CHAJZER BRONI ZWIĄZKU Z 20 LATKĄ (FAUSTI, STUU, WARDĘGA)
➡️ [REKLAMA] Czy wiesz, że co trzeci polski inwestor ma konto w XTB? Sprawdź możliwości aplikacji XTB ➤ https://link-pso.xtb.com/pso/jXTLf Rejestrując się z kodem ZGRZYT otrzymasz specjalny kurs zarządzania finansami od podstaw.Inwestowanie jest ryzykowne. Inwestuj odpowiedzialnie.🕒Rozpiska czasowa:0:00 Intro0:22 Efekt spadochroniarza po koncercie3:13 Update budowlany u Revo8:42 Jak trudna jest podzielność uwagi14:25 Nowa odmiana wirusa20:11 Seriale w telewizji, a na YouTube35:10 Ograniczenie kanałów newsów48:25 Przywrócona sprawa Stuu z Wardęgą51:50 Dzielenie się uczuciami z ChatGPT1:05:26 Związek Chajzera z 20 latką?🎸 https://gimpson.pl🔴GIMPER:https://www.youtube.com/@Gimperhttps://www.instagram.com/gimperowski/https://twitter.com/t_dzialowy🔴REVO:https://www.youtube.com/@REVOtojahttps://www.instagram.com/revo_toja/https://twitter.com/REVOtoja📧 e-mail: [email protected]
Więc to taki kurde, wiesz, i mocny trening, i bodźców, i wszystkiego, ale nie zamieniłbym na nic innego, zapraszam na gimpson.pl. Ty musisz być w Warszawie. No, w Warszawie będę. No, zapraszamy, zapraszamy. A co ty robiłeś w ten weekend? Co ja robiłem w weekend? Wiesz co, dużo takich spraw organizacyjnych, odpisywanie na maile w sprawie budowy domu, weryfikowanie umów, czytanie każdego punktu, dopytywanie o szczegóły. Wysyłanie maili w związku z tym, też bardzo chciałem podziękować tutaj z Grzutownikom za i komentarze, i wiadomości na Instagramie. Farmę poleceń masz na tych odcinkach. Tak, tak, ale odnośnie właśnie tych filtrów do wody. I powiem Ci, że chyba jeszcze w przypadku żadnej rzeczy nie było tylu tak skrajnie pozytywnych opinii na zasadzie tak, zrób to. Tak, ja widziałem w ogóle jakieś propozycje, że ktoś jest na biochemii i tutaj proponuje taki konkretny filtr, a czy korzystałeś z BC-1037, te dopiero dobrze filtrują.
Nie no, ogólnie naprawdę, jeżeli chodzi o to rozwiązanie, to nigdy jeszcze nie spotkałem, żeby tyle pozytywnych opinii było i wszyscy, wydaje mi się, że dosłownie wszyscy, Mówili, że warto to zamontować z wielu względów i pod kątem właśnie urządzeń różnych, które korzystają z wody, że jest mniej z nimi problemów, że nie zachodzi do kamieniem, pod kątem czystości, smaku, pod kątem właśnie też higieny, mycia się i tak dalej. No same plusy. Też gadałem z moim fizjoterapeutą, on z kolei mówił o tym, że trzeba uważać na to, że wpływa to na ciśnienie wody. I jak mieszkasz w jakimś miejscu, gdzie z tym ciśnieniem są problemy, no to żeby ta woda dobrze leciała. Tak, tak, tak. I że tutaj trzeba z tym pilnować, ale też mówił, że w związku z tym można mieć w domu, nie pamiętam jak to, ten, ale że masz taki zamknięty obieg wody, że na przykład jak odkręcasz ciepłą wodę, to nie czekasz chwilę, aż poleci ciepła, tylko od razu leci ciepła.
