ŻE CO? Ingliszyzmy
Program PETARDA, ŻE CO i ANGLICYZMY.Lampimy się, że aż WOW!ŻE CO jaką emotką?Czy DŻIZAS pomoże przy dead-linie?Czy facet ze SKILAMI to niezły MAN?ŻE CO chce mieć skille MIĘKKIE. Wyrzucenie OK jest daleko od OKEJ.POPIĄTEK wymyślono w sobotę PRACUJĄCĄ.ŻE CO jest jak ZWYKŁĘD dla umysłu.Kto spędza SEN e- kciukiem?Hejtowanie za TAAAA.Co to NACZY?
Ogłoszenie nadawcy. Wszystkie teorie na temat pochodzenia słów przedstawionych w wideo są fikcyjne. Jakiekolwiek podobieństwo do prawdy jest przypadkowe i niezamierzone. Że wszystko w przestrzeni języka polskiego są obce, a nawet obce, ponieważ słowa z innych krajów, państw i z innych Przestrzeni językowych.
Mędrzec. Bardziej się czujesz znawcą? Patrz jak go rozweseliło. Nie, w ogóle nie jestem. Szanowni. Ja mogę tylko bazować gdzieś na doświadczeniu, że gdzieś tam coś może słyszałem. Bazować też jest angliczyzmy. Bazować też, no właśnie. Baza, w ogóle mało przyjemne słowo. Też nie za bardzo bazować, no. Nie za bardzo bazować. Słowo wowów. Że co? Że co? Ale ono jest bardzo, duże z wowów. Ale ja jestem na przykład, uczyłam się tego polskiego, nadal się uczę i pierwsza zasada, ty może nie wiesz, ale w podręcznikach do polskiego, pierwsza zasada, że szanowni, czytamy tak jak jest napisane, nie wymyślamy, że nie jest tak jak w angielskim, że napisane L, I, T, T, L, E, a czytamy coś tam.
Jest napisane, czytam tak jak jest, i nagle WoW. To co to jest? Z angielskim jest tak, że oni prawdopodobnie się nauczyli tego, ale słabo. Wyszli na ulicę, zapomnieli i już mówili innym językiem. To tak brzmi trochę, prawda? Pewnie tak było. Za duży przeciąg mieli. No i co z tym WoW? Co to jest? WoW to jest taki, że zachwyt, że co, cudownie, petarda, że WoW, WoW. Petarda to nic dobrego. Prawie, no nie za bardzo. Głośno. Ja się zastanawiam, dlaczego petardują kobiety, na przykład, że wyglądała, że wygląd petarda, ale też w ogóle... Może, że nie miała talii. Tak, a ostatnio ktoś napisał... Jak wygląda petarda? No petarda, no i podpalasz, buch, prawda? No to jest petarda. Ale ostatnio gdzieś przeczytałem, że Justyna Staczkowska wygląda w ogóle jak petarda.
No właśnie. Czyli jak, i tak sobie pomyślałem, tak patrzę na nią, nie no, ma krągłości. Moim zdaniem wygląda lepiej. Lepiej, no bo wygląda po prostu jak petarda, to już raczej, że wygląd petarda. Tak, to jak. Natomiast jak petarda, to rzeczywiście tak zastanawiam się, gdzie ten ląd, z której strony ją podpalić. Czy wystrzeli w kosmos, że wystrzałowo. Już bym wolał tutaj wystrzałowe. To jest lepiej, prawda? Przecież ona jest taka piękna. Ale że wygląda jak petarda. Nie wygląda zupełnie. Jak bomba też nie wygląda, bo jak bomba to tam inne kształty. Niektórzy wyglądają. Tak, jak bomba. Jak twoja lampa też, niektórzy z tyłu. Ale na pewno moim zdaniem nie wygląda jak petarda. A podoba ci się sformułowanie, co się lampisz?
