NAJWIĘKSZY PRZEKRĘT W HISTORII YOUTUBE 💀 (Budda, Szalony Reporter, Morawiecki, Mentzen, Cieplucha)
Partnerem odcinka jest BookBeat - aplikacja do słuchania audiobooków i czytania ebooków. Z kodem ZGRZYT możecie skorzystać z darmowych 30 dni (w tym 20 godzin) słuchania. Oferta dotyczy nowych użytkowników. Poniżej link do szybkiej rejestracji z kodem: https://www.bookbeat.com/pl/zgrzyt?utm_source=spotify&utm_medium=podcast&utm_campaign=Pl-zgrzyt-action-28603&utm_content=textlink-spot-epi-description-30db&utm_term=deal3 🕒Rozpiska czasowa: (0:00) Okruchy życia (51:05) Politycy wchodzą na rynek YouTube (Morawiecki, Mentzen, Cieplucha) (1:29:07) Ogromna afera MGP 🔴GIMPER: https://www.youtube.com/@Gimper https://www.instagram.com/gimperowski/ https://twitter.com/t_dzialowy 🔴REVO: https://www.youtube.com/@REVOtoja https://www.instagram.com/revo_toja/ https://twitter.com/REVOtoja 📧 e-mail: [email protected]
Swoją historią. W tym wszystkim, w tym całym zamieszaniu, pewnie większość z was nawet jak słyszała, to gdzieś tam o zaangażowaniu Buddy. No i to nie do końca wszystko było tak sprecyzowane, tylko gdzieś latały w internecie, przynajmniej tak z mojej perspektywy, słowa jakieś, że przekręt, że jakaś afera, Budda, jakiś MGP, którego przed tą aferą, przyznam szczerze, nie kojarzyłem, bo Nie siedzę gdzieś tam w tej branży motoryzacyjnej, nie jest to coś, czym ja się osobiście pasjonuję, natomiast siłą rzeczy o Buddzie słyszałem, ze względu na jakieś tam jego różne inne projekty czy całą działalność i rozmach, z jakim to robi. No i w związku z tym, jako że Budda nagrywał filmy z MGP, gdzieś tam sobie działali też przy okazji jakiś zbiórek, jakieś właśnie filmy nagrywali i tak dalej, się pojawiał u niego na miniaturkach itp.
No i też Budda go oczywiście oznaczał... On go nazywał wręcz wspólnikiem, nie? Tak, tak, i też Budda go tam oznaczał na Instagramie i promował, jak się okazało tam z historii, bo mówię, nie śledziłem historii Buddy, no to Budda był takim początkującym youtuberem i od początku gdzieś tam się trzymał właśnie z tym gościem z MGP, ponieważ ten mu dawał dostęp do jakichś aut, no i na tej zasadzie Budda mógł jakiś tam content kręcić wokół tego, więc sobie w ten sposób gdzieś tam działali, w zamian za takim cross-promo, można powiedzieć, gdzieś to tak działało. No i jako, że później ta cała ich znajomość się rozwijała i tak dalej, no to siłą rzeczy powstało takie mocne powiązanie wizerunkowe. No i przy okazji tych wszystkich zarzutów, afer i tak dalej, no w tym filmie u Szalonego, no bardzo mocny nacisk szedł na to, że halo Budda, kogo ty promujesz, czy też kogo ty promowałeś, bo to też gdzieś tam nie zostało sprecyzowane.
A ważne jest to, że Budda Promował również loterię na samochód, którą organizował MGP, no i się tam bardzo mocno zaangażował, mówiąc, że to będzie tak samo legitne jak u niego, że to rzeczywiście wszystko, że on ręczy za to i tak dalej, więc gdzieś tam bardzo mocno też się angażował w te jego projekty, no swoją twarzą, dosłownie. Więc nie dziwne, że przy okazji... Tak, chociaż nie we wszystkie loterie, bo tam na jednej Budda chyba nawet osobiście występował i tam pomagał mu bardzo mocno to organizować, ale potem przy jakichś tam kolejnych od dłuższego czasu już Buddy tam nie było, a szczególnie przy tej loterii, która u FGP poszła wyjątkowo źle, gdzie on w ogóle... Nie skorzystał z usług tej firmy, która ogólnie obsługuje te wszystkie takie duże loterie, takie jak Fame MMA, te u Buddy, czy poprzednie właśnie chyba też u MGP, tylko zrobił to jakoś tak bardziej po swojemu, skopiował tę ich maszynę i nagle się okazało, że wszystko się tam wykrzaczyło, była masa problemów.