No, ale już tak samo dogaduję kwestię tego zbiornika na deszczówkę, no wszystko tam, wiesz, tylko to jest tak, że wiecie, ja opowiadam to w podcaście, Ale potem to trwa, tak? W życiu realnym są umowy, negocjacje, ustalenia, problemy techniczne albo w sumie brak problemów, ale i tak trzeba to przegadać, znaleźć odpowiednią osobę. No i zawsze to się gdzieś tam ciągnie, więc zanim to powstanie, no to tak z ogrodzeniem, nie? Tyle opowiadałem, a jeszcze tam nawet jednego słupka nie ma. No tak, to dwa, to wszystko czas. To ma swój rytm. A jak opowiadałeś o tym odpisywaniu na maile, to mi takie pytanie przyszło do głowy. Masz coś takiego, że... To jest jak dobrze pytanie zadać. No bo czasami jest tak pewnie, że jeden dzień masz taki stricte organizacyjny, że tylko siedzisz w tych mailach, papierach, telefonach, ogarniasz jakieś ten. Inne dni pewnie masz takie, że na przykład robisz stream, robisz zgrzyt, robisz takie głównie nagranka.
Dobra. I masz tak, że jak danego dnia masz zrobić mieszany tryb pracy, czyli na przykład masz mieć nagrania, potem masz wejść w taki tryb organizacyjny, podpisywać na maile po odzwaniach, po odzwaniach i tak dalej, a potem znowu zrobić nagrania, to bardziej cię to męczy, niż jak masz jeden typ roboty danego dnia? No ja mam tak, ale to zawsze mi się kojarzyło, że to jest taka, może nie, że autystyczna cecha, ale że tak po prostu mam, że jak się sfokusuje na danym typie zadań, to mój mózg wchodzi w ten tryb i wtedy to idzie płynnie, ale jakiekolwiek przeskakiwanie z jednego na drugi, mam z tym duży problem. I to tak samo na przykład jak ja lubię jedną rzecz na raz wykonywać. Dlatego ja na przykład ciężko w kuchni się odnajduję, choć się bardzo staram, zaraz to też opowiem, ale z tym mam problem, bo tam jest często tak, że wiesz, tu coś wstawiasz na gaz i to się gotuje, musisz pamiętać, że to się dzieje, tu za chwilę coś tam tniesz, tutaj już dajesz w jakąś przyprawę, ale pamiętasz, że tam się gotuje i potem jeszcze to wszystko chcesz zgrać, tak żeby w jednym momencie było ciepłe, no bo chcesz zjeść wszystko razem.
staram się na pewne rzeczy, jeżeli są proste, odpisać od razu. To znaczy, jeżeli ktoś na przykład pyta, tak nie wiem, ostatnio miałem ustalenie, to odnosi sprawy sądowej i czy pasuje ten termin. To nie na zasadzie, że czytam tego maila i mówię, dobra, bo to trzeba sprawdzić. W piątek mam blok ogarniawkowy. A może trzeba sprawdzić, ja mówię, dobra, to potem sprawdzę i dam znać, tylko mówię, nie kurwa, otworzyłeś tego maila, przeczytałeś i teraz daj znać, bo to jest proste, nie kombinuj, tu nie musisz siadać na Dwie godziny do jakiejś umowy. Odpisz cokolwiek. Tak, po prostu napisz tak, nie, zobacz, czy coś masz, czy nie masz. Jak nie masz, to sobie wpisz koniec, nie? I na takie proste rzeczy, żeby robić to od razu. To dużo daje. Bo jak odkładam, to potem raz, że się robi sterta, dwa, część rzeczy staje się nieaktualna, no bo już za późno. A bo potem jak masz się do tego zabrać... Jak już odłożysz, to jest game over.