A co to znaczy? Co się patrzysz? Nie lamp się. Naprawdę? Co się lampisz? Nie spotkałam. Jest. Nikt do Ciebie nie powiedział. Bo widocznie wiesz, to raczej jest tak, że po prostu nie Ty się lampisz, tylko na Ciebie się lampią, ale prawdopodobnie... Tak, bo oni nie chcą do mnie mówić. Jest, co się lampisz, że jakby coś świeci z oczami, może stąd, że lampisz. Ale to jest ładne, że ktoś świeci oczami, to jest takie światło. Ale lampienie jest takie słabe, bo ja od razu mam jakieś takie, walą setki żarówy i coś takiego, co się lampisz. To znaczy, że ktoś już wiesz, jest nie tak, że zmrużył oczy, tylko że lampisz. Ja pamiętam jak... Wolisz, żeby do ciebie mrużono? Jak tak. Był polski film pt. Zmruż oczy. I ja sobie myślałem, że ktoś mógł pójść i nie obejrzeć w ogóle tego filmu.
No bo widzi napisy. Jest posłużny. Zmruż oczy. Przez dwie godziny. Skąd będzie wiedział, że koniec, na przykład. Nadal tam siedzi. Słuchaj, WoW jest w tych wszystkich komentarzach, prawda? Czyli WoW... WoW. Nie, na przykład, że... No, że... Że co? Wyglądasz o rany wystrzałowo. Wyglądasz o rany wystrzałowo. Wyglądasz... O wystrzałowo bym myślała. Wystrzałowo, zobacz, znowu petarda wystrzałowo. Co z tym strzelaniem? Ale wiesz, rzeczywiście to jest... Bo wowe są wszystkie w tych takich, przepraszam, ale takich, mam wrażenie, często w tym świecie mocno... I tu mamy anglicyzm influencerskim.
Naprawdę, jak ja pierwszy raz usłyszałem słowo, że ja jestem influencerem, chociaż moim zdaniem nie jestem, to naprawdę miałem wrażenie, że to jest jakaś choroba. Sprawdzałem, czy nie mam wysypki. I oczywiście. Influencera, gdzie ostatnio usłyszałem? Tak, ma to związek, bo to jest przenoszenie, czyli wpływ na kogoś, wirusów również. Ostatnio oglądałem dokument o nowym wirusie, który gdzieś tam ponoć się szykuje na nas, ale jeszcze go szukają, ale już się na nas szykuje i cały czas, co chwila było słowo w tym dokumencie, influencer, przenoszenie, gdzie on jest, z czego się przeniesie. Bo flu, tak jak mówiłam, flu to jest przeziębienie. No właśnie. A to WoW jest właśnie w takich influencerskich komentarzach, że jak naprawdę nie masz pomysłu, moim zdaniem, czy tam czas, że wspaniale Ci poszło, cudownie, to po prostu piszesz WoW, rysujesz petardę, parę wybuchów i sprawa jest załatwiona.
Ale chodzi o emotikon, tak? Nie, a że nie zdjęcia mięśni, dobrze. Nie, ja mówię o emotikon. Nie, dobra, no ale... Bo ja mam tak, bo ja mam tak, widzisz. Bo to chyba się bierze z boksu mówiłeś. Tak bierze, ale już ci wysłałem piąstki i się boisz. No wysyłasz właśnie te mięśnie, później kwiatuszek pośrodku i później jeszcze taką pięść. Taką rękawicę. Taką rękawicę. Bo ja się tego nauczyłem od mojego trenera boksu i teraz mam połączenie dwóch światów. Ja chcę być taki znowu pomiędzy. Czyli zauważyłem, że ludzie używają tych emotek i myślę, że mi się nie podobały te wszystkie buźki. Myślę, że może on bije kwiaty. Tak, że bije kwiatek. No ciągle, że bije kwiatek. O, patrzę w telefonie. Znowu Szymon bije kwiaty.
