Mentionsy Mentionsy
Żółto-niebieski pokój
Żółto-niebieski pokój

Dokąd Płynie Arka Marka?

17.09.2026 ·2 godz 17 min · 6 rozdziałów

Nagranie Żółto-Niebieskiego Pokoju z 15.09.2026

10:47 · Komentarze z komentarzami 1

Bo ja tak z dobrych meczów to pamiętam, jak chyba grał z Nguyan, bo oni grali we dwójkę w środku pola, z Górnikiem chyba był mecz pucharowy. I to był pierwszy mecz, który ja pamiętam, że z kolegami rozmawialiśmy na trybunach, że on wygląda jakkolwiek, żeby mi kopać piłkę. A tak poza tym to ja pamiętam tylko wywalczone przez niego rzuty karne dla przeciwnika i chyba z GKS-em spalił przy bramce. I to jest wszystko, co ja pamiętam np. z zeszłego sezonu z CDB, czyli raczej same negatywy. No najlepiej CDB chyba wyglądał w momencie, gdy był na wypożyczeniu, tak całkiem szczerze. Jak sobie przypominam, to były mecze, jak wszedł właściwie na dziesiątkę za Huberta Adamczyka wtedy u trenera Łobodzińskiego.

22:08 · Dyrektor sportowy i transfer 1

Że finansowo my jesteśmy jakimś, nie wiem, ligowym tem, no bo rozliczają nas drużyny, które mają dużo niższe po prostu budżety, płace też. To nie mówmy, że my też nie płacimy jakoś wysoko, może nie możemy dobić do ŁKS-u Lechii i tak dalej, ale też nie płacimy złych pieniędzy i też w tych pieniądzach da się znaleźć zawodników. Którzy pokażą troszkę więcej niż Demirowicz, Pawłowski czy Sidibę w kadrze. Mi bardziej brakuje, dlaczego gramy takimi zawodnikami, dlaczego nie poświęcono, nie zostawiono dwóch miejsc, jednego miejsca na koniec okienka, tak jak wiele drużyn to zrobiło i na koniec topka pierwszej ligi i tych drużyn mocnych ściągnęło zawodników, a my po prostu nie mieliśmy miejsca moim zdaniem i dlatego nikogo nie ściągnięto.

30:06 · Skład i trener 4

Bramki zdobywamy głównie jak przeciwnik się gubi i wykorzystujemy jego pojedyncze błędy. To prawda, natomiast na obronę też trzeba powiedzieć, że piłka nożna to gra błędów i też nie wszystkie błędy potrafimy wykorzystać, a przeciwnikom czasem się udaje wykorzystać bardzo pojedyncze błędy naszych zawodników, przykład mecz z ŁKS-em, gdzie no... I też pytanie, na ile to, znaczy błąd Serafina Szoty jest jasny, też pytanie, czy tam faktycznie był ten faul na Czy tam Serafin nie kopnął sam siebie przede wszystkim? Więc kwestia jest też tutaj taka dyskusyjna. W pierwszym momencie myślałem, że faktycznie pewny faul, natomiast no później Maciek Adam wrzucił to w zwolnionym tempie i zacząłem się też zastanawiać na ile to rzeczywiście był faul.

Więc pytanie, czy Arka nie gra zbyt jałowego futbolu, który został tak szybko i tak łatwo przeczytany przez innych? Czy jednak tutaj jest jakiś problem z, nie wiem, na przykład to Arek Skóbek na konferencji też zaznaczał, dotyczący z fizycznością tych zawodników i tym, jak oni wyglądają w meczach, że wyglądają na ociężałych i powolnych. Marek się zgłosił, także Marku śmiało. Tak, słuchając ciebie to odpowiedziałeś chyba na wszystkie pytania czy tam tezy, które postawiłeś w swojej wypowiedzi. Ja bym chciał dodać tylko jeszcze jedną rzecz. Dwa mecze z Polonią bytą z ŁKS-em. Wynik jest otwarty, możemy zrobić wszystko. Ta drużyna nie potrafi zrobić jednej prostej rzeczy.

Znamknąć meczu. Mając 1-0 z Polonią wychodzisz na drugą połowę, nie robisz nic. Masz 1-0 z ŁKS-em, wychodzisz na drugą połowę, nie robisz nic. Każda drużyna, która przyjedzie do Gdyni czy będzie też grała z nami na wyjeździe wiadomo, że wychodząc na drugą połowę powie sobie w szatni panowie my nie mamy nic do stracenia, możemy tylko zyskać. I aż dziw bierze, bo to pewnie też zmęczenie piłkarzy Polonii i ŁKS-u spowodowało to, że mecze, obydwa mecze w Gdyni skończyły się remisem. My nie potrafimy dowieźć i zamknąć meczu w odpowiednim momencie. Dlatego też sami na siebie bata, że tak powiem szykujemy taką, takim marazmem, takim staniem jakby w kisielu i patrzeniem co zrobi kolega.