No właśnie, więc to jest jedyne, co na razie takiego bym myślał. To jest jak odkładanie naczyń od razu po zjedzeniu, nie? Ale to trudne. Albo, jeszcze jak się gotuje, to jest zajebisty tip. Uwielbiam to, że ktoś mi to kiedyś sprzedał, że jak kończysz gotowanie, to zanim zjesz, to sprzątasz po gotowaniu. Jak tego się... Widzę, że ciężko. Dobry pomysł. Bardzo polecam się nauczyć. Bardzo polecam się nauczyć. Najlepiej, że jeszcze już jest tak, że już wszystko skończyłeś i jeszcze jakiś ryżyk ci się dogotowuje, dwie, trzy minutki, mówisz dobra, siedzę w telefonie, tylko wiesz, tu do zmywarki, tu szybko przemyć, przyprawy do szafki, tu zrobić szmatą mokrą, to się dwie minuty robi. I jak to zrobisz, jak i tak nie możesz jeść, bo ten ryż ci się jeszcze będzie robić. Przelecisz i bierzesz taką pustą kuchnię i siadasz do posiłku i robisz i wiesz, piweczko, znaczy zdrowego szejka, przepraszam, zdrowego szejka.
Gdzieś tam nożyk, którym przeciąłem dwa ziemniaki, cyk, pod wodę, wiesz, gdzieś tam przemyty i tyle, nie trzeba wszystkiego do zmywarki, bo to był taki problem, że często ta zmywarka, wiesz, musiała, nie wiem, jakby na ciągłym obiegu chodzić, no bo coś tam raz użyjesz, ten, nie chce ci się tego przemyć, tylko tak odruchowo, cyk, do tego, bo tam, a cóż, i masz takie rozgrzeszenie w głowie, że jakby co, to zadbałeś, tak jakby sprzątnąłeś, ale tak naprawdę mógłbyś to tylko przemyć i dalej możesz tego używać, nie? Mhm. No więc takie rzeczy gdzieś pomiędzy, po prostu wciskam jak gotuję, no i dzisiaj zrobiłem obiad. Chciałem powiedzieć, że z chabowego z indyka, ale pewnie by mnie tam zajeb*** w komentarzach. Mieszkał tu z wieprza przecież i kotlet indyczy w panierce. To się chyba sznycel mówi, tak? Sznycel, tak. Chyba sznycel się mówi, no to tam z indyka w panierce i ziemniaki, pomidorek, mozzarellki, szczypiorek, takie rzeczy.
No i człowieku sztos. I to jest życie. Piękne życie. Siedzisz w jakimś wieku, będziesz sobie siedział i mówisz, o nasz dom za 6 milionów i kanapka z pasztetem. No i najlepsze. To jest jak to zdjęcie z tym Billem Gatesem, co stał tego burgera za 2,50 zaraz po tym jak złapał HIV. I kolejną pandemię rozpoczął. Ale stoi po burgera jak człowiek. Ale to teraz rzeczywiście jest tym hantawirusem zadymka. Ja tak na początku trochę to tak z zewnątrz sobie śledziłem, mówię, o jakiś tam statek, ktoś tam zachorował, tak wiesz, no pojedyncze dane były wokół tego i mówię, no dobra, tam... Media pewnie trochę podkręcają. No ale potem tak widzę, że ten temat jakoś nie spadał z tego rowerka i że w kółko ktoś tam, a tu podbicia, a tu tyle osób umarło, a tutaj chorzy, a tu kwarantanna, a taki statek, a chcą zawinąć do portu, ale ich nie chcą przyjąć, a coś.
Kurwa, to nie jest śmieszne. No tak, i potem nagle lądujesz, wiesz, gdzieś tam. Ja bym z kajuty, kurwa, wychodził. No właśnie, że cię izolują, ale to też nie jest rozwiązanie, no bo możesz się zastanawiać, czy za chwilę nie będziesz miał objawów, nie? I to ci ryje psychę, że siedzisz w tej kajucie niby samodeizolowany, ale nie wiesz, co się dzieje z twoim organizmem. Siedzisz w kajucie, bo wiesz, tylko mi jedzenie przynosi ci tyle, a nie wiesz, czy kelner nie jest już zarząd, czy ci nie na kaszę na to jedzenie. A bo czy tam właśnie ta mysz nie biegała, czy tam szczur. No tak, yyyy. Porąbane, nie wiadomo, to tak może psychę żyć. I tak, przybić nigdzie nie możecie, no bo was nie wpuszczą, bo nikt nie chce zarażonych. No właśnie nie chcieli, no to taki... No i k***a, człowieku, jak z epidemii zombie jakiś. No dosłownie, a jednocześnie jesteś zamknięty na tym pokładzie, no i na zasadzie musicie sobie poradzić jakoś. Jeszcze tam było najgorsze to... Jak ktoś kasznie, to wyrzucasz za burtę, no nie ma innej opcji. Tam było najgorsze jeszcze to, że zgodnie z tymi doniesieniami była informacja, że jeżeli... Bo ten wirus się wykluwa nawet kilka tygodni.