Ta pięć oznacza jakby siłę, tak mi się wydaje. Ale naprawdę może ktoś to odebrać dosłownie. Siła i delikatność. Że go chce go nastukać, wiesz. A Damian, sprawdźcie w międzyczasie woW, co to znaczy. Sprawdziłem. Nie znalazłem rozwinięcia. Nikt nie wie. I nie ma woW? Na przykład world of vaccinating. What a wonderful. To woW nie. Oh, what a wonderful. Że cudowny jest. WoWy. To trzeba koniecznie coś ustalić, skoro nikt nie wie. Wiadomo, że to chodzi o wow, prawda? Ale tak naprawdę czytane w wow, tak sobie myślałem, że gdy dochodzi, żebym wysłał to mojemu np. ojczymowi Jaśkowi do Ulanowa na Podkarpocie, no i np. co mi trzeba wysłać w wow? Pomyślałbyś, że coś tam... Inna rzecz, że jak ja z nim rozmawiam, mówię, że wyślę smsa i on do mnie mówi to, gdzie on przyjdzie.
Nie rozumiem. Że co? To gdzie on przyjdzie? No bo on nie wie, czy ja go może pocztą wysłałem. Rozumiesz? O to chodzi. Więc ja próbowałem iść podążać za nowym światem, więc zacząłem wysyłać te emotki, ale wysyłam je takie jakieś swoje, jakieś koparki, koledze wysyłam. Bardzo dziwne, postanowiłem nie wysyłać tych wszystkich buziek, to mi irytuje, to mi się wydaje jakieś dziecinne, jakby ktoś usypiał dziecko. I one wszystkie żółte są. Tak, żółte dziecki, czyli jakby żółte... Żółtaczka. Żółtaczka, wszystkie zainfekowane. Influencerstwo znowu. No znowu influencerstwo. Nie lubię słowo straszne. No jest trochę straszne. Z influencerem się kojarzy straszne drugie słowo followowanie. Followersów. Niestety tak.
No tak, a po polsku mamy tam, ktoś przetłumaczył to, że nas obserwują. Obserwatorzy to też jest takie dziwne, że wolałby na przykład, wiesz, miłośnicy, wielbiciele. Wolałbyś, żeby był cieplek. Nawet już bym, chociaż w fani jest coś takiego dziwne, bo już się zaczyna takie lekko na granicy, pozdrawiając wszystkich fanów, ale w fanie może być też niezdrowy element, prawda? Lekkiego flu. Fan mi się kojarzy z suszarką do włosów. No jest. Ale w fanie jest trochę takie, że może być coś, zaraz, zaraz, jak nie dasz autografu, to piąsteczka. Tak to czujesz? Mnie fan bliży do fanatyków już. A no widzisz oto, nawet stąd chyba. Ale to całe śledź mnie na Facebooku, śledź, no a czemu śledź, akurat Annie Pstrąg czy coś?
Ale to jest o Jezus można powiedzieć. Ilu Jezusów? Nie, no Jezus, serio? No zobacz jak Jezus... No lepiej niż Jezus, prawda? Prawda, że oczywiście on jest też właśnie w takiej... Bym powiedział, świadku te dzizasów zawsze mi się kojarzyło z takim rock'n'rollowym. Co to za świadku dzizasów? Co ty mi powiedziałeś? Świadek dzizasów, czyli taki rockowy, że właśnie o, dzizas. Dlaczego świadek dzizasów to rockowy? No tak mi się wydaje, że dzizas to często mówili właśnie, jacyś moi koledzy, może mi się to skojarzy z tym, że jacyś moi koledzy rock'n'rollowcy, bo ja kiedyś żyłem w czasach, kiedy było wszystko rock'n'rollowe i to był też anglicyzm. A to był też? Czyli jak byłeś fajny, byłeś... Byłeś rock'n'rollowy? Tak. Moja żona mi powiedziała, że ja zamęczyłem rock'n'rollem.
