Wakacyjne kontrowersje ultrasonograficzne. Primum non nocere.
Mając dobre intencje, ujednolicając proces certyfikacji umiejętności zawodowych oraz umożliwiając rozszerzenie kompetencji lekarzy, można niechcący obniżyć poziom kształcenia oraz utrudnić pacjentom dostęp do badań ultrasonograficznych. Ponadto nie powinno się dyskryminować lekarzy, uniemożliwiając im potwierdzenie swoich umiejętności ultrasonograficznych z powodu posiadanej przez nich specjalizacji medycznej. Legislacja trudna jak … medycyna. Wciąż nie tracimy wiary na szansę wspólnego stworzenie czegoś wartościowego.
My sobie zdajemy sprawę, że to są pytania, które pojawiają się w głowach większości z nas, którzy są zaintrygowani dalszymi losami ultrasonografii. I to są pytania, które pewnie długo pozostaną bez odpowiedzi. No bo tak naprawdę te osoby, które mogłyby nam udzielić odpowiedzi, chyba ciągle nie są gotowe do tego, żeby jej nam udzielić, bo też nie wiemy, jakie będą dalsze praktyczne losy listy umiejętności. Ja mam wiele pytań i wiele wątpliwości, no bo na przykład jak się ma rozporządzenie Ministerstwa Zdrowia z wymienionymi umiejętnościami lekarskimi, zawodowymi, w tym ultrasonograficznymi, Do certyfikatów wydawanych przez towarzystwa naukowe.
Trudno jest się nauczyć ultrasonografii bazując tylko na programie specjalizacji. Kolejnym problemem jest to, że jak czytamy między słowami w wypowiedziach ministerstwa, to boję się, że ministerstwo zakłada, że jeżeli jakaś specjalizacja nie ma ultrasonografii w swoim programie, To często a priori ministerstwo może iść za takim głosem, że widocznie ta ultrasonografia tej specjalizacji nie jest potrzebna. A to wcale tak nie jest, bo jest wielu specjalistów, na przykład pediatrii, które ultrasonografię wykonują, mają w niej duże doświadczenie. Sama ta umiejętność nie jest objęta programem specjalizacji. W programie specjalizacji jest konieczność interpretowania wyników, a nie wykonywania
Ale nie można wybiórczo tego traktować w taki sposób, że z niewiadomych przyczyn lekarz medycyny sportowej czy lekarz medycyny nuklearnej ma prawo zdobyć umiejętność z ultrasonografii pediatrycznej, z ultrasonografii jamy brzusznej, a chirurg, endokrynolog dziecięcy czy na przykład neonatolog już takiej możliwości nie ma. Z jednej strony ograniczamy zakres ultrasonografii, z drugiej strony ograniczamy zakres specjalizacji, z trzeciej strony jak bardzo życzliwi wobec Ministerstwa Zdrowia byśmy nie byli, jak bardzo nie bylibyśmy przychylni wartościom polegającym na tym, aby unifikować, standaryzować edukację lekarzy, to jednak Jest bardzo trudno tę przychylność zachować po lekturze tego rozporządzenia, szczególnie jak się wie jakie są i potrzeby lekarzy i potrzeby pacjentów.
De facto, mimo że trzeba założyć wprost, że ministerstwo przyświecała Dobra idea, dobre chęci. To konsekwencje tego rozporządzenia mogą być takie, że jednak ani lekarz, ani pacjent na tym nie zyskuje. A wszak my lekarze doskonale wiemy, że trzeba działać tak, żeby przede wszystkim nie szkodzić. Bo my do końca nie wiemy z czego wynika taki obraz tego rozporządzenia. Czy z niechęci, czy z niewiedzy, czy z braku współpracy, towarzystw naukowych z ministerstwem, czy z braku umiejętności wzajemnego słuchania siebie, potrzeb lekarzy, potrzeb pacjentów. Bo nie posądzamy nikogo o złą wolę w tym wszystkim. Ale tak naprawdę to główny problem w tych wszystkich naszych dyskusjach jest to, że my nie wiemy czemu mają służyć w ogóle te umiejętności, skoro one są tak okrojone do wycinków tylko możliwości współczesnej ultrasonografii dla wybranych specjalizacji i to jeszcze w bardzo okrojonym ich składzie.
