć Patryk. Cześć, dzięki za zaproszenie i witam wszystkich oglądających. Bardzo mi miło. Pseudonim Patrol. Tak, to się akurat w Zawierciu wykluło. Nie wiem skąd, ale przyjęło się, więc Patronisz do mnie przylgnęło. Patrząc po sylwetce, bardziej słoneczny Patronisz, czyli Patron, także serdecznie witamy. Patryk, rozmawiamy tuż po świętach. Jak, powiedz mi, udało się troszeczkę odpocząć po tym niezwykle intensywnym okresie czasu Klubowych Mistrzostwach Świata, pędząca Plus Liga, także tego było naprawdę sporo. Powiedz mi, udało ci się złapać trochę oddechu i spędzić czas z najbliższymi? Dostaliśmy 2,5 dnia. Myślę, że i tak dużo patrząc na nasz kalendarz, jak to wygląda, bo 30 grudnia już gramy z Resowią.

Tak generalnie podsumowując ten rok, to dla mnie był bardzo udany. Bardzo, bardzo udany. Już sportowo to tak naprawdę zdobyliśmy trzy medale, bo srebro plus ligi, srebro Ligi Mistrzów i brąz Mistrzostw Świata, więc chyba całkiem nieźle. Byliśmy w każdym też możliwym finale, bo byliśmy i w finale Pucharu Polski i Liga Mistrzów plus Liga. Więc patrząc tak chłodno na to i pewnie z perspektywy czasu, jak się na to spojrzy i na papierze, że trzyme dale, no to będzie, że mega udany sezon i w sumie taka jest prawda.

Czy ja bym coś zmienił? Wątpię. Wątpię, bo ja nawet powiem Ci, że gdybyś mnie spytał w tamtym roku jakieś postanowienia, jakie mam na 25., Co mocno wykroczyło poza to, to sobie wyobrażałem, że możemy osiągnąć, że w ogóle będziemy na Mistrzostwach Świata w Brazylii. To jest w sumie taka impreza, na którą nie jest tak łatwo pojechać w naszych realiach, bo jednak to dużo przede wszystkim kosztuje gdzieś tam logistyki, bo tak jak wspomniałeś, musieliśmy zasuwać z rozgrywaniem ligi i tam w półtora miesiąca zagraliśmy całą rundę. O Klubowych Mistrzostwach Świata, siatkarskie początki.

Dlatego też... Wtedy byłem w AGH w pierwszej lidze i dlatego też podjąłem decyzję o tym, że przenoszę się bliżej domu do Sanoka do drugiej ligi i daję sobie tam szansę jeszcze jedną na to, żeby Troszkę na niższym poziomie się odbudować i albo to zaskoczy, albo mnie zaskoczy. Te początki w drugiej lidze nie były jakieś takie wymarzone. Może sobie też za wysoką poprzedkę stawiałem, ale finalnie gdzieś tam złapałem na nowo tego bakcyla i dawało mi to radość, więc ta decyzja o gdzieś tam

Myślę, że w szczelności zespołów jest ok, pod warunkiem, że nie trzeba grać co trzy dni tych spotkań. Tak jak powiedziałeś, zespoły dwa wypadły. Ale zaczęliśmy ligę miesiąc później niż rok wcześniej, więc wychodzi w tym sezonie na to samo. Mam nadzieję, że w przyszłym będzie inaczej i trochę będzie więcej oddechu, bo tak naprawdę nie ma nawet czasu na trenowanie. I myślę, że Tak mi się wydaje jako też powiedzmy trochę kibicowi, że przy takim natłoku spotkań poziom Plus Ligi może być trochę niższy niż mógłby być, bo gdzieś to zmęczenie wchodzi w grę.

Właśnie zacząłem się zastanawiać, czy twoim zdaniem ta Plus Liga Obecna z tego sezonu jest silniejsza niż ta z zeszłego roku, no bo jakby nawet spojrzeć na listę nazwisk, która opuściła naszą ligę, no to ona jest dosyć spektakularna, bo mówimy o Norwecie, Huberze, o Tomku w Hornalu, o Luke'u Perem czy Bartku Kurku, prawda? Także to są naprawdę potężne nazwiska, jeżeli chodzi o... O siatkarskie poletko, no a jest zmniejszona liczba drużyn. Także ty czujesz jakąś różnicę w poziomie? Teraz jesteśmy po pierwszej rundzie, także myślę, że możemy już gdzieś tam jakieś takie pierwsze wnioski wysłuchać. Czy ten poziom twoim zdaniem jest wyższy niż w zeszłym roku, czy troszeczkę jednak niższy?

Wydaje mi się, że na pewno Drużyny, które np. nie grają w Pucharach Europejskich, mają troszeczkę więcej czasu na trening, przygotowania. Już udowodniły kilka razy w tym sezonie, że są w stanie wygrywać z tymi teoretycznie potężnymi zespołami, bo każdy gdzieś tam z czuba potracił punkty. Może przez to Liga jest ciekawsza dla kibiców, jest więcej niespodzianek i nie ma takich meczów, że ktoś od razu jest skazany na pożarcie, bo nawet Beniaminek z Chełma urywa punkty i fajnie. Tak jest i fajnie, że takie miejsca powstają z fajnymi ośrodkami i fajnymi planami na przyszłość, to na pewno.

