BYLIŚMY NA FILMIE FRIZA I WERSOW
➡️ Wykorzystaj możliwości XTB, klikając w link i wpisując w trakcie rejestracji kod “ZGRZYT”: https://link-pso.xtb.com/pso/jXTLf Inwestowanie jest ryzykowne. Inwestuj odpowiedzialnie.📸 Zdjęcia z kina - https://drive.google.com/drive/folders/1ONW1CcQwvGrnYvPbB_wky-2JBg87C2Ur🕒Rozpiska czasowa:(0:00) Recenzja filmu Friza i Wersow (23:48) Polecajka teatru w Warszawie (34:13) Wizyta u trychologa przez Revo (42:43) Jak z ręką Gimpera? (43:34) Mazurek uczy kultury Bagiego (1:03:59) Ola Nowak podejmuje się 44 godzin głodówki (1:15:35) Kasix odchodzi od K4G🔴GIMPER:https://www.youtube.com/@Gimperhttps://www.instagram.com/gimperowski/https://twitter.com/t_dzialowy🔴REVO:https://www.youtube.com/@REVOtojahttps://www.instagram.com/revo_toja/https://twitter.com/REVOtoja📧 e-mail: [email protected]
Tak, to prawda. Wyślemy w ogóle dla osób, które były, damy link, obiecaliśmy, damy link do tych zdjęć w opisie odcinka. Tak. Żebyście ten... Żebyście... Każdy sobie mógł pobrać, wrzucić, oznaczyć. Tak, proszę bardzo. To są ludzie, którzy zamiast spędzić wieczór jak należy, to poszli z nami do kina na Frieza i Wersow. Przypatrzcie się dobrze na te zdegenerowane twarze. No takie życie. Szczęśliwi ludzie po fantastycznym filmie. Tak, no właśnie. Dobrze. A masz ten filmik też? A, nagraliśmy jeszcze film dla Weroniki. Filmik akurat był bardzo miły. Filmik był bardzo miły. Tutaj prosimy o szczególną uwagę, Wersow, jeżeli słuchasz tego. Jeżeli słuchasz. To tak właśnie będziemy robić tutaj tak korporacyjne zwracanie uwagi na tak zwaną kanapkę.
Jakby dźwięk zniknął. No w każdym razie, że to było takie nieautentyczne i w wielu takich momentach to czułem, kiedy ta opowieść była zbyt cukierkowa i to akurat jest spójne z tymi recenzjami, które oglądaliśmy. To jest spójne i cały ten motyw pokazywania... Nie, nie zgadzam się. Recenzje były zbyt łagodne. Znaczy dobra, ja to też zaznaczę wprost. Ja po obejrzeniu tego filmu mam ogromną opinię o tym filmie, niczego nie widziałem. Ja tak samo. Tak, to znaczy przed recenzjami byłem taki, dobra, to pewnie takie... Znaczy po recenzjach przed obejrzeniem byłem taki, dobra, pewnie nie jest jakoś wybitny, ale to dla fanów. Pewnie taki dobry film z YouTuba. Po prostu. Po obejrzeniu mam poczucie, że... Jebane gówno i zmarnowałem czas. Przepraszam. Ej, ten film był jebanym kurwa gównem. Był ładnie zrealizowany wizualnie, był spoko zrealizowany dźwiękowo, nic nie trzeszczało, nic się nie psuł mikrofon, tak?
Jakieś opowieści. Jakby zajebiście, tylko... Nie ma tam żadnej takiej treści, to znaczy nic, co mogłoby tak zaciekawić, zaintrygować, dać poczucie, że gdzieś wchodzimy w takie rejony, które normalnie są niedostępne. I to właśnie o to mi chodzi, że nawet... A nie, przepraszam, byliśmy na drugich urodzinach w maju. Treść to jest jedno, ale jeszcze jest druga sprawa, że ja nie czułem tej autentyczności, że oni mi nie sprzedali tego, że nie sprzedali mi tego cukierkowego świata, żebym ja w to uwierzył, że to tak wygląda. Nie, szczególnie, że to, co oni mówili na tym filmie, nie zgadzało się z tym, co się działo na tym filmie. To znaczy, Wersow i Friis poświęcają jakby kawałek filmu, żeby opowiedzieć o tym, dlaczego ważna jest dla nich prywatność.
