Za Horyzontem z prof. Irmą Koziną
Za Horyzontem dzisiaj z prof. Irmą Koziną, historyczką sztuki wybierzemy się w miejsce, które podobnie jak Katowice może urzekać swoją postindustrialnością – do Sheffield w Wielkiej Brytanii. Porozmawiamy o przemyśle zaklętym dzisiaj w zabytkowych murach, przedmiotach, sprzętach, maszynach i muzealnych przestrzeniach. To podróż w przeszłość, ale też w głąb naszej tożsamości. Będziemy więc szukać porównań, podobieństw pomiędzy Sheffield i naszym miastem. Zapraszam do słuchania.
Przez hrabstwo Yorkshire w części południowej i tam się udamy do jednego miasta, do Sheffield, które jest zaskakujące przede wszystkim dla tych, którzy przybywają tam z Górnego Śląska, z rejonu przemysłowego, bo to jest... Do przemysłowego, tak? Właśnie, do miasta przemysłowego. Pchamy do siebie. Tak, pchamy do siebie, ale pchamy szlakiem industrialnym, takim światowym, a więc myślę, że to będzie Właśnie zachęcające dla tych wszystkich, którzy co roku odwiedzają naszą Industriadę i pragną teraz jakichś nowych wyzwań. Porównań może. Właśnie i porównań. I to będzie myślę dla takich wszystkich szczególnych turystów, takich dość wybrednych i właśnie postindustrialnych, to będzie niezła gratka.
No to w drogę. Ruszamy w naszą podróż. Dzisiaj naszą przewodniczką jest Irma Kozina, pani profesor, historyk sztuki. Jak wybrałaś to miejsce na mapie? Bo to jest zawsze ciekawe, skąd się bierze pomysł na wyjazd. Tak, muszę powiedzieć, że dość leniwa byłam pod tym względem, ponieważ znalazłam sobie przyjaciela, który tam mieszkał, wychował się tam i mnie po prostu tam... Oprowadził, bo trzeba powiedzieć, że istnieje dużo takich podobieństw między Górnym Śląskiem, a właśnie tym rejonem Sheffield, takim przemysłowym, ze względu na to, że tam także od wczesnych czasów średniowiecznych zaczęło się rozwijać takie hutnictwo jako kuźnictwo, słowem
Jak Katowice. Tak, tylko tam nawet to jest związane z takim procesem, który miał miejsce w całej Europie. Otóż proszę sobie wyobrazić, tu zwracam się do naszych Słuchaczy, że tymi, którzy rozpowszechnili nie tylko uprawę roli w formie takich wielkich latyfundiów, ale właśnie przemysłu, byli mnisi i bardzo często kuźnie powstawały przy opactwach cysterskich, a Na obrzeżach Sheffield znajdziemy taką miejscowość z kościołem, Beach Heath i tam zachowała się właściwie tylko wieża i fragment kościoła, bo oczywiście kościół był jako klasztorny założony już w XII wieku, a jak wiemy
Między naszym Górnym Śląskiem a tym rejonem Sheffield, że to jest bardzo zielona okolica, pełna parków i pełna lasów. Pięćdziesiąt parków wyczytałam. No proszę, no właśnie. To nas łączy. Tak i to są takie dość dziewicze parki, można tam ścieżkami Wędrować i widzi się niemal taką Puszczę Dziewiczą i tam właśnie w okolicy jest ta wioska przemysłowa. Ma ciekawą historię, pewnie średniowieczną, ale to co tam się zwiedza to jest właściwie już zabudowa pochodząca z XVIII wieku. Rozpoznaje się taki plan klasztoru, bo to jest założenie wokół takiego czworobocznego dziedzińca, dochodzi się tam