Myślę, że mimo wszystko nasza liga idzie cały czas do przodu, patrząc chociażby na to, że w tamtym roku jeden europejski puchar wygrywa Lublin. Wcześniej, chyba sezon wcześniej, nie? Rysowia wygrała też CEF. My byliśmy w finale Ligi Mistrzów i zresztą Final Four w Jastrzębie, więc pokazuje to, że... Tak, tak, tak. No i projekt wygrał Challenge, tak? Challenge, tak. Więc to pokazuje, że na arenie europejskiej naprawdę jesteśmy mocni, mimo że może czasami jakieś tam mecze ligowe Nie są na najwyższym poziomie, wynika to właśnie do zmęczenia natłoku i wszystkiego tego wokół, to jak jedziemy w Europę, to raczej wstydu nie przynosimy.

Nie no, oczywiście, że nie. No tak, a propos zmęczenia i kontuzji, no to chociażby ten ostatni mecz Lublina z Warszawą gdzieś tam obnażył te wszystkie, powiedzmy, trochę... Z jednej strony słabości ligi, z drugiej strony no też jestem w stanie sobie wyobrazić, że no jednak jeżeli zawodnicy łapią infekcję w tak krótkim okresie czasu przed meczem, no to nie ma innej możliwości. Zresztą tym bardziej, że mówiliśmy, trzeba było to rozegrać ze względu na rozstawienia w Kucharze Polski, więc no siłą rzeczy po prostu. O Klubowych Mistrzostwach Świata, siatkarskich początkach i Michale Winiarskim. O Klubowych Mistrzostwach Świata, siatkarskich początkach i Michale Winiarskim.

Spodziewałem się takiego łomotu do 10-12, a Warszawa jednak, no to są jednak profesjonalni siatkarze, jakby nie patrzeć, ale nie grając na swoich pozycjach, po prostu pokazali ogromne harducha, siłę i wolę walki, no i niewiele im brakło, żeby chociażby seta urwać obecnym mistrzom Polski. No dobra, Patryk, mam jeszcze kilka pytań od kibiców, także jeżeli możesz, jeśli masz jeszcze chwilę, to... Jasne. Nie wiem, czy u Ciebie na Instagramie się pojawiły jakieś pytania? Tak, pojawiłyś. Kilka takich bardzo trudnych, powiem Ci. Nie przysłuchajesz mnie, więc będziesz musiał sam nimi zarządzać, ale to może zróbmy tak, że ja zadam te, które mam ja, a później przejdziemy do tych...

Z drugiej strony trzeba też potrafić na chłodno spojrzeć i wiedzieć, że w takich drużynach stopu, które się biją o najwyższe cele, no te miejsca jedynki, dwójki na przyjęciu to praktycznie są otwarte dla zawodników z całego świata i stopu całego świata, no umówmy się. Zejście do klubu niżej, który Gdzieś walczy może o play-offy, może walczy o przetrwanie. Nie wiem, czy w moim wieku to jest coś, co przyniosłoby mi znacznie więcej radości niż na przykład to, że jestem w drużynie, która zdobywa brąz Mistrzostw Świata, Srebro Ligi czy Srebro Ligi Mistrzów.

I czy na przykład za 10 lat to, że tam zagrałem 5-10 meczów więcej w sezonie zasadniczym, będzie miałoby dla mnie większą wartość niż to, co przeżyłem z tą drużyną na... O Klubowych Mistrzostwach Świata, siatkarskich początkach i Michale Winiarskim. Jak to na Twitterze, każdego może zaczepić i Wojtkowi gdzieś tam wytknie to, że dwa razy Ligę Mistrzów ma zdobytą, a na parkiecie tego czasu nie spędzało dużo.

Z tej strony tak sobie myślę, kurczę, to jest mega przykre, że ludzie postrzegają jednak drużynę siatkarską jako tylko właśnie tą pierwszą szóstkę, bo przed chwilę raz było... Chociażby w zeszłym roku półfinał Ligi Mistrzów, przecież wszedłeś z ławki i też byłeś jednym z lepszych zawodników na pakiecie, także tutaj bez dwóch zdań. Depresjonowanie i gdzieś tam ludzie, którzy są rezerwowymi, siedzą na ławce, ale właśnie w tym kluczowym momencie, kiedy trzeba było wejść i zagrać i zrobić... Coś dodatkowego, czego nie spodziewał się przeciwnik, no to właśnie to jest, myślę, prawdziwa szpuka też i zawsze to będę doceniał. No ale, no wiadomo, nie każdemu się dochodzi, z drugiej strony też nie ma chyba co się przejmować opiniami ludzi, którzy dwóch metrów w Twoich butach nie przeszli.

A, łabadabadu, okej. O to chodzi. Tak. To skanują to kibice po tym jak zrobię asa albo jak zdobędę punkt. To się wzięło z tego, że ten komentator, który komentuje Ligę Mistrzów Ostatnie pytanie od kibiców. Czy znalazłeś już kluczyki od czołgu?

Albo po prostu masz kontakty dzięki siatkówce, więc na wiele sposobów ta siatkówka zmienia ludzkie życia i nie trzeba być wyodowcem, bo Życie zawodowca ma swoje plusy, ale ma też dużo minusów, o których się tam mniej mówi. No ale generalnie można na wiele sposobów wykorzystać siatkówkę na swoją korzyść. Poza fanem oczywiście. Oczywiście, że tak. Przecież najbliżsi mi ludzie, których mam, to poznałem przez siatkówkę i się z nami ponad... Ponad 20 lat. Także to są takie przyjaźnie, które zostają na zawsze i tak jak fajnie to powiedziałeś, że nie musisz być zawodnikiem Plus Ligi.

Pokazano wszystkie 16 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.