Szymon Hołownia PODBIJA INTERNET (Natsu, Boxdel, Szalony Reporter)
🕒Rozpiska czasowa: (00:00) Revo odpowiada widzom (25:07) Okruchy życia (56:39) Q&A Natsu (1:19:52) Boxdel odpowiada Szalonemu Reporterowi (1:42:07) Hołownia podbija internet 🔴GIMPER: https://www.youtube.com/@Gimper https://www.instagram.com/gimperowski/ https://twitter.com/t_dzialowy 🔴REVO: https://www.youtube.com/@REVOtoja https://www.instagram.com/revo_toja/ https://twitter.com/REVOtoja 📧 e-mail: [email protected]
I tak, no tutaj nie ukrywam, że prosiłem Tomka przed podcastem, żeby dał mi taki kawałek przestrzeni, żebym mógł tam się szerzej wypowiedzieć, więc taki dzisiaj troszkę inny wstęp jest niż zwykle można powiedzieć. Bo to nie ukrywam, przemyślałem sobie całą sprawę związaną z tym, co się dzieje w komentarzach, z tym, co się dzieje w ogóle od czasu wywiadu właśnie z Pogzdelem. I uważam, że powinienem powiedzieć przepraszam, bo zjebałem. Natomiast mam takie poczucie, że... Te słowa byłyby dosyć puste, gdybym nie uzasadnił i sposobów, jaki do tego doszedłem i dlaczego w ogóle te słowa wypowiedziałem. Więc było kilka takich przełomowych momentów, kiedy do mnie to powoli docierało, że ten wywiad z Boxdelem i oczywiście moja późniejsza reakcja na to w kolejnym filmie, gdzie komentowaliśmy to, że były niewłaściwe i że po prostu nie potrafiłem przyjąć krytyki i odpalił się taki we mnie egotop.
sam wątek, powagę sytuacji związanej właśnie z Pandorą, no i rozmową właśnie z Boxdelem, który też jest jakby w tę całą aferę zamieszany. I sam to też czułem, no i spaliłem się, krótko mówiąc, spaliłem się, przerosło mnie to i w konfrontacji, gdy gdy już doszło do tego, gdy doszło do tej rozmowy, no to po prostu nie podołałem. No ale oczywiście to moja wizja w tamtym momencie była totalnie przyćmiona i osąd tego był totalnie przyćmiony, bo po prostu cały czas nie chciałem się zderzyć z tą smutną rzeczywistością, że po prostu sobie nie poradziłem. No i popóźniejsza ta reakcja na to, no tylko to jakby dobitnie pokazywała, że rzeczywiście tak było.
No u mnie tego zabrakło, bo od razu się odpalił taki mechanizm obrony na zasadzie ja wiem najlepiej, a wszyscy inni się mylą. I przede wszystkim też tym, co potem tak dobitnie mnie w tym uświadomiło, to było to, że wiecie, mój mózg na początku, znaczy ja, no mój mózg, czyli ja... tworzył sobie taką wizję, że no tak, ale wiesz, przy tamtym filmie z Boxdelem to przyszło mnóstwo nowych ludzi, że oni nie czają tej koncepcji, że w ogóle nie znają podcastów i tak dalej. Tylko, że później mijały kolejne filmy i ciągle pod tymi filmami pojawiały się te zarzuty z waszej strony i krytyka i słuszne uwagi, które zwracaliście. I do mnie właśnie zaczęło wtedy też powoli docierać, że hej, to już nie są ci ludzie z tamtego filmu, którzy przyszli zobaczyć jakiś materiał z Boxdelem, tylko to są ci ludzie, którzy już przesłuchali kilkadziesiąt epizodów z tobą, jak godzinami tutaj rozmawiasz i to lubili, czyli że to nie są ludzie, którzy ci źle życzą.
