Mentionsy Mentionsy
ZGRZYT by Gimper&Revo
ZGRZYT by Gimper&Revo

GIMPER ZNIKA ZE ZGRZYTU? 😯 (Mazurek, Nitro Patec, Friz)

27.06.2024 ·2 godz 18 min · 11 rozdziałów · 1 sponsor

🕒Rozpiska czasowa: (0:00) Okruchy życia (46:02) Filmy Pateca (1:15:10) Friz sprankował internet (1:41:28) Mazurek znika z RMF (1:49:03) Afery wokół Kasix 🔴KASIX: https://www.twitch.tv/kasix https://www.instagram.com/kasix909/ https://twitter.com/Kasix909 🔴REVO: https://www.youtube.com/@REVOtoja https://www.instagram.com/revo_toja/ https://twitter.com/REVOtoja 📧 e-mail: [email protected]

12:55 · Problematyka jedzenia i nawyki 1

Tylko ja na przykład kupowałem ten, nie wiem czy to mleko w takim razie, czy napój mleczny, ale z konopi. Uuu, nie podejrzewałabym cię o to. Nie wiem, po prostu czytałem o właściwościach wszystkich, jakie były, jakieś tam ryżowe, jakieś przeróżne owsiane itp. I to konopne miało najfajniejsze właściwości, nie podbijało tak cukru i wiesz, i ogólnie miało najfajniejsze jakieś rzeczy, które tam ten. No i plus ma taki Fajny posmak, taki orzechowy, bym powiedział. Więc mi to akurat podpasowało, tak samo pasowało do tych szejków i rzeczywiście teraz jak już piję, no to tak. Ja Patecji na przykład nie smakuję, bo właśnie widzę, że się krzywi. MRAVO 420. Tak, trochę tak. Nieźle.

44:41 · Tako Sushi 8

Ty wymyśliłaś coś, ja dołożyłem, powiedzmy, że jest okej. Tofu Mediaj. No, blisko byłam. Tak. Natomiast jak już mówimy o różnych podróżach i rzeczach dookoła, to możemy przejść do pierwszego tematu, co próbuję zrobić od już pięciu zdań chyba. Sorry. Nie no, nie przejmuj się, dobrze. I tematu Pateca. Nie wiem, czy śledzisz jego serię? Oczywiście, że tak, darmowy contencik na streama. Ale tylko dlatego? Nie no, co ty. Ja się centralnie czuję, jakby Patec był moim oknem na świat i dzięki temu ja mogę zobaczyć coś, czego nigdy nie miałabym szansy zobaczyć przez wiele czynników. Jak nie wiem, jego podróż po Afryce, którą też śledziłam, jak zobaczyłam robale, pająki i wszystko, to ja bym tam w życiu nie poszła, nawet nie zbliżyłabym paluszkiem się do takiej dżungli. Ale przez ekran. Ale przez ekran bomba, nie?

I wiesz, i ja tak naprawdę mogę sobie zobaczyć podróż, przeżyć jakby... On to tak zajebiście pokazuje, że ja się czuję jakbym podróżowała razem z nim. Że wiesz, jest jakiś scary moment, nie? Jakaś lawina, coś tam, to ja się... O Boże, czy przejdzie? Znaczy wiem, że przejdzie, bo wrócił, nie? Ale... Ale jest to fajnie zrobione. Ale jest to tak fajnie zrobione i naprawdę bardzo dobrze mi się ogląda tą serię. Dwa odcinki dopiero wyszły, ale już tak na głodzie czekam na kolejny. Tak, no i dobrze pogadać z kimś, kto właśnie oglądał, bo ostatnio o tym mówiłem, podbijałem ten temat, ale akurat Tomek gdzieś tam sobie przeskipował ten temat, gdzieś widział jakieś pojedyncze rzeczy, ale całości nie oglądał. I Tomek nie wie, że Patec miał grzyba na chuju.