Te losy Cię nie drukowały, ludzie pisali, że to scam, tam chyba prawie wszystko, co mogło pójść źle, no to poszło źle na tej loterii i od tego Budda no dosyć mocno się odcinał, że przy tej loterii oni już nie współpracowali, no i to faktycznie jest prawda, tak, że MGP to jakoś na własną rękę robił. Tak, przy czym tam jeszcze były te tematy, że on jakiś samochód odkupował od gościa, który wygrał w tej loterii, więc chodzi o to, że jak tak całościowo spojrzysz, to ich drogi się bardzo mocno przecinały i wizerunkowo w sieci nie stronili od tego, że tam, wiesz, ja jestem tu tytuł, tylko razem tworzyli treści i w jakiś sposób w tym sensie współpracowali, więc no przy okazji takiej afery jednocześnie można powiedzieć, No nieskazitelnym wizerunku Buddy, tak, gdzieś tam do tej pory, mówię o jakichś tam grubszych aferach, no to ludzie się mocno do tego wątku gdzieś tam przypięli i zaczęli gdzieś to drążyć, no to Budda wiedział, czy Budda nie wiedział, czy wiedział, ale mimo to z nim współpracował, czy nie wiedział, a teraz się dowiedział, no to co zrobi, i tak dalej.
Więc taki mocny nacisk wizerunkowy gdzieś tam powstał na Buddę. W międzyczasie gdzieś tam w tym materiale był też telefon do Boxdella, Ale Bogzal to standardowo, że jeżeli chodzi o MGP to łączyły ich tylko relacje biznesowe. Byłem w pokoju 202, ale tylko przez 5 minut i tylko patrzyłem. Na imprezach u Zabielskiego też byłem przez tam 10 minut i tylko patrzyłem, no a ta myjnia bardzo fajna, tam umyli mi raz samochód, ale to też 5 minut byłem na myjni mordo i chyba o niczym nie wiedziałem. Tak, więc Bogze standardowo i oczywiście, że jak ktoś coś przeskrował, to powinien ponieść konsekwencje. Bardzo, ale mądrze, nieprawdę powiedział, prawdę powiedział. No prawdę powiedział, tak. Także Bogze to tyle, coś tam, jak zawsze, gdzieś tam, coś tam był, ale on nie wie, nie zna się i tak dalej.
Mniej więcej tak to wybrzmiało. Więc to też był jakiś taki kolejny wątek, że niby on jest pod jakąś taką ochroną w tym sensie. W tym całym temacie pojawił się też wątek Konopskiego, To znaczy, że tam jedna z osób, która też wystąpiła u Szalonego, powiedziała, że zgłaszała się z tym tematem i właśnie tą przeszłością, czy biznesami właśnie Glinki, czyli tego gościa z MGP Garage, zgłaszał się, żeby ten temat jakoś nagłośnić i że tam w treści wiadomości napisał, że siema byczku, pisząc do Konopa. I że mniej więcej w tym samym czasie zgłosił się również do Buddy, pisząc mu na Whatsappie, że jakich ludzi on promuje. I że dosłownie niedługo po tym ten linka się z nim skontaktował, używając słowa byczku, że może do mnie też się zgłosisz.
Więc wiadomo. No i w ten cały temat oczywiście się zaangażował też Budda, który mam wrażenie, że z początku był taki No się dystansował do tego, nie chciał się trochę za bardzo angażować, ale jak zobaczył, jaka to jest skala, że nagle materiał strzelił bańkę wyświetleń, no to stwierdził, dobra, trzeba się zaangażować gdzieś tam bardziej, mimo że na początku rzucił tam słowa przepraszam, że coś tam słyszał, ale nie do końca wiedział i tak dalej, no ale że przepraszam, jeżeli ktoś tam został poszkodowany przez to, że on kogoś tam promował czy reklamował, już niezależnie czy tylko od tego gościa czy kogoś innego, No ale to jakby nie do końca przeszło, ludzie nadal byli wkurzeni, więc w finale Budda stwierdził, że jeżeli ten MGP jakoś się nie odniesie do tego, nie odda kasy albo nie będzie jakiegoś zadośćuczynienia, to osoby, które trafiły tam z polecenia Buddy i są jakoś poszkodowane, to że Budda odda im pieniądze za to, w sensie to, co tam straciły w tych wspólnych interesach.
