Mentionsy Mentionsy
Zdanowicz pomiędzy wersami
Zdanowicz pomiędzy wersami

Karolina Karolczak

19.02.2026 ·56 min

Jak wysoki jest rachunek za sukces?Gościnią nowego odcinka podcastu wideo „Zdanowicz pomiędzy wersami” była Karolina Karolczak - mentorka, trenerka i coach. Z prowadzącą, Katarzyną Zdanowicz, rozmawiała o tym jak osiągać cele, zamiast wyłącznie skupiać się na swoich wyzwaniach.„Presja to przywilej, a sukces to obowiązek” – mówiła Karolczak. „Oznacza to, że jeśli chcesz odnieść sukces musisz zdać sobie sprawę, że będzie trzeba za to zapłacić cenę na początku. Poświęcasz rok, dwa, trzy, na stworzenie życia, którym chcesz żyć, ale potem odcinasz kupony”.

To był moment, kiedy dostałam telefon z Brian Tracy Polska i poproszono mnie, abym stanęła na scenie razem z Brianem Tracy, który był od nastoletnich moich lat moim mentorem. I nagle poproszono mnie, jako kobietę pracującą typowo z biznesu, aby zacząć mówić o realizacji celów w biznesie. I wtedy to był dokładnie 8 marca stanęłam na scenie. Dobra data. Dobra data. Wtedy na scenie był i Jakub Bączek, Paweł Tkaczyk, Brian Tracy, a ja byłam z korporacji. W ogóle takie jakby no name w porównaniu do tych wybitnych osobowości. Paweł Tkaczyk był tutaj u mnie też między innymi w studiu. Umawiał nie o celach, nie o celach rozmawialiśmy, ale właśnie

O tym jak sprzedać, jak budować swoją markę osobistą, jak sprzedać siebie. I właśnie wtedy się poznaliśmy z Pawłem Tkaczykiem i ja razem z Brianem Tracy na jednej scenie. I to był taki zwrot w moim życiu, bo nagle część osób zobaczyła, słuchaj, ty pracujesz z nim, ty się u niego szkolisz. Czy ja mógłbym przyjść do ciebie i się trochę porozmawiać o moich celach, o moim coachingu. Wtedy zaczęłam pracować z Brianem dość regularnie, bo odwiedzaliśmy większość krajów w Polsce. Przepraszam, większość miast w Polsce i przebywaliśmy ze sobą cały czas. Ja się od niego uczyłam poprzez słuchanie go, poprzez też traktowałam go i traktuję cały czas jako swojego mentora, ale on również pokazywał mi problemy klienckie i zawsze miał coś takiego.

Names mentioned in Polish. Powiem jedną rzecz. Milionerzy i osoby, które odniosły sukces w ogóle nie różnią się w celach i w tych dążeniach od osób, z którymi pracuje z różnych przestrzeni życiowych, bo my wszyscy chcemy tego samego, czyli sukcesu. Spokoju, to jest najważniejsza wartość, która się pojawia podczas pracy z klientami, to jest spokój, czyli takie poczucie, że panuje nad swoim życiem, wiem co się za chwilę wydarzy, zdrowie, relacje, sukces i pieniądze, ale on jest rozumiany, jeżeli jest dobrze ten cel ustawiony, jako realizację marzeń, misji i wizji życiowej, a nie wynika to po prostu z udowadniania własnej wartości.

Wtedy następuje zmiana równowagi i przesunięcie po prostu ciężaru Na pewien obszar i tutaj nie ma co się oszukiwać, bo tak jest, ale ważne jest, żeby to zrobić świadomie i powiedzieć rodzinie, domownikom, przyjaciołom, że słuchajcie, to, że nie odbieram telefonu, to, że nie widuję się z wami co tydzień, tak jak było kiedyś, to nie dlatego, że Nie chcę z wami być, tylko to jest dla mnie bardzo ważny moment życiowy. Poproszę was o wsparcie, bo buduję swoją przyszłość. I ja się śmieję, bo Brian Tracy powiedział, Karolina, zawsze jak ktoś ma przed sobą taki skok, to warto powiedzieć wszystkim dookoła, co się dzieje w naszym życiu, żeby inni zrozumieli dlaczego.

Słuchając też czasami swoich znajomych i też wiele różnych osób, to mam wrażenie, że my uwielbiamy, przynajmniej kiedyś była taka moda, poradniki. Jak to właśnie spowodować, żeby ten nasz tydzień pracy był krótszy, najlepiej cztery albo trzy dniowy, że wystarczy, że tak sobie to wszystko zorganizujesz, że masz trzy dni pracy, cztery dni odpoczywasz i tak dalej. Jak ludzie się nas słuchają? Naczytają tych wszystkich poradników, a jednocześnie uwierzą, że dzięki temu można odnieść ten sukces, próbują wdrażać to. Ja nie chcę to wszystkich wrzucać do jednego wora, bo tak absolutnie nie jest, ale opowieści, które też słyszałam i z którymi się też znajomi dzielą, na końcu wychodzi to, że niewiele z tego wynika, bo jakby za dużo było jednak, za mało było tej pracy włożonej do tego, żeby właśnie iść po swoje.

Zapisał sobie ten cel. Ja próbowałam zrozumieć, dlaczego ten cel jest dla niego ważny. Okazało się, że on oprócz pracy zawodowej jest wybitnym muzykiem. I to jest rodzaj gitary, który ma niesamowite po prostu brzmienie. I pracowaliśmy nad innymi celami, zmienił pracę, rozwinął biznes i po dwóch latach patrzy, dzwoni. I słyszę, wiesz co, ja ci powiem jedno. Wszystko, co sobie zapisałem, podczas pracy z tobą się zrealizowało, ale chciałam ci powiedzieć, że dzisiaj odbieram gitarę. Ja mówię, jak to? Bo ten właściciel, u którego był trzy lata wcześniej czy dwa lata wcześniej, się przeprowadzał. Musiał się przeprowadzić, zmienić wielki dom na mniejsze mieszkanie i tak większość gitar próbował odsprzedać.

