Mentionsy Mentionsy
ZGRZYT by Gimper&Revo
ZGRZYT by Gimper&Revo

TVN PROMUJE FAGATĘ (Budda, Stanowski, Szalony Reporter, Isamu, Nitro)

20.05.2024 ·2 godz 10 min · 11 rozdziałów

🕒Rozpiska czasowa: (0:00) Okruchy życia (45:30) Budda jest szantażowany (1:24:07) Fagata u Kuby Wojewódzkiego (1:39:17) Krzysztof Stanowski vs Szalony Reporter (1:55:14) Isamu ma żal do Nitro 🔴GIMPER: https://www.youtube.com/@Gimper https://www.instagram.com/gimperowski/ https://twitter.com/t_dzialowy 🔴REVO: https://www.youtube.com/@REVOtoja https://www.instagram.com/revo_toja/ https://twitter.com/REVOtoja 📧 e-mail: [email protected]

26:49 · Refleksje na temat samochodów i utrzymania 10

No ale to jeżeli będzie też, wiesz, o tej stronie takiej biznesowej tego, to i ogólnie można sobie fajne rzeczy wynieść. Tak, od backstage'u myślę, że będę chciał dużo opowiadać. Mam nadzieję tylko, że wspólnicy jakby nie powiedzą, że bym tam, kurwa, mówię, mordo, no tam, ale nie musisz zdradzać dokładnych finansów, nie? Wiesz, jak jest. Więc zobaczymy, jak oni na to, ale chciałem powiedzieć, że się jadę. To dobra zapowiedź. Dobra, to co, przechodzimy do jakichś tematów, które dzisiaj mamy. Nie są to tematy, znaczy jest parę tematów większych, tak przynajmniej naszym zdaniem, ale to jest ciekawe. Dobra, to zacznijmy od Buddy, bo ja od razu wyjdę jakby ze statementem, że nie rozumiem jak to działa, że ja mam wrażenie, że to jest strasznie mocny temat, co się teraz dzieje wokół Buddy, że masz stare akcje, że jacyś szantażyści, ktoś jedzie na spotkanie, Budda we współpracy z policją organizuje, że oni czekają, przychodzi chłop, wiesz, rozmawiają o jakichś pieniądzach.

Wjeżdża policja, zawijają go do aresztu na dwa miesiące. Gdzieś w tle tego wszystkiego, wiesz, ten ziomek z antyfakty relacjonuje coś, Szalony Reporter kasuje materiały na temat MGP, że jakaś strasznie gruba akcja się dzieje, Budda coś opowiada o jakichś historiach, że kogoś wywoził do lasu, że jakieś klamki, że jakieś firmy na słupów. W tle olbrzymie pieniądze tak naprawdę, że to wszystko, jakby słuchasz tego, patrzysz na to, co się dzieje i mówisz, ja pierdolę, jaka to jest awansowa. No i jeszcze biorąc pod uwagę, że dotyczy tak dużego youtubera. Oczywiście, że tak. I to wszystko jest, wiesz, jakby mega potężne. No ja wrzuciłem odcinek o tym, no to się kliknął słabiej niż, że Robert Karaś bierze doping, nie? I jakby zastanawiam się, czy Budda, jak wywozi ludzi do lasu, no to wywiózł też pracowników z YouTube'a i im zakazał.

Nie no, żartuję. Ale bardzo mnie to zaskoczyło, że mam wrażenie, że... Na Twitterze też wcale jakoś super ludzie się tym nie jarają. A dodajmy, że zasadniczo jest dosyć taka posucha w tematach. Nie ma jakiejś dominującej teraz afery, która po prostu by to przyćmiła. Czyli w teorii powinno to się cieszyć zainteresowaniem. My też zauważyliśmy, ja to też tak podnosiłem, że na przykład w tym community tutaj z Grzytowym, no też te miniaturki z Buddą, mimo że często, no były moim zdaniem obiektywnie ciekawe tematy, to też, że to się jakoś super nie klikało. I też taką miałem rozkminę na zasadzie, kurde, nie, że w sumie... Dlaczego, nie? Dlaczego tak znana osoba, zresztą jego filmy przecież jakie wyniki kręcą, że to są jakieś, nie wiem, milionowe wyświetlenia i że wrzucając go na miniaturkę, nie tak jakoś z dupy, tylko w ogniu jakiejś tam afery, że to nie grzeje ludzi.