Cudownym sposobem wymyślił technologię odlewania stali tyglowej, czyli takiej, którą się w tyglach przygotowywało. To była rewolucja w zakresie odlewu stali około 1740 roku. Z tym zresztą wiąże się fajna legenda, dlatego że on to zrobił na koksie, bo tylko na koksie się to dało zrobić. Ja się domyślam, że na pewno nasz hrabia Reiden dokładnie wiedział o tym, że ten huntsman taki wynalazek przeprowadził. W każdym razie on zaczął zarabiać więcej, bo ta jego stal była lepsza niż wszystkich tych kuźników w Sheffield. To się działo nad rzeką Sheaf, bo tu muszę powiedzieć, że też taką rzeczą dość znamienną jest to, że Sheffield jest położone, otoczone właściwie siedmioma
Właściwie faza dojrzała rewolucji przemysłowej, zaczęło brakować wody. Można wejść do takiej osady produkującej stal i do dobrej jakości i widzieć cały ten proces, przede wszystkim wszystkie te urządzenia, które służyły do wytwarzania. Stali tam głównie wtedy, w tym XVIII wieku, wykonywano kosy i sierpy. One bardziej były potrzebne. Okolice były chyba rolnicze, prawda? Pewnie tak, chociaż podejrzewam, że wcześniej to może nawet byli jacyś płatnerzy wytwarzający zbroje, dlatego że tam jest taka legenda o smoku, z tym, że ten smok miał grotę w okolicy Sheffield,
Nie w samym Sheffield i powiedziałabym, że taki dość brutalny humor towarzyszy tej legendzie, ponieważ na takich komiksach powiedzielibyśmy, czyli grafikach z XVII wieku jest wyjaśnienie, że rycerz miał specjalnie Wyklepane takie obuwie, które się kończyło bardzo ostro po to, żeby kopnąć w zadek, że tak brzydko określamy, tego smoka, gdyż to był najczulszy punkt tego smoka, aczkolwiek jak wejdziemy do ratusza w Sheffield, to tam jest owszem Pokazany w płaskorzeźbie rycerz i ten smok, tyle że jest to bardzo elegancko pokazane.
Dlatego wszyscy, którzy odwiedzają Sheffield, powiedziałabym wliczając w to również mnie, Wyjeżdżają stamtąd z pięknymi nożami, z bardzo dobrej stali, ale to są nożyki dzisiaj, które są produkowane w małych kuźniach, ręcznie. Mają zawsze rączki wykonane z masy perłowej, może teraz już sztucznej. One są na ozdobę, czy można używać w kuchni? No właśnie, otóż to są specjalne noże, one się nazywają Afternoon Tea Knives i to jest coś, czego też nie byłam świadoma przed tą podróżą, bo jak my mówimy five o'clock i myślimy o tej herbatce opiątej, to sobie wyobrażamy, że to jest herbatka i może jakiś herbatniczek do tego.
Names mentioned. Names mentioned. Obiedzie, można zamówić taką afternoon tea, bo przecież cóż to. I jak pani to przyniosła, to się przeraziłam i powiedziałam, że bardzo przepraszam, ale ja bym tylko tę górną część, tylko skałę sprosiła, bo to jest jednak za dużo, więc powiedziałabym, że nożyki z Sheffield dzisiaj pełnią taką właśnie funkcję, chociaż kiedyś były to bardzo różne noże, bo stal świetna i takie rzeźnicze i jakieś super
Kamienie milowe. Gdy już dotrzemy do właściwego Sheffield i dotrzemy na taką wyspę, która nazywa się Kelham Island, to tam zobaczymy muzeum w obiekcie poprzemysłowym, ale pełniącym różne funkcje, dlatego że Na jakimś etapie tam rzeczywiście wytwarzano stal, a potem tam była elektrownia i tam jest coś niesamowitego, właściwie wielki przebój, hit numer jeden, mianowicie River Don Steam Engine, taka słynna maszyna parowa, była zainstalowana właśnie nad tym Donem i nazywa się maszyną parową z Donu, to jest taka