Jeszcze z jedną rzeczą miałem takie przemyślenie, że coś powiedzieli i później to złamali kilkukrotnie. Już nie pamiętam. A, wiadomo, jak Wersow mówiła, że ona o to się lubi tak czasem dobrze pokłócić, że to jest mega ważne, żeby tak się dotrzeć, że oboje mają mocne charaktery. I przez następną godzinę do końca filmu są słodko pierdzący, dają sobie buziaki, spierają się, płaczą, dają sobie buzi zawsze trzy razy. Tak, to celebracja była. I to najcudowniejszy dzień na świecie. Dobra, jeżeli miałbym, żeby zostawić też, co było dla mnie przynajmniej okej, żeby coś też podrzućmy, żeby jednak skontrolować to. No to uważam, że element pokazania, jeżeli już był ten wątek festiwalu i uznali, że trzeba go pokazać, no to, że jednak nie opowiadali, że było super fajnie, tylko pokazali zmadowanego, wkurwionego Frieza, który jest zawiedziony projektem, który nie dowiózł.
My parę osób zachęciliśmy. No i przynajmniej zdjęcia zrobiliśmy i pogadaliśmy, żeby jakoś się z tego wypłynąć, jakoś tak. Dobra, z dwa razy się można było zaśmiać tam, było coś takiego, ale ja się dziwię, że tam... Nie wiem, że... Kurwa, jak szykujesz coś takiego, że robisz to do kina, to... jakikolwiek taki plot, to znaczy coś, czym zaciekawisz tych odbiorców, żeby nie iść po tej linii najmniejszego oporu. Zróbmy coś więcej. Zróbmy coś może dla ludzi, nie tylko, którzy są superfana... którzy są super fanami naszymi. Mnie jeszcze jeden taki moment teraz się przypomniało. Że oni nie zrobili tego, żeby tam zrobić coś więcej.
I pierwszy raz byłem w kinie, gdzie są ludzie, no może niektórych znasz, ale z jednego środowiska, z grzytownicy, w bluzkach tych zgrzytowych. Pierwszy raz coś takiego przeżyłem. I to chyba wpływa, że nie mam aż takiego strasznego poczucia, jeżeli chodzi o stracony czas. Natomiast pod względem czysto filmowym to wyścig o tytuł Gówna za Norą jest zacięty. O Jezu. Chociaż Anora była troszkę lepsza, to musisz przyznać. Chociaż minimalnie lepsza była niż Present Verso Miłość Czasach Odla. Cytujcie. No tak. Dobrze, tak. Okej, z rzeczy, które warto polecić natomiast, ja chciałem polecić, bo miałem okazję, ja bardzo w ogóle lubię tę ekipę.
No to ile mam wyjebać tam na tym... Ze trzy koła. Może wreszcie na ławę do WK pójdziesz. Pójdę? Ja obiecałem, że na koniec roku pójdę. Podpisałem, kurwa, jakiś syrograf, więc... Ty, to już mało czasu ci zostało. No nie za dużo, to prawda. No dawaj. Ale póki co bardziej trzyma. A ile by poszło? Ile by poszło teraz? Nie, no nic nie będę spoilerował, to nie ma sensu. Nic nie powiem. Dobra. Nie, no to nie, to nie ma sensu. Okej, czyli trycholog. Czyli to jest to 1340. Tak. I przez to będzie krótszy odcinek dla widzów. No, tak jakby. Kurwa, jak tak to przedstawiłeś, to źle brzmi. No tak. Ale za to przynajmniej dzisiaj jestem w okularach. Już i soczewek nie będzie. Wkurwiłem się, bo miałem tą wizytę umówioną i miałem tak, że została mi ostatnia para na ten dzień. I mówię, dobra, założę, bo tam miałem parę godzin przed tym ostatnim badaniem to ponosić.
