Mentionsy Mentionsy
ZGRZYT by Gimper&Revo
ZGRZYT by Gimper&Revo

FAGATA WYJAŚNIA WERSOW

10.07.2025 ·1 godz 58 min

Jedna płatność = nieograniczona nauka języka przez całe życie. Kliknij w link, aby sprawdzić ofertę! ⁦https://speakly.me/pl/lifetime⁩ [reklama]➡️ Wykorzystaj możliwości XTB, klikając w link i wpisując w trakcie rejestracji kod “ZGRZYT”: https://link-pso.xtb.com/pso/jXTLf Inwestowanie jest ryzykowne. Inwestuj odpowiedzialnie. [reklama]🕒Rozpiska czasowa: (0:00)Event Zgrzytu (1:43)Cudowny poranek Gimpera (10:36)Remont u Gimpera (12:22)Debile w BMW (18:19)Wyjazd Gimpera (25:26)Kofeina z L-teaniną (28:21)Detox Gimpera od kolorów (34:20)Revo zaczął streamować na Kicku (36:24)Jak najszybciej uczyć się języków? (39:02)Czy Gimper blokuje wiadomości od innych? (44:26)Kasia Babis w Zgrzycie (47:47)Grok jest brutalny (1:17:03)Dziwne filmy Gromdy (1:28:32)Afera lodowa Kaktusa (1:33:33)Fagata wyjaśnia Wersow (1:43:32)Marcin Dubiel ma nową dziewczynę?🔴GIMPER:https://www.youtube.com/@Gimperhttps://www.instagram.com/gimperowski/https://twitter.com/t_dzialowy🔴REVO:https://www.youtube.com/@REVOtojahttps://www.instagram.com/revo_toja/https://twitter.com/REVOtoja📧 e-mail: [email protected]

na dłuższą metę powoduje, że rzeczywiście, tak jak jest takie hasełko, żeby się cieszyć małymi rzeczami, to rzeczywiście one zaczynają cieszyć. Tylko to wymaga pewnej pracy. Tak, bo to wymaga pewnej jakiejś pracy. W ogóle ostatnio też trafiłem, bo nie wiem, czy wiesz, czy trafiasz na takie rzeczy na Twitterze, z taką nitką informacyjną, że ktoś na przykład ci rozpisuje, jak działa kofeina na przykład. I tak, wiadomo, tam są przemycone reklamy jakieś, załóżmy, jak chcesz tam dobrą kofeinę, to kup tu i tu. Ale abstrahując od tego, często są jakieś informacje. No i akurat trafiłem na jakiś post, który dotyczył kofeiny, ale żeby połączyć z nią, z L-teaniną. No. I ja mówię... Ciekawe.

Instagram fajnie zadziałał. A to oczywiście tak dużo z Instagrama korzystałeś? Siedziałem i klikałem te storki. Wiesz, bo patrzę, a u tego youtubera to, u tej influencerki to, tutaj to, u tego znajomego to. No i tak fajnie Ignacy znowu biega. Fajnie Fitpasterz znowu ćwiczy. Fajnie Wartęga znowu ma live'a. Fajnie ta Marty Renty coś tam robi, no nie ma dramy. I wiesz, klikam te głupoty takie po prostu, wiesz. I to masakra. Z Twitterem mam problem, no bo tam przeglądam newsy, ale już się zreflektowałem, że jak wejdę raz dziennie na niego, to i tak wszystkie najważniejsze informacje będę miał na samej górze. Bo mam tak algorytm zrobiony, że wszystkie newsowe rzeczy i tak tam mam. Tak, ja często potem już mam mielenie tego samego, innymi słowami udostępnienia tego, co przeglądałem i się kręci kółeczko wokół tego.

No i ja nie wiem, nie? Więc ta pani chyba coś na TikToku się jakiś ma... Znaczy teraz już ją możesz zablokować, bo tej wiadomości takiej mam wrażenie. W sumie to tak. Jakieś rozkazy wydaje. Dobra, to czekaj, to blokuj. Teraz już jest zablokowana, rzeczywiście. Teraz już jest. Nie no, ale ja sprawdziłem na TikToku, ja chyba faktycznie kiedyś, ale ja w ogóle nie wiedziałem, kto to jest, więc musiał mi wyskoczyć jakiś filmik. Jak sobie sprawdziłem content, to ja mówię, a okej, wojna damsko-męska, to klasyk, blokuje wszystko, co z tym związane na Twitterze i na TikToku, także sorry, gdzieś musiałaś wlecieć w algorytm, tworząc jakiś ściek prawdopodobnie na tą platformę, nie wiem jaki, więc no, sorry. Nieprzypadkowy shot. Więc no sorry. Także no to tyle. No nie byłaś zablokowana, ale no nie wykorzystałeś szansy, więc sorry.

We are able to quickly identify and update the model where training could be improved. A Elon Musk mówi, co wy robicie dla dymka? Dobrze było. I w ogóle też z takich nowych informacji to Gawkowski, minister cyfryzacji, rozważa w ogóle wyłączenie Twitterka. Jak tak można? Cenzurę nam chcą wprowadzić? Trzeba wyjść na ulicę. W porannej rozmowie w RMF dzisiaj o godzinie 8.19 wleciał na rozmowę RMF na Twitterze właśnie post, że rozważa taką możliwość jak wyłączenie X-a. Niech mózg se wyłączy. Co to w ogóle jest? Mózg. Mózg. Beata na nas spojrzała jak te dwóch debili.

