Mentionsy Mentionsy
ZGRZYT by Gimper&Revo
ZGRZYT by Gimper&Revo

NATALISA ODCINA SIĘ OD FAGATY (DODA, GONCIARZ, DUBIEL)

27.08.2026 ·1 godz 35 min · 11 rozdziałów · 1 sponsor

➡️ [REKLAMA] Wykorzystaj możliwości XTB, klikając w link i wpisując w trakcie rejestracji kod “ZGRZYT”: https://link-pso.xtb.com/pso/jXTLf Inwestowanie jest ryzykowne. Inwestuj odpowiedzialnie.Wywiad z Szymoolem - https://www.youtube.com/watch?v=l-3VVnol-Vg&t=3184sAdres do ZGRZYTomatu i dane: Osoba kontaktowa: Damian ZgrzytNr paczkomatu: WAW135MNr Tel: 880452123E-mail: [email protected]🕒Rozpiska czasowa:0:00 Intro0:26 Przemiana Kasix1:39 Zmiana ustawienia w studio3:25 Remaster Wiedźmina 310:35 Akcje CD Projektu14:50 Premiera PoE217:44 Symulowanie choroby, żeby grać w gry20:50 Zgrzytowy kwiatuszek23:32 Problemy z barkiem u Revo27:23 Gimper ma nierówne nogi32:37 Nowy Perseusz Gonciarza33:52 Sprawa sądowa Gonciarza i Mecinski42:31 Dowody w sprawie47:29 Wywiad z Gonciarzem49:02 Tajemnicza storka menadżera Dubiela52:36 Jakie może być znaczenie tej storki?57:53 Natalisa odcina się od Fagaty1:01:17 Wywiad z conceptmaciek1:06:30 Zaproszenie Natalisy do Zgrzytu1:08:26 Film u Dody na Szalonego Reportera1:10:51 Odpowiedź Szalonego1:16:56 Nieścisłości w filmie fanki Dody1:25:19 Cenzura na konferencjach FAME po wejściu ustawy1:31:51 Przyszłość freaków🔴 ZGRZYT:https://www.instagram.com/zgrzytpodcast/🔴GIMPER:https://www.youtube.com/@Gimperhttps://www.instagram.com/gimperowski/https://twitter.com/t_dzialowy🔴REVO:https://www.youtube.com/@REVOtojahttps://www.instagram.com/revo_toja/https://twitter.com/REVOtoja📧 e-mail: [email protected]

15:17 · Podsumowanie i plany na przyszłość 1

Poczekaj, ten Kasiks wyrzucę, bo mam ją na tym cały czas. Doda Szalony, mamy Natalizę, mamy Dios, menadżer Dubiela się obudził, Krzyśka Gonciarza mamy. No właśnie, ale już przechodzimy do tych tematów newsowych, bo w sumie po to się tutaj zebraliśmy. No to ostatnio wleciał gigantyczny, bym powiedział, gigantyczny odcinek Perseusza. 3 godziny prawie. No prawie 3 godziny. Jak ja zobaczę, ile? Tam 2 godziny 45 minut dokładnie było. Czasami tyle filmów w kinie nie trwają, co tutaj Gonciarz nam seans zaserwował. Ale jaki seans za to. Dobry, dobry. W ogóle ciekawie się rozwija to uniwersum. To, że wiesz, kolejną osobę do uniwersum wdrożył, pseudonim Athena został nadany dla pani, która jak rozumiem pomaga mu tą serię całą tworzyć i wspólnie tam sobie dyskutują ruchy, co zrobić, jak poprowadzić i tak dalej.

32:37 · Podsumowanie Perseusza i nowe wątki 15

I teraz mnie ta aktywizacja zaskoczyła, bo tak się zastanawiam, on mówi, no co tam, jakieś różne osoby mnie w jakichś kontekstach przywołują, ja mówię, czekaj, czekaj. Nie widziałem czegoś takiego, ani na kanałach komentarii, ani na podcastach. Nie wiem, może szalony z tańculą coś mówili, no ale tam u nich nie widziałem też jakichś takich rzeczy. Do kogo on może pić? Zacząłem się zastanawiać i skąd jest ta informacja? Jedyne, co mi się skojarzyło, natomiast nie wiem, czy to jest słuszna logika, no to... Mateusz Jakubowski odezwał się niedługo po tym, jak mecenas Stewarta zapowiedział, że Stew będzie zeznawał w sprawie jakichś innych osób, które faktycznie czegoś się dopuściły.