był chyba po prostu zły. Tak, że ta formuła sprawdza się w naszej relacji tutaj, ale nie sprawdza się w kontekście wywiadu i to tak naprawdę stwierdziliśmy analizując dwa, które do tej pory zrobiliśmy, czyli jeden z Boxdelem, tam oczywiście było dużo więcej wątków, ale też z Maćkiem, że czuliśmy, że coś tu trzeba poprawić. Tak, bo nasz pomysł na wywiady był taki, że właśnie zaczynamy z bomby, nie jest to ustrukturyzowane, po prostu w trakcie ustawiania studia już rozmawiamy z gościem i po prostu w jakimś momencie, kiedy on nie zauważa, leci kamera. I po prostu ciągniemy luźną rozmowę, która ma tylko krążyć wokół tych wątków, które sobie przygotowaliśmy, ale okazało się, że o ile to się bardzo fajnie sprawdza u nas w rozmowie, kiedy my też już trochę ze sobą robimy, no bo tam pół roku, osiem miesięcy, coś od kwietnia, no to coś takiego będzie, to my już mamy ten drive, że mimo wszystko...
Natomiast no w przypadku Boxdela to już kompletnie było nietrafione, no bo tam była inna powaga sytuacji. Już nawet nie mówię tutaj o oczekiwaniach ludzi, co po prostu bardziej o naszym samym podejściu, że zbyt luźno podeszliśmy do tak poważnego tematu. O to mi chodzi. No i wtedy pytanie, co z tym zrobisz, no ja uznałem, że po prostu o tym powiem. No chyba w ogóle pierwsza taka sytuacja u ciebie, że ty musiałeś jakoś tak statement, powiedzmy w cudzysłowie, dać, nie? Bo ty nie miałeś wcześniej także dramy, czy coś? Nie, no nie, w sensie... No tak, jest to może trochę dziwne, jak na kanał komentarii, nazwijmy to, no bo to tam od dramy do dramy, ale nigdy swoje. No. No tak, to było pierwsze takie zdarzenie, a przynajmniej o takiej skali, bo tam na pewno jakieś zastrzeżenia do mnie były, tak? Logiczne. Ale żeby to była taka skala i żebym ja aż tak się zatracił, żebym w finale, wiesz, wychodził z takim przemyśleniami i z taką wypowiedzią, to tak, no pierwszy raz, tak.
Znowu, ile gadamy? No, godzina. Maja z Taśką na kolejnego gościa do zgrzytu. I pogadajmy o tym. No, ale jeżeli chodzi o tematy newsowe. Maja z Taśką na gościa. No to ten, przejdźmy do newsów. Tak, w takim razie. No to jak przy influencerkach byliśmy, to może Natsu sobie omówimy. Mamy na dzisiaj tak. Natsu odniosła się do Pandory, popularność Szymona Czadowni i transmisji sejmowych i srebrny guzik dla kanału Sejm RP i kolejny film Boxdela. No od Natsu możemy. Możemy od Natsu. Delikatny, niezwiązany w sumie z tematyką follow-up. Tylko, że jest influencerką, a wcześniej mówiliśmy też o influencerce. I też robiła sobie operację. No ona robiła operację piersi i powiększała usta chyba.
I jednym. I jednym. I nigdzie nie było takiej informacji. Nikt o tym nie mówił. Temat jest dlatego, że rzucił to reporter, więc... Nie wiem, to może Tomek by powiedział na przykład, wiesz, od kogo to słyszał, albo kto powiela takie informacje, żeby móc jakkolwiek zweryfikować legitność tego źródła. Skąd te osoby to wiedzą, bo może to się wydarzy na rozmowie z Boxdelem, do której ma dojść ponoć. Tak, podobno na aferkach, których odcinek został usunięty, powiedział, że będzie tam w czwartek. Dokładnie. I że mają nagrywać. Tak, więc Boxdel posypał głowę popiołem, jedzie do Szalonego. No i dobrze, ja bym zobaczył chętnie tą konfrontację. Tak. I dobrze by było, żeby wyjaśnili tą kwestię, może ją trochę rozwinęli. Oprócz tego, w tym filmie Michała mamy dużo takiej... takiego stawiania się teraz w roli pod tytułem no, to było egoistyczne, że tak się skupiłem wokół siebie, a to tak naprawdę te ofiary są ważne.
