Mentionsy Mentionsy
Za Rubieżą. Historia i polityka
Za Rubieżą. Historia i polityka

Operacja epickie odwracanie uwagi. Co to się staneło? 15/26 // Za Rubieżą - 587

09.04.2026 ·2 godz 19 min

01:52 - Co to się staneło?09:43 - Europa29:00 - Radio Mołdawia38:43 - Tymczasem w Stanach48:15 - Listy48:35 - Afryka1:01:55 - Ameryka Dolna1:15:01 - Ameryka Górna1:20:00 - Wschód bliski i daleki1:49:41 - Ulało mi się2:18:47 - WierszZrzutka na terenówki https://zrzutka.pl/pmbda3Kup se książkę: zarubieza.pl/ksiazkaZapraszam na moje soszjale, gdzie wrzucam dodatkowe materiały:https://www.instagram.com/zarubieza/https://www.facebook.com/Za-Rubie%C5%BC%C4%85-109949267414211/I jeszcze twitter: https://twitter.com/mioszszymaski2Youtube na streamy: https://www.youtube.com/channel/UCFfeJz4jDbVg_dYmCc_xXeAJeśli chcesz wesprzeć moją twórczość, to zapraszam tutaj:https://patronite.pl/miloszszymanskibuycoffee.to/miloszszymanski

A co tam, panie w Afryce? Znany wam zapewne i lubiany przez was prezydent Kamerunu, Paul Bia, to ten, co ma 93 lata, jeśli dobrze liczę w tej chwili, a rządzi od 44 jako prezydent, a jako premier już od 50 lat, bo wcześniej jeszcze był kilka lat premierem Kamerunu. 6 lat był premierem, czyli 50 lat u steru władzy w Kamerunie jest Paul Bia. Mniej więcej 50 lat. I moi drodzy, Paul Bia nie jest tajemnicą, że jest mu już bliżej niż dalej na tamtą stronę. W związku z tym Paul Bia stwierdził, że trzeba coś zmienić w prawodawstwie krajowym i w ustroju państwa. No i parlament kameruński, który jest absolutnie demokratycznie oczywiście wybrany.

To znaczy jego miażdżąca większość to są przedstawiciele partii Kameruński Ruch Demokratyczny, Paula Bii oczywiście. Którzy mają 150 miejsc ze 180 w parlamencie. No więc tenże parlament całkowicie niezależnie od prezydenta przegłosował zmianę konstytucji, zgodnie z którą w Kamerunie będzie utworzony, a właściwie przywrócony urząd wiceprezydenta. Któż mógłby zostać tym wiceprezydentem? Złe języki mówią, że Frank Bia. Zbieżność nazwisk nieprzypadkowa, bo jest to syn prezydenta, ale oczywiście nie ma żadnego oficjalnego potwierdzenia i jest złośliwością twierdzić, że prezydent sobie przypomniał o zmianie konstytucji i przywróceniu urzędu wiceprezydenta tylko po to, żeby posadzić swojego syna na stołku.

Jest to absolutną złośliwością, przecież w Kamerunie panuje demokracja, wolność i Kamerunczycy sami sobie przecież wybiorą prezydenta, jak będzie taka potrzeba. Niemniej jednak... Będąc złośliwym można zerknąć na The Economist Democracy Index i Kamerun znajduje się na miejscu 136 na 167, więc to nie jest to miejsce, które byłoby przeznaczone dla krajów przesadnie demokratycznych, że się tak delikatnie wyrażę. Dla porównania Kamerun znajduje się po otoczeniu takich krajów jak Wietnam, Kuba, Burkina Faso czy Bahrain czy Libia. Więc krajów absolutnie oczywiście znanych z demokracji.

Właściwie Kamerun jest na miejscu 136 z wynikiem 2,56 punkta na 10. Chiny mają 2,24 w tym samym zestawieniu, tak żebyście mieli pojęcie. Także to jest Kamerun. Gdyby miało mieć miejsce w Kamerunie przekazanie władzy z ojca na syna? No, ja bym był ostatnim zdziwionym w tej całej czeredzie zdziwionych. Teraz kim jest Frank Bia? Frank Bia Malatek, 55. Jest on formalnie biznesmenem, bankierem. Pracował w różnych tutaj spółkach w Centralnoafrykańskim Banku i paru innych miejscach, wszędzie tam, gdzie go tatuś wysyłał. No i oprócz tego, moi drodzy, Był on rozważany jak kandydata na prezydenta już w 2018 roku, ale wówczas młody, krzepki, jeszcze 85-letni ojciec stwierdził, a co mi szkodzi, jeszcze raz se wystartuje i se jeszcze raz wystartował.

Amerykanie już deportowali różnych ludzi, obywateli państw trzecich, ze Stanów do takich krajów jak Ghana, Kamerun, Gwina Równikowa czy Eswatini. W każdym razie, w zeszłym tygodniu również organizacje prawno-człowiecze w Ugandzie ogłosiły, że po zawarciu porozumienia z Trumpem do kraju ma przybyć kilkanaście pierwszych deportowanych osób. No, będzie przebywało tu kilkanaście, tam kilkanaście. O tych milionów nielegalnie przebywających w Stanach prędko oni deportują swoją drogą. Ale, ale prędzej to im się skończą, moi drodzy, bejmy, bo... Na chwilę obecną administracja Trumpa na deportację 300 nielegalnych imigrantów w Stanach Zjednoczonych do krajów innych niż ich kraj ojczysty, na tych 300 osób wydali co najmniej 40 milionów dolarów.

Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.