Ten podryw nie zadziała, to już więcej szans nie dostanę. No trudno, jest jak jest. Tak, no shots fired, zobaczymy, czy się uda. Znaczy, gdyby nie dała bana na tematy, w co nie wierzę, to by była dobra rozmowa, aczkolwiek nie spodziewałbym się zawietek. Wysłałem to pod content na odcinek, tak szczerze to zaproszenie, nie spodziewam się... Czas pokaże, czas pokaże. Czas pokaże, może się zaskoczymy. Może się zaskoczymy. Na pewno też zaskoczył się, przynajmniej tak wydaje mi się, co nieco szalony reporter przy okazji filmu, który się ukazał na jego temat na kanale Dody. To było spore zaskoczenie, jeżeli chodzi o internet, bo w ogóle ja szczerze to najprześniej wiedziałem, że Doda ma jakiś taki kanał, ewentualnie tam muzyczny. No i o co chodzi?

Szalony reporter... Dostał, tak jak pewnie w wielu sytuacjach, wiadomość od osoby z bliskiego otoczenia Dody. Okazało się, że to była właśnie dziewczyna, która była w takiej grupie fanów, ale to takich wiernych fanów. No tak, już właśnie zastanawiam się, jak tego słowa oddać, żeby oddać poziom bliskości i zapatrzenia w Dodę. Zresztą sama ją nazywa idolką. Patrząc na zdjęcia, które przesłała szalonemu, żeby się uwiarygodnić, Dwa określenie sekta, jest niezłe. Można o tym dyskutować.

No i Szalony podłapał generalnie temat, zaczął wymieniać z tą dziewczyną wiadomości, tych głosówek rzeczywiście było sporo. No i co zapowiadała ta dziewczyna? No zapowiadała, że pomoże mu uzyskać informacje na temat Dody, tego co się dzieje na tych spotkaniach, do jakich poj***nych rzeczy tam. Dochodzi i że będzie taką jego wtyką, która będzie też informować, jak jej środowisko ogólnie reaguje na rzeczy właśnie związane z jego doniesieniami. No i oczywiście przełomowym takim całym elementem tej znajomości miało być to, że przyjdzie do niego na rozmowę i o tym wszystkim opowie przed kamerą, dorzucając kolejną taką teczkę informacji, oczywiście niekorzystnych, na temat Dody. No jak się potem okazało, ta dziewczyna łapała kontakt z Szalonym Tylko po to, żeby pokazać, że nie weryfikują źródeł, że to była wszystko prowokacja i że to było zaplanowane.

No i żeby w ten sposób stanąć w obronie Dody i potem przesłać jej te materiały. No a potem, jak się okazało, to w formie filmu pojawiło się też na kanale Dody. I to jest taki bardzo ogólny zarys sytuacji, bo oczywiście potem pojawiła się odpowiedź Szalonego, jego perspektywa, no i oczywiście wszystkie takie tam pomniejsze wątki, w tym których można oczywiście dyskutować. Tak, no i teraz na co Szalony zwrócił uwagę w swojej odpowiedzi? No to, że dziewczyna kilka rzeczy pominęła, kilka rzeczy pomieszała, tak? To znaczy wątki pominięte były takie, że ona faktycznie na początku znajomości, żeby się uwiarygodnić, przesłała mu trochę materiału w formie znikających wiadomości, które on przytomnie zescreenował, ale drugim telefonem. Zrobił zdjęcia, żeby je mieć, no i te zdjęcia są... Dziwne, nie?

Szalony powiedział hola hola koleżanko, tak ogólnie to ja nie pytałem cię o żadną autoryzację, bo ja nie miałem podjętej decyzji, czy chcę publikować ten materiał. Bo czekałem na dowody od Ciebie, których nie dostałem i to było przeciągane, przeciągane, przeciągane. I dlatego film nie został opublikowany, bo ja nie mogłem zweryfikować wszystkiego, co mi powiedziałaś. No bo on ma ponoć taką szkołę, że najpierw nagrywa rozmowę. Jak ma tam jakąś bazę, poszlaki, coś tam, to nagrywa rozmowę. No i potem to tam sobie ogląda i mówi, dobra, na to potrzebny dowód, na to potrzebny dowód, na to potrzebny dowód. A jak nie ma, to wycinamy albo decydujemy, czy publikować. No, ja powiem szczerze, że dla mnie to było trochę zaskoczenie, jak to w ten sposób przedstawiał. Ja osobiście nie do końca to kupuję, ale to może po prostu przez wzgląd na to, że trochę inaczej funkcjonuje, albo że trochę, nie wiem, bardziej cenię czas.

