Radik Tagirow - Wołżański Maniak. ZŁO - Zbrodnia Łowca Ofiara
Gdy policjanci pytali go, dlaczego zabijał seniorki, odpowiedział: "Byłem głodny". Radik Tagirow w nieco ponad rok pozbawił życia 31 kobiet. Wszystkie były w podeszłym wieku, większość mieszkała sama. Mężczyzna podstępem wchodził do ich mieszkań, a po chwili atakował bezbronne ofiary. Po zabójstwie ponad 30 osób niespodziewanie zniknął i nie dawał o sobie znać przez kilka lat. Rosja ponownie o nim usłyszała już podczas zatrzymania. Historię Wołżańskiego Maniaka usłyszycie w kolejnym odcinku ZŁA.Scenariusz:Marta KiermaszLektorzy:Marta KiermaszJustyna BieniekAnna ŁobockaMichał TrawkaGłówne żródła:https://www.youtube.com/watch?v=O1tj6gMM1IQhttps://www.youtube.com/watch?v=wF1WgQ5jA2khttps://dzen.ru/a/abFG-OmJ00hTIP2Ihttps://military.pravda.ru/news/1561129-maniak/https://www.tatar-inform.ru/news/povolzskii-manyak-radik-tagirov-obzaloval-poziznennyi-prigovor-6004877https://www.rbc.ru/rbcfreenews/6902d84a9a79473383eecf90https://www.kommersant.ru/doc/6581621https://zur-kazan.ru/news/article/ubival-starikov-po-vsey-rossii-kto-takoy-radik-tagirov-i-est-li-u-nego-shans-izbejat-pojiznennogo-prigovora-14282/https://zur-kazan.ru/news/article/ubival-starikov-po-vsey-rossii-kto-takoy-radik-tagirov-i-est-li-u-nego-shans-izbejat-pojiznennogo-prigovora-14282/https://vm.ru/accidents/1290929-verhovnyj-sud-ostavil-prigovor-bez-izmeneniya-kak-povolzhskij-manyak-ubival-starushek
Radik Tagirov uważany jest za jednego z najbardziej brutalnych seryjnych morderców współczesnej Rosji. Zabił ponad 30 osób. I choć liczba ta może przerażać, w sieci nie znajdziemy zbyt wielu informacji o tym zabójcy. Zupełnie tak, jakby sama Rosja chciała o nim jak najszybciej zapomnieć. Radik Tagirovicz Tagirov przyszedł na świat w 1984 roku we wsi Kinderi pod Kazaniem. Razem z siostrą i rodzicami po kilku latach przeprowadził się do Derbyszek. Miejsce nie było przypadkowe. To właśnie tam mieszkała też jego babcia, mama jego ojca.
W ten sposób rozpoczął się jeden z najważniejszych rozdziałów w życiu mężczyzny, który, jak sam później twierdził, całkowicie zmienił jego podejście do starszych kobiet. Babcia Radika była nadopiekuńcza, ale przy tym również niezwykle surowa. Kontrolowała wszystko, co wiązało się z codziennością chłopca. Odprowadzała go do szkoły, a później również z niej odbierała. Pilnowała, by zachowywał się odpowiednio. Gdy upuścił łyżkę pod stół, chwytała ją i uderzała nią Radika w głowę. Chłopiec zapamiętał to już na zawsze jako dorosły mężczyzna w swoich zeznaniach.
Wielokrotnie wracał do zachowania kobiety. Jako nastolatek Tagirov skupił się na sporcie. Trenował judo oraz taekwondo. I robił to z sukcesami, bo dwukrotnie udało mu się zająć trzecie miejsce w szkolnych zawodach. Jak później przyznał, jego najlepszą techniką było duszenie. Patrząc na to w jaki sposób dorosły już Tagirov odbierał życie swoim ofiarom, brzmi to jeszcze bardziej przerażająco. Mimo talentu i zamiłowania do sportu, ta część życia Radika powoli zaczynała przechodzić do przeszłości. W siódmej klasie chłopak zderzył się z używkami.