No, nie wie. Ale chyba nie miał ostatecznie. Było, że coś ma, ale potem pojechał do tego szpitala i powiedział, że wszystko w porządku. No, że w porządku, ale chyba na takiej zasadzie, że będzie miał dalej sióra, ale nie, że wiesz, jakby... Odmroził sobie siórę. No właśnie chyba nie, na szczęście. Mówił, że mogę dowolny palec odmrozić, kurwa rękę, ale byle nie sióra. Tylko nie to. No właśnie, ale ogólnie cała seria, ja jestem pod mega wrażeniem i strasznie mi się podoba to, że mimo całego sukcesu wokół Pateca i różnych rzeczy, wyświetleń, jakie on generuje, że właśnie nie poszedł w taką profesjonalizację, która bardzo często ludzi kusi, tylko zostało to w takim fajnym momencie, kiedy widać, że technicznie to jest dobrze zrobione, ale ja ciągle jestem w stanie się z nim zidentyfikować jakoś.

No dobra, no. No, ale tego operatora. I to raczej go hejtuje, bo dwie osoby zabiera? No, bo będzie miał taką profesjonalną realizację. No, znaczy... Jutro się chyba... Znaczy, jak wy to oglądacie, to chyba dziś, ale jak my to nagrywamy, to jutro się chyba dopiero zaczyna ta seria, więc oceni. No zobaczymy, znaczy mi bardziej przez profesjonalizację też chodzi o to, jak ludzie się zachowują, czy ty pozostajesz w tym sobą, a u Pateca tak jest, że nadal masz jakieś jego odpały, wiesz, jakby niedotleniony był. Jakieś takie, wiesz, rzeczy, które powodują, że nie czujesz się jak na jakimś sztywnym planie filmowym, gdzie idziemy, ja wam pokażę drogę na górę. Ok, czyli to mi chodzi o content bardziej, a nie o realizację samą w sobie.

Tak? No, nie wiedziałeś o tym? Nie. No, normalnie, tam były takie, kiedyś, nie wiem, czy to wyciekło, czy coś, ale były takie, że tam jechały, normalnie cała ekipa filmowa była. A realizowane było jakby gość sam w dżungli, tam kamera mu z nieba spadła, a cała ekipa była za nim. No, także tutaj właśnie u Pateca tego nie ma i to mi dodaje tego realizmu i tych emocji właśnie, o których potem mówisz, że przeżywasz losy tego bohatera, nie masz takie... No to tam w telewizji to wiadomo, nic się nie stanie, nie? No, ale tak samo miałam właśnie jak... W sensie, z tym mi się okazała ta sytuacja, co Wersow zrobiła ten swój materiał jakby z trasy. I ty też to wtedy tam komentowałeś, ja się zgadzałam z tobą, że przez to, że oni też pokazali, wiesz, jakąś swoją kłótnię, jakąś swoją sprzeczkę, jakieś nieporozumienie czy coś, to ten materiał wydawał się przez to bardziej realny.

Że bardziej pokazują to, co jest naturalne. I u Pateca też mi się wydaje, że ta sytuacja, jak wiesz, na przykład on zlatywał z tego Base Campu. Spoiler. No dobra, to już ma milion trzysta tysięcy wyświetleń, więc no raczej... A jak nie obejrzeliście, to już w ogóle nie. Zresztą on tam co chwila do tego Base Campu, z Base Campu, to nieważne. Tak, on tam dwa razy zlatywał Spoiler V2. No i wiesz, on na przykład mógł tego nie pokazywać, że zlatuje, że jakieś jest przeciwność losu, że nie wiem, mógł nie mówić, że ma grzyba. Albo że nadzad się słodyczy. Tak, wiesz, mógł jakby nie pokazać tych swoich amatorskich jakby elementów, ale wydaje mi się, że dla niego też jest tą dodatkową wartością, żeby pokazać tę wyprawę taka, jaka jest naprawdę. I dzięki temu mi jako widzowi zajebiście się to ogląda.

