"Nie będę teraz robił z siebie bohatera, żeby zagrać 3,4 mecze w Lidze Narodów" BARTOSZ KWOLEK
Przyjmujący reprezentacji Polski i Aluronu CMC Warty Zawiercie - Bartosz Kwolek był gościem #VolleyTime. Bartek opowiadał o tym jak zmienił się po narodzinach syna, czy rozmawiał o sezonie kadrowym z Nikolą Grbićem i o tym czy jest zadowolony z ruchów transferowych swojego klubu.
Piotr Siekiewski witam Bartka Kwolek'a jako gościa. Rozmawiają o wydarzeniach odniesionych w trakcie sezonu.
Bartek opisuje swoje doświadczenia jako ojciec i zmiany w codziennym rytmie życia.
Rozmowa o zmianie stanu cywilnego Bartka i jego decyzji dotyczących udziału w turniejach Ligi Narodów.
Bartek opisuje stan kadr klubu Aluron i jego role w tym sezonie.
Bartek opina sytuację w kadrze reprezentacji Polski i jego udział w najważniejszych turniejach.
Bartek opisuje trudności i doświadczenia z sezonem klubowym w Aluronie.
Rozmowa o przyszłości kariery Bartka, jego marzeniach i decyzjach dotyczących klubów za granicą.
Bartek opina sezon 2023/2024 i jego oczekiwania na przyszłość w Aluronie.
Rozmowa o doświadczeniach i sukcesach w karierze klubowej Bartka.
Bartek opina korzyści związane z jego wzrostem i roli jako niższy przyjmujący w drużynie.
Bartek odpowiada na pytanie o irytujących goście po przeciwnej stronie siatki i opisuje swoje doświadczenia z tych sytuacji.
Bartosz Kwolka opowiada o rozwoju klubu i swojej roli w nim.
Kwolka odwołuje się do wywiadów i cytatów, w tym do Zbyszka Bachmana i Kubego Rzeźniczaka.
Kwolka mówi o planowaniu sezonu przygotowawczego i rozjazdach po Polsce.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Przyjmujący reprezentacji Polski i Aluronu CMC Warty Zawiercie - Bartosz Kwolek był gościem #VolleyTime. Bartek opowiadał o tym jak zmienił się po narodzinach syna, czy rozmawiał o sezonie kadrowym z Nikolą Grbićem i o tym czy jest zadowolony z ruchów transferowych swojego klubu.