Zaczęło się od wąchania kleju, a już pod koniec szkoły nastolatek intensywnie eksperymentował zarówno z alkoholem jak i narkotykami. ZŁO- Zbrodnia Łowca Ofiara. ZŁO- Zbrodnia Łowca Ofiara. Młody Radik został powołany do wojska.
Został skazany za kradzież i włamanie do domu. Dokonał tego razem z grupą innych osób. Trafił za to do więzienia na dwa i pół roku, ale wyszedł po spędzeniu za kratkami nieco ponad roku. W czerwcu 2010 roku ponownie był wolnym człowiekiem. Ale z tą wolnością zupełnie nie potrafił sobie poradzić. Nie mógł znaleźć pracy i ostatecznie wylądował na ulicy. Jako bezdomny poznał Grigorija, który zmagał się z takimi samymi problemami. Obaj zażywali narkotyki i włóczyli się po okolicy. Tagirov często chodził też do kafejek internetowych, w których nierzadko spędzał całe dnie.
Z czasem zaczął też przemieszczać się po różnych miastach skupionych wokół Kazania. W żadnym z nich nie zostawał na dłużej. Różnymi metodami zdobywał środki do życia. Były to głównie drobne kradzieże. Podczas jednej z takich wypraw poznał nawet dziewczynę, z którą początkowo chciał się związać na dłużej. Ale wkrótce po tym porzucił ją i wybrał przestępcze życia. Tagirov coraz częściej wybierał okolice Wołgi, Uralu, ale też Moskwy, gdzie przez chwilę zatrzymał się na dłużej. Dorabiał tam jako roznosiciel ulotek. Zarobek był jednak zbyt mały, by się utrzymać.
Tym bardziej, że mężczyzna wciąż zażywał narkotyki. Środki były mu potrzebne głównie po to, by zaspokajać swój nałóg. W Radiku rosła frustracja i coraz większa potrzeba znacznie szybszego zdobycia pieniędzy. W 2011 roku zdecydował się na krok, który całkowicie odmienił jego życie. Po raz pierwszy zasmakował morderstwa. 5 marca w Kazaniu Tagirov zauważył 90-letnią Nasimę Iszmuratową. Spotkał seniorkę na ulicy, podszedł do niej i zaproponował, że poniesie jej zakupy. Kobieta, zaskoczona życzliwością młodego mężczyzny, Natychmiast się zgodziła i pozwoliła, by nieznajomy otoczył ją swoją rzekomą troską.
Podczas wspólnego spaceru między seniorką a Radikiem wywiązała się dyskusja. Mężczyzna żalił się na swoją trudną sytuację finansową. Opowiadał o ciężkim dzieciństwie i późniejszych problemach. Nasima czerpała zyski z lichwy, czym podzieliła się z Tagirov'em. Zaproponowała mu również pożyczkę w wysokości 1000 rubli. Zaprosiła młodego mężczyznę do swojego mieszkania. Ten, widząc, że kobieta jest sama, chwilę później rzucił się na nią, zacisnął jej dłonie na szyi i udusił ją. Po wszystkim zabrał obiecane 1000 rubli, a także zakupy, które sam pomógł staruszce wnieść i wyszedł z mieszkania.
Nikt go nie zauważył. Nikt nie zaniepokoił się tym, co wydarzyło się za zamkniętymi drzwiami. Tagirov zrozumiał, że właśnie znalazł sposób na szybki zarobek. Dlatego jeszcze tego samego dnia próbował znaleźć kolejną ofiarę, ale bezskutecznie. Ciało Nasimy odnalazła jej córka. Później tak to wspominała. Kiedy weszłam do mieszkania, płaszcz wisiał na wieszaku. Obok były kalosze. W salonie jej ubrania leżały razem z innymi rzeczami wyrzuconymi z szafy. Mamy nigdzie nie było widać. Chwilę mi zajęło, zanim zauważyłam sofę. Odsunęłam koc i zobaczyłam mamę.