U ciebie na shotach chyba też właśnie to, nie? Też nie, właśnie o to chodzi, że nie rozumiem tego, czy to jest rzeczywiście tego stopnia jakieś takie zamknięte community, czy może takie community wokół Buddy, które ma w dupie te wszystkie afery i w zasadzie ich interesują tylko samochody? I tyle. I oni mają wyjebane. Jest taka szansa. Ja mam wrażenie, że to jest trochę oddzielne, wiesz, pudełko ludzi. No bo jak się sobie wyobrażasz, że taka afera, o jakiej mówimy, byłaby na przykład wokół Friza, to byłby młyn na cały internet. Tak. Że Friz tam współpracuje z policją, tutaj bierze udział w zatrzymaniu. Powiem może Friz też ma trochę oddzielne takie community, to jednak ma sporą tę część wspólną z tym takim. Tak, no właśnie dlatego jak sobie wyobrażę to, to myślę, że to były ogromne wyniki jakieś. A tu trochę tak śmiesznie wychodzi, znaczy no śmiesznie w kontekście jakby porównań, że na przykład większy młyn był po filmie Szalonego niż teraz w związku z tym tematem.

To jest w ogóle jakiś taki absurdalny. W ogóle Budda poszedł do dużego w maluchu. I to, no dobra, okej, no zrobiło w 2 dni 300 tysięcy. Ale to też jakby ich community, z drugiej strony, ale spodziewasz się, że w ogniu takiej afery, no popatrz na Pandorę na przykład, wiesz, co się działo. Okej, no tu nie ma tak poważnych oskarżeń, ale masz jakiegoś szantażystę, jakieś przekazywanie pieniędzy, straszenie materiałami, policję. Z gruby ogólnie, nie? No jest. A tym bardziej, że Budda teraz był, znaczy no jest nadal w gazie w związku z tym DOS, jakąś tam budową siedziby i wiesz, jakimiś tam kolejnymi swoimi projektami, przecież ostatnio też jakieś kolejne fury kupował, też o tym było głośno jeszcze zanim... No dajcie znać widzowie, jaka jest wasza perspektywa na to. Do takiego ciekawostki, jak go spostrzeżenie. Tak, bo na papierze wygląda to tak, że powinien być ogromny młyn.

My z perspektywy kanały, newsowe, komentarii mówimy wow, doskonały temat, trzeba omówić. Tak, a potem w wynikach tak przeszedszej publicy to masz takie... że mech. No, to jest niesamowite. My dzisiaj rozmawialiśmy o tytule i miniaturce na Zgrzyt i ja mówię wiesz co? Chyba ta fagata w TVN-ie się lepiej kliknie niż ten Budda. Ale to jest absurdalne. Ale tak to wygląda. No, to jest ciekawe. Tak, więc dlatego tak trochę to mieliśmy. Natomiast tak przybliżając też w sumie ten temat, no to, bo tak sobie gadamy trochę jakby to było oczywiste, a może biorąc pod uwagę, że nie ma takich zasięgów ta afera, to w ogóle warto powiedzieć o co chodzi. My tak gadamy w domyśle, co też pokazuje nasze podejście, że no tak uważamy, że to jest głośny temat. A może w sumie dużo osób nie wie o co chodzi. W sumie na Twitterze ja nie widziałem bardzo dużo wpisów w tym temacie. Właśnie jakoś tak Nie wiem, Budda wrzuca film, bo ogólnie, od czego się zaczęło?