Bo wydaje mi się, że wiesz, w momencie, w którym ktoś się do ciebie zgłasza, nie ważne, czy mailowo, czy gdzieś tam przez jakieś social media, i mówi, słuchaj, mam informację o temacie XYZ, albo znam taką osobę i chcę ci to przedstawić. To pierwszym ruchem jaki się wykonuje, tak mi się wydaje przynajmniej logicznie, jest weryfikacja tej osoby. W sensie, czy czujesz, że to jest ktoś, komu chcesz w ogóle poświęcać czas, czy to nie ma sensu. I oczywiście podchodzisz z bardzo ograniczonym zaufaniem, no bo to na początku relacji to jest jakaś losowa osoba. To nie, do tej zasady szalony reporter nie stosuje, co było słychać w rozmowach. I teraz właśnie, teraz uwaga, co mnie zaintrygowało, że tak, z jednej strony ta dziewczyna najpierw w jakimś stopniu się zaczęła uwiarygadniać, tak, podsyłając jakieś fotki, pokazując coś. On też widział, że no ma zdjęcia na profilu, tak, że no jest jakieś tam powiązanie i że ona się rzeczywiście może być blisko Dody.

Nie, więc mówię, no dobra, to ma sens. Natomiast nadal, z racji tego, że to jest osoba ze środowiska, czyli trochę jakby w tym przypadku patrząc na szalonego, działa swoim wrogiem, no to... Czujność razy milion, bym powiedział, nie? W sensie tym bardziej, no bo nigdy nie wiesz, jakie ktoś ma intencje. Czy to nie koń trojański, tak? No bo nigdy tego nie wiesz. Szczególnie, że on ma otwarty konflikt medialny z Dodą, Doda powinien się do niego odnosić, zakłada mu sprawy sądowe, to jak odzywa się do ciebie ktoś stamtąd, Wszystkie lampki. Oczywiście. I tak mi się wydaje. Więc tym bardziej weryfikacja tej wiarygodności, szczerości, intencji itd. I teraz to jest dla mnie największa zagadka tego materiału. Jakim ch**em szalonym w ogóle takie głosówki wysyłał? Gdzie napierdzielał w ogóle na swoich poprzednich gości? W sensie chodzi mi o poziom zaufania, jakim ją obdarzył w tych głosówkach.

I to było dla mnie mega dziwne, że wiesz, do tego stopnia... U nas rozmowy z gośćmi na Zgrzyt to jest cześć, wpadniesz? No wpadnę. Dobra, a kiedy? Tego i tego. Dobra, dzięki i to do zobaczenia. No tak, w ten sposób wygląda. Potem ten element spotkania, gdzie znowu ta totalnie losowa dziewczyna zaangażowała się, wynajęła detektywa, miała podsłuchy, ukrytą kamerę. No właśnie, może też do tego, bo trochę szalonego przekopaliśmy. Słusznie, jak słuchałem sobie tych rozmów. Ale to jest jedyna rzecz, ja po prostu zwróciłem tę uwagę, bo dla mnie to jest dziwne. KONIEC NAPISÓW

Więc to słabo wygląda, nie? Ta reakcja Dody Giga dziwna. Później jeszcze na storkach Doda też rzucała, kochani, ale ta dziewczyna wykonała robotę, zobaczcie, jak ona to zmontowała, jak ona jest zdolna. Ja mówię, co ty pier... No przepraszam, nie wiesz. I na kanale Dody nagle pojawia się ten film. Dlaczego ta dziewczyna na TikTok tego nie wrzuciła do siebie? No zwykle jak coś się dzieje organicznie, to się dzieje organicznie. Losowo na kanał Dody, która ma przypadkiem konflikt z szalonym reporterem od jakichś dwóch lat chyba, nie? Czy coś takiego, więc wiesz, Matysiak naodwalał, ale mam wrażenie, że obok tego... Fanka Dody, niech będzie. Zrobiła tak wiele rzeczy źle i Doda tak głupio prowadzi narrację wokół tego, że ona i tak sama sobie strzeliła w stopę tym wszystkim.

Plus ja, wiesz co, oglądałem ten materiał i ten oryginalny, tak, od tej dziewczyny i ja tak go oglądałem i mówię, no dobra, no tu coś nagrała, tutaj ciągle mnie dziwiło, że szalony tak się uzewnętrznia, ale mówię, no dobra, ale co to jakby ma do Dody, nie? W sensie to są jakieś tam jego opinie, jakieś jego oceny, nie wiem, ona chce go jakoś wystawić, przedstawić złym światem, No chcę pokazać, że on jest nakręcony, że nie weryfikuje, że szuka tylko sensacji, że chodzi tylko o wyświetlenia. Natomiast to nie zmienia tego, że pewne osoby przychodząc do niego na kanapę, mówiąc pewne rzeczy, powiedziały prawdę i pokazały na to dowody. Kropka. To jakby nie zmienia sytuacji Doroty Rabczewskiej w ogóle. Tak, inaczej... Merytorycznie oczywiście. Tak, ja po prostu patrzyłem na to z takiej perspektywy, że... Inaczej, tak sobie, bo nie znam, tak, bo nigdy nie poznałem szalonego reportera, ale generalnie tak sobie go wyobrażałem jako osobę...