No nie dla mnie. I raczej zostałem przy wyborze okulary, korekcja laserowa. Tak, i tyle, nie? I to jest ten wybór, który... W ogóle ostatnio tak podsumowałem, tak, zęby mam do wyrwania, kurwa, oczy do naprawy, nos do naprawy, mówię, kurwa, sypie się. A co masz z nosem? No tą przegrodę, co ci kiedyś opowiadałem. A dochrapiesz, czy tak już się średnio wysypiasz? Znaczy przede wszystkim za każdym razem, jak mam jakąś infekcję, to z nosem jest ciężko i uszy zaraz cierpią, bo to jakoś tam połączone jest. Okej. Byłem na badaniu u tej pani, co polecałeś swego czasu i ona tą kamerą jeździła w środku nosa i powiedziała, że żeby dokładnie to sprawdzić, to muszę jakiś steryt donosowy przyjmować przez tydzień chyba. Fliksonasę na sule, znam na pamięć. Coś takiego, tak. Na każdą przypadłość, przy pani wypada mi wątroba, fliksonasę.
ale dla większości ludzi z operacją jest tak, że dużo im daje. Szczególnie jeżeli ty masz takie, rozumiem, lekkie objawy, ale upierdliwe. Tak, no to... To to powinno ci zrobić robota. Nawet to nie jest dla mnie na tyle mobilizujące, żeby to zrobić. Jakby mnie giga męczyło, no to by mnie bardziej motywowało. Choć ta pani też mówiła, że to eskaluje z czasem i te rzeczy, które teraz nie są tak upierdliwe, to na starość są upierdliwe, bo obciążają serce i właśnie się krawie. Plus jakbyś na przykład przymasował, stwierdził, że chcesz się jeszcze większy zrobić na siłce, złapiesz parę kilo, to ten... I ja teraz śpię w maszynie, no i jak powiem ci, że dobiłem do 86 na wadze, to i maszyna mnie wyrabia i po prostu mam bezdech, no i tyle. Że waga jest, wiesz, musiałby ziomek parametry tam podkręcać, ale jak ty jesz, to to ci zawsze pogarsza, nie?
Tak mi się wydaje sylwetkowo, że jest w miarę okej. Dobra, no nie widać już zarysów kaloryfera, ale jestem szczęśliwy. No właśnie. Jestem szczęśliwy. To jest ważniejsze. Tak, plus raczej słyszę, o, ale klata ci urosła, o, ale marki, ale łapa wielka. Ja mówię, o, czyli można jeść, nie? Ale nie, już 8,6 to jest dużo dla mnie. Przy metrze 70, wiesz, nawet jak ja dźwigam, nawet jak duża część z tego to jest mięcho, no to, no, tak z 8,1 by było dobrze mieć, więc teraz... pudnę. A jak ręka? Co? Jak ręka? Git? No, pociąłem ją jak robiłem kanapki z nutellą, to stwierdziłem, że jest ostatni sygnał, kurwa, że trzeba przestać być grubym właśnie. To był mój ostatni dzień bycia grubym oficjalnie. Tą historię, ten, mówiłeś tylko, czy się dobrze leczy, pytam, czy git jest wszystko. A, nie, spoko, już mogę zginać w ogóle, rzeczy jakieś łapać pomalutku, pojutrze mam zdjęcie szufłów, więc... A, no to już końcówka procesu całego, tak.
No i pan Karolak powiedział, nie pamiętam też dokładnie już co, ale bardzo wulgarnie. Powiedział, niech on się w dupę pocałuje. Coś takiego. Generalnie w dosadnych słowach wyraził dezaprobatę dla zachowania pana Mazurka. I wulgarnie też. Tak, że to bez sensu. I co ciekawe, zasadniczo, przynajmniej w mojej bańce, Karolak raczej był wyśmiewany. Nie, podzielone były. Ale nie, właśnie o co mi chodzi, że różne jego teksty o jałasce, o jakichś wypowiedziach takich specyficznych. No było tak, że Karolak to tak ten... A tutaj nagle takie propsy zebrał na Twitterze o Sigma, Baza, w ogóle sztos. A nie, to ja widziałem i takie, że Karolak jebany wieśniak, dobrze Mazurek poprawił, dbajmy o tradycję.