No Budda wrzucił film, jakieś tam 17 minut, w którym opowiada o tym, że od jakiegoś tam czasu, już od dłuższego czasu jest szantażowany, że pojawiają się jacyś ludzie, którzy chcą od niego pieniądze, którzy mówią, że mają na niego jakieś przeróżne materiały, że wypuszczą na ten temat film. No i wiecie, jakby cała koncepcja takiego szantażu, nie? Z naciskiem na zasadzie, że no może lepiej jakbyśmy to tobie przekazali niż komuś, no to tam nam zapłać, to to, to tamto. No, więc jakaś taka cała zabawa wokół tego. Budda taki siedzi skruszony, tak jak zwykle on jest w takiej pozycji siły, gdzie wychodzi tam parapety, spierdalajcie i w ogóle. Tak tutaj siedzi cały skruszony, momentami ma szklanki w oczach. Generalnie taki jakby no cały emocjonalnie poruszony tam opowiada o sytuacji, że też mu zabiera to chęć do tworzenia, że cały zespół to przytłacza, że się za siebie ogląda.

No generalnie no z cyklu jest nieprzyjemnie. No i to wszystko, tutaj podkreślę, w tej otoczce ostatniego sukcesu tam mimo wszystko z DOS, z tą całą sprzedażą, wypuszczeniem jakiegoś produktu, kolejnymi planami, jakąś tą siedzibą i tak dalej. Więc to wszystko w takim momencie. No i przy okazji tego, jak on wypuścił ten film, no to ludzie, którzy może nie do końca za nim przepadają, no to zaczęli węszyć tutaj jakiś spisek, że może Budda chce wyprzedzić jakiś cios, że może ktoś rzeczywiście przyszykował materiał, on chce rozbroić bombę, zanim się to stanie. Znowu też były jakieś takie głosy, oczywiście jego fanów, no to tam, że mu współczują i tak dalej. No i ludzie tak trochę zaczęli kombinować, o co tutaj chodzi, no bo takie niecodzienne zachowanie z jego strony.

No i potem okazało się, że pojawiła się storka Artura, czyli gościa, który nagłosił temat odnośnie MGP, ten, którego też pewnie widzieliście w materiale Szalonego Reportera, materiale, który aktualny jest ustawiony na prywatny, tak swoją drogą, więc teraz już go nie zobaczycie. No i ten Artur wrzucił taką storkę, że jedzie na spotkanie z Buddą, że ma jakieś grube informacje na jego temat. Ale żeby potwierdzić, że te informacje są legitne, to z tej logiki to też można trochę ten, to on się z nim ustawił na takie spotkanie, gdzie Budda ma mu przekazać pieniądze i że jeżeli Budda by chciał zapłacić za te informacje, to to by oznaczało, że one są legitne, ponieważ on się takich boi, że jest gotów zapłacić. No i on nagrał taką storkę. Bardzo pogrębna logika. No dziwne trochę, no ale on tak to tłumaczył. No i że jedzie na to spotkanie i jadąc nagrał taką storkę.

No i jak wiemy, to później się okazało, no raczej nie o nią opublikował, ponieważ w trakcie tego spotkania został zatrzymany. W sensie, dobra, to nie jest oficjalna informacja, ale wszystko co czytamy chyba teraz już jest, bo Budda gdzieś potwierdził. No wiadomo, że chodzi o niego, że chodzi o jego osobę. No i Budda brał udział w tym zatrzymaniu, to znaczy spotkał się z nim, prowadził jakąś tam rozmowę, wszystko było na mikrofonach i tak dalej, brała udział w tym policja w tym całym zatrzymaniu. No i potem się też okazało, że no to nie był jakiś jednostkowy przypadek, tylko takich osób, które tam go szantażowały było więcej, takich spotkań było więcej, po prostu to akurat tam gdzieś wyszło też tak publicznie. No i ostatecznie potem był wywiad w Duży w Maluchu, gdzie Budda tam trochę szerzej się na ten temat wypowiedział, na temat właśnie tych różnych zarzutów, które miały się w jego kierunku pojawić, czyli że, no między innymi, może też ty uzupełnisz, ale to co ja pamiętam, to że ta jego partnerka jest niby słupem.