Więc to tak trochę kurwa... No to tak znaczy, że no tak, skłamałem. Tylko, że to tak przeszło takim dyplomatycznym językiem, że wiesz, że jakby nie zwrócić na to uwagi. Tak. Mi się w tym filmie jakby więcej rzeczy nie klei. Tak samo na przykład tłumaczenie odnośnie tego, dlaczego nie wyszedł na pierwsze dwa panele na konferencji, bo chciałem, żeby ludzie zobaczyli, że jest mniej kilogramów i fajnie sobie wejść. Nie kupuję tego i już na poprzednim zgrzecie to mówiłem i teraz tutaj ja też może jakby odniosę się od razu, bo też czytam właśnie komentarze, że my teraz krytykujemy Boxdella i czasami jakby czytam takie opinie, że no to czemu na rozmowie jakby tak jakby to Gimper tego nie powiedziałeś, tylko dopiero teraz post factum.
No moim zdaniem jakby Bogzel się przestraszył po prostu i tyle, podjął decyzję zestresowany, a nie, że chciał wyjść fajnie, on wiedział już wtedy, że będzie ten temat poruszany. A on udaje, że nie. No i sama ta zmiana zdania, gdzie miało być zrzucanie bomby, a w finale sprawa jest w toku i nie chce się za dużo wypowiadać. I cała jego postawa na konferencji, jakby było widać, że on był zestresowany, to mówił bardzo powoli, ostrożnie, ważył słowo, był mega przejęty i każdy, kto był na backstage'u, mówił, ale Boxdell jest zesrany. I jakby ludzie to widzieli i im bliżej było konfy i tego wyjścia przed kamerę, tym ten stres się nasilał. To jest normalne, to jest ludzkie. Plus on sam powiedział, że on wiedział już, że Sylwek przygotowuje ten materiał. Jeżeli on wiedział, to i federacja wiedziała.
Więc tak samo u Boxdella jest, tylko że u niego problem polega na tym, że minęło dosłownie dwa tygodnie załóżmy, a tutaj już są jakieś takie tematy, gdzie ludzie mówią wraca stary Boxdell. I to jest taki wiesz, to jest ten zonk, że tutaj nawet nie mówimy o jakiejś długiej perspektywie czasu, że po pół roku mówimy oho chyba Boxdell zaczyna wracać do swojej starej wersji. Tylko minęły dwa tygodnie, a ludzie już podnoszą ten temat. Wiesz, tak samo na przykład ten sposób, w jaki on nie pojechał do szalonego reportera. Oni z Ulfikiem zrobili aferki, tam próbowali to tłumaczyć, że zajebka, że nie ten, że wiesz, że pisze do szalonego, że no mordo, wiesz, zero kontaktu przez ileś dni, potem pisze no mordo, ja na Śląsku jestem u rodziny, chyba coś takiego i tego samego dnia odpala aferki, nie?
Sposób, w jaki Konopski zrelacjonował newsa o tym odcinku, że... Bardzo łagodnie też podszedł do tego i z wielu rzeczy, że tam naprawdę do bardzo wielu rzeczy można się było przyczepić i Konopski tylko powiedział o tym mieszkaniu Olciak, że no tutaj Buxton odbił zarzuty i że powiedział też, że za bardzo egoistycznie podchodził, że powinno więcej spotlightu pójść na ofiary. No i dajcie znać widzowie, co wy o tym sądzicie. Hej. I jakby, kurczę, gdzie Konopski tak ogólnie ostatnio ma raczej vibe jechania ze wszystkimi równo. Do spodu jedzie. To bardzo łagodnie też Boxdella potraktował i też widać, że na pewno Boxdell mu wysłał ten film wcześniej, bo newsy Konopa tam weszły chyba godzinę czy dwie po filmie Boxdella.
jak na niego, można powiedzieć, łagodnie, no to rzeczywiście znowu masz takie, wiesz, że trochę inaczej odbierasz ten film. A jednak są jakieś tam, powiedzmy, oczekiwania publiki, że ma być ostrzej, no bo do tego przyzwyczaił. No ale wiesz, no nie wiem, z drugiej strony Bogzel też się często na niego w swoim filmie powoływał, pokazując tam te fragmenty, że Bogzel to on jest you, tam w stylu takiej, wiesz, te fragmenty. To bardzo dobry fragment dla Boxdella. Rozsądnie, że go wykorzystuje. Tylko mówię bardziej w tym sensie, że trochę taka dziwna wymiana wyszła, że tutaj on się powołuje na Konopa, Konop ocenia ten materiał z tej strony. No. Wiesz, może to jakby Konopski też doszedł do wniosku, że nie chce Michała dojeżdżać tak jakby i widzi jego trudną pozycję. Ciężko mi powiedzieć. Ale to nawet nie trzeba się domyślać, no bo przecież on tam w jednym z kolejnych materiałów no mówił o tym, że jego zdaniem, jego boxel oberwał nieproporcjonalnie do tego, co się wyda... w sensie, co zrobił.