Co w ogóle to jest rock'n'roll? Rock to jest kamień, a roll to jest coś rolować, że rolujecie kamień. Rolujemy rock'n'rolla, kręcimy się i gramy rocka. Natomiast wszystko było rock'n'rollowe i to były lata 90. Ja pamiętam, że Cały czas mówiłem, że np. masz rock'n'rollowe ciuchy, masz rock'n'rollową marynarkę, masz rock'n'rollowych rodziców się mówiło, czyli masz fajnych rodziców. Takich może bardziej, że wyluzowanych, wiesz o co chodzi. Tak, że takie jakieś osobowości z nich są. Rock'n'rollowych, tak. Masz rock'n'rollowych rodziny, ale rock'n'rollowe włosy, ale sobie kupiłeś rock'n'rollowe jeansy, super są. Magda powiedziała… A teraz to już się tak nie mówi. Moja żona nawet powiedziała, że… Że cię zamęczyłeś, tak? Że zamęczyłeś się. Że nawet rozważała rozstanie tym właśnie… Naprawdę?
To już nie było rock'n'rollowe w takim razie. I przestałeś? Przestałem, nie, już mi potem odeszło. Już nie jest rock'n'rollowe. A ja bym chciała powiedzieć, że masz bardzo rock'n'rollowe włosy. No Ty też masz okazywałowe głosy. Ja mam taki warkoczek dzisiaj. Większego mi się nie udało. Mam następne słowo SKILE. Umiejętności. A, że znacie angielski. Te skille to są, jest rzeczywiście, ale masz skille. Ale przy boksie też to słyszałem, skillsy, on ma dobre skillsy, skille, ale kurczę. Ale jeśli by na przykład ktoś nie znał angielskiego, to co by to znaczyło dla takiej osoby? Masz skille, co by on pomyślał? Co by twój Jan z Podkarpacia pomyślał? Jakbym mu powiedział, że on jest bez skille. Żona skille. On akurat, wiesz, mieszka też w Nowym Jorku, więc mógłby, ale też jakbym mu powiedział skille. To co by pomyślał?
Tak prosto, na pierwszy rzut, skill, strasznie straszne. Coś nie za bardzo jest, skill. Z niczym mi się nie kojarzy po polsku. Masz skille? Jakieś jedzonko ewentualnie, coś tam. Masz skille? A mam skittle. Takie jakieś cukierki. Mi się kojarzy z cukierkami. Też pamiętam. Widzę po oczach, że pamięta. Cały czas. Ja będę sięgał, wiesz, do takiego wieka czasu na przykład, jak koleżanki, to były lata też chyba jakieś ku do osiemdziesiąte, ale men. Men? Men. Że facet. No tak.
Ale i bardzo długo, z kolei jak ja byłem, że wszystko było rock'n'rollowe, to koleżanki mojej żony mówiły, ty widziałaś go, ale men. Nie no, słuchaj, Kaśka przyszła z takim menem, że nie no, ale men. Men po polsku trochę jak menel. Coś jest, men. No tak, o men. I widzisz, już się tak nie mówię na przykład. Ale skillen? Ale używają ludzie, że ktoś ma skillen, mówią? Tak. I jeszcze soft na przykład skillen. Jaki masz soft skillen? Mówią, że soft skillen. Że umiejętności miękkie, że umiejętność rozmawiania. To jest soft skill, że ktoś ma umiejętność? A to nie lepiej powiedzieć, że słuchaj, masz taką fajną empatię, albo umiesz... Empatię, tak.
Umiejętności miękkie to są? Tak. No w CV-kach zawsze. No ja widzisz, jak na przykład wysyłam piąteczkę, to jest hard skill, ale zaraz łagodzę to kwiatuszkiem, czy mi umiejętnością miękką. Miękką, tak. Ale wiesz, z drugiej strony kogoś powiesz, że masz umiejętności miękkie. Wiesz, że ktoś by mógł powiedzieć, no dobra, ale czasami umiem też na twardo, wiesz, no dzisiaj mam miękkie, ale na przykład jutro wieczorem mogę... Mówi się do siebie? Ktoś Ci powiedział, że masz super soft skille? Nie, no tak się mówi, tak się mówi. Tak. Powiedział ktoś do Ciebie, że masz soft skille? Bardziej wydaje mi się, że ta osoba mówi o sobie, że ja mam też dobre soft skille.