53:21 · Refleksje nad narracją Buddy 15

No nie? To ten sam wątek był. Zgadza się. Dokładnie ten sam temat. No i jak wtedy, jakie określenia padały? No też, że słuchaj. No wiadomo, bo było wiadomo, że to jakby też jest ten Sławek w tle, tylko z jakiegoś powodu go nie ma. No wiadomo było w jakiego powodu nawet w tamtym wypadku, nie? Bo zadyma z Highligiem. Więc to takie trochę w tym sensie sytuacje. No więc to był jakiś tam jeden zarzut. Kolejny zarzut był jakiś odnośnie tego, że niby kiedyś tam Budda kogoś do lasu wywiózł, zasraszał jeszcze mając klamkę. Był też jakiś zarzut odnośnie tego, że on jakieś przekręty robił na fotowoltaice. Że auta te do Francji wywoził i miał ustawiać to, że potem znikają. Tak, czyli że brał udział trochę w tym, co było zarzucane MGP. Tak, że on też jakoś w tym udział brał. No dużo, dużo przeróżnych. Dużo tam jakichś takich pojedynczych spraw i Budda właśnie, omawiając to, będąc tam właśnie u tego gościa prowadzącego Duży w Maluchu, no mówił, że niektóre z tych historii, one mają jakieś zaczepienie w

W prawdzie, to znaczy, że na przykład on prowadził firmę odnośnie fotowoltaiki, ale dalej to, co jest dorabiane do tego, to zgodnie z jego narracją, no to to już jest naciągane i ma go definitywnie przedstawić w złym świetle i uderzyć w wizerunek, no i było tym elementem zastraszania. No i mało tego, no tutaj Budda bardzo mocno wchodził w tę narrację tematów, o którym też rozmawialiśmy, czyli wykorzystania AI, różnych przeróbek i tak dalej do szantażu. Dokładnie, czyli że niektóre z materiałów dowodowych miały być według jego wiedzy preparowane, tak? Że jakiś screen w słabej jakości i on był generowany w AI, czy jakieś niby głosówki, które nigdy nie miały miejsca i tak dalej. Co? No zaraz o tym pogadamy. To jest ciekawa sprawa, bo my o tym mówiliśmy, jak to AI wchodziło, że to może być dwojako używane.

Po pierwsze do fabrykowania materiałów na kogoś. A po drugie do tego, żeby influencerzy mówili, jak już coś wyjdzie, że to zostało sfabrykowane i nigdy nie miało miejsca. No tak, w obie strony to możliwe. I teraz nie wiadomo, z którą sytuacją mamy do czynienia. I to jest strasznie pojebane w tej całej aferze. Tak. I teraz no ta akcja, która tam się też rozkręciła wokół tego, no też tak u wielu osób budzi wątpliwości, tylko ja mam wrażenie, że mimo wszystko Ludzie troszkę za bardzo emocjonalnie na to patrzą, na zasadzie lubię, nie lubię Buddę, a trochę za mało na informacje. To znaczy tam są sprawy, które moim zdaniem są w jakiś tam sposób niewyjaśnione lub takie, że się człowiek zastanawia o co chodzi. Natomiast mam wrażenie, że ludzie zanim się z tym zapoznają, to już mają Budda kręci, bo go nie lubię, albo Budda mówi prawdę, bo go lubię.

I to mniej więcej się na tym opiera w tym momencie. I tym bardziej jak tych wątków jest tak dużo, bo gdyby to było tak, że masz tylko zarzut Budda kogoś wywiózł do lasu. No to raczej możesz założyć bezpiecznie, że nie jest to duża szansa, że się wydarzyło i czekasz na dowody. Tak, ale ludzie prawdopodobnie prędzej się nad tym zastanowili i jakoś przeanalizowali. Ale jak nagle słyszysz, że było to, było tamto, było to, było sro i tak dalej, czyli słyszysz, no Budda jest złym człowiekiem w takiej ogólnej narracji, no to jeżeli uważałeś, że jest złym człowiekiem, to mówisz, a, no to wiedziałem, nie? Tak, z drugiej strony, wiesz, to też jest trochę obrzyd człowieka gównem, no to coś się zawsze przylepi. Jak rzucisz dużo zarzutów, to zaczyna tworzyć się takie wrażenie, no, skoro aż tyle rzeczy się pojawia, no to może coś jest na rzeczy. No tylko właśnie tutaj jest ten cały element, na przykład tego, powiedzmy, przy tej firmie odnośnie fotowoltaiki.