W sensie, dla mnie liczy się intencja osoby. I o co mi tutaj chodzi, że jeżeli W tej intencji tego Bagiego było to, że podał rękę, bo chciał wyrazić szacunek dla Mazurka, tak? I dlatego podał mu rękę, chciał się przywitać i taka była jego intencja, a nie poniżenie, wywyższenie się czy cokolwiek. No to spoko. Rozumiem, że są sytuacje na przykład oficjalne, jakieś takie dyplomatyczne, gdzie Trump przeciągający rękę na siłę wykonuje pewne gesty siły. To musi być bardzo z savoir-vivre'u, że się przeciąga drugiego prezydenta, żeby mu pokazać, że jest śmierdzący. Ale wiesz, jest takie, bo te poklepywania różne, kto kogo tam poklepał, kto pierwszy usiadł, bla, bla, bla. Rozumiem, że tam to ma znaczenie. Ale poczekaj, to czyli zobacz, Trump tak robi, łamie celowo Savoie Vivre, żeby zaznaczyć wyższość i jest prezydentem najsilniejszego kraju na świecie, to Buggy dobrze zrobił, a Mazurek się boi, że zostanie zdetronizowany i próbował młodego butem do ziemi.
Buggy, szacun, nie daj się starym knurom. Można, jest też taka interpretacja. Ale rzeczywiście rozumiem, że są sytuacje, kiedy to jest ważne, ale w takich sytuacjach totalnie prozaicznych, na zasadzie przywitania się. Jesteśmy na nagraniach i chce się przywitać mordo. Liczy się intencja, kurwa. Ja uważam, że można to było sobie darować i jeszcze coś więcej powiem. Wydaje mi się, że gdyby Mazurek... lubił tę osobę, nawet jeżeli jest młodsza i z jakiegoś powodu szanował to, co robi, to pewnie też by inaczej zareagował. Po prostu podał rękę i miał wyjebane. Ale z racji tego, że chciał tak trochę usadzić... Utrzeć nosa. No to mówi... Szczochowi. Tak, to co mi tutaj się, wiesz, wychylasz. No to chociaż do tego. Ale dla mnie przypierdolka na siłę. I nie wiem, jakie ty masz podejście takie w życiu codziennym do takich spraw, ale ja generalnie mam to w dupie.
A Czej? Ja dopóki ktoś nie przegina pały, no to naprawdę mam luz. Znaczy, dla mnie ta sytuacja jest abstrakcyjna, bo ja się zderzam z takimi sytuacjami, że ktoś podchodzi do mnie na ulicy i mówi siema gimper i wyciąga pionę i ja tak mówię, o Jezu. W sensie, o Jezu, w tym sensie, że pionę przybijać nie lubię. Bo na przykład nie wiem, no niektórzy ludzie bardzo intensywnie się pocą, ja na przykład zmierzam w kierunku restauracji i chcę coś zjeść i wiem, że jak przybiję pionę, będę miał mokrą rękę, będę musiał iść do łazienki umyć najpierw tą rękę, a jak na przykład cztery takie osoby minę i mówię, kurwa jest tyle, kiedyś na przykład nie zwracałem na to uwagi i gdzieś tu się przetarłem potem na czole coś i mi normalnie wiesz, no to nie jest dobre dla higieny, no i syfy mi wyskakiwały czy coś. No i jakby zacząłem zwracać na to uwagę w pewnym momencie, bo mówię, czemu zawsze po eventach wracam chory, czemu zawsze, wiesz, mamy jakieś takie interakcje, potem mi coś wyskakuje, no bo nie dbam o to, wiesz, zbijasz ileś tych piątek, przecierasz potem twarz, ludzie rękami robią różne rzeczy, no i jestem.