No... No j**ony to jest. A jakbyś miał możliwość, chciałbyś wejść tam na taki rewers? W sensie... Nie, nie, nie, nie. W ogóle to jakby nie jest w zakresie takich moich jakichś pragnień. Bardzo przyjemnie mi się to ogląda. Ale nie jada cię to na zasadzie jakiegoś achievementu. Nie, nie, w ogóle nie mam czegoś takiego. W sensie czasem, właśnie to mówiłem też ostatnio, że byłem na takim treningu tam, Patrycja kupiła mi trening z gościem, różne tam pomiary ciała, różne tam rzeczy, zakresów, mobilności itp. I w tle właśnie ziomek sobie ćwiczył K1. No to widziałem to i miałem takie w sobie, że chciałbym, nie? W sensie widziałem, że wiesz, jakieś ciosy tego, tego, mówię, dobra, chciałbym. Ale jak u Pateca to oglądam, to mi się bardzo przyjemnie to ogląda, ale nie ciągnie mnie tam. Nie mam takiego, że ale bym chciał, żeby mi tak w uszy wiało, kurwa, jak tam, że namioty zwiewa.

I teraz wylazłam tu po to, żeby stąd zleźć, tak? I wiesz... Czyli w sensie, że wysiłek nie jest wart tego... Tak! Okej, no. Ja lubię jeździć na nartach. I jak mnie wożą na górę, żebym se zjechała, to jest dla mnie atrakcja. Ale jak mam wyjść na górę po to, żeby zejść na dół, bo se popatrzę na widoczki, to mam... Nie rozumiem. Nie mój klimat totalnie, ale mi też, mimo tego, że jakby nie czuję tej zajawki do góro łażenia, to i przygotowania Pateca oglądałam, i to jego wejście, i zajebiście się to ogląda. Czuję się jakbym wręcz siedziała mu na plecach i z nadramienia mu patrzyła, co tu się dzieje, ale zajebiście. Będąc jednocześnie w ciepłym miejscu i móc jeść maczka, a nie jakieś dziwne zupy podejrzane, które on tam...

54:24 · Zdrowie i przygody w internecie 9

Więc nie, ale jemu jak najbardziej gratuluję. Mam nadzieję, że może nie teraz w tym całym ogniu, ale jak się tam uspokoi trochę, to z chęcią bym sobie z Patecem pogadał, zaprosił do ZGRZYTu i wiesz, jakoś zobaczył, jak ten człowiek Wiesz, i zachowuje, i wygląda, jak można zapytać go o różne rzeczy, mniej, bardziej oczywiste odnośnie całej takiej wyprawy, czy innych rzeczy, które robił. Przecież pamiętam też, że głośnym mechem się odbił jego film, jak on po jaskiniach chodził, pamiętasz? Boże, nie. Ja to myślałem, że zwariuję, jak to oglądałem, się duszno robiła, siedziałem przed kompem. Ja mam claustrofobię i ja kiedyś wchodziłam do kopalni i jak poczułam się, że jestem w tunelu, to była wycieczka szkolna i z przodu byli ludzie i z tyłu byli ludzie i się ten korytarz zaczął zwężać, że się zaczęłam kulić i jak poczułam wrażenie, że nie mogę stąd wyjść, to mnie taki atak paniki złapał, że musiałam między ludźmi przechodzić, wiesz, trzęsłam się i siedziałam na zewnątrz całą wycieczkę.

No i to było takie straszne i tak mi się nie podobało. I to taka okrutna śmierć jest też. Ale no, materiał też robił wrażenie i to też jest na przykład totalnie poza moją skalą rzeczy, które chciałbym doświadczyć. No bo poza moją też, poza moją też jak najbardziej. Kompletnie, więc sobie popatrzyłem, podziwiam, ale kompletnie nie mój temat. Jeszcze wiesz, on gdzieś tam, gdzieś za granicą był, wiesz, w jakimś takim kraju, tu kurwa dziura w ziemi, on mówi, o wejdźmy. Gdzieś w okolicach Izraela chyba. Tak, jeszcze się kojarzę, chyba coś koło Izraela. I wiesz, dziura w ziemi, no to wejdźmy sobie. Boże, jedyne, niesamowite, to jest, wiesz, że jakąś pomoc tam liczyć, coś, to przecież to, to, to, to, powodzenia, nie? No. No, więc Patec naprawdę, Patec wariatec dosłownie i dlatego fascynująca jest to dla mnie osoba, jeżeli chodzi o te rzeczy, które robi. Dla mnie to jest totalny hardcore i fajnie mi się to obserwuje, ale ja bym osobiście nie naśladował, przy czym cieszy mnie, że na przykład na polskim YouTubie są też takie treści i możemy sobie o tym pogadać, a nie tylko o Patoli i Freak Fightach.