No trochę jest w tym takiej Dependencji, nazwijmy to, zależności od kolegów zespołu i takiego patrzenia po sobie. Mam wrażenie, że pomimo, to chyba ja tu Agier dzisiaj zauważył, że pomimo wymiany piłkarzy i tak dalej, no to ten zespół w dalszym ciągu ma bardzo duże problemy z takim charakterem właśnie wyrażonym poprzez odwrócenie meczu, pewność siebie. Czy tak jak tutaj Marek zauważyłeś poprzez zamknięcie meczu, no bo zgadzam się z tym, że wystarczyłoby, żeby Waluś lepiej wypuścił ramę albo żeby Gutkowski wykorzystał sam na sam z ŁKS-em i ten mecz by kompletnie przeszedł obok. Ewentualnie, żeby właśnie nie stracić tej bramki głupio z ŁKS-em, czy no już kwestia tej czerwonej kartki i tego jak wyglądaliśmy w drugiej połowie z Polonią Bytą abstrahując już w ogóle od tej, od kartki dla Soleckiego, no to też jest

51:06 · Zmiany trenera i sytuacja w klubie 2

Jedyny chyba strzał. Właśnie a propos strzałów. Ja rozumiem, że my mamy wrzucać na Gutkowskisa, ale czy my mamy zakaz oddawania strzałów za pola karnego? No właśnie, trener, pamiętam, że chyba po jednym z meczów mówił, że wymaga nawet tych strzałów jak najwięcej, tych okazji do strzału, więc tak mi się wydaje, że trener to mówił, albo mówił to dyrektor na pokoju, ale chyba mówił to trener. Trener też mówił, że mamy dobre sędziowanie w Polsce, więc nie brałbym wszystkich słów. No ale nie, nie, dobra, na obronę trenera a propos dobrego sędziowania mówił to po samym początku, kiedy jeszcze nie dostawał żadnych kartek, po tej wypowiedzi jakby... Ten został ukarany za to poprzez kartki za protesty i poprzez właśnie tą czerwoną kartkę czy rzut karny dla ŁKS-u. Więc na obronę trenera przed tą sytuacją faktycznie to nie sędziowanie było problemem w naszych meczach.

Natomiast no z tego co rozmawiałem, no to nie ma żadnego zakazu na strzały z dystansu i te strzały z dystansu też się pojawiają, no bo przecież, albo z takiego pół dystansu tak, nawet daleko nie szukając, no to w pewnym sensie gol Walusia z ŁKS-em to też nie było, to było wystawienie przez Gojnego, ale też przed pole karne zdaje mi się, albo tam w okolice linii pola karnego, więc To też nie jest tak, że tych sytuacji w ogóle gracze nie wykorzystują, tylko też rywale często stają bardzo nisko, a w meczu z Wartą to nawet nie zbliżyliśmy się w pole ewentualnego rażenia strzałów z dystansu albo przynajmniej sensownego oddawania tych strzałów z dystansu. Ogólnie uważam, że mecz z Wartą to jest kwintesencja impotencji, ale w kontekście wyjścia w ogóle spod własnej bramki.

76:41 · Analiza stanu kadry i trenera 3

Jeśli chodzi o samego Kasiana, no to całkowita zgoda. Od paru lat ten zawodnik raczej nie czyni progresu, a przynajmniej nie jest ten progres widoczny. Też kwestia tego, że praktycznie nie otrzymuje minut. Pytanie, czy słusznie, czy nie, no to widzieliśmy chyba po wynikach GKS-u tych, gdzie trochę na minę został wrzucony, bo występował jako środkowy obrońca, co absolutnie mi nie leży w jego kontekście, no ale całe tych funkcjonowały tragicznie źle, w tym Kasjan właśnie. Stubiks, widzę, że się zgłaszasz. Moim zdaniem Kasjan to powinien zrobić ruch W swojej karierze zejść do drugiej ligi pójść gdzieś gdzie dadzą mu szansę grać na pozycji na której się najlepiej czuje i się odbić bo moim zdaniem chłopak ma

Poza tymi krótkimi oczywiście momentami, jak w meczu z ŁKS-em, gdzie głupio się zachował i tam dał pretekst do tego, żeby ten rzut karny podyktować. No ale z ŁKS-em też nie był blisko asysty, to Gutek nie strzelił z ŁKS-em czy z Polonią, bo mi już to się myli, bo on też daje fajne podania i moim zdaniem nie powinien mieć takiej krytyki, bo gdyby Gutek się zachował w tym meczu, nie wiem w którym to było meczu, że on tak fajnie mu podał i Gutek nie strzelił setki, to by miał asysty, a nie tam Kiks chyba czy tam prawie że faul, bo trudno mi to ocenić. Możliwe, teraz też nie pamiętam, w którym to dokładnie spotkaniu, natomiast uważam, że jako społeczność wokół Arki Gdynia uważam, że niewspółmielnie dużo uwypuklamy błędów u Serawina Szoty w porównaniu do tego, ile on dobrego czasami robi i ile on czyści w naszej grze.

Pamiętam, że jak rozmawiałem jakiś czas temu z paroma osobami, to często wskazywali Janusza Niedźwiedzia jako pierwszego do zwolnienia. Ja akurat upatrywałem Miedzi i UKS jako głównych rywali albo głównych faworytów do awansu bezpośredniego, więc byłem zdziwiony. Natomiast zobaczymy, kto tam pierwszy poleci. I tyle. Jeszcze tylko jedno pytanie dla wszystkich. Nie uważacie, że zwolnienie Grzegorczyka wywoła jakąś klątwę? I że od tego momentu wszystko zaczęło się w jakiś sposób mniej lub bardziej sypać?

Pokazano wszystkie 11 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.