Zgadza się i on to wrzucił jako oświadczenie, ale co ciekawe, to nastroje społeczne są tak, ludzie są tak wściekli, że pomimo, że facet napisał, że elo, oddam pieniądze, jak trzeba będzie, tak, wezmę na klatę, bo poleciłem, to większość komentarzy, jak ja czytałem na Twitterze, to i tak jest Jehanka z Buddą w dalszym ciągu. I ludzie w tym się doszukują, okej, to co, jesteś niewinny, ale chcesz oddawać pieniądze, coś tu śmierdzi. Chyba byłeś słupem w jakiejś firmie, jakieś gangusy w tle, że naprawdę, niezależnie od tego, zaraz zresztą ocenimy sobie tę sprawę troszkę szerzej, ale dawno nie widziałem tak emocjonalnych nastrojów społecznych w jakiejś sprawie i tak wkurwionych ludzi w komentarzach.
Chyba ostatnio przy Pandorze. Znaczy nie, no wiadomo, że były przy okazji gdzieś tam Pandory, tak? No właśnie chciałem powiedzieć, że przy Pandorze ostatnio tak było. Tak, no to gdzieś tam taka sprawa, ale tutaj kolejna, która gdzieś tam mocno wzburzyła ludzi. Natomiast ja tak trochę się zastanawiałem, no to na początku Budda tak trochę się dystansował na zasadzie No wiesz, że tak, okej, coś tam się wydarzyło, ale na spokojnie, no tam przepraszam tego ten i tyle. No ale dobra, to ludziom było gdzieś tam za mało, nie wystarczyło, temat się rozkręcił, no to mówi, no dobra, to ja za to zapłacę, no ale też się okazuje, że to też nie jest idealne wyjście, bo przynajmniej części publiki, czy tym, co najmocniej komentują, no też to nie bardzo gdzieś tam pasuje. No ja jak słuchałem tego materiału szalonego, to miałem takie poczucie, że...
Że raczej się skłaniam ku tej opcji, że Budda wiedział o tych różnych rzeczach, które się wydarzyły, ale z jakiegoś powodu, być może ze względu na, na, na jakieś te działalność taką, nie wiem, no biznesową, wspólną zajawkę, no ciężko powiedzieć, no utrzymywał ten kontakt, nie? I po prostu teraz się to gdzieś tam wylało, chyba mocniej go opryskało to szambo niż się spodziewał, w związku z czym próbuje jakoś ratować sytuację. I pewnie przez wzgląd taki czysto biznesowy, że wiesz, tutaj będzie startował zaraz ten film, tutaj jest kwestia tego napoju, co tam ma wypuszczać, no plus cała ta jego działalność w tym świecie motoryzacja, to jest dokładnie w tej motoryzacyjnej bańce, czyli dokładnie w jego targecie. Więc jemu bardzo zależy na tym, żeby tutaj wyjść z czystą twarzą, z czystym wizerunkiem i nie mieć jakichś problemów.
No i całościowo patrząc, to taki jeden wielki syf, gdzieś tam kradzież samochodów, tu jacyś wykorzystani ludzie, tutaj jakieś, domyślę, jakieś gangusy, jeszcze to wszystko wrzucone jakimś tam cudem konop, I powiązany wizerunkowo z gościem, którego sprawa dotyczy Budda. No i mamy przepis na jeden wielki błęd w internecie, potężne zasięgi tych materiałów, no i takie nastroje społeczne, że trochę znowu ludzie z widłami stoją, mam wrażenie. Tak, no generalnie zasięg materiału jest ogromny, ale ogromny też jest Research, który został wokół tego wszystkiego wykonany i w ogóle przytłaczająca jest skala tych wszystkich działalności, że wiesz, tam w pewnym momencie padają hasła, wiesz, o kilkuset samochodach, tam chyba trzystu łącznie, które gdzieś się przebijały.
