Mentionsy Mentionsy
Zwinnie
Zwinnie

Testowy Zwinny Plażing

25.11.2025 ·14 min 1 s

O początkach i o tym, komu czasem trzeba pokazać środkowy palec, żeby zacząć. Oraz o skrzyni po mydle i wyższości dialogu nad monologiem. Po prostu, pierwszy odcinek.Zajrzyj też na insta 👉 @zwinniczki

Napisałem też w opisie podcastu, że czasem będzie o tym, że młynarz bez butów chodzi. To oczywiście gra słów. Młynarz to czasem potocznie funkcjonujące albo może nie potocznie, tylko właśnie bardziej branżowo-hermetycznie spolszczenie roli Scrum Mastera, czyli mistrza młyna. Nie chodzi oczywiście o Taki młyn, w którym przygotowuje się mąkę i różne inne produkty zbożowe. Chodzi o taki młyn na boisku w meczu rugby. No i łącząc to z powiedzeniem, że szewc bez butów chodzi, pomyślałem sobie, że fajnie będzie czasem podzielić się perspektywą jak to.

W jednym albo w drugim podejściu, a może w obu, to bardzo chętnie o nich usłyszę. Podzielcie się, a może ktoś chciałby następnym razem wybrać się na Zwinny Plażing i opowiedzieć o tym, jak zaczyna, jakie widzi tego plusy, jakie minusy. Czy przy takim zaczynaniu udaje się skończyć? A może to droga tak naprawdę jest celem, a nie cel sam w sobie? Chętnie tutaj pofilozofuję następnym razem. Dzisiaj powoli już kończy się czas. Tak jak obiecałem, nie chcę gadać więcej niż 15 minut. A to dlatego, żeby tym razem nie być tym młynarzem chodzącym bez butów, bo pomyślałem sobie, że takie zwinne plażingi, takie solo wrzutki będą trwały nie dłużej niż znany i nie zawsze lubiany Daily Scrum.

Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.