ŚLICZNA JAK LALECZKA
MIEJSCE AKCJI - STANY ZJEDNOCZONAPostaw mi kawę: https://buycoffee.to/zbrodniezapomnianeWspieranie kanału:https://patronite.pl/ZbrodnieZapomnianehttps://www.youtube.com/channel/UCZsXqcUbVi03jDKVS-a2Dlg/joinŹródła:Źródła internetowe: w komentarzuSpołeczność:Grupa na fb: https://www.facebook.com/groups/1120954551591543Instagram: https://www.instagram.com/zbrodniezapomniane/kontakt:✉️ e-mail: [email protected]🎙️spotify: https://open.spotify.com/show/3sIQIldYKTitI2AF9tRMOI🎙️iTunes: https://podcasts.apple.com/us/podcast/zbrodnie-zapomniane/id1506114950🎙️Google podscast: https://podcasts.google.com/?feed=aHR0cHM6Ly9hbmNob3IuZm0vcy8xYTY4ZDJiNC9wb2RjYXN0L3Jzcw&ep=14Autorem wykorzystanej muzyki jest Darren Curtis.Wstęp: Destiny by Darren-CurtisIntro: Journey's Reflection by Darren-CurtisTło: Soul's Departure by Darren-Curtis | https://soundcloud.com/desperate-measurezMusic promoted by https://www.free-stock-music.comCreative Commons Attribution 3.0 Unported Licensehttps://creativecommons.org/licenses/by/3.0/deed.en_US
Była gwiazdą Broadwayu, porcelanową laleczką, którą kochała cała Ameryka. Wiele lat później znaleziono ją w jej własnym domu. Leżała bez życia obok ciała swojej najbliższej przyjaciółki. Co takiego przydarzyło się Adel Ritchie? Muzyka Adela Ritchie przyszła na świat w 1874 roku w Filadelfii. Wychowywała się w dość surowej religijnej atmosferze, ale od najmłodszych lat było jasne, że nie pasuje do ram wyznaczonych przez rodzina.
Wyróżniała się urodą i sceniczną prezencją. Miała talent, urok i charyzmę i sama czuła, że jej miejsce jest na scenie. Jej droga na szczyt rozpoczęła się bardzo wcześnie. W wieku zaledwie 19 lat, w roku 1893, zadebiutowała w operetce The Algerian. To był czas, kiedy Ameryka żyła lekką muzyką i barwnymi spektaklami. Adele szybko podbiła serce publiczności. Nie tylko głosem, ale też wdziękiem i naturalną pewnością siebie. Błyskawicznie wspięła się na szczyt popularności. Jak za pstryknięciem palców stała się jedną z najbardziej rozpoznawalnych młodych aktorek muzikalowych w Nowym Jorku.
Występowała w dziełach Wiktora Herberta i De Covena, a jej nazwisko zaczęło pojawiać się na afisze obok największych gwiazd tamtych czasów. Krytycy pisali o niej jak o porcelanowej laleczce, delikatnej, kruchej i wdzięcznej. I tak też zaczęto ją nazywać – Dresden China Doll. Była piękna, skrawna i subtelna, a jej twarz idealnie wpisywała się w kanon urody przełomu wieków. Ale obok sukcesów pojawiły się też pierwsze oznaki trudnego charakteru Adel. Gazety z jednej strony podziwiały jej urodę, wdzięk i talent, ale z drugiej plotkowano o tym, że bywała trudna we współpracy.
Kochała uwagę publiczności, wręcz potrzebowała jej jak powietrza. W rozmowach z prasą potrafiła być zabawna i urocza, ale w prywatnych relacjach często dawała o sobie znać jej duma i temperament. a temperament miała mieć naprawdę porywczy. Łatwo było wyprowadzić ją z równowagi. Wystarczyło, że coś poszło niezgodnie z jej planem, a Adel automatycznie stawała się kapryśna, krnąbrna i, co tutaj owijać w bawełnę, po prostu nieznośna. Ale publiczność ją uwielbiała. Jej uśmiech, lekkość i umiejętność rozławiania widzów to były cechy, które sprawiały, że Adele wydawała się być wręcz stworzona do występowania na scenie.
