231. Dom grozy: zagadkowa masakra w Nantes
Po dziś dzień jest to jedna z najbardziej tajemniczych francuskich spraw kryminalnych. Sprawa rodziny Dupont de Ligonnès dotyczy morderstwa pięciu osób, którego dokonano w 2011 roku w Nantes.Posłuchajcie!
Placówka, w której pracowała Anies, dostała list podpisany przez nią, w którym rezygnowała z pracy, motywowana wyjazdem. Dyrektor szkoły dzwonił do niej kilka razy, nie odbierała telefonu. Xavier napisał jeszcze jeden list, datowany na 11 kwietnia, skierowany do wszystkich jego bliskich. Wyjaśniał w nim, że pracuje w amerykańskiej agencji DEA, z powodu którego nie może ujawnić, cała rodzina została ewakuowana do Stanów Zjednoczonych w ramach federalnego programu ochrony świadków. Zniknęli na co najmniej kilka lat i przez ten czas nie mogą się z nikim kontaktować. Dostali nową tożsamość i wyjeżdżają do miejsca, gdzie jest ciepło i gra dobra muzyka.
Dopiero 13 kwietnia ktoś zareagował. Tyle osób dostało różne wiadomości i listy, ale to krawcowa, która miała swój zakład obok domu rodziny Dupont de Ligonnès zadzwoniła na policję. Zmartwiła się, słusznie zresztą, że żaluzje domu są zaciągnięte od tygodnia, a samochód Anies nadal stoi przed domem. Policjanci z pomocą ślusarza dostali się do środka. Ujrzeli scenę w trakcie wyprowadzki. Większość rzeczy zniknęła, wnętrze było posprzątane. Nikogo nigdzie nie było, żywego czy martwego. Xavier był już wtedy w Roquebrune-sur-Orgeon, gdzie uchwyciła go kamera monitoringu przy bankomacie.
Górne części ciał zostały włożone do worków jutowych i przysypane wapnem, by przyspieszyć rozkład i zamaskować odór gnijących ciał. Przeszukano cały dom i posesję w poszukiwaniu miejsca zbrodni. Były ciała, ale nie było śladów zabójstwa. Jedynie na prętach kuchennego krzesła znaleziono dwie maleńkie plamki krwi. Dom był posprzątany, mimo to technicy kryminalistyki na pewno znaleźliby ślady krwawe, gdyby w domu strzelano do ofiar. Sprawa była coraz bardziej niejasna. Co tam się wydarzyło? Jaka była chronologia zdarzeń, gdzie dokładnie miały miejsce? Siostrak Zawiera twierdzi, że od lat cierpiał na chroniczne bóle pleców, unikał wysiłku fizycznego, więc kto wykopał jamę i pochował ciała?
Nabożeństwo pogrzebowe odbyło się w kościele św. Feliksa w Nantes 28 kwietnia o godzinie 14.30. W tym samym kościele Benoît był ministrantem. Tam regularnie uczęszczała rodzina Dupont de Ligonnès. Podczas ceremonii zgromadziło się ponad 1400 osób. Obecny był także burmistrz miasta. Na prośbę rodziny nie było kwiatów ani wieńców. Kremację ciał przeprowadzono 30 kwietnia. Samochód Xavier'a odnaleziono tam, gdzie go porzucił, przed hotelem w Rockbrune-sur-Argent w nocy z 21 na 22 kwietnia. Wypatrzyli go miejscowi żandarmi i sprawdzili tablice rejestracyjne.
I niech te słowa staną się klamrą dzisiejszej zagadkowej historii. Do usłyszenia i do zobaczenia w moim worku kości w Warszawie. Do usłyszenia tutaj, w moim podcaście, ale też na Onecie Premium, w serii Stulecie Zbrodni i na Emping Go, w seriach o Edzie Kemperze i Jeffrey Damerze. Sięgajcie też do moich książek Zbrodnia i Śmierć z Miłości oraz tej najnowszej Klątwy, Duchy i Zbrodnie.
Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Po dziś dzień jest to jedna z najbardziej tajemniczych francuskich spraw kryminalnych.
Sprawa rodziny Dupont de Ligonnès dotyczy morderstwa pięciu osób, którego dokonano w 2011 roku w Nantes.Posłuchajcie!