Czyli to był swego czasu prawdopodobnie jakiś taki łakomy kąsek, że wiele osób wchodziło w te tematy i próbowało działać w tej branży, aż temat się gdzieś tam wypalił albo się kończyło te biznesy pewnie tak jak jego, że był nagle jakiś przypał. Co ciekawe, też była mowa o tym, że Budda się trochę w to bawił i chyba tam w jednej z głosówek mówił o tym, że jakieś dwa samochody sam wypożyczał we Francji. Tylko chyba i odzyskał, akurat miał tego farta, że ani nie było tam trupów w bagażniku, ani jakichś innych akcji, tylko odzyskał, z tego co rozumiem. Akurat jemu się przyfarciło, jak się okazuje. No dlaczego? Nie wiem. No więc gdzieś ten biznes hulał taki szerszy. Teraz, jak rozumiem, się nie opłaca. No i po takiej historii, to myślę, że tym bardziej się wiele osób zastanowi, jak to wygląda, a też nie zazdroszczę, w cudzysłowie oczywiście mówię, że nie zazdroszczę temu MGP, ponieważ no tak się składa, że te całe community motoryzacyjne, raczej mówimy tutaj
I jest sporo też komentarzy, że dobra, to nieważne, co masz innego do powiedzenia, gościu, w sensie kradłeś auta, wiesz, co chodzi. No tak, no tak. I gdzie trzeba być, żeby... Żeby robić takie rzeczy. No i sorry. Pytanie największe jest takie, z jak mocnym demedżem wizerunkowym tutaj wyjdzie Budda, dla którego to też jest, wiesz, spore zagrożenie, bo faktycznie polecał faceta. Gdzieś tam twierdził, że był jego wspólnikiem na pewnym etapie. Wiadomo, jakoś tam współpracowali, przecinali się. No i w jego stronę jest też bardzo duży hejt. Tak jak powiedziałeś, myślę, że o wiele większy niż Kamil zakładał. Nawet Szalony, no pewnie rozmawiali z Buddą, tak? Nawet Szalony już zaczął jakieś tweety wrzucać, że no za dużo Budda dostaje, nie czepiajcie się go aż tak, że na MGP się skupcie i w ogóle.
A tam na początku w tym materiale to ty mi powiedziałeś chyba, jak rozmawialiśmy, że na początku tam, czy Budda wiedział? Był inny tytuł w ogóle. Było na początku tytułu chyba, tak? Tak, czy Budda wiedział, po czym była dalsza część ta, która jest teraz, czyli MGP Garage, Kradzież, Oszustwa, Zastraszanie, po czym nagle Szalony zmienił ten tytuł, już nie ma tego początku, czy Budda wiedział, co nie zmienia faktu, że tak samo Budda był na miniaturce, wielokrotnie się przewija w tym filmie i tak dalej. Więc jakby nie patrzeć, jest istotną częścią tego filmu i jego osoba była tu mocno wiele razy podkreślana i ten cały wątek rozmowy i jego odpowiedzialności był wielokrotnie podejmowany, więc też nie dziwię się, że tak mocno to gdzieś tam wybrzmiało w oczach czy uszach ludzi.
No i w związku z tym trochę się pojawia taki wątek jak przy wielu innych aferach i trochę też to się działo przy okazji Pandory. Z wysokiego konia łatwiej spaść, nie? Zresztą mówiłem to też na początku, że po prostu ja np. MGP nie kojarzyłem, nie interesując się tą branżą motoryzacyjną, o Buddzie słyszałem, więc nie ukrywam, że np. mnie w kontekście tej afery bardziej interesowało ewentualne jakieś zaangażowanie czy jakakolwiek rola Buddy w tej aferze niż Ten MGP, mówię w punkcie wejścia, póki jeszcze nie wiedziałem, o co chodzi, to bardziej do mnie przemawiało, bo po prostu kojarzyłem osobę i mówię, no jak to, no przecież Budda generalnie ma tam zajebisty wizerunek, oczywiście ludzie tam snują jakieś domysły, skąd ma pieniądze, coś tam ten, wiadomo, ale zasadniczo, co do zasady, ma bardzo dobry wizerunek i dlatego to dla takiego laika jak ja było ciekawsze niż ten sam MGP.