I ja wtedy się czuję taki, patrzcie, jestem wystarczająco silny społecznie, by złamać zasady i co mi zrobicie? Nie, wy jesteście tak odklejeni, że to jest niemożliwe. A jedzenie sushi rękami? To tak się robi. Można. To w ogóle kulturowo. Znaczy możesz pałeczkami albo rękami. Okej, to nie ma, że jakieś popa czy coś? Nie, jedyne co, to nie widelcem i tutaj głównie dla kobiet, bo zauważyłam, że wstydzą się i tak robią, ponieważ kawałki sushi są często duże i bardzo często kobiety chcą być właśnie zgrabne i kulturalne i biorą kawałek sushi nawet rękami, co jest okej i gryzą go w połowie, odkładają i jedzą drugą połowę. A tak nie powinno się robić. Raczej nieważne, jak wyłukasz sobie usta... Ale jak się nie jest prabionym, to tonigiri całe wsadzić do buzi, to tak... No zależy jakie coś się tam zamówi, no właśnie.
Że nie powinieneś spodu buta pokazywać. Wydaje mi się, że o tym... Nie pamiętam, bo miałem w technikum kolegę, który się nazywał Mohamed Ali, jak 90% ludzi tam skąd pochodzi i miałem takiego Chechena w podstawce, który się nazywał Hasan. Nie pamiętam, który z nich mi o tym mówił, więc to jest z którejś z tych kultur, że nie pokazujesz podeszwy buta, bo to jest zniewaga. Po prostu. No i czy u nas w Polsce ktoś na to zwraca uwagę? Nie. Zrobisz to tam, masz wpierdol. No wiem, ale to jest takie, dla mnie to jest cyklu jak takie te wierzenia wszystkie, że właśnie jak ci kot przebiegnie, to już to koniec. Jak słuczesz lustro, 7 lat nieszczęścia i takie, albo przejdziesz pod jakąś drabiną albo słupem, to też już jesteś skazany.
No tak, no ale masz pewien kot kulturowy, no że wiem, że jak pokażesz środkowy palec, to ktoś ma spierdalać, nie? No tak. No tak gdzieś uczymy się takich symboli delikatnych. No tak, ale takie właśnie podeszwa buta, coś, też takie mam... Że wiesz, jak chcesz pokazać palec, to robisz to intencjonalnie, tak? No musisz zgiąć całą resztę, żeby to zrobić. A tak, że se machniesz butem czy coś, no to nie musi być specjalnie. No możesz tak... No nie, no możesz to zrobić... Kurwa, fantastyczny jest ten odcinek, tak? Z dżupy, kurwa. Ja nie wiem, my z pół godziny gadamy. Ale nie masz tak, że trochę lubisz takie rzeczy, to znaczy ja na co dzień mam je gdzieś, ale czasami jak jest jakaś fajna okazja, to wykazanie się znajomością takich rzeczy dla mnie jest z jakiegoś powodu satysfakcjonującego? Satysfakcjonujące? I trochę to lubię. Kurwa, będziesz mazurkiem na starość jak nic. Jak nic, bo jeszcze przyjdzie wiek, to jeszcze ci się bardziej to spodoba.
najmniejsza linia oporu, bo jest linia najmniejszego oporu. Ja zawsze się muszę zatrzymać na ułamek sekundy, żeby dobrze powiedzieć. Ale wiesz co? Ja to robię dla tego jednego komentarza, że wplecisz to w rozmowę i nikt nie zauważy i przyjdzie ta jedna osoba, ta perełeczka, światełko, kwiatuszek i powie, ale ładnie Gimper powiedział. Tak jak masz to, że bierzesz coś na tapet, a nie na tapetę. Na tapetę chyba. I mówisz... Nic bardziej mylnego, mój niewyedukowany przyjacielu. Powiedz, że jest w tym coś satysfakcjonującego, jak znasz jakiś taki obrzęd i akurat ktoś, wiesz, czegoś nie wie i możesz tak z serdecznością POV, zazdrosna koleżanka na weselu, nie?
To jest takie, wiesz, z serdecznością, ale skłaniające do myślenia. Ale liczysz na spostrzegawczość tej osoby, która może nie wystąpić. No to trudno wtedy. No wtedy to trudno. Ale no nie można być taką, wiesz, no bo właśnie to, co zrobił Mazurek, że ziomek mu podał rękę i on go ten, no to jest bycie kurwą trochę. Trzeba tak dostać zezwolenie na bycie kurwą i wtedy możesz się wymądrzyć. Beata na przykład zapytaliśmy i się wymądrzyła ładnie na tematy jedzenia zupy i innych rzeczy. No i takie to. Dawaj się znać, co wy uważacie. Jak mówimy o jedzeniu, to możemy kolejny temat wrzucić z panią Olą Nowak, która ogłosiła na tamtym etapie 44 godziny głodówki. Tak, mocny, głośny temat, który też wzbudził wiele emocji. No bo wiedziała o tym, że chce spróbować sobie jeść.