Był strasznie męczący, dziwnie poprowadzony. Tak mi się wydaje, że wiesz, pewnie jakby chciało się zrobić z tego sensację albo rzeczywiście jakoś tak szalonego tam rozjebać, to myślę, że w ogóle dużo lepiej to można było przedstawić. Wyszło to słabo. Dlaczego ona nie poczekała na publikację tego filmu? W sensie... Coś tam mogła mu wysłać. Jeżeli faktycznie chciała udowodnić, że on nie weryfikuje, wystarczyło poczekać jeszcze tydzień. No i tu jakby szalony proponuje hipotezę, bo on miał nagrany wywiad z panem Pachutem, który to na temat Dody ma rzekomo posiadać wiele różnych informacji. No i Szalone twierdzi, że po tym jak poszła zapowiedź, że taki wywiad się pojawi, no to ta fanka nagle motora w dupie dostała, że tak brzydko powiem.

Mówi, to kiedy wypuszczamy, to kiedy wypuszczamy, dawaj ten nasz podcast, siubudubu w ogóle. I chronologicznie, zdaniem Szalonego to... Zostało wypuszczone tak, żeby przykryć ten wywiad, który on miał zaplanowany, bo Doda mogła się go bać. Czy tak było? Oczywiście nie wiemy. To jest jakaś hipoteza szalonego. Natomiast to też w kontekście tego, jak sobie rozmawiamy, ile Doda przy tym filmie brała udziału, trochę inne światło rzuca. Jak sobie patrzymy na zachowanie tej dziewczyny, analizujemy, nie wiemy, od kiedy ona była w kontakcie z Dodą, wiesz, co chodzi. I cały czas gdzieś mamy na stole tą dziwną decyzję o tym, żeby nie poczekać, aż Szalony to opublikuje. Przecież, bo ona mówiła, że no, bo ja nie chciałem, żeby to potem gdzieś latało. Wycofujesz zgodę na wykorzystywanie wizerunku i podcast trzeba zdjąć albo... Zdejmujesz go z YouTube'a, że nie wyraziłaś zgody i tyle.

No właśnie, bo mi się wydaje, że jeżeli celem jest ta prowokacja, udowodnienie, tak, że szalony coś źle robi, no to czekasz, bo to jest finał twojej akcji, że on to wypuszcza. Parę miesięcy to robisz cały sztab ludzi, detektywów, wszystko i na ostatniej prostej mówisz... Nie, nie chce mi się tydzień poczekać. No właśnie, i to było dla mnie dosyć dziwne, bo zobacz, jakby zupełnie inaczej ta sprawa wyglądała, gdyby o to chodziło. No bo Szalony by, wiesz, może mu głupio byłoby, usunął ten film, no ciężko by mu było bronić, że jej nie wierzył, no bo w sumie to opublikował. O, to by wyszło tysiąc razy mocniej, jakby to było po tej rozmowie. No oczywiście, że tak, więc to jest jakby takie, wiesz, no z dupy, nie? W sensie argument. Tylko ona by to musiała real-time'owo wygrać godzinę po materiale. Żeby nie było, że zobaczyła podcast, że coś tam i se dograła później. Nie, nie, nie, ale chodzi o to, że koncepcyjnie to się w ogóle nie spina.

No chyba, że przyjmiemy taką wersję, że jakaś osoba, która by na przykład mogła z nią współpracować, nie chciałaby, żeby nawet w formie takiego fejka, ale coś poszło dalej. Ale to zabija cały sens prowokacji. Wiem, ale no tak mówię, że jakby ktoś miał bardzo takie kluche ego, to... Albo by musiała mieć od niego maila, cześć, tu jest finalny odcinek do akceptacji, czy mogę puszczać? Ale ona nie ma czegoś takiego. Ona tylko powiedziała, że nie autoryzowała nic, nie pokazała żadnych wiadomości ani w ogóle. Za to pokazała nagrania, gdzie szalony prosił o dowody. I wiesz, na tym etapie ta historia się zatrzymuje. Więc abstrakując od jego frywolności i bycia głupkiem w rozmowach po prostu, no tak to trzeba nazwać, przepraszam. Ja lubię robotę, którą on wykonuje. Uważam, że przez ostatni rok, dwa naprawdę zrobił mega progres w materiałach. Nie wiem, czy to jego zasługa bardziej, czy admina.

Pokazano wszystkie 16 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.