Oczywiście, jak się dowiedziałem, o co chodzi w tej historii, jak to się rozwinęło, jakie to są wątki, Zastanawiam się na ile to jego oświadczenie będzie wystarczające, to co teraz wrzucił, bo ja w ogóle wiesz, jak już się wczoraj umawialiśmy na dzisiejsze nagrania, to tam pisałem z Buddą, nie? I mu nagrałem głosówkę, że słuchaj stary, no tam jutro będziemy nagrywać ZGRZYT. Jeżeli jest coś, jakieś oświadczenie, które chciałbyś dać, coś, co czujesz, że jest ważne, żeby powiedzieć, no to nagraj. Aczkolwiek teraz nie ma sensu tego cytować, bo to, co on mi nagrał, to potem jeden do jednego dzień później, czyli dzisiaj, kiedy to nagrywamy, tak, we wtorek, a w poniedziałek tam pisaliśmy, no to we wtorek on to wrzucił już w formie storki. Nawet tymi samymi słowami, bo on tam pisał, że wezmę to na garba.
Nie wiem, jak to powiedzieć. No co miał napisać innego, tak szczerze? To była bezpieczna, mądra odpowiedź na tamten moment. Mi się wydaje, że Budda o tych rzeczach, oczywiście nie mówię o całości, ale o tych głównych, że wiedział, ale po prostu miał to w dupie, bo wychodził z założenia, że jego dotyczy tylko to, co on robi z tym gościem. Jak się okazało, nie do końca. I przy okazji takiej afery poszło to szerzej. Pytanie, czy miał świadomość skali, bo wiesz, coś wiedzieć i coś słyszeć na zasadzie, no, kiedyś coś tam odwalał, ale ten MGP powiedział, no mordo, ale to stare czasy, już nieaktualne, wiesz, teraz już jest git, tak, odsiedziałem, coś tam, coś tam, wiesz, bo powiedział jakąś historię. No i mówisz sobie, dobra, no to było ileś lat temu, teraz już chyba tego nie robi, coś tam.
I teraz pytanie, czy wiedział, jakby wiesz, o przeszłych rzeczach, czy też o teraźniejszych, na ile się interesował tym MGP RAND, co tam się dzieje, czy jacyś franczyzobiorcy się kontaktowali tam gdzieś, widziałem w komentarzach jakieś takie głosy od ludzi. Którzy dawali znać, że siema Budda, pisaliśmy do Ciebie i nie odpowiadałeś na te wiadomości, że informowaliśmy, że z Twojego polecenia coś chcieliśmy robić z tym facetem, a wyszło jak wyszło, no i próbowaliśmy się skontaktować, pogadać, poinformować, prosić o pomoc i nie dostawaliśmy tej odpowiedzi, tak? Ten Artur zresztą z wywiadu Szalonego Też dawał znać, że kontaktował się z Buddą, nie? Z tego, co pamiętam. Więc z red flagów, lampek ostrzegawczych pod tytułem, ej, coś tam jest nie tak, Kamil, myślę, że dostał sporo.
Pytanie, co tak naprawdę z nimi zrobił? Ja mam wrażenie, że to jego oświadczenie, to ostatnie, to trochę jest takie... jakby chciałbym ludziom powiedzieć to, co oni chcą usłyszeć, tylko ja jestem trochę sceptyczny co do skuteczności tego, bo tam jest dużo takich jeśli, bo generalnie przekaz jest taki Budda odda pieniądze poszkodowanym osobom i to miało wybrzmieć i wybrzmiało, ale jest tam bardzo dużo takich jeśli. Jeśli on coś nie zrobi, w sensie ten MGP, jeśli on się nie zobowiąże, jeśli udowodni, że to z mojego polecenia, więc to bardzo dobrze brzmi, tylko pytanie, na ile będzie skuteczność rzeczywiście tej pomocy i mam wrażenie też, że to trochę takie działanie, które utopi w czasie ten temat, bo ja też uważam, że tu chodzi o duże pieniądze, bo jak ludzie potracili jakieś zajebiste samochody,
I tak nagle się zobowiązujesz, że jak ktoś stracił kasę na współpracy, bo on polecił i nagle się zobowiązujesz do jakichś takich rzeczy, że pozwracasz kasę, to wiesz, to nie mówimy tutaj o jakichś kurwa polarnych rajstopach, tylko mówimy o samochodach za grubą kasę, więc to takie mocne zobowiązanie. Znaczy ja rozumiem, że to chyba dotyczy kwestii tych franczyzobiorców, bo on się tam odnosił bezpośrednio, no że MGP RENT nigdy nie reklamowałem, ale jeżeli ktoś przeze mnie poznał MGP i potem robił z nim jakieś rzeczy, ten, no bo to chyba o MGP, tak ja rozumiem wypowiedź Buddy, że w tym kontekście zwróci kasę za to MGP RENT. Nie wiem czy o te samochody z Francji to, to też, bo chyba by tak nie powiedział, chyba by tak nie powiedział.