Umarł, umarł, no tak. No, wysadzili ich gdzieś tam na brzegu, ta żona razem z nim, potem ta żona umarła. Znaczy żona już nie razem z nim. No, ale też na tę chorobę. No i nagle, wiesz, się okazało, no to już tak, że jakaś osoba zeszła na ląd. No tak, brzmi jak scenariusz, nie? Brzmi jak scenariusz, no generalnie tak. Dobra, daleko od Warszawy na pewno, to znaczy, że nie istnieje. Jak nie ma, to ten, po co się w panikę wkręcać. Ale powalone jest. Ale kanał wideoprezentacje teraz dobry temacik dostał kolejny. Ty, ale nie no, powiem ci, tam śmierć Łukasza Litewki, toator kurwa milkował tak, że no to już tam było niesmażne trochę momentami. No widziałem, podbierali. Mnie oznaczali pod tweetami, że ty k**wo, to ty go wypromowałeś, zobacz co robi.
Wszystko jest uśmiechnięte, siadasz se na ławeczce, poddychać se, nie ryć se głowy tym gównem, tylko z grzyt oglądać. Nie no, ja Podcastik na słuchaweczkę jedną. Ja ogólnie to się zgadzam. No i takie podcasty możesz słuchać robiąc coś tam ciekawego, czy biegając, czy sobie tam sprzątając, czy cokolwiek tam gotując, o, wiadomo. Natomiast ja powiem ci, że ostatnio też taką większą przerwę mam, bo może nie tyle przerwę, ale tak trochę dystansuję się do różnych tych doniesień, dlatego, że oglądam sobie programy teraz i zacząłem na przykład śledzić coś dla mnie totalnie nowego, ale trochę też pomagającego zrozumieć lepiej YouTube'a, co ciekawe. program Królowa Przetrwania. No i powiem szczerze, tak z zewnątrz podchodząc, to mówię, no, program telewizyjny, wiesz, ten, nie, że powiem, takie głupotki.
taka YouTube'owa nutka, nie? Taka lekkiej jakiejś amatorszczyzny w czymś czy coś, to fajne to jest, bo to jest taki element swojski, nie? Że to oglądasz i widzisz, że właśnie to nie jest telewizja. Ale tutaj to odpalając widzę i fajnie się śledzi te relacje. Na początku nie znałem większości ludzi, którzy występowali w tej serii, bo to jest trzeci sezon. I tak patrzyłem troszkę, wiesz, z dystansu, no bo nie kojarzyłem osób. To mi z kolei dawało coś takiego, że podchodziłem bez uprzedzeń, tylko mogłem sobie na świeżo jakoś ocenić. No i na ten moment, ja jestem na piątym odcinku, wiem, że emitowanych jest tam dużo więcej, ale na piątym odcinku, no to na przykład Dominika Rybak zajebiście wypada. To ja jestem zaskoczony, bo na przykład jak ją powiedzą sabotażysty... To ona się, jak była tam te parę dni, to ona się słowem nie odezwała, mam wrażenie przez cały program, w ogóle nie istniała.