Bo Budda mówił, że wiele z tych spraw ma jakieś zaczepienie. Niektóre są absurdalne, ale wiele ma jakieś zaczepienie w jego życiorysie, tylko że jest to naciągane. No to powiedzmy, jak była ta firma odnośnie fotowoltaiki, to on mówił, to jeszcze w wywiadzie u Wibrosu, bo się nawet tam cofnąłem, to on sprzed 3 lat wywiadł, I w ogóle ten temat też był w 2022 poruszany na wykopie odnośnie tej firmy z fotowoltaiką, że tam na Buddę są konkretnie jakieś długi i to było ruszane w takiej, powiedzmy, tej sferze. No ale w każdym razie, Budda tłumaczył, że jego brat miał jakieś problemy z prawem, później chciał wyjść na prostą, no i w pewnym momencie pojawił się ten pomysł fotowoltaiki. No i że on w ogóle nie chciał mieć z tą firmą nic wspólnego. Ale? I że jakby powiedział, że włoży tam 50%, znaczy że zesponsoruje to, chce mieć 50% jakiś tam udziałów, ale zasadniczo ma to brat się tym zajmować.

Tak, no i że ten brat potem, potem ludzie mi pisali, że jakoś jednak i tak rozstali, bo ten brat coś tam odwalał w tej firmie, natomiast, że właśnie pojawiły się jakieś długi, potem Budda, już to był długi rzędu jakichś tam dwóch milionów. Które on potem spłacał. Tak, które on potem spłacał, żeby to tam, wiesz, było okej, nie? Żeby nie było żadnych jakichś tam problemów. No więc znowu, masz takie... Czy Budda prowadził firmę związaną z fotowoltaiką, która miała problemy finansowe i zadłużenie? No tak. I teraz, no nie, no jakby masz ten motyw, że no tak, było coś takiego, nie? I teraz dalej, no czy potem, w zależności czy dopowiesz to, że on na przykład spłacił te długi, no to trochę to zmienia ten obraz, nie? Że sobie pomyślisz, no okej, spłacił. No ale jak zostawisz tę opowieść w tym momencie, to masz tak, aha. Zły człowiek. Zły człowiek. Oczywiście tam jest nadal ten wątek, że ta firma, mimo że Budda z jednej strony mówił, że nie chce mieć z nią nic wspólnego, to w sumie dużo wiedział, co tam się dzieje i co się działo.

Czy on ma dużo kasy? No dobra, okej, ale to znowuż... Ja zaczynam się zastanawiać, jeżeli on wie, że to nieprawda, bo jakby, wiesz, 12 lat gdzieś tam robię na YouTubie i jakby znam też wielu YouTuberów i znam sytuacje, gdzie też jakieś plotki o ludziach krążyły, różne, dziwne, no to w większości, jak ludzie wiedzieli, że nie mają nic na sobie, to mówią, nie, no to jakieś plotki, głupoty, daj spokój, niech tym wystrzelą, to to rozjadę. I... Nikt się tym nie przejmował, a tutaj Budda jakby zareagował trochę inaczej, natomiast może to wynikało z tego, że ktoś tam faktycznie, nie wiem, mu groził, chciał jakąś kasę czy coś, ale to, że on nawet prywatnie działa sobie z policją zajebiście, ale dla mnie zaskakującym ruchem jest wrzucenie filmu w tym temacie i wysprzęglenie wszystkich tych rzeczy samemu na siebie, bo to trochę taki manewr Buxtona zrobił, wiesz co chodzi?