Ale ten blask miał swoją cenę, a płacili ją jej współpracownicy i najbliższe jej osoby. Bo o ile dla widzów Adel była gwiazdą i pokazywała się z jak najlepszej strony, to dla współpracowników bywała wyzwaniem. Zresztą nie tylko dla współpracowników. W życiu prywatnym Adel było bardzo podobnie. Tak szybko jak przyciągała do siebie ludzi swoją otwartością i życzliwością, tak szybko ich traciła, gdy ukazywała swoje prawdziwe oblicze. Bo tak długo, jak pozostawała w centrum uwagi, była zasypywana komplementami i adorowana, to Adel była naprawdę słodka i urocza.
Ale nie daj losie, ktoś ośmielił się ją skrytykować albo wytknąć jakiś błąd. Wówczas wpadała w jakiś amok. Była złośliwa, porywcza, niekiedy wręcz agresywna. Wystarczyła jedna mała iskra, by spowodować wybuch. Z takim charakterkiem, co tu dużo mówić, nietrudno było wpaść w kłopoty. A skandale i problemy to Adel lubiłem. I to właśnie na ten temat wam teraz trochę poopowiadam, bo jednak tych skandali pani Ritchie na koncie miała sporą. I mówię pani, bowiem Adele pierwszy, aczkolwiek nie ostatni raz, wyszła za mąż w wieku 15 lat.
Przynajmniej tak twierdziła, choć oficjalnie nie ma na to dowodów. Ale do tematu związków jeszcze sobie przejdziemy, bo to też jest temat rzeka. Najpierw skupmy się na innych skandalach, takich, które na dobre przykleiły jej łatkę niestabilnej, emocjonalnie diwy. Jednym z najbardziej sensacyjnych incydentów była sprawa z Chicago. Adele popadła wówczas w konflikt z prawem, już mniejsza o to jaki. Co ważne, to Adele sprawę przegrała. Sąd nałożył na nią karę finansową. Kiedy policjantka Anna O'Donnell, jedyna kobieta w chicagowskiej policji, zapukała do jej drzwi, by doręczyć jej wyrok, doszło do sceny jak z taniego melodramatu.
Adele odmówiła przyjęcia dokumentów, a gdy funkcjonariuszka próbowała dalej wykonać swoją pracę, to aktorka rzuciła się na nią z pięściami. Gryzła, drapała, biła i gdyby mogła, to by je na głowę jak kogut skoczyła. O Donald miała później powiedzieć w sądzie. Tutaj cytat. Myślałam, że widziałam już wiele, ale ciosy nigdy nie spadały na mnie tak szybko, jak wtedy, gdy poszłam po Adel Ritchie. Sprawa oczywiście trafiła do prasy, która rozpisywała się o tym, że gwiazda sceny zachowywała się raczej jak rozwcieczony bokser, a nie subtelna diva. Niektórzy nawet sugerowali jej zmianę branży. To nie był odosobniony przypadek.
Adel wielokrotnie wikłała się w sprawy sądowe. Była pozywana w procesach cywilnych, oskarżana o niewywiązywanie się z kontraktów, a nawet o hipnotyzowanie ławników urodą i osobowością. Jeden z pozywających kobietę po niepomyślnym dla siebie werdykcie, czyli mówiąc prosto przegranej, wykrzykiwał później, że Adel wygrała, ponieważ zahipnotyzowała członków ławy przysięgłych. Ławnicy mieli ulec jej urokowi i wydać korzystny dla Diw wyrok. Biorąc pod uwagę fakt, że były to czasy, kiedy ławnikami byli mężczyźni, to jestem skłonna uwierzyć rozgoryczonemu przeciwnikowi Adele.
Choć oczywiście o żadnej prawdziwej hipnozie nie mogło tutaj być mowy. Co najwyżej pani Ritchie mogła brawurowo zagrać słodką i niewinną kokietkę, a doświadczenia sceniczne przecież miała spore. Oczywiście taka kobieta jak Adele przyciągała nie tylko uwagę publiczności i prasy bulwarowej. Jej ponadprzeciętna uroda i skomplikowana osobowość przekładały się na zainteresowanie ze strony mężczyzn. I tak też w roku 1895, zaledwie dwa lata po swoim debiucie, dziennikarze rozpisywali się o romansie z Josephem Herbertem, komikiem i autorem sztuk teatralnych, głównie tych komediowych.
