Mentionsy Mentionsy
Zdanowicz pomiędzy wersami
Zdanowicz pomiędzy wersami

Olga Leonowicz

22.01.2026 ·56 min 24 s

Olga Leonowicz, przedsiębiorczyni i aktywistka, w ciągu zaledwie kilku miesięcy wywróciła swoje życie do góry nogami, wchodząc w rolę partnerki ambasadora USA . Rozmowa w podcaście "Zdanowicz pomiędzy wersami" to szczery zapis o tym, że na życiową rewolucję nigdy nie jest za późno, a prawdziwe partnerstwo zaczyna się od najtrudniejszej relacji... tej z samą sobą.

To, że są trochę inne od Polski. Po pierwsze, dostałam od Marka przekonanie, że... mogę na równych zasadach, na równych prawach uczestniczyć w misji ambasadorskiej. To znaczy, że Mark zrobił przestrzeń dla mnie, nie tracąc przy tym niczego. I to warto podkreślić. I jednym z elementów tej książki i przesłania tej książki jest właśnie to, że kiedy mężczyźni robią przestrzeń do działania dla kobiet, to nie jest tak, że tracą. To nie jest tak, że muszą coś stracić, żeby kobiety mogły coś zyskać. Tylko jest taki efekt synergii.

Misji opartej o wspólne wartości i chęć działania. Tego, że oboje jesteśmy bardzo sprawczy i że lubimy działać na rzecz innych ludzi, na rzecz tematów społecznych, więc rzeczywiście w tym bardzo byliśmy razem i bardzo to lubiliśmy i ciągle coś sobie wymyślaliśmy, że tu jeszcze można się z kimś spotkać, tu można coś zorganizować. Wokół tematu zdrowia psychicznego ludzi młodych, wokół tematów związanych ze wzmacnianiem roli kobiet. I dla nas rzeczywiście to było współdziałanie, to była pewna misja. Teraz już nie jesteśmy parą ambasadorską, ale nadal angażujemy się w tematy dla nas ważne i równolegle ważne społecznie.

Dużej wdzięczności, bo niewątpliwie dostałam życie ciekawe, zwłaszcza ostatnie lata były bardzo intensywne, ale też bardzo różnorodne. I przez to niezwykle interesujące. Ale też w tej chwili jest życie po życiu, to znaczy po tym życiu ambasadorskim jest czas promocji książki, jest czas pracy z biznesem i takiego większego spokoju. Mam poczucie, że mamy ludzi bliskich, zaufanych. I też działam na rzecz tematów ważnych społecznie, co daje mi ogromną frajdę.

Ale to się składa z drobnych rzeczy też. Dokładnie tak i one potem tworzą całość. Natomiast... Jezu, trudno mi w ogóle przypomnieć sobie jakiś taki w tej chwili element, ale to nie znaczy, że go nie ma. One na pewno są, ale... Na pewno musieliśmy się nauczyć tego o sobie, że w tym intensywnym życiu, który prowadziliśmy jako para ambasadorska i dużej ilości stresu, ale też takiego, wiesz, zwykłego przebodźcowania, nie zaczynamy trudnych rozmów wieczorem. Czasami Mark miał taką tendencję, żeby jeszcze zanim skończy się dzień, wyjaśnić trudne tematy.

Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.