Nie, to tutaj jest dużo bardziej taka twardo stąpająca po ziemi, taka charyzmatyczna, taka zdeterminowana, wiesz, na zasadzie przyjechaliśmy tu, jest program, czemu wy się, wiesz, macie jakieś problemy, czemu płaczecie. Taka, wiesz, twarda jest w tym programie. Na sabotażycznie wiem, bo na TikToku ona jest taka taka, wiesz, mega energiczna, I tam na planie wiesz, no tu siedziała, tam coś powiedziała, tam *** była w zadaniu, tu coś ten, ja mówię *** chyba impostor i gra tak, żeby się nie odzywać. I w ogóle nie było jej, więc jak ja zobaczyłem też odysk królowej przetrwania, co tam się kłóci z jakąś typiarą, że ślini ci ***, to jest jedyny fragment, który widziałem tego ten, jak jakąś typiarę tam pocisnęła, to byłem taki... U góry, stała się taka sama jak na TikToku na filmikach. Ale wiesz co, i właśnie to jest też fajne, że ona wchodzi w konfrontację i na zasadzie, wiesz, ej, musimy iść pogadać, nie?
Teraz masz na przykład dane zadanie i teraz tak, każdą kamerę trzeba obejrzeć z każdym dźwiękiem, no bo musisz zobaczyć co w którym pomieszczeniu się działo. Robisz sobie notatki, kto w trakcie na przykład danej gry jak się zachowywał. I potem sobie myślisz, dobrze, jak ułożyć to zadanie, to znaczy co dokładnie w jakiej kolejności pokazać widzom, żeby to było najciekawsze, gdzie coś jak przyciąć, coś ten, ja mówię... A to straszne. Mój mózg by eksplodował przy robieniu tego. Ale no też od razu mówię, no kurwa, tak, no 80-90% rzeczy, no nie jesteś w stanie pokazać, po prostu. Pokazujesz tylko te najciekawsze. Więc jak już jeszcze to zapleczę, znam wszystko, nie umiem tak... Wiesz, no pewnie jakbym nagrywał filmy do kina, to bym szedł do kina i zamiast być... Jak się mówi, takie zboczenie zawodowe.
Tak, już bym nie miał, ale fajny smok przyleciał. Też na koncertach się zacząłem inaczej bawić. Zresztą są wyjątki, jak się bardzo w coś wkręcam, ale wiesz, gdyż byłem na Sabatonie w Krakowie, to już mówię, aha, tu mają czas na przebiórkę, a tu robią to, a tu takie światła. Okej, tu zagrali ty, okej, tu sobie kupują czas w ten sposób i już wiesz, analizujesz, trochę zepsujesz. Trochę tak, ale... A to tak samo, wiesz, jak w branży gier ktoś robi gry, no to tak samo robi tą magię, nie? Że ty widzisz po prostu fajną przestrzeń z jakiejś, wiesz, lokacji czy coś, a on mówi, o, tu drzewa wrzucone z tego, to jest z jakiegoś tam skryptu, a tutaj z paczki grafik, o, tą twarz to już 500 grach użyli i już masz, wiesz, rozwalone. A ty jako taki laik sobie siadasz i mówisz, ale ładnie. Ale fajny potwór wypadł z niego item. Tak, no i tyle. I to jest koniec swoich przemyśleń i radość gdzieś tam z rozgrywki.
To znaczy, na przykład ostatnio tak jak była prezentacja tam tego Poe, nie? Tam godzina prezentacji na przykład, no obejrzałem się z Asmonem. I to nie jest tak, że on za każdym razem mówił coś przełomowego, ale jak ja czułem hype, to on też czuł hype, I lepiej tak jakoś. I tak samo jak oglądasz taki program, nagle cię wkurzy to, co ktoś powiedział i ktoś mówi, nie no co na pierdoli, ty masz, dobrze, dobrze, dobrze, dobrze, dobrze, o to chodzi. No i to jest taki, nie wiem jaki to jest mechanizm, ale powoduje, że lepiej ci się ogląda. Ja sam jestem jakby twórcą tego i odbiorcą tego, więc jakby znam z obu stron ten mechanizm. No tak, jak konferencje jakieś, Fejm czy coś, to ja sobie zawsze z Wardęgą oglądam, bo jakoś tak lepiej się ogląda, nie? Chociaż teraz co było, to nie śledziłem, tylko widziałem, że jakaś ponoć strasznie długa gala.