A skąd to zainteresowanie? Ano stąd, że ta relacja obfitowała w kilka naprawdę tragikomicznych epizodów. I Chromas miał w sobie wszystko, co pasowało do sensacyjnych nagłówków. Ukradkowe spotkania, napięcia i wreszcie skandal. A w tym skandalu główną rolę odegrała prawowica żona Herberta. Bo tak, mężczyzna był żonaty. Adele znalazła się w samym środku burzy obyczajowej, która nie tylko nadwyrężyła jej reputację, ale też na lata przykleiła łatkę kobiety uwikłanej w intrygi i dramaty. Już tutaj pomijając to, że lubowała się w cudzych mężach.
Najgłośniejsza scena tej historii rozegrała się w Central Parku w Nowym Jorku, wiosną 1895 roku. Adele i Herbert jechali sobie powozem, takim żółtym dockartem, kiedy nagle pojawiła się Marion Herbert, czyli żona Herberta. Kobieta była ubrana w strój kolarski. Jechała na rowerze. Kiedy tylko zobaczyła swojego męża w towarzystwie Adele, ruszyła za parą, krzycząc – tam jedzie mój mąż i ta kobieta. Świadkowie wspominali później, że pogoń wyglądała jak scena z farsy teatralnej. Żółty powóz spędzący alejami parku i drobna kobieta na rowerze, która za wzięcie depcze w pedały, by dogonić męża i jego towarzyszka.
Cała sytuacja wyglądała naprawdę komicznie, a scenie przyglądał się tłum gapiów. Gazety ochrzciły później całą sprawę mianem pościgu na kółkach. Marion Herbert publicznie oskarżała Adel o rozbicie jej małżeństwa, twierdząc, że mąż przepuszcza wszystkie pieniądze na swoją nową wybrankę. Zarzucała mu nawet, że zostawiał jej biżuterię, by kupować Richie diamenty. Sama Adel w rozmowach z prasą broniła się, powtarzając, że ona nie jest winna temu, że mężczyzna się w niej zakochał. No przecież nie można chłopa winić, widocznie ma dobry gust. Jednocześnie wypierała się romansu, twierdząc tutaj cytat Innymi słowy, Adele pośrednio zaprzeczyła, by cokolwiek ją z Herbertem łączyło, a kobieta ma przecież prawo, by utrzymywać przyjazne stosunki z płcią przeciwną.
I ta relacja wcale nie musi mieć żadnego podłoża romantycznego. To właśnie wówczas powoli pojawiał się wizerunek Adel Ritchie jako kobiety upartej, pewnej siebie i nie przyjmującej żadnej krytyki, nawet jeśli była ona zasadna. Bo romansowanie z żonatym mężczyzną jeszcze w tamtych czasach nie było się czym szczycić. Ale dla Adel to nie był żaden problem. Kobieta uwielbiała, kiedy coś się działo. Nie tylko nie stroniła od sytuacji, które łatwo mogły przerodzić się w skandal, ale wręcz patrząc na całokształt jej perypetii życiowych, to można stwierdzić, że czasem je wręcz prowokowała.
Tak jak w przypadku jej relacji z Herbertem. Szybko wyszło na jaw, że Adele, cóż za niespodzianka, nie do końca była szczera, gdy wykręcała się ze swojej zażyłości z Herbertem. Niedługo po słynnej gonitwie rowerowej w Central Parku, Joseph Herbert rozwiedł się z Marion. A w październiku tego samego roku był już mężem Adele Ritchie. Para głupia nie była i najwidoczniej zdawała sobie sprawę, że skandal jeszcze nie ucichł. Dlatego początkowo ukrywali swój związek, nawet gdy został on już zalegalizowany. Ale wiadomo, jak to jest w showbiznesie.