Ja mówię okej, ale czy ktoś o tym wie? No nie. Jeżeli ktoś nie zna twoich celów, to ci nikt w nich nie pomoże. To też jest bardzo ważne, że trzeba zbudować też system, który pomaga ci w realizacji celów. To jest tak, że część tych osób boi się powiedzieć o tych celach z jednego powodu. Że zostaną wyśmiane, że obecne towarzystwo nie zaakceptuje tych celów, po które one idą. Wiesz, w pracy czasami to jest tak, że nieraz mówisz wprost, a dostajesz zupełnie co innego, no bo środowisko jest niesprzyjające, prawda? Więc czasami nie mówimy specjalnie, żeby właśnie to, po co idziemy różnymi drogami, nie zostało nam gdzieś tam nawet na poziomie marzeń odebrane. Tak, ale to jest tylko kwestia jakby układanki, bo możemy nie powiedzieć w środowisku niesprzyjającym, ale możemy iść do osoby, która osiągnęła to, co my chcemy i akurat ona nam sprzyja i spytać się wprost, jak to mogę zrobić?

I jak tworzę mastermindy, czy jestem na konferencjach, dziewczyny zaczynają rozmawiać o seksie, nie ma w ogóle tematu tabu. Nagle, i to wybitna seksuolog mi też to potwierdziła, a nagle pojawia się temat pieniędzy i nagle jest takie... Jakby chęć uniknięcia tematu. Dlaczego? Po pierwsze, nie wyceniają się kobiety pracujące szczególnie jako freelancerki, jako specjalistki na B2B. Jakby odpowiednio, czyli podniesienie cen, kiedy czasem pracuję z klientką na temat podniesienia cen, to jest 6 miesięcy pracy. Bo ona się boi, że odejdą klienci, że nie będzie osób na właściwym miejscu, że może powiedzą, że gwiazdorze. W ogóle pieniądze wielokrotnie są takim tematem tabu i paraliżują.

Dlatego mężczyźni, z którymi pracuję są wybitni, bo ja też pewnego podejścia od nich się uczę. A jak odróżnić taką zdrową ambicję, którą większość z nas ma, mówię o ambicji, od takiej presji, która nas niszczy? Presja, która nas niszczy powoduje... Najzabawniejsze jest to, że jeżeli mamy presję na osiągnięcie celu, my go nie osiągniemy. Bo tak mocne napięcie bycia w celu powoduje, że zaczynamy działać destrukcyjnie. Nie widzimy pewnych możliwości. Mamy jedną wytyczoną drogę i to też widać przy pracy z sportowcami, że sportowiec, który Nie akceptuje procesu pójścia po medal, a tylko chce ten medal, wielokrotnie go nie osiąga, bo napięcie jest duże i waga dołożona... Psychika się kłania.

Jeżeli dokładamy do celu zbyt dużą wagę, go nie osiągniemy, więc cały klucz jest w tym, żebyśmy dobrze się czuli w drodze do celu, ale żeby realizacja tego celu nas nie niszczyła. To wszystko jest bardzo dobrze to brzmi, ale to jest pewnie trudne w praktyce do wypośrodkowania, tak żeby właśnie ten swój sukces czy cel osiągnąć. A czy po twoich latach doświadczenia i też pracy w korporacji, bo jednak trochę lat tam spędziłaś. Tak. Zanim przeszłaś, mówię, na drugą stronę mocy i zaczynasz uczyć, zaczęłaś uczyć innych. Czy jest coś, czego dziś już nie uczysz, nie podajesz takich rozwiązań, choć wcześniej w nie wierzyłaś? Tak, kiedyś dla mnie słowo, były takie dwie rzeczy, czyli motywacja.

Też mówię specjalnie, bo mówienie o tym celu powoduje, że ja nie będę miała odwrotu, tak? To padło publicznie. Padło publicznie, więc już nie ma odwrotu. A druga rzecz, bardzo mi zależy, żeby jak największa liczba osób zaczęła pracować ze swoimi celami. Żeby zadała sobie pytanie... Co mogę zrobić, aby żyło mi się lepiej? I ja się cieszę, jak dostaję maila od kogoś, że ktoś zaczął ćwiczyć. Że ktoś poszedł na naukę języka. Ktoś pojechał z mężem na Sycylię. Bo te cele nie muszą być wielkie. No widzisz, miało być ostatnie pytanie, ale muszę to pytać. No bo głównie skupiłyśmy się na, tak mi się wydaje w moim rozumieniu, skupiłyśmy się na tej pracy zawodowej. Może dlatego, że też ja myśląc o celach, pierwsze co przychodzi mi na myśl, to są jednak sprawy związane z pracą, czyli ze sprawami zawodowymi.

Czy przychodzą do Ciebie osoby, które właśnie Nie chcą ustawiać celów dotyczących swojego biznesu, swojej pracy, tylko chodzi o cele prywatne. No to jest kilka takich obszarów. Dokończenie pracy doktorskiej albo magisterskiej, bo to gdzieś wisi. Wygranie jakiegoś konkursu, na przykład pro-am w tańcu towarzyskim. Bo na przykład to jest marzenie. Wyjazd na Malediwę się pojawia, pojawia się znalezienie partnera. Te cele są tak różne i mam, ja już się uśmiecham, bo są cele na przykład wyjazdu z mężem na dwa tygodnie.

Pokazano wszystkie 12 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.