I tutaj był kiedyś taki mem, kiedy przyjdzie wróg, jak myślisz, kto cię obroni? I takich chłopaczków chudych, wiesz, w rurkach dali i obok takich kiboli wielkich w tych bandanach. No i Gromda zdecydowała się uderzyć w... te tony właśnie antyimigranckie, które ostatnio są głośne, do tego stopnia, że aż ich zbanowali na Twitterze chyba. Tak. Było, że konta zablokowane, nie wiem, jaki jest aktualnie status. I ja zobaczyłem te reklamy i rozumiem już dlaczego. Tylko teraz jak włączę tu, to puści się przez AirPlay, o właśnie. I się zrobiło takie duże, więc musi Beata ustawić nam scenę z reklamą, ale jest piękna, bo się nazywa A Ty Gdzie Idziesz? Uliczny patrol na polskiej dzielnicy.

Mam na myśli ten ruch obrony granic. No my nie wiemy, co się dzieje, bo Tusk nie wyraża zgody na nagrywanie niestety. Tak, skończyło się. Żeby inżynierów mogli przerzucać. Ale to już nie bawmy się w polityczne rzeczy. Nie, nie. Nie o to chodzi, tylko też mam wrażenie, że ludzie rzeczywiście... Czasami tak sobie to wyobrażają i to tym bardziej podbija ten wątek samej reklamy, że masz nagle, a no tak, to ci, to ci. Ja nawet widziałem, że zagraniczne profile na Twitterze to udostępniały, że Polacy bronią granic. I dokładnie ten filmik, kurwa, tam był. No ja po prostu się za głowę łapałem. Mówię, Boże, przecież to jest reklama. Mówię, ludzie. A to szło dalej. No. A to szło dalej, no. Co można powiedzieć na ten temat mądrego? Wiesz co? Zaskoczony jestem, że na Twitterze to dostało bana.

Ale to jest ciekawe, bo naprawdę tam dużo mocniejsze tejki latają po Twitterze, więc tu jestem zaskoczony. Może ludzie pozgłaszali, wiesz, bo to jest zupełnie inny poziom napięcia, jak sprawa jest taka czysto medialna, a co innego, jak ma ten zarys polityczny. Wtedy ludzie potrafią zgłaszać, angażują się. Problem jest taki, że każde statystyki, które weryfikowałem, jeżeli chodzi o ilość migrantów przyjeżdżających do naszego kraju, to to są jakieś ułamki ułamków. W sensie u nas nie ma problemu z tym. Realnie. No i ludzie nie chcą, żeby był. Okej, ale jakby ci, którzy są, jakby przekraczają te granice, to też są ułamki ułamków. My nie jesteśmy w ogóle... w połowie promila tego, co Niemcy sobie zrzucili.

No bo Republika Kaktusa ma. Okazuje się, słuchajcie, że marka lodów Kaktus, promowanych bardzo często do młodych odbiorców, stwierdziła, że będzie się promować tak. I tutaj środa, dzień loda. Środa przekreślone i napisane codziennie dzień loda. To jeszcze jest luz w miarę, ale ten Kaktus... Z tym wyciekającą kroplą z czubka. Przypominający penisa. Ta kropla sugeruje, że to mogłaby być sperma. Tak. To dzień loda może być codziennie, jeśli bardzo chcesz. Hashtag kaktus nie kłuje. Ja to widziałem na Twitterze, ale ja myślałem, że to jest jakiś fejk. Naprawdę, bo mówię, to niemożliwe, że ktoś oficjalnie to wstawił.

Co? No był wątek. Widziałem, fragment był, jak rozmawiała z żurnalistą, bo on ogólnie zrobił promowane posty na Twitterze z fragmentami rozmowy. No. I kurwa, żebym ja nie przekręcił, najwyżej to wytniemy, ale jeszcze się upewnię później po nagraniach. No tam był fragment. I tutaj, jak źle powiedziałem, to macie cięcie. Tam był fragment, jak o nią zapytał... Albo wklejony taki w AI, tylko główka gadająca z dobrym fragmentem. I tam o nią zapytał, jaka... Parafrazuję, ale jaka jest najmilsza rzecz, jaką słyszała od chłopaka? Ona powiedziała, że świetnie robi loda. I to jest to przejście. Ale tylko w środę? Czy codziennie, jak kaktus? Nieprecyzowo. Jest dobre, ale żenujące. Dobrze, dwóch mizoginów podcast, kontynuujmy. Dzień dobry.

Po prostu tak zaznaczał, że go ubodło i tak trochę dał znać, że no słabo, że trochę dziwnie, że poznajesz ludzi i raz, że tam... Natomiast rzeczywiście ogromny taki ruch powstał na Twitterze ludzi stojących po stronie Natsu, po raz kolejny zresztą, tak jak byli przy rozstaniu, tak i teraz. Ciężko się dziwić, no. Masz sytuację, że wiesz, że już rozmawialiśmy o tym bardzo szeroko, ona bardzo lojalna względem niego, on naodwalał głupot, nie dość, że z jego inicjatywy rozstanie, to teraz jeszcze ile tam minęło? No nie wiem, dwa tygodnie, trzy tygodnie. Trzy tygodnie i z nową dziewczyną już się tam gdzieś obściskuje, no. No żyćko, nie? Znaczy tylko z perspektywy Natsu, takie żyćko, że dużo pośpięciła. No jakby to pytanie, po co Marcin był z tą Natalią tak naprawdę, bo ja tu mam wrażenie, albo dobra, to już jest może za daleko, chciałem jakby pójść z jakimiś wnioskami, ale... Ale co, że użył ją?

Pokazano wszystkie 10 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.