Mnie bardziej cieszy nie tyle, że są takie treści, bo oprócz Pateca jest wiele innych kanałów, które też tworzą takie treści, ale że akurat te treści uzyskują taką popularność. Tak, ja mówię o Scali, nie? No, że właśnie one się cieszą taką popularnością, że ludzie chcą je oglądać i są zaangażowani w tę serię, to mnie też dużo bardziej cieszy, bo robić taki content to jedno, ale mieć na to popyt i odbiorców to jest, wiesz... Tak, bo są kanały podróżnicze oczywiście. Które nie cieszą się też takim... Tak, są mniejsze, ci ludzie czasami się wybijają, jakaś jedna seria im siądzie, to trochę też tak wygląda, że robisz powiedzmy tam 10-20 tysięcy na odcinek, ale nagle do tego jednego kraju się wybierzesz, przejdziesz się po dzielnicy prostytutek, nagrasz o tym materiał, ten materiał złapie viral. Chyba mówisz o jakimś konkretnym przypadku, ja nie wiem o kim. Nie, no są takie materiały, nie?

No wiesz, jak się ich ulubieni idole biją, to dzieciaki się zapisują na, wiesz, K1 i też się gdzieś tam mogą... Nie, uczą się samoobrony. Aha, no tak. Odmieniają swoje życie i wychodzą z patologii. No faktycznie. W ogóle to nie wzbudza w nich żadnej agresji i w ogóle niczego. Nie, myślę, że mogą pojawić się po prostu próby naśladewnictwa tego i to by mnie najbardziej martwiło. Ale to co widzisz takie oba nota, to tak sobie też myślisz, żebyś na budynek się wspięła? Nie, jak ja takiego Benota widzę, to ja mam perspektywę raczej, że mnie to tak przeraża, co on robi. Jak oglądałam z tego francuskiego budynku, co on tak wchodził, to podobnie co do Pateca i jaskiń. Kurde, co ty taki jesteś? Nie jest agresywny, jest bardzo pieszczoch straszny.

Tak, jeszcze go wciągnęli na górę. Nie, nie mają go wciągać na górę, ale żeby był bezpieczny. No ale to rozumiesz, że to ryzyko buduje to show. Wiem, ale mnie stresuje za bardzo. No okej, no ale on na tym też... Jak ja oglądam, to tak. Ale na tym też bazuje jego kariera, no właśnie na uznaniu tych emocji, że właśnie patrzyła przez palce. Jeszcze on tam jest zmęczony taki u góry, 180 metr. I on, wiesz, zamiast się wspierać szybciej, od jerby se wypije. I podajcie na mój sklep. To są lokowania. To są lokowania. No właśnie, no nie wiem. Ja tak chciałem podrzucić ten wątek, trochę mieszając to odnośnie, wiesz, Pateca, bo też czasami wybucha taka dyskusja odnośnie ludzi, co się wspinają na przykład w górach, tak? A potem trzeba ich ratować. No i tak samo jest. No po chuj tam włazili? Ale tu się zgadzam, no bo góry są bez sensu.