Ale nie, ja uważam, że to jest bardzo ciężkie teraz do sprecyzowania, ponieważ w teorii, wiadomo, no to jest jakby temat się rozwija, ale tych poszkodowanych osób i ludzi, którzy się zgłaszają z różnymi rzeczami w związku z tym, że gdzieś tam działali z tym gościem, a poznali go od Buddy, no może być szeroko, że tak powiem, więc pytanie rzeczywiście, czego to dotyczyło, bo on też tego nie sprecyzował, więc różni ludzie się mogą zgłaszać i z czasem, jeżeli tego nie sprecyzował, a pojawiły się różne opcje, no to... No to może wyjść jeszcze z tego jeden wielki młyn. Jeden wielki młyn może wyjść, że no zgłosiłem się do Buddy, a on nie chce mi teraz oddać, nie chce pomóc, mimo że się deklarował. Więc to dobrze by było, jakby to w takim razie sprecyzował, komu zamierza pomóc, oddać albo w jakiś sposób, do jakiego stopnia się angażuje w to, że polecał gościa, gdzie ktoś robił z nim interesy, a potem nie wyszedł na tym dobrze.
Pewnie będzie musiał, natomiast też pamiętaj, że Nie będzie z tego wielkiego młynu, a to dlatego, że ludzie teraz się tym interesują, bo jest afera, bo jest głośno. Jak gdzieś za pół roku ktoś będzie podnosił raban, że no Budda miał mi pomóc, a mi nie pomógł, to to się rozejdzie po kościach. Czy ktoś jeszcze dzisiaj gada, przepraszam o tym, że Cloud miał oddać pieniądze za jakieś pay-per-view nie działające? No w dupy te wszyscy mają. Oczywiście, w tym przypadku nie mówimy, wiesz, o pay-per-view za 40 złotych, tylko o większych pieniądzach, ale Jak ludzi to nie dotyczy bezpośrednio ich i już będzie dawno po aferze, będą się interesować czymś innym, to myślę, że aż takiej draki z tego nie będzie, aczkolwiek to i tak jest duża rysa na do tej pory takim wiesz, no nieskalanym wizerunku Buddy mimo wszystko.
No dlatego ja tak może o tym powiedziałem, bo jestem z Deczka, być może po odsłuchu tej książki o psychologii tłumu, trochę przewrażliwiony, może tak być, że tak trochę Budda powiedział ludziom to, co chcą usłyszeć, natomiast wcale niekoniecznie się to musi ziścić, nie? Do tego nawiązywałem też, przedstawiając tę książkę. I dlatego taki w tym sensie jestem z Deczka wyczulony i to nie tak, że ja się łudzę, że on to zrobi, czy coś, czy ten, że jakiś będzie mega rzetelny, tylko że właśnie to jest trochę taka zagrywka. Ale może źle go oceniam, nie? Może rzeczywiście za chwilę pokażę, że na szybko się to zliczył z jakimiś ludźmi, poprzelewał pieniądze i okaże się, że jest git, nie? Więc zobaczymy. No zobaczymy. No ja nie współpracowałem nigdy. Miałem okazję, wiesz, gdzieś tam poznać, porozmawiać, zamienić kilka słów. No to wydawał się sensownym, spoko facetem, ale dużo osób się wydaje sensownymi, fajnymi ludźmi, jakby trochę nie wiem.
Więc trochę czas pokaże, jeżeli o to chodzi. Natomiast myślę, że Budda będzie musiał troszkę szerzej się do tego raczej odnieść, patrząc jak w czasie nakręca się cała ta sytuacja, jak ona rośnie. I to, że nawet Konop, będący jakimś tam pobocznym wątkiem, zbiera, wiesz, jakieś komentarze tam nieprzychylne, a zaraz, wiesz, zaraz Konop się odniesie. Konop się na pewno odniesie, możliwe, że teraz, kiedy już to uploadujemy, to już ta odpowiedź jest. No ten temat gdzieś tam będzie kręcony. I tak jak powiedziałeś wcześniej, jeżeli Budda ma teraz i premierę tego napoju, ten film w kinach, chce dalej rozwijać swoją działalność, to taki smrodek, a nawet smród dosyć mocny, który gdzieś tam się ciągnie, no może mocno przeszkodzić, bo ludzie są naprawdę bardzo wkręceni w ten temat.