ZŁO Zbrodnia Łowca Ofiara. Kolejnego zabójstwa Tagirov dokonał kilka miesięcy później, również w Kazaniu. Pod koniec sierpnia podstępem dostał się do mieszkania 82-letniej kobiety. Podobnie jak swoją pierwszą ofiarę, ją również udusił. Po zabójstwie przeszukał dokładnie lokal i wyniósł z niego łącznie 10 tysięcy rubli. Był to dopiero początek serii, która pochłonęła łącznie 31 ofiar. Tagirov starał się wybierać lokatorów mieszkających w budynkach z czasów Chruszczowa. To właśnie w takich blokach było najwięcej seniorów.
Obserwował ich z daleka, a następnie podbiegał i proponował pomoc, na przykład w noszeniu ciężkich zakupów. A czasem podszywał się też podpracownika socjalnego, który miał rzekomo zajmować się starszymi lokatorami. Swoje ofiary Tagirov dusił albo dłońmi, albo przedmiotami, które znajdował w pobliżu. Po zabójstwie dokładnie czyścił pozostawione wcześniej przez siebie ślady. Zabierał pieniądze i cenne przedmioty, a następnie wychodził jak gdyby nigdy nic, zostawiając za sobą ciało kolejnej zamordowanej seniorki. Co ważne, zawsze na ofiarę wybierał kobiety.
W połowie października tego samego roku Radik dostał się do mieszkania 85-latki. Również mieszkała w Kazaniu przy ulicy Swietlaja. Tagirov błyskawicznie udusił seniorkę, ale z lokalu wyszedł pełen żalu i frustracji, bo nie udało mu się znaleźć jakiegokolwiek cennego przedmiotu. Seniorka nie miała też pieniędzy. Morderca wyszedł więc z budynku z pustymi rękoma. W kolejnych dniach w kazaniu dokonał jeszcze jednego zabójstwa, a także kolejnej napaści. Tym razem jednak ofiara przeżyła, ale nie była w stanie opisać napastnika. Wszystko dlatego, że była niewidoma.
To uchroniło Radika przed zdemaskowaniem. Po tym ataku mężczyzna wyjechał z kazania. Na początku listopada trafił do miasta Niżnie-Kamsk. Tam wypatrzył 85-letnią kobietę, którą również namówił do wpuszczenia go do mieszkania. Gdy upewnił się, że poza ofiarą nikogo w środku nie było, udusił ją, a następnie zaczął plądrować pokoje. Ukradł 20 tysięcy rubli, złoty pierścień z rubinem, a nawet order wojny ojczyźnianej. Zabierał wszystko to, co mógłby sprzedać. Tagirov miał już dobrze opracowany schemat. Nie tylko proponował pomoc w noszeniu zakupów.
Zabójstwa najprawdopodobniej nie trwały długo. Tagirov często zmieniał miejsca polowania na kobiety. Łącznie naliczono 15 różnych miejscowości. Choć zazwyczaj wszystkie zabójstwa odbywały się w ciszy i nikt nie pukał do drzwi pytając, co się dzieje, zdarzały się incydenty, które mogły doprowadzić do zatrzymania mordercy. W 2012 roku zaatakował w mieszkaniu 94-letnią kobietę. Udusił ją wspomnianym paskiem od szlafroka. Po zabójstwie zaczął plądrować mieszkanie, ale wtedy niespodziewanie usłyszał odgłos otwieranych drzwi. Szybko chwycił za leżący w pobliżu młotek i schował się czekając na rozwój wydarzeń.
Do mieszkania weszła córka ofiary. Morderca, widząc kobietę, wyskoczył z ukrycia i dwukrotnie uderzył ją w głowę, po czym wybiegł z mieszkania. Ofiara, choć poważnie ranna, przeżyła atak. Nie była jednak w stanie wskazać sprawcę. Innym razem, w trakcie mordowania kolejnej seniorki, zmuszony był do ucieczki przez balkon. Gdy odbierał kobiecie życie, do mieszkania wszedł jej syn. Tagirov wyskoczył z trzeciego piętra i tutaj też miał sporo szczęścia, bo i tym razem świadek nie zapamiętał jego twarzy. Tagirov po tym incydencie nieco zmodyfikował swoje działanie.