Tak, że potrafię się dogadać na przykład z kimś. Tak mi się wydaje. Nie słyszałeś, tak? Nie, tego w ogóle nie słyszałam. Potrzebujesz więcej soft skilli czy skillów, jak to się odmieni? Nie powinno się tego odmieniać. Powinno się mówić po polsku. Czy nie? Jak sądzisz? No chyba tak. A w ogóle jak sądzisz właśnie, czy powinniśmy używać tych inglisyzmów? Czy powinniśmy szukać odpowiedników? Jak są fajne, ja zostawię na przykład, albo na przykład, no co, nie wiem, cudowny anglicyzm, który został spoluczony, ja mówię, ja cię lofcia. Jejku, jaki okropny. Strasz. Lofcia. To jest jakieś gimnazjalnie, ale na maksa, wyobrażaj sobie, lofcia. Lofcia. Na pewno to nie jest, że kocham Cię. Poczekaj, bo tu mogły być dźwięki.
Ale na przykład zobacz, ile z tego rzeczy powstało. Daleko od nie okej jest okej. Daleko od nie okej. Patrz na moją minę, patrz. Powiedz, spytaj mnie, czy jest okej? Jest okej? Daleko od nieokej. A co ci z tym? Nie, nie, nie, to jest bardzo niekomfortowe, patrz. Daleko od nieokej. Nie, nie chcę. Czyli wiesz, że okej jest gdzieś w ogóle, znaczy nie, tu jest okej, a my jesteśmy w Puszczy Kampinowskiej daleko od nieokej. Gdzie, przepraszam? Ale tam jeszcze było, z tego się zrobi też okelo. Słyszałaś okelo? Nie. To może mi się wyprześniło. Okejos. Okejka. Okejka. Słyszałem okejkę. Natomiast jest oki. Dla ciebie, i wiesz, że spotkałam dwie różne, dwa różne typy ludzi.
Jedni uważają oki, żeby zmiękczyć ok. A drudzy, dla drugich oki to jest właśnie bardziej tak na ostro, że stop, oki, że koniec. Ale wiesz co? Jak dla Ciebie? Mam kolegę, który do mnie wysyła informacje i pisze oki doki i ja się dziwnie czuję wtedy. Dziwnie czujesz. A jak się czujesz? Dziwnie, bo mnie się okidoki kojarzy z Hannibalem Lecterem. Nie wiem, czy ty widziałaś Hannibala Lectera. Milczenie owiec. A dlaczego? Hannibal Lecter, jak już miał zamordować jednego typa, który go w straszny sposób rozciął i wyflaczył, to takie powiedział okidoki i wiesz, i go wypuścił. I on tam zleciał i straszne rzeczy się działy. I właśnie ja to słyszę, to okidoki. To było takie okidoki, wiesz, coś takiego.
No dobra, zaczynamy. Że załatwiony temat. Tak, załatwiony temat i on strasznie, no jak to w tym filmie, wiesz, no Anthony Hopkins to zagrał i on jeszcze tak jakoś fajnie, że naprawdę ten facet zaraz miał stracić życie w jakiś okropny sposób i on tak będzie ołki dołki i go, wiesz, łup. Już nigdy więcej nie użyję ołki dołki, bo będę miała ten straszny obraz przed swoimi oczami, a nie miałam jeszcze do dnia dzisiejszego takich obrazów związanych z tym słowem neutralnym niby. Można by było też wymyślić jakieś znaczenie. OK. To jest O. Wymyślmy coś. Ty jesteś dobry w tej sprawie. O jest jak CO i K jest jak CO. Że po prostu jest fajnie, jest dobrze.
Wzięli to od nas i sprzedali nam. Patrz, wzięli od nas, opakowali w swoje i kazali zapłacić z powrotem. Tak. I myśmy to wzięli, a to jest przecież prasłowiane. A prasłowianie to praindowy europejskie. Na przykład, że zobacz, że dla mnie są na przykład dzień dobry. Tak. Brzmi już jakby było po angielsku. Dzień dobring? Dzień dombring? No wyobraź sobie. To nie. No jak good morning, nie? Nie. Nie, może nie. Ale tak mi się wydaje. Dzień dobring? No jeśli tak to mówisz, to na pewno. No zobacz, ale dzień dobring? Ale zobacz, na przykład słowo blue sky, czyli niebieskie niebo, jest jak bluzka. Jest jak bluzka. Bluzka. What a... Jak bluzka. Na pewno, to tak, to potwierdzam.