Za długo nic się nie ukryje. Zwłaszcza jeśli chodzi o tak poczytny temat jak relacje damsko-męskie. Kiedy informacja o ślubie Adele i Josepha dotarła do dziennikarskich uszu, nazwisko Richie na stałe zagościło w kolumnach plotkarskich. A było o czym pisać, oj było. Małżeństwo z Herbertem okazało się burzliwe już od pierwszych miesięcy. Adele, pełna ambicji i przyzwyczajona do adoracji, pragnęła stabilizacji, ale też nie potrafiła wyrzec się pragnienia uwagi i blasku, które przynosiła jej scena. Herbert z kolei był człowiekiem porywczym, drażliwym i nieustannie zajętym własną karierą.
Na przykład podczas jednej z tras koncertowych w Filadelfii. Adele i Joseph pokłócili się wówczas tak gwałtownie, że personel hotelowy musiał interweniować. Aktorka miała wybiec z pokoju w szlafroku, krzycząc, że tutaj, cytat, nie będzie dłużej znosić upokorzeń ze strony Herberta. W prasie pojawiły się także sugestie, że Herbert, zirytowany porywczością Adele, podczas kłótni nie przebierał w słowach. Jeden z artykułów pisał np., że podczas kolacji w nowojorskim lokalu Herbert miał nazwać Adele wspaniałym, ale drogim i kapryśnym luksusem. Jego urażona małżonka wstała wtedy ostentacyjnie od stołu, zostawiając męża i przyjaciół z niezapłaconym rachunkiem.
Następnego dnia o całym zdarzeniu pisały oczywiście brukowce. W 1897 roku kilka gazet poinformowało swoich czytelników, że Adele i Joseph nie mieszkają już razem, choć formalnie wciąż pozostawali małżeństwem. Według relacji ich znajomych pomiędzy parą dochodziło do długich okresów ciszy, podczas których małżeństwo zupełnie się ze sobą nie kontaktowało. Coraz wyraźniej było widać, że ich związek nie ma przyszłości, a gorąca miłość szybko przekształciła się w jawną wrogość. Herbert miał głośno krytykować swoją małżonkę, mówiąc, że ta kocha tylko siebie i publiczność.
Ona ripostowała, że Joseph jest skąpy i zazdrosny o jej popularność. Pojawiły się też plotki o ich nowych sympatiach. Adele miała flirtować i angażować się w przygodne relacje z zamożnymi adoratorami, a Herbert romansował z aktorkami, z którymi grał w swoim teatrze. Formalne rozstanie nastąpiło mniej więcej pomiędzy 1902 a 1903 rokiem, bowiem w roku 1904 Herbert poszlubił już inną kobietę. ale dokładna data rozstania nie jest znana. Gazety pisały o ich procesie rozwodowym, w którym obie strony obrzucały się oskarżeniami.
Adele zarzucała Herbertowi zdrady i zaniedbywanie obowiązków małżeńskich. On natomiast oskarżał ją o kapryśność, rozrzutność i niemożność współżycia. Mężczyźnie chodziło o to, że trudny charakter Adel jest przeszkodą nie do przeskoczenia, a z kobietą nie da się żyć. Proces, jak na standardy epoki, był głośny, ale też relatywnie szybki. Para nie miała dzieci, więc podział majątku i alimenty były jedynymi punktami spornymi. Oczywiście chodzi tutaj o alimenty na Adel, bowiem były mężonek był zobowiązany utrzymywać swoją byłą partnerkę. Przynajmniej do czasu, aż ta nie wejdzie w nowy związek małżeński.
Dziennikarze podkreślali, że Adel wyszła z tego starcia zwycięsko. I nie dlatego, że odniosła wielkie korzyści finansowe, ale dlatego, że po raz kolejny udowodniła swoją siłę i determinację w obliczu kryzysu. Rozwód pary był ostatecznym końcem jednego z najbardziej komentowanych związków w nowojorskim świecie teatralnym. Ich małżeństwo nie trwało długo, ale odcisnęło wyraźne piętno na reputacji Adele. W oczach opinii publicznej została żoną artysty, którego wcześniejsze życie rodzinne rozpadło się w atmosferze skandalu. I to Adele miała być główną przyczyną rozpadu Związku Państwa Herbert.