Bardzo, bardzo. Dawno od Pandory. Nie widziałem tak wściekłych ludzi w komentarzach, którzy, nieważne, wiesz, jakie są odpowiedzi, to jadą równo, nie? Nie, no dlatego jestem ciekaw, jak to się rozwinie w takim kontekście czysto branżowym, że tak powiem, i co się rzeczywiście po tym wydarzy, kto odzyska kasę i jak to dalej, wiesz, się rozwinie, plus podobno ten gość, który nagłośnił ten temat, ten Artur, tak, który nagłośnił temat, nagrał ten bazowy materiał, Też coś zapowiadał, że po premierze tego filmu Buddy on też coś pewnie o tym nagra, bo podobno w tym materiale zostało w tym filmie pominięte wiele jakichś istotnych kwestii. I czy to już jest takie łapanie jakiegoś hype'u i tak dalej, czy rzeczywiście coś ciekawego doda, no to ciężko powiedzieć.
Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Host witają gościa z Wietnamu, opisują swoje podróże po Azji i rozmawiają o planach na dalszą część podróży.
Host opowiada o swoim doświadczeniu w sanktuariach dla słonów w Pataji, podzielając się informacjami o prawdziwych sanktuariach i fake sanktuariach.
Host rozmawia z Julką Żugą o jej doświadczeniach jako influencerki, analizie afery z aperek i porównywaniu jej do Steve'a Jobsa.
Host rozmawia z Julką o książkach, w tym psychologii tłumu Gustave Le Bon i biografii Steve'a Jobsa, podkreślając ich znaczenie i aktualność.
ZGRZYT
BookBeat to ogólnie aplikacja, na której macie bardzo dużo, bardzo dużo. I co ważne, za darmo, za darmo.
Host przedstawia ofertę BookBeacie, 20 godzin darmowego słuchania książek w ciągu 30 dni za kod ZGRZYT.
Host opowiada o swoim doświadczeniu z krawcami w Tajlandii, od zakupu do odbioru i dostarczenia ubrań, podkreślając kontrast między początkowym i końcowym wynikiem.
Autor opowiada o historii pojawiania się polityków na YouTube, zaczerpniętej z wywiadu z Morawieckim. Podkreśla, że zaczęło się od 2014 roku i intensyfikuje się wraz z rosnącym zasięgiem kanałów politycznych.
Podrobnie omówiono historię MGP Garage, jego przekręty z lat 2000-2004, sprzedaż samochodów na forach internetowych, sprzedaż samochodów z myjni, oszustwa z Francji, afera z loterią i współpraca z Buddą.
Analiza i przewidywania dotyczące przyszłych działań MGP i Buddy w związku z sytuacją franczyzobiorców.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
ZGRZYT
„BookBeat to ogólnie aplikacja, na której macie bardzo dużo, bardzo dużo. I co ważne, za darmo, za darmo."
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Partnerem odcinka jest BookBeat - aplikacja do słuchania audiobooków i czytania ebooków. Z kodem ZGRZYT możecie skorzystać z darmowych 30 dni (w tym 20 godzin) słuchania. Oferta dotyczy nowych użytkowników. Poniżej link do szybkiej rejestracji z kodem: https://www.bookbeat.com/pl/zgrzyt?utm_source=spotify&utm_medium=podcast&utm_campaign=Pl-zgrzyt-action-28603&utm_content=textlink-spot-epi-description-30db&utm_term=deal3 🕒Rozpiska czasowa: () Okruchy życia () Politycy wchodzą na rynek YouTube (Morawiecki, Mentzen, Cieplucha) () Ogromna afera MGP 🔴GIMPER: https://www.youtube.com/@Gimper https://www.instagram.com/gimperowski/ https://twitter.com/t_dzialowy 🔴REVO: https://www.youtube.com/@REVOtoja https://www.instagram.com/revo_toja/ https://twitter.com/REVOtoja 📧 e-mail: [email protected]