Rzeczywiście. A dzień dobry nie brzmi tak? Dzień dobry. No zobacz, posłuchaj, mogłoby być, jakby ktoś odpowiednio powiedział good morning, to dzień dobry? Nie. Brzmi jak dzwonek w drzwiach. No może coś takiego. Takie ładne anglicyzmy, które wszyscy się zgodzili, że zostawiamy to sobie i udajemy, że to jest nasz weekend. Co z weekendem? Nie znalazło się naprawdę ani jednego słowa po polsku. I to mnie naprowadza na myśl, że po prostu nie ma potrzeby w Polsce mówić. Nie było potrzeby, skoro nie ma słowa polskiego. No chyba tak, innej przyczyny nie widzę. Dlaczego nie ma polskiego odpowiednika słowa weekend?
W ogóle sobota pracująca, strasznie mnie bawiło określenie sobota pracująca. Bo ja miałem wrażenie, że ona pracowała. Że ona pracuje, a ja nadal powinienem mieć wolne, to przecież wysyłam... To nie jest jakakolwiek tam sobota, to jest sobota pracująca. Ja pamiętam rok, w którym wprowadzono sobotę wolną i już nie była pracującą, czyli sobotę zwolnioną. Ale też nie była szybka, no właśnie. Sobotę wolną i zrobiono sobotę wolną i jakie to dla nas było święto. Ja już wiesz, w piątek tak się cieszyłem, że będę miał sobotę niedzielę z kolegami, a myśmy w sobotę Pracowali. Sobota była pracująca, ale w ogóle sobota pracująca to piękne określenie. Tak. Więc nie zdążyliśmy wykształcić, no to wzięliśmy sobie ten weekend, ale weekend już się zrobił. Weekend, zobacz, to też jest weekend, że tydzień, koniec.
Tak, ale on był, wiesz, potem zmieniany w tak zwanych żartobliwych, był robiony z tego weekend, czyli od tego, że łyknę, robiono z tego. Weekend, że będzie, wiesz, wiadomo... Widzisz, jak wspaniale. Teraz to dla mnie ma sens. Rozumiesz? Tak. No przecież. Weekend. Weekend. Czyli tak łyknę, no wiesz, że można się napić, że ci się film urwie, prawda? Pięknie. Łyknę sobie. Takie słowiańskie. Bardzo ładne. W ogóle też sobota pracująca jest to coś, taka sobota, ja widzę, wiesz, naprawdę, jak ona ma zakazać zaraz rękawy i brać się do roboty, to ja sobota pracująca. Co jest sobota pracująca?
Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kobieta omawia anglicyzmy w języku polskim, zwracając uwagę na wpływ języków obcych na polski.
Kobieta rozmawia z gościa o znawstwie języka i użyciu anglicyzmów, w tym słowa 'wow'.
Kobieta omawia znaczenie słowa 'petarda' i jej użycie w kontekście komentarzy.
Kobieta rozmawia o użyciu emotikonów i anglicyzmów w komunikacji.
Kobieta omawia użycie słowa 'weekend' i jego znaczenie w polskim języku.
Rozmowa o znaczeniu słowa scrollować, jego polskiej wersji i ewentualnych alternatywnych formach.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Program PETARDA, ŻE CO i ANGLICYZMY.
Lampimy się, że aż WOW!
ŻE CO jaką emotką?
Czy DŻIZAS pomoże przy dead-linie?
Czy facet ze SKILAMI to niezły MAN?
ŻE CO chce mieć skille MIĘKKIE.
Wyrzucenie OK jest daleko od OKEJ.
POPIĄTEK wymyślono w sobotę PRACUJĄCĄ.
ŻE CO jest jak ZWYKŁĘD dla umysłu.
Kto spędza SEN e- kciukiem?
Hejtowanie za TAAAA.
Co to NACZY?