Później teorie te zmieniono i skupiono się na Udmurcji. Ale problemem było to, że Tagirov tak naprawdę nigdzie nie mieszkał, bo nieustannie podróżował między miastami, wybierając najlepsze dla siebie lokalizacje. Nigdzie nie zostawał na dłużej. W mediach Radik zyskał pseudonim Wołżański Maniak. Tagirov zabijał od sierpnia 2011 do października 2012 roku. Ukradł z domów ofiar ponad 800 tys. rubli. I niespodziewanie, gdy liczba jego ofiar sięgnęła już 31, mężczyzna przestał zabijać.
Ostatniej zbrodni dokonał w miejscowości Kirov i wkrótce po tym po prostu zniknął. Ale śledztwo, które miało zakończyć się jego schwytaniem, wciąż trwało. Jednym z podejrzanych był 37-letni Paweł Szajachmetow z Kazachstanu. Aresztowano go 28 marca 2017 roku, a więc 5 lat po tym, jak Tagirov porzucił swoją krwawą serię. Postawiono mu zarzut zabójstwa trzech kobiet, ale mężczyzna, nie wytrzymując presji związanej z aresztem i jej oskarżeniami, popełnił samobójstwo. Śledcze byli pod ścianą.
Do 2020 roku policjanci zgromadzili liczne dowody, stworzyli mapę przestępstw i przeprowadzili ponad 10 tysięcy badań kryminalistycznych. I gdy sprawa wydawała się być przegrana, nastąpił tak długo oczekiwany przełom. ZŁO Zbrodnia Łowca Ofiara Tagirov przez cały okres swojej krwawej działalności był przekonany, że doskonale zaciera ślady. Po każdym zabójstwie dokładnie sprzątał używając do tego silnych środków chemicznych. Chciał w ten sposób zlikwidować ślady, ale też nie dopuścić do sytuacji, by mogły wytropić go psy.
ZŁO – Zbrodnia Łowca Ofiara. Names mentioned – Radik Tagirow. Ślady te potwierdziły jednak, że za zabójstwami stała jedna i ta sama osoba. W kilku mieszkaniach Tagirov nie usunął też śladów swoich butów, co dało podstawy do stworzenia profilu mordercy. Biegli ustalili, że mężczyzna był szczupły, średniego wzrostu, poruszał się lekko i spokojnie. Choć wówczas śledczy tego jeszcze nie wiedzieli, to ten opis bardzo dobrze pasował właśnie do Radika.
Badając DNA sprawcy wzięto pod lupę łącznie 10 tysięcy mężczyzn. Wykonano też 5 tysięcy ekspertyz laboratoryjnych. Na celownik wzięto byłych więźniów, ale też pracowników technicznych, hydraulików i ślusarzy. Mówiąc wprost, wszystkich tych, którzy mieliby pretekst, by wejść do cudzego mieszkania. Ale nawet tak szeroko zakrojone poszukiwania nie przyniosły wówczas skutku. Do zatrzymania Tagirova przyczyniła się jego matka. Kobieta skontaktowała się z policją, prosząc o pomoc w odnalezieniu syna, z którym nie miała od dłuższego czasu kontaktu. Pobrano od niej wówczas próbkę DNA i bingo!
Syn nie tylko się odnalazł, Został ujawniony również poszukiwany Wołżański Maniak. Radik Tagirov został zatrzymany 1 grudnia 2020 roku we wsi Derbyszki pod Kazaniem. Śledczy byli zaskoczeni tym, co zobaczyli. Tagirov nie wyglądał na groźnego przestępcę. Co więcej, prowadził normalne życie. Miał żonę i syna, który niedawno mu się urodził. Był mechanikiem i sprawiał wrażenie zwykłego obywatela. Być może właśnie ten doskonały kamuflaż pomagał mu w byciu nieuchwytnym tak długo. W końcu został zatrzymany dopiero 9 lat po dokonaniu swojego pierwszego morderstwa.