Jeśli To ma wiązać się z tym, że tylko osoby posiadające taką umiejętność będą mogły świadczyć tego typu usługi w systemie publicznej służby zdrowia i tylko te badania będą mogły liczyć na refundację? To sprawa jest jasna. Chodzi o to, żeby jak najbardziej zawęzić krąg lekarzy, którzy mogą wykonywać te badania, co niestety będzie skutkowało tym, o czym mówiliśmy, jeszcze bardziej zmniejszy się pula lekarzy, którzy pracują w publicznej ochronie zdrowia. A przeniesienie kosztu badania ultrasonograficznego dokona się na pacjenta, bo im gorzej będzie funkcjonowała dostępność do ultrasonografii w ramach funduszy państwowych, publicznych, tym lepiej będą rozwijały się
Na dialog, różne poglądy, na Państwa refleksje, także na opinie Ministerstwa Zdrowia. My nie znamy odpowiedzi na wszystkie pytania. Staramy się zgłębić ten temat, przygotować się jak najbardziej, jak najlepiej do ewentualnej dyskusji tego, co nas może czekać. Natomiast jest gdzieś tam na końcu naszego języka taki delikatny posmak goryczy. No jest niestety ten posmak goryczy i ten posmak goryczy tak nadchodzi z różnych stron, bo z jednej strony mamy wrażenie, że te grupy w obrębie osób zainteresowanych ultrasonografią i losami ultrasonografii, zwłaszcza te związane z różnymi towarzystwami naukowymi, które edukują w tej ultrasonografii, mamy wrażenie, że trochę przespały moment tworzenia listy umiejętności, być może nie zostały wysłuchane,
umiejętności, która potwierdzałaby to, co robimy do tej pory. Bo może ministerstwo nie chce źle, tylko ministerstwo nie ma wystarczająco rozsądnych głosów, na podstawie których może zbudować swój pogląd na rzeczywistość. Mamy nadzieję, że wszystko dobrze się skończy, że ta nasza dyskusja nie jest dyskusją jałową, ale też, że wzbudzi trochę takiego Samorządnego działania oddolnego całego środowiska i wspólnie damy radę stworzyć coś dobrego. Do usłyszenia!
Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Podstawowe wprowadzenie do tematu i opis miejsca nagrywania.
Analiza problematyczności nowych umiejętności lekarskich związanych z ultrasonografią.
Rozważania nad konsekwencjami nowych certyfikatów dla lekarzy.
Analiza, która specjalności lekarskie mogą zdobywać umiejętności ultrasonograficzne.
Kwestia ograniczenia zakresu ultrasonografii dla różnych specjalizacji.
Analiza, jak ograniczona jest edukacja ultrasonograficzna w specjalizacjach lekarskich.
Skutki ograniczania umiejętności lekarskich i dostępności ultrasonografii.
Refleksje nad przyszłością i możliwością utraty możliwości pracy lekarzom.
Analiza braku dialogu i wysłuchania opinii w procesie tworzenia umiejętności lekarskich.
Opis niepokoju i niepewności wobec przyszłości zawodowej.
Nadzieja na wspólną pracę i tworzenie dobrych rozwiązań w przyszłości.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Mając dobre intencje, ujednolicając proces certyfikacji umiejętności zawodowych oraz umożliwiając rozszerzenie kompetencji lekarzy, można niechcący obniżyć poziom kształcenia oraz utrudnić pacjentom dostęp do badań ultrasonograficznych. Ponadto nie powinno się dyskryminować lekarzy, uniemożliwiając im potwierdzenie swoich umiejętności ultrasonograficznych z powodu posiadanej przez nich specjalizacji medycznej. Legislacja trudna jak … medycyna. Wciąż nie tracimy wiary na szansę wspólnego stworzenie czegoś wartościowego.