Oczywiście oficjalnie Rosja twardo twierdzi, że jak nie dyplomatycznie, to ona sobie militarnie ten cały Donbas zajmie. I to jest tylko kwestia czasu, więc to jest próba z kolei wywarcia presji na Ukrainę. Natomiast Rosja chce zakończyć tę fazę wojny na swoich warunkach. Więc owszem, przyda im się ta pierydyszka, ale... Nieza przekącana. Nie za wszelką cenę. I swoje muszą wywalczyć. Oczywiście, że tak, bo też w zasadzie po prawie czterech latach otwartej wojny, po bardzo dużych stratach, po problemach gospodarczych, które jednak są widoczne w Rosji, niezależnie od tego, co chce mówić rosyjska propaganda, musisz społeczeństwu powiedzieć, po co to wszystko było.
Jeżeli powiesz, że tylko i wyłącznie po to, żeby zyskać nawet parę tysięcy kilometrów kwadratowych, no to trochę jest to słabe wytłumaczenie, ale z kolei jeśli na przykład powiesz, że dzięki temu udało się osiągnąć czy zwiększyć bezpieczeństwo Rosji, bo Ukraina będzie państwem pozablokowym, bo armia ukraińska będzie pod kontrolą i będzie mniejsza liczebnie. Bo jednak zabezpieczyliśmy ludność Donbasu. I tutaj oczywiście możemy napisać kolejnych kilkanaście test dla rosyjskiej propagandy. No to już chudo-biedno, ale prędzej Rosjanie takie quasi zwycięstwo będą w stanie zaakceptować.
Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.