Jego zdaniem oczywiście, tak? Przedstawiał to w tych newsach. I tak trochę mam wrażenie, że wtedy tak poczuł, że... No że tak, że jego znajom za duży damage poleciał w tym kierunku i być może też robił to dlatego niekoniecznie, żeby nawet chronić Bogzela, co żeby to nie rozproszyło uwagi od tych głównych osób, które najwięcej odjebały, nie umieszczając tego, co robił Bogzel, żeby to jasno zaznaczyć. Ale że jednak w tej skali... No Boxdell opierdolił na tyle dużo, że tamtym się trochę upiekło. Wiesz o co chodzi. Trochę da, bo jest uwaga na Boxdellu. Tak. I że on chyba do tego tak chciał. Ale na przykład DJ Palasite już wrócił na YouTube'a. Wrzucił pierwszy film po powrocie. Tego nie mieliśmy na liście w sumie, ale to jest dosyć ciekawe. Nie oglądałem jeszcze. Wrzucił tak i uwaga. Poczekaj, już powiem jak. Ale raczej oceny jak czytałem i patrzyłem.
Natomiast o tym też już w sumie gadaliśmy, nie? Tak, to już nie ma co, to detal taki. Tak, detal jeżeli chodzi o to, ale tam chciał coś chyba tak przyznać rację szalonemu, no to żeby był taki akcent. Bardzo rozciągnięty w czasie jest ten cały wątek wokół Boxdella, mam wrażenie. Zastanawiam się, czy za chwilę... Znaczy, bo mamy dwa scenariusze teraz. Albo będzie tak, że ludzie po prostu przestaną słuchać, co on ma do powiedzenia i już sobie robili zdanie i nara gościu, co trochę może wskazywać tendencja wyświetleniowa u niego na odcinku. Albo zaraz zrobi się trochę jak w dramie Konopski-Wardęga, gdzie w pewnym momencie ludzie już mieli tak namieszane, że nie wiedzieli o co chodzi, że już machnęli na to ręką. Zastanawiam się w stronę którego scenariusza zmierzamy, ale wydaje mi się, że ludzie zaczynają być zmęczeni trochę tym tematem.
i że spada tym zainteresowanie, że trochę może być tak, że na przykład Boxdell jakby, wiesz, upiecze mu się, bo ludzie powiedzą, dobra, ile już można o tym samym w kółko gadać, nie? Ciekaw jestem po prostu, czuję coś takiego w powietrzu po prostu, nie? Wiesz, to jest taki element, szczególnie przy takich standardowych dramach, ta nie jest standardowa, jakby nie patrzeć, więc też trochę tu zachowania mogą być inne i nawet w takiej perspektywie czasu, gdy zwykle załączają się jakieś schematy, to tutaj, no... Ciekaw jestem, aczkolwiek pewnie też zależy nawet na ten moment, do jakiej nory zajrzysz internetowej i w jednej będzie Bogzel na u siebie na ferkach propsowany, będzie dostawał donated, że wszystko super do przodu i wiesz, Michał dalej, a w inne miejsca wejdziesz i będzie totalnie jechany, jebany i króciutko z nimi do spodu.
Pokazano wszystkie 15 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
🕒Rozpiska czasowa: () Revo odpowiada widzom () Okruchy życia () Q&A Natsu () Boxdel odpowiada Szalonemu Reporterowi () Hołownia podbija internet 🔴GIMPER: https://www.youtube.com/@Gimper https://www.instagram.com/gimperowski/ https://twitter.com/t_dzialowy 🔴REVO: https://www.youtube.com/@REVOtoja https://www.instagram.com/revo_toja/ https://twitter.com/REVOtoja 📧 e-mail: [email protected]