230. Nieudany seks na fortepianie / Nekronocka
Zapraszam dziś do wysłuchania wyjątkowych opowieści. Obiecuję szczególny rodzaj makabry, czarny humor i prawdziwe zdarzenia. Czy kiedykolwiek pomyśleliście sobie, że byłoby dość niezręcznie umrzeć w głupi sposób? W sytuacji, której absolutnie można było uniknąć, a doszłoby do niej na przykład po haśle „potrzymaj mi piwo”, albo„spróbujmy, co się może zdarzyć? W tym sęk, zdarzyć może się to najgorsze i najbardziej tragikomiczne. Czy na pewno chcielibyście dostać nagrodę Darwina w podziękowaniu za wyeliminowanie swoich genów z puli w populacji i nieprzekazywanie głupoty dalszym pokoleniom?
A teraz romantyczna chwila dla wspaniałego instrumentu fortepianu. Condor Club został otwarty w dzielnicy North Beach w San Francisco w Kalifornii w 1958 roku. Najpierw był to jedynie bar ze sceną muzyczną. Jego dwaj właściciele Gino Del Prete oraz Pete Mattioli rozsławili miejsce. Zadbali o zbudowanie jego popularności jako głównego miejsca rozrywkowego w okolicy. W 1963 roku do klubu dołączyła nowa pracownica, kelnerka Karol Doda. To właśnie ona, platynowa blondynka o wspaniałej figurze, 19 czerwca 1964 roku zatańczyła po raz pierwszy topless.
Była pierwszą performerką topless w Ameryce, a niektórzy mówią też, że na świecie. W kolejnym roku policja aresztowała współwłaściciela lokalu, Pita Mattioliego oraz Karol Dodę za nieprzyzwoite obnażanie się, zakłócanie porządku i oburzanie przyzwoitości publicznej. Jednak władze nie potrafiły jasno sprecyzować, co według ówczesnych standardów społeczności San Francisco stanowiło obsceniczność. Sędzia nakazał oboje wypuścić. Kilka lat później, od 1969 roku, Carol Doda robiła już pełny striptiz. Dołączyły do niej kolejne dziewczyny. Była to ich inicjatywa. Kobiety mówiły, cytuję, będę robić ze swoim ciałem, co chcę.
Sukces Condor Club wpłynął na powstanie kolejnych miejsc z podobnymi atrakcjami. Dopiero w 1972 roku zdelegalizowano tego typu rozrywkę w lokalach serwujących alkohol. Przypomina mi to trochę historię worka kości, choć mam nadzieję, że my nie zostaniemy zmuszeni do zejścia do podziemia przez pruderię lub prohibicję. Karol Doda dalej tańczyła w klubie Topless, aż do 1985 roku. Przed klubem umieszczono wielki neonowy billboard z jej wizerunkiem i czerwonymi światłami w miejscu sutków. Moja opowieść dotyczy jednak innej tancerki Condor Clubu i jej kochanka.
23 listopada 1983 roku tancerka Teresa Hill i menadżer Jimmy Ferocco, na którego wołano Jimmy the Bird z uwagi na jego bujną brodę okalającą twarz, doświadczyli przykrej przeszłości. Gdy goście wyszli, a lokal zamknięto, para postanowiła uprawiać seks. Na miejsce romantycznych uniesień wybrali szczególne miejsce. Biały fortepian firmy Steinway, który był podwieszony pod sufitem. Od 1964 roku występowała na nim Carol Doda, a w trakcie jej występu pokryty aksamitem instrument był opuszczany stopniowo na podłogę.
Para mogła zeskoczyć i uratować się. Na ciele mężczyzny nie znaleziono jednak żadnych śladów świadczących o tym, że dokonano zbrodni. Teresę zabrano do szpitala, nie odniosła jednak poważnych obrażeń i szybko została wypisana. Klub ostatecznie zamknięto w 2000 roku. Odżył jako bistro kilka lat później, a następnie restauracja Andrew Jagger's House of Seafood and Jazz. Dawną nazwę Condor Club przywrócono w 2007 roku. Obecnie nosi nazwę San Francisco's Original Gentleman's Club i odbywają się tam występy tancerzy go-go. Przy wejściu do klubu zamocowano pamiątkową tablicę honorującą Carol Dodę jako pierwszą tancerkę topless w Ameryce, ale nie ma tam ani słowa o pewnej parze, która wpadła na szalony pomysł.
Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Zapraszam dziś do wysłuchania wyjątkowych opowieści. Obiecuję szczególny rodzaj makabry, czarny humor i prawdziwe zdarzenia. Czy kiedykolwiek pomyśleliście sobie, że byłoby dość niezręcznie umrzeć w głupi sposób? W sytuacji, której absolutnie można było uniknąć, a doszłoby do niej na przykład po haśle „potrzymaj mi piwo”, albo„spróbujmy, co się może zdarzyć? W tym sęk, zdarzyć może się to najgorsze i najbardziej tragikomiczne. Czy na pewno chcielibyście dostać nagrodę Darwina w podziękowaniu za wyeliminowanie swoich genów z puli w populacji i nieprzekazywanie głupoty dalszym pokoleniom?