Słuchajcie, rekinem finansjery być może w przyszłości. Zapraszamy bardzo serdecznie. Linki są w opisie, wpadajcie. Czy słuchajcie ETF-y, czy jakieś konkretne akcje konkretnych firm. Teraz Lewus się chyba chwalił, że... za dużo pracy. Że było dobrze. Było dobrze. Ja mam ten, Intela w ETF-ie moim, więc też tylko patrzę i mówię, o, skoczyło 1,5% do góry, więc ten, delikatnie do góry. Zapraszamy, jakbyście chcieli materiały edukacyjne fajne dostać, to też są dostępne, pod warunkiem, że założycie konto z kodem ZGRZYD, więc gorąco zachęcamy do tego, żeby to zrobić. XTB, nasz tutaj ukochany partner kanału, także polecamy, polecamy bardzo, bardzo Serdecznie, zostawajcie makrelami giełdowymi, inwestujcie, słuchajcie, bo warto szczególnie, że można zaczynać już od naprawdę małych kwot, można sobie pięć dyszek wrzucić, stówkę i trochę popatrzeć, co się z tymi pieniędzmi stanie, jak jakieś ruchy wykonacie i będzie się sytuacja na rynkach zmieniać.
Ale też nie są oficjalnym, jakimś rządowym. No właśnie, ale że nie chcesz oddawać tego kawałka tortu. Myślisz sobie, to moje. Oddaj, nie? Ty nie będziesz sobie zabierał. No dobra, ale to, przepraszam, walcz na zasadach wolnego rynku, zrób lepiej, a nie, że jesteś k**wo i tam, wiesz, do końca. Wiadomo, świat działa jak działa. Tak, i wiesz, wiadomo, że nie o to chodzi, natomiast wydaje mi się, że też takim problemem trochę z innej perspektywy patrząc, rzeczywiście jest to, że Nie jest problemem dostęp do informacji, problemem jest to, jakie jakości są te informacje. I tak jak kiedyś ludzie z kolei mieli problem to, żeby o czymś się dowiedzieć, teraz wiedzą, mam wrażenie, za dużo i nie zawsze prawdę. I to, że pojawiają się takie inicjatywy, jakby odkładając na bok ten lobbying, walczenie o swój kawałek tortu i tak dalej, na rzecz tego, żeby...
Uważam, że absolutnie nie chodzi o walkę z dezinformacją, uważam, że absolutnie nie chodzi o to, żeby bardziej legitne były wiadomości, tylko chodzi wyłącznie o to, co na początku powiedzieliśmy. Że to jest walka o interesy, po prostu przepychanie swoich i tyle. To, co pomaga, to są te community nodes, w ogóle algorytmy dosyć dobrze już sobie zaczynają z tym radzić. YouTube na przykład moim zdaniem Nieźle sobie radzi z odsiewaniem, klasyfikowaniem takich treści, zdejmowaniem rzeczy szkodliwych czy kłamiących. No i też ludzie decydują co oglądają no i raczej największe są jednak te profile takie legitne. Nie? Znaczy wiesz, ja powiem może z innej perspektywy. Twitter ma taki problem, ale Twittera w ten sposób nie uregulujesz. No nie, to nie, do Twittera tak nie ruszysz.
Nie łamie regulaminu, wypowiada poglądy. Możemy tak samo my dyskutować, czy to jest szkodliwe, czy nie. Tak jak on może mówić te rzeczy. A Thora bym tak samo nie ruszał. To jest okej, że to jest. W sensie, że cenię bardziej wolność słowa, niż ten plus... Takomu jak komu rządzący bym akurat kurków w tym temacie nie oddawał. Co się podoba, co się nie podoba, co można... Ale nie masz wrażenia, że taki kurek i tak na przykład YouTube trzyma jako platforma, o której tu docelowo mówimy? Ma, tylko udaję rzecz, że nie. No oczywiście, że tak. Dobra, wolę, żeby miał YouTube niż rządzący. Tak? Czyli oddałbyś w ręce prywatnych korporacji niż... Znaczy mają, jest w rękach prywatnych korporacji. No ale, że jakby ci to nie przeszkadza i jakby czujesz się tu bezpieczniej. Znaczy... Znaczy, teraz jesteśmy w świecie, gdzie jest w rękach prywatnych korporacji.