Druga sprawa to taka, że no był zastraszany i to od dłuższego czasu i dlatego współpracował z policją, czyli zakładam, że tam chodziło też o takie rzeczy spoza sfery internetowej, nie? Czyli jakieś nękania pewnie, wiesz, na chodzenie i tak dalej. No on o tym mówił. No właśnie, więc to trochę też taka inna skala. Nie wiem, czy jakieś groźby były, czy coś oprócz szantażu, ale się domyślam, że jak ktoś coś tam kombinował, to pewnie różne siły nacisku nam szukał. Więc to przychodzi mi jako drugie takie do głowy. No i trzecie, no to, że w momencie, w którym podejmuje jakieś działania, kiedy podjął jakieś też kroki prawne odnośnie np. tego filmu o MGP, gdzie był poruszany jego temat, czy odnośnie tam właśnie chyba też Szalonego Reportera, bo tam w tym Dużym Maluchu też coś o tym mówił. No to całościowo, no pewnie też chciał jakoś to publicznie powiedzieć, a nie, że potem Szalony Reporter nagrał odcinek, że Budda zamyka mi usta, nie?

No więc tak całościowo miał parę jakichś wątków, przy czym... Żeby nagrać, ale mnie zastanawia, dlaczego tak konkretnie te sprawy nazywał, nie? No nie, bo on tak trochę dziwnie nagrał ten pierwszy film, w którym takie ogólniki gadał, że ja to oglądam, mówię, to tyle wiem, że nic. To brzmi na zasadzie, bo inaczej, jak ktoś... Ma wizję, że Budda jest winny, to sobie powie okej, czyli to tak wrzucił, żeby rozbroić, żeby ludzi uswoić z tymi tematami, że jak one już wyjdą, to ludzie powiedzą, a to już Budda powiedział, że to fejk, to już nie ma czym się interesować. Tak, bo ta metoda może być tak wykorzystywana. Oczywiście, że tak. Możesz tak zrobić. Zresztą... I dlatego też te powiązania Bogzela z Buddą, no tym bardziej Buddą wątpiłeś na zasadzie, że Bogzel przyszedł i mówił, ty, to weź to powiedz pierwszy. A Budda mówił, o, mam bez kitu.

No i co przeanalizowali, jak Bogzel to zrobił i że to ma sens. No tak, więc ja rozumiem, że są te podejrzenia, tylko z drugiej strony, co jak przyjmiemy, że on na serio był zastraszany. No nie? I wtedy masz takie... No tak, no to co miał zrobić? I uważam, że dużej wiarygodności mimo wszystko dodaje mu to, że działa z policją. Czyli, że to nie jest tylko w takiej sferze, o Jezu, widzowie, jestem zastraszany, nie wiem, co mam robić i tak dalej, tylko już od jakiegoś czasu współpracuje z policją. Czyli to, co... Po takim filmie, gdyby wrzucił, że nie współpracuje, to co byś mu powiedział? Idź na policję? No on już to zrobił. On z nimi działa. Tak pracuje, no policja ziomka zawinęła. Zobaczymy, co tam dalej wyjdzie, nie? No teraz chyba areszt na dwa miesiące dostał. Ten Artur, więc to tak konkretnie całkiem. No tak, tylko to była jedna rzecz, która mi się troszkę nie podobała w tym wywiadzie Buddy u dużego w Maluchu.

Merytorycznie nie podważa potencjalnych dowodów, oczywiście. Tak, czyli że na przykład to, że ktoś tam nagrał kogoś jak, nie wiem, zdradza żonę, To nie znaczy, że zdady nie było. Potem szantażuje, no to tak, jest zjebem i tak dalej, i szantażuje, i wiadomo, to jest złe i tak dalej, ale to nie zmienia faktu, że doszło na przykład do takiego zdarzenia. Zgadza się. Więc ja tylko na to zwracam uwagę, że na razie znamy wersję Buddy, że to wszystko jest absurdalne, nigdy nie było i tak dalej, że nawet jak wam się będzie wydawało, że było, to tak naprawdę to AI itp., to trochę poprawkę na to brać, że to jest jego wersja. Tak, nie? Tak. No ja, szczerze mówiąc, mnie paradoksalnie jakby Budda zaciekawił, żebym się więcej dowiedział, co ten Artur tam ma. No ale na razie się nie dowiemy, bo musi wyjść z aresztu. No nie wiadomo, bo na przykład to nagranie, jak rozumiem, ta storyka...