Tagirov został zatrzymany i przewieziony na komisariat, gdzie mieli przesłuchać go milicjanci. Dowody zebrane przez śledczych były jednoznaczne, dlatego morderca niemal natychmiast przyznał się do dokonanych przez siebie zbrodni. Jak tłumaczył, pierwszy raz zaatakował, bo był głodny. Mieszkałem na ulicy. Tak się złożyło, że skorzystałem z okazji łatwego zarobku. Nie musiałem ich zabijać, ale z jakiegoś powodu to zrobiłem. Tagirov zapewnił, że do pierwszego zabójstwa przygotowywał się od roku. Policja opublikowała w sieci krótkie nagranie z tego przesłuchania. Mężczyzna przyznał się na nim do zabójstwa, a także do tego, że ofiarę wybierał losowo.
Jak dodał, nie potrafił wyjaśnić, dlaczego były to starsze kobiety. I jak by popadały tam domy? Tagirov przyznał też, że dusił swoje ofiary, bo to wydawało mu się najmniej bolesną metodą. Sąsiedzi Radika byli w szoku. Nie mogli uwierzyć, że ten spokojny mężczyzna stał za brutalną serią morderstw. Jestem zaskoczona, słyszałam to w wiadomościach.
Zupełnie się nie spodziewałam, że morderca mieszka w moim budynku. Był taki miły, wychodził i zawsze się witał. Wyglądał na rodzinnego człowieka, wychodził na spacery z dzieckiem. Być może w tych ostatnich latach, przed zatrzymaniem, Tagirov faktycznie skupił się głównie na rodzinnym życiu, co byłoby dosyć zaskakujące, ale nie niemożliwe. Przypomnę, że seryjny morderca BTK, również po terrorze jaki zasiał, nagle przestał zabijać i zajął się pracą oraz wychowywaniem dzieci. Tyle tylko, że z czasem jego prawdziwa natura znów o sobie przypomniała i mimo wieloletniej przerwy w zabijaniu ponownie zapragnął poczuć znaną sobie adrenalinę i wysłał listy do policji, które ostatecznie go zdemaskowały i pozwoliły zatrzymać, a później skazać za niezwykle brutalne morderstwa.
Być może w przypadku Radika byłoby podobnie, a więc po wieloletniej przerwie i tak wróciłby do zabijania. Czy faktycznie tak by było, tego się już nie dowiemy. Wiadomo natomiast, co mniej więcej robił Tagirov po 2012 roku. Całkowicie zerwał kontakty ze swoją rodziną i wyjechał do Moskwy, gdzie zamierzał się ukrywać. Tam poznał młodą kobietę, która miała już dziecko z poprzedniego związku. Para związała się ze sobą i wkrótce wspólnie zamieszkała. Radik oświadczył się i tuż po tym ożenił. To właśnie żona Tagirowa pomogła mu znaleźć pracę jako mechanik samochodowy.
Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Scenariusz:
Marta Kiermasz
Lektorzy:
Marta Kiermasz
Justyna Bieniek
Anna Łobocka
Michał Trawka
Główne żródła:
https://www.youtube.com/watch?v=O1tj6gMM1IQ
https://www.youtube.com/watch?v=wF1WgQ5jA2k
https://dzen.ru/a/abFG-OmJ00hTIP2I
https://military.pravda.ru/news/1561129-maniak/
https://www.tatar-inform.ru/news/povolzskii-manyak-radik-tagirov-obzaloval-poziznennyi-prigovor-6004877
https://www.rbc.ru/rbcfreenews/6902d84a9a79473383eecf90
https://www.kommersant.ru/doc/6581621
https://zur-kazan.ru/news/article/ubival-starikov-po-vsey-rossii-kto-takoy-radik-tagirov-i-est-li-u-nego-shans-izbejat-pojiznennogo-prigovora-14282/
https://zur-kazan.ru/news/article/ubival-starikov-po-vsey-rossii-kto-takoy-radik-tagirov-i-est-li-u-nego-shans-izbejat-pojiznennogo-prigovora-14282/
https://vm.ru/accidents/1290929-verhovnyj-sud-ostavil-prigovor-bez-izmeneniya-kak-povolzhskij-manyak-ubival-starushek