Ritchie więc już na starcie swojej kariery zaczęła być kojarzona nie tylko z talentem scenicznym, ale także z burzliwym życiem uczuciowym. co w sumie nie mijało się za bardzo z prawdą, patrząc na jej kolejne związki. Po rozwodzie z Herbertem Adele Ritchie nie porzuciła swojej kariery aktorskiej, którą rozwijała w dalszym ciągu, a przynajmniej się starała, sukcesywnie w większości. Wciąż była obecna w nowojorskim świecie artystycznym, choć jej kariera mimo wszystko powoli schodziła w dół. Jak się jest na szczycie, to niestety prawda jest taka, że wyżej wejść się już nie da, a droga prowadzi już tylko w dół.
I tak niestety było z Adel. Z biegiem lat kobieta zaczęła szukać nie tylko miłości, ale i stabilizacji finansowej. Najwyraźniej stwierdziła, że porywy serca nie są dla niej i lepiej podchodzić do relacji damsko-męskich pragmatycznie. Z rozbrajającą szczerością mówiła, że nie szuka romansu rodem z melodramatu, ale mężczyzny z grubym portfelem, który będzie w stanie spełnić wszystkie jej zachcianki. Miłość jest dla głupich, a związek to transakcja wiązana. A ona miała wiele do zaoferowania, ale jeszcze więcej oczekiwała w zamian. I tak też trafiła na Charlesa Nelsona Bella, zamożnego importera win z Greenwich w stanie Connecticut.
To był związek, który od początku wzbudzał sensację. Nie z romantycznych powodów, lecz z powodu otwartej kalkulacji. Adele przyznała, że pozostała wierna swoim przekonaniom. Nie wyszła za mąż z miłości absolutnie. To znaczy wyszła, ale nie tyle kochała Charlesa, co jego konto bankowe. Prasa pisała o tym małżeństwie z mieszaniną oburzenia i fascynacji. W epoce, w której oczekiwano od kobiet kokieterii i udawanej skromności, szczerość Adele szokowała i bulwersowała. Z jednej strony to był skandal, no bo jak kobieta może w tak jawny sposób mówić o swoich materialistycznych pobudkach?
Ale z drugiej strony było to coś, co przyciągało uwagę. Adele wyróżniała się szczerością i była nieprzewidywalna. A takie osoby, choć wzbudzają skrajne emocje, to jednak są dość wyraziste i interesujące. Charles zdawał się akceptować podejście małżonki. I być może ich życie biegłoby swoim spokojnym rytmem, a Adele znalazłaby stabilizację, której szukała. Jednak tym razem też nie obyło się bez problemów, bo szybko wyszło na jaw, że ten związek zamiast pomnożyć majątek dogorywającej aktorki wpłynął bardzo negatywnie na jej i tak już nadszarpnięty wizerunek.
Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
MIEJSCE AKCJI - STANY ZJEDNOCZONAPostaw mi kawę: https://buycoffee.to/zbrodniezapomnianeWspieranie kanału:https://patronite.pl/ZbrodnieZapomnianehttps://www.youtube.com/channel/UCZsXqcUbVi03jDKVS-a2Dlg/joinŹródła:Źródła internetowe: w komentarzuSpołeczność:Grupa na fb: https://www.facebook.com/groups/1120954551591543Instagram: https://www.instagram.com/zbrodniezapomniane/kontakt:✉️ e-mail: [email protected]🎙️spotify: https://open.spotify.com/show/3sIQIldYKTitI2AF9tRMOI🎙️iTunes: https://podcasts.apple.com/us/podcast/zbrodnie-zapomniane/id1506114950🎙️Google podscast: https://podcasts.google.com/?feed=aHR0cHM6Ly9hbmNob3IuZm0vcy8xYTY4ZDJiNC9wb2RjYXN0L3Jzcw&ep=14Autorem wykorzystanej muzyki jest Darren Curtis.Wstęp: Destiny by Darren-CurtisIntro: Journey's Reflection by Darren-CurtisTło: Soul's Departure by Darren-Curtis | https://soundcloud.com/desperate-measurezMusic promoted by https://www.free-stock-music.comCreative Commons Attribution 3.0 Unported Licensehttps://creativecommons.org/licenses/by/3.0/deed.en_US