No, z Polski też się możesz wyprowadzić, jak ci się regulacje nie podobają. No kurwa, z Chin też się możesz wyprowadzić, ale jednak jest to trochę trudniejsze niż zacząć korzystać z innego portalu społecznościowego. Ok, to jest wybór między kiłą a rzeżączką, no ale jak już wybierasz, którą weneryczną chcesz mieć... Mi się wydaje, że kurwa dawanie takich narzędzi rządzącym zawsze się źle kończy. To ja już bym wolał, żeby zrobić jakiś taki system, wiesz, jak mamy trójpodział władzy, że teoretycznie każda odnoga ma pilnować w jakiś sposób pozostałych, nie? I się kontrolować nawzajem. Ten model, do którego gdzieś dążymy od jakiegoś czasu teraz, że okej, platformy społecznościowe tym zarządzają, ale na nie nakładane są regulacje, które powodują, że za rzeczy łamiące prawo i za jakieś konkretne tam przypadki
bardzo precyzyjnie określone mogą dostawać kary i że on może na to jakoś wpływać, to jest okej. W momencie, w którym podpisujesz dokument, który mówi, że to co rządowa telewizja wyprodukuje ma być opozycjonowane, a tych pozostałych nie, no to to jest dystopia. To są Chiny, człowieku, nie? Jeżeli chodzi o zarządzanie informacjami, no i... No nie, no jest to uderzenie w wolność słowa. I tak do tego dążymy, ale nie podoba mi się to. No jest to uderzenie w wolność słowa, nie? No jest, no. Co by nie mówić o tym YouTubie, który ma monopol. Tak wk***my się czasami na algorytm, tak czasami przycina nam zasięgi, tak musimy pikać przekleństwa. No ale tak ogólnie, no działa to, wyrośliśmy na tej platformie dzięki temu, że ona daje nam takie możliwości. Do tego mogliśmy se kanały newsowe zrobić i z tego żyć. Jakbyś wiedział, że i tak stu koławiusa nie przekroczysz, bo TVP, TVN, Polsat będą wszędzie wyskakiwać, a twoich rzeczy nikt nie będzie dostawał, no to ch**wo trochę, nie?
Nie, no ja tak wiesz, nie chciałem, żeby taka oczywista rozmowa była i tak, tak, tak, to mówię sobie, trochę podrzucę takich rzeczy dookoła i trochę też z tej perspektywy, wiesz, dezinformacji, czy jakichś takich rzeczy związanych z wolnością słowa i tego, czy można w to w ogóle w jakikolwiek sposób ingerować, czy zawsze się otwiera puszkę Pandory. No i wiadomo, że się otwiera. Otwiera się puszkę Pandory. Zawsze tak jest. Zawsze tak jest. Tak, znaczy jest taki moment, do którego regulacje są w porządku, Myślę, że trzeba uważać, żeby tej cienkiej granicy nie przekroczyć po prostu, po której, no wiesz, to jest tak jak podpisujesz umowę i prezes firmy ci mówi, nie, ja nigdy i tak tych zapisów nie stosuję, no i potem pytasz dziesięciu osób, które mają z nim umowę i mówią, no nie, ten prezes nigdy tej umowy nie stosował, tych zapisów nie stosował, no i podpisujesz.
Ciepluchy to już raczej nie, bo to stare info, więc raczej już nie. Wardęgę i Konopa może tam odwiesić, no ale wiesz, no potem sąd pierwszej instancji znowu może powiedzieć, nie, jednak znowu umarzam. Nie, no tak, ale to jest niesamowite, jak to się wszystko tak mieli, nie? No masz, masz odwołanie od odwołania od odwołania, no. Tak, że już słyszałeś, masz jakieś doniesienia, masz nagłówek, dobra, jakby czujesz, że dobra, ten etap gdzieś tam został, nie. No, chociaż na miejscu Stewarta ja bym na za wiele nie liczył, nie, no w sensie biorąc pod uwagę różne dowody, które w filmach chłopaków były, myślę, że tutaj za dużo nie zwojuje. Mhm. No Dubiel zwojował, nie? Wiadomo. Ale gdzie Dubiela, gdzie Stu też w tej układance? To jest to, że przy Pandorze, mimo wszystko, jak tak się zastanowisz po czasie nad różnymi wybrykami i zachowaniami poszczególnych osób, ty jednak masz tak, że jest Stu...