Proszę Państwa, dzisiaj podróżujemy za horyzontem z panią prof. Irmą Koziną. Jesteśmy w Sheffield i tam... Urodził się Joe Cocker. Tak, muszę powiedzieć, że w tym też odnalazłam jakieś podobieństwa do naszej sytuacji tutaj w Katowicach, jako że Janek Kyks-Skrzek był nazywany kiedyś polskim Joe Cockerem, a Joe Cocker na przykład nagrał taką płytę na cześć Sheffield, Sheffield Steel, czyli jakby stal I w ogóle też na przykład to zamiłowanie do piłki nożnej, nie tylko do bluesa, to jest coś, co łączy te regiony. A czy jeżeli chodzi o industrie, czyli o te zabytki już dzisiaj poprzemysłowe, czy też można porównywać nasz region
Nasz szlak zabytków techniki i przemysłu. Na pewno jest tak, że tamten przemysł wcześniej zamknięto. U nas to wszystko jest 20 lat późniejsze i my jesteśmy jeszcze takimi entuzjastami, że wydaje nam się, że jeżeli ocalona została jakaś kopalnia, to tak będzie zawsze. Tymczasem to, co się dzieje w Wielkiej Brytanii, między innymi w Sheffield, dowodzi, że trzeba być bardzo uważnym i czujnym, bo człowiek Traktuję rzecz jako już dokonaną. Oto powstało muzeum i wydaje się, że ono będzie zawsze. Tymczasem w Sheffield jest to tak monitorowane, czy rzeczywiście nasza River Dawn Engine ma właściwą ilość odwiedzających.
Urzekło tam w Sheffield, gdzie nie trzeba było w ogóle zapłacić zastępu, bo tutaj niby też nie trzeba, ale jest skrzyneczka i taka prośba o wsparcie i każdy kto wychodzi pięć funciaków zostawia. Natomiast można bez kłopotu wejść już w centrum Sheffield do ogrodu botanicznego, takiego Winter Garden, czyli takiego ogrodu zimowego. który otworzyła Elżbieta II w 2003 roku i tam rzeczywiście piękne, egzotyczne rośliny i ławeczki. Jest to właściwie taka niesamowita część miasta, ponieważ nowa taka szklarnia wybudowana, w której można oglądać egzotyczne rośliny, bardzo wspaniałe palmy,
Ale siedzi się tam na ławeczkach tak, jakby się było w parku, czyli nagle jest taka egzotyka. To jest dość szczególne miejsce, dlatego że to jest tuż obok ratusza, właśnie tego, gdzie znajdziemy płaskorzeźbę z owym smokiem. I powiedziałabym, problemy Sheffield są trochę takie jak nasze, chociaż tam jest więcej mieszkańców, Bo tam jest ponad 400 tysięcy mieszkańców wciąż jeszcze. Ale na przykład był stary ratusz i ten stary ratusz wybudowany około 1810 roku wciąż jest. Dodano mu nawet później jeszcze wieżę. Ale od kiedy istnieje od 1897 wielki, neorenesansowy, nowy
Wielokrotny Ratusz, to tamten jest nieużywany i wciąż nie wiadomo co zrobić. Z nim zrobić, czyli stoi pusty. Stoi pusty, trochę tak jak nasz hotel Wiener, gdzie było przez jakiś czas Muzeum Śląskie i obiekt dzisiaj też jest opuszczony. Też stoi, czeka. Tak, niszczeje. Nawet był wystawiony na aukcji, ale nie było chętnego, to miasto trochę cierpi, Podobny sposób, jak cierpią nasze miasta, Bytom czy Katowice. Poprzemysłowe. Tak jest. Katowice znalazły na to taki pomysł, żeby iść w kierunku takiego miasta kultury i nauki. Ja myślę, że to jest dokładnie ta ścieżka, którą może odpatrzono od Sheffield, dlatego że
No już w latach 70-tych, gdy ten przemysł zamykano, ogłoszono, że Sheffield będzie miastem uniwersyteckim i tam rzeczywiście głównym motorniczym, napędowym przemian jest uniwersytet. Tam studiują studenci przede wszystkim z Azji, a myślę, że jest to o tyle Atrakcyjne, że wszyscy bardzo chcemy studiować po angielsku. Tam ten język angielski jest czymś zupełnie naturalnym i wiadomo, że chętniej się przyjedzie studiować po angielsku do Sheffield niż do Katowic na przykład. Chociaż w Katowicach też już Jest normalną sprawą, że na ulicach, w tramwajach, w sklepach, wszędzie spotykamy ludzi z różnych stron świata.