Chodzi mi bardziej o to, że te informacje są z jednej strony, tak? Czyli jest narracja Buddy, co on zrobił, jak to jego zdaniem wygląda, dlaczego to nie ma sensu itp. Czyli mamy niewiele informacji, no bo mamy jedną perspektywę, którą możemy sobie, wiesz... Powielić teraz i się z nią zgodzić albo nie zgodzić, sobie coś pogdybać, ale wiesz, bez dwóch stron, no to ciężko coś wyrokować tak naprawdę. No tak, ale sam ten wątek takiego, wiesz, zadawania różnych pytań odnośnie gdzieś tam, czy przeszłości Buddy, bo tam... Nie wiem, może to wynika z tego, że ja tak aż nie śledzę jego osoby, może to wszystko już zostało dawno rozwiązane, ale na ile kiedyś tam się interesowałem, to było mnóstwo pytań wokół jego osoby, wiesz. Cały czas są, nie? No właśnie, ja nie wiem, czy to są już takie mity, że on na to odpowiadał, ale to się toczy dalej, czy on unika odpowiedzi na pewne pytania i dlatego to się dalej toczy, nie?

Znaczy te pytania często brzmią jak takie urban legends na zasadzie, o... No to z tą jego przeszłością to coś było, nie ten, że... No bo on sprzedaje, o taki biedny chłopak byłem, zbudowałem wszystko od zera, gonię marzenia, a wziął wielkie firmy, wielkie pieniądze za tym stały, na pewno coś ten... Bogaty na pewno ukradł, wiesz, trochę w myśl tego, że to są, ja mam wrażenie, że to są takie na zasadzie teorii spiskowych nieumocowanych w niczym poza... Czyimś przeczuciem, kto nie wierzy w to, co Budda zrobił. Ja tam gdzieś nawet kopałem, szukałem, czytałem. Tam nie masz starych konkretów dużo wokół tego typu teorii i plotek, nie? Tak, tylko z drugiej strony, nie wiem, kurwa. Wydaje mi się, że jeżeli osiągasz jakiś tak duży sukces, to fajnie jest być transparentnym, w takim sensie opowiedzieć, jak to się wydarzyło.

Czy to powoduje, że jesteś złym człowiekiem? No nie. Ale bardziej chodzi mi o taki dysonans, że z jednej strony słyszysz o jego sukcesach, pieniądzach, zarobkach i tak dalej, potem patrzysz, a chłop na siebie nic nie ma, nie? No jest mądry może. Ale wiesz, czym to się ludziom kojarzy? Politycy... No oczywiście, to się kojarzy z mało legalnymi działaniami. No to dlatego też taki ma to obraz, więc... No nie wiem, no też można by się było zastanawiać w takim razie, na ile to są takie działania jako dupochron, na ile wymagane w tym momencie. No też takie rzeczy właśnie jak rozdzielność majątkowa i majątek na partnerkę, no to jest chyba najbardziej klasyczny myk. Nie mówię, że to dotyczy Buddy, broń Boże, ale mi się przypomniała jedna anegdota, że to klasyczny myk oszustów. Ja polecę z tego miejsca jeszcze raz książkę, którą polecałem myślę, że już wielokrotnie, ale jest doskonała.

I dokładnie... Nie zapomnijcie zasubskrybować oraz zafollowować mnie na Facebooku! Nie sprawdzamy, że z Najmanem też jest taka akcja, że on też na żonę ma dużo rzeczy i że to taki motyw, że potem się z tym bujasz. Natomiast tutaj padło pytanie na przykład do Buddy, znaczy nie było pytanie, tylko ten w sumie prowadzący sam taką narrację zbudował, że Budda to w zasadzie wziąłby już z nią ślub. Tylko nie ma czasu. Bo mają swoje pięć minut. Bo mają swoje pięć minut na YouTubie i jest tyle roboty, że to nie ma czasu, a poza tym, że też nie jest to dobry moment, bo może wyskoczyć taka sytuacja jak ta.

Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.