Ja nie rozumiem gór. A, no to super, kurwa. To na budynki to można i służby powinny od tego szło, ale jak na góry... No jak chcesz się znaleźć na górze, masz tam jakiś cel, to spoko, ale ludzie na góry, w sensie góry, góry, to włacą po to, żeby popatrzeć i zejść. A Banot to co tam na górze? Banot też nie ma celu wejścia. On sobie wchodzi na górę, żeby się tam jedł i napić. Rozumiesz na przykład? Nie. No właśnie, no to co ty pierdziele. Nie wiem, czuję jakąś tarię fulgową dla Banota z twojej strony, jak już tak mam wrażenie. Nie, no bo on to wiesz, jakby robi jakieś show z tego i jakby mi się to dobrze ogląda. Aha, czyli Patec nie robi show. Patec robi show. No właśnie. Ale ja, nie no, Patec jakby Everest i tak dalej wszystko to też trochę inaczej traktuje niż, nie wiem, ktoś co na Babią Górę wlezie.

Mhm. Taka babia góry jest bez sensu. A jakby Pateca trzeba było ratować, to co? Z babiej góry? Nie, no z Everestu, no. Już tam helikopter, wiesz, już nie wiedzą, czy jeszcze można tyle dolecieć, czy nie. Ale przecież on zapłaci za ten helikopter. No dobra, ale na przykład masz ekipę ratunkową, gdzie już helikopter nie dolatuje i trzeba ratować gościa, no i ludzie ryzykują swoje życie, wpieprzając się na jakąś górę na przykład. A tam na Everestie nie jest tak, w sensie tak było w tych zapowiedziach, że no jak coś nam się stanie, to idź, nie patrz. I wiesz. Nie ratują? No, niby tak, ale z drugiej strony są ekipy ratujące, nie? Czyli wiesz, że możesz jakieś tam SOS wezwać i wtedy jacyś tam inni ludzie się wspinają do tego punktu i próbują pomóc. Ojeby, nie? No ja nie rozumiem tego, ale tak jest, nie? Że ty ryzykujesz, że jakby ty ryzykujesz życie, a za chwilę kolejne, nie wiem, trzy, cztery osoby ryzykują życie, żeby twoje życie uratować, nie?

To jaka to odpowiedzialność? Jeszcze jak ktoś by na przykład zginął, próbując ciebie ratować, to kurwa do końca życia masz tak w głowie, wiesz, że... No. Więc w ogóle to, co Patec też opowiadał, że ziomek, z którym on tam ten szerpa jeden z tych, że wchodził z innymi, tam dwóch jego kolegów zginęło, bo jakoś coś tam się obsunęło. I wiesz, i nagle ci dwójka kolegów ginie, bo i wiesz, jaki cel? No wchodziliśmy na górę. Po co? No taka praca, taka praca, nie? Kurwa, to dla mnie to jest niesamowite. Dlatego mówiłem, że trzeba mieć jakieś, wiesz, specyficzne podejście do życia. Że akurat ze wszystkich możliwości jakie masz, ty jesteś szerpą, który prowadzi na górę i z tego żyje. Dla mnie to jest, nie wiem, to trzeba mieć jakiś specyficzny mental. Ale widziałeś jeszcze tych szerpów, oni nie dość, że na czoło mają takie taśmy, wiesz, żeby trzymać ten ładunek, co wchodzą,

I jeszcze niektórzy jeszcze powie, to są na tym 5 tysięcy, coś szluga jarają normalnie, nie? No, tam jeden siedział, no, szlugę zapalił. Ale on to palił rytualnie, dlatego że, znaczy tak mi się wydaje, że rytualnie, bo właśnie jak była ta ekipa jego, to właśnie o tym mówiłem teraz, to on właśnie zrobił sobie przerwę na szluga, a tamci poszli dalej. No i tamci zginęli, a on przeżył. No i on teraz chyba może też tak mieć w głowie, że lepiej usiąść, zapalić, niż tam się śpieszyć, nie? Może takie podejście ma teraz. A ten Dziś, z którym Patec to taki ma, mówi Patec, że ma takiego motorka w dupie i on tam... No tak, no nie wiem, dla mnie to jest niesamowite, to co się tam dzieje, to co tam, wiesz, możemy śledzić. Ciekaw jestem tego właśnie trzeciego, pewnie najbardziej hardcore'owego odcinka. Chyba Szczyt będzie, nie?

Pokazano wszystkie 18 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.