A propos Cockera, to jeszcze powiem, że oczywiście my tutaj go bardzo lubimy, bo przecież w 1995 roku miał taki kultowy koncert tutaj u nas w Spodku. Ale młodsze pokolenie chyba lubi innego Cockera, który też jest z Sheffield. Mianowicie Jarvis Cocker, który jest założycielem słynnego zespołu The Pulp, to także jest człowiek z Sheffield i jak będziemy na Kelham Island, to tam jest taki bar, tłusty kot, Fat Cat i przy tym barze jest wielki mural przedstawiający Jarvisa
Coquera, Palącego Papierosa. Tam w ogóle jest dużo takiej sztuki ulicznej i to także warto podziwiać. No i podglądać. Tak. I podglądać. My dzisiaj razem z panią profesor Irmą Koziną odkryliśmy, mogę tak powiedzieć, Miasto małe w północnej Wielkiej Brytanii. Może nie takie małe, bo piąte co do wielkości w całej Anglii. No jak już teraz posięliśmy tę wiedzę, to wiemy, ale znaleźć takie miasto na mapie, no to jest sztuka i moglibyśmy tego nie dokonać, gdyby nie pani profesor. No i ja muszę powiedzieć, że ja troszkę odbyłam taką podróż po Sheffield razem z miłośnikami rdzennymi, więc znam takie miejsca nieoczywiste, na przykład jest tam Arts Tower, to jest dział sztuki w uniwersytecie i budynek sam
Może nie przyciągać, bo jest właściwie kopią słynnego Seagram Building Misa van der Rohe, czyli jest to taka żleta, taki chudy, wysoki wieżowiec, ale proszę sobie wyobrazić, że tam Jest Pater Noster. Ta winda. Tak jest. I można tam przejechać. Pojeździć sobie. Tak. Więc odważyłam się i rzeczywiście przejechałam osiemnaste. I nie trzeba stawać na głowie na osiemnastym piętrze. Tak jest. Po prostu potem się przejeżdża na dziewiętnaste, bo budynek ma dwadzieścia jeden pięter, ale ta Pater Noster dojeżdża na dziewiętnaste i tam już zakręca i się zjeżdża potem No, to też jest przygoda. No właśnie, to też jest przygoda. W ogóle Sheffield może być przygodą.
Trochę podobne do nas, jednak inne. Tak, zdecydowanie dla wielu, bo też muszę powiedzieć, że tam, no ja podejrzewam, że jest co najmniej 200 klubów. Pewnie tam się ogląda te... Różne imprezy sportowe, bo Sheffield ma najstarszy klub futbolowy świata, czyli najstarsi kibice świata, bo tam w połowie XIX wieku powstał pierwszy taki klub kibiców wspólnie rozmawiających o wydarzeniach piłkarskich, ale tak naprawdę dzisiaj przychodzi się tam, żeby porozmawiać, żeby wypić jakiegoś Niektóre z tych pubów serwują całkiem niezłe jedzenie, więc jest co robić. Czyli ten koloryt lokalny jest taki powiedziałabym wyrazisty i smakowity.
Tak i warto też zwiedzić katedrę. Tam katedra ustanowiona została dopiero w 1914 roku, a wcześniej Tam był po prostu kościół parafialny, a jak się już będzie przy katedrze, to trzeba tam pójść lekko w dół za katedrę i wtedy zobaczymy coś, co bardzo przypomina Nikiszowiec. Mianowicie jest coś takiego, co nazywa się Paradise Square. Ładnie. No właśnie. Można się znaleźć w raju. No cóż, pozostaje nam pojechać do Sheffield. Bo dzisiejsza podróż już się kończy. Kto chce zobaczyć więcej, dowiedzieć się więcej, musi ruszyć śladami pani profesor Irmy Koziny. Ja zapraszam. Wracamy, ale mamy już nowy cel za horyzontem.
Pokazano wszystkie 21 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.