No właśnie, że coś tam się zmienia, że dużo emocji, zanim organizm wróci do normy, to chwilę to trwa. No więc jakby to kumam. Natomiast jakby już pierwszym znakiem zapytania, które się pojawia, oprócz tego, że ona to przeżywała, jest to, dlaczego uznała, że rozmowa z czatem GPT na ten temat to jest dobry pomysł. Bo tutaj, uwaga, ja zaznaczę, to jest być może moja nadinterpretacja, ale tak czytając tę wiadomość mam wrażenie, że ona nie pierwszy raz tym czatem o takich rzeczach emocjonalnych gadała. On nawiązuje do różnych rzeczy, jak z nim więcej piszesz, o jakich rzeczach. Ja go czasami tam, wiesz, zauważyłem, na przykład go pytam, no, że tam dużo kawy ostatnio piję, jestem taki niespokojny, coś tam, daj mi jakieś ćwiczenia na uspokojenie, szybkooddechowe. No stare mi się znudziły. On mówi, dobra, dobra. No i potem go na przykład pytałem w innej sytuacji, cześć, bo jestem tam podstresowany, coś tam.
Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
XTB, nasz tutaj ukochany partner kanału, także polecamy, polecamy bardzo, bardzo Serdecznie, zostawajcie makrelami giełdowymi, inwestujcie, słuchajcie, bo warto szczególnie, że można zaczynać już o...
Ja mam ten, Intela w ETF-ie moim, więc też tylko patrzyę i mówię, o, skoczyło 1,5% do góry, więc ten, delikatnie do góry.
Diskussja nad relacjami między osobami różnego wieku, z fokusem na Filipa Hajzera i jego relację z 20-latką. Analiza sytuacji społecznej i psychologicznej, podkreślenie trudności budowania takich relacji i potencjalnych problemów.
Rozmowa konkluzywna o zdradzie i komunikacji w relacjach.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
„XTB, nasz tutaj ukochany partner kanału, także polecamy, polecamy bardzo, bardzo Serdecznie, zostawajcie makrelami giełdowymi, inwestujcie, słuchajcie, bo warto szczególnie, że można zaczynać już o..."
„Ja mam ten, Intela w ETF-ie moim, więc też tylko patrzyę i mówię, o, skoczyło 1,5% do góry, więc ten, delikatnie do góry."
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
➡️ [REKLAMA] Czy wiesz, że co trzeci polski inwestor ma konto w XTB? Sprawdź możliwości aplikacji XTB ➤ https://link-pso.xtb.com/pso/jXTLf Rejestrując się z kodem ZGRZYT otrzymasz specjalny kurs zarządzania finansami od podstaw.Inwestowanie jest ryzykowne. Inwestuj odpowiedzialnie.
🕒Rozpiska czasowa:
Intro
Efekt spadochroniarza po koncercie
Update budowlany u Revo
Jak trudna jest podzielność uwagi
Nowa odmiana wirusa
Seriale w telewizji, a na YouTube
Ograniczenie kanałów newsów
Przywrócona sprawa Stuu z Wardęgą
Dzielenie się uczuciami z ChatGPT
Związek Chajzera z 20 latką?
🎸 https://gimpson.pl
🔴GIMPER:https://www.youtube.com/@Gimperhttps://www.instagram.com/gimperowski/https://twitter.com/t_dzialowy
🔴REVO:https://www.youtube.com/@REVOtojahttps://www.instagram.com/revo_toja/https://twitter.com/REVOtoja
📧 e-mail: [email protected]