Może jeszcze nie je, kurwa, ty, poczekaj, to już parę dni by było. No właśnie, a może ona stwierdziła, że przedłuża i my mamy nieaktualne informacje. Ola Nowak. Może tam już jest, nie wiem, 80 godzin. Ola Nowak. Moje top produkty z... Dobra, reklamuję coś. Reklamuje batony. No to ładnie. Sama nie je, a innym każe jeść. Nie no, nic nie ma. Nie ma. Ale wstawia reklamy, czyli żyje. Ale przeżyła chyba. Tak, czyli chyba żyje. Chyba, że to zaplanowane były, tak jak Sofie miała ten Wojtek Gola. Wojtek zatrzymany, a tu fajne leggingsy. No dobra, to nic nie wiemy, co się wydarzyło, ale to jest ciekawe, bo wzbudza to kontrowersję. Ja mam takie wrażenie, że wokół tych głodówek... Wokół jedzenia. Tak, w ogóle tematu podejścia do jedzenia, ale wokół głodówek chciałem powiedzieć, że narosła taka aura jakaś mistyczna.
Powiem Ci, że lubię skipnąć śniadanie i to jest dla mnie forma, nie że głodówki, ale takiego, wiesz, okna żywieniowego. No ale to sobie dopasowałeś do siebie, poementowałeś i tak dalej. Wiesz, tutaj ja uważam, że problem polega na tym... że masz głodówki i jest to jakiś koncept, który ma swoje zastosowanie. Ja na przykład czasami tak sobie robiłem takie głodówki. Ja w ogóle nie mam z tym problemu za bardzo i raczej, tak jak mówiłem, domyślnie mam myślenie o jedzeniu z racji pilnowania, żeby zjeść, a nie w drugą stronę, żeby pilnować się, żeby nie jeść. Więc łatwiej mi w tę stronę. I czasami też było tak, że w ramach przygotowań do jakichś badań też się zdarzało, że musisz być ileś tam czasu na czczo i wtedy mówię, o to zrobię sobie przy okazji taką głodówkę, no bo i tak muszę, to przy okazji niech tak będzie.
I ja na przykład bardzo dobrze to znoszę. To znaczy jest ten moment, kiedy no myślisz o jedzeniu, kurwa, czujesz to ssanie i mówisz, o Boże, ale bym tam coś zjadł i ten. Ale potem przełamujesz ten jeden punkt... I przestajesz to odczuwać. Tak, bo to jakby hormon ci wybija, on przez jakiś czas jest w górce i potem spada. I potem tak, więc to nie jest tak, że to jest męczarnia potem nieskończona i zawsze tak samo czujesz, ten żołądek cię tam sieja, ty walczysz dzielnie jak bohater, tylko po prostu w pewnym momencie przechodzisz w taki próg, kiedy przestaje to być takie upierdliwe i przestaje tak męczyć. I ja naprawdę, no być może też ze względu na SIBO albo jakieś tam inne dolegliwości... Miałem takie poczucie, że dobrze się czułem, że dając taki odpoczynek dla jeli, dla wątroby, wszystkich tam organów i tak dalej, oczyszczając w ten sposób organizm, po prostu nie dorzucając żadnego jedzenia, dobrze się czułem.
niezdrowego stylu odżywiania czy głodzenia się jako elementu np. odchudzania. No nie, kurwa, no nie. To nie o to chodzi w tym. No to ja bym tutaj znowu do Oli Nowak bym się nie czepiał za testorkę, no bo ona napisała wprost, atestuję sobie, tak powinno to zadziałać, chodzi o jakieś tam procesy oczyszczania, tak usłyszałam, sprawdzam, zobaczymy ją. No to w gruncie rzeczy w porządku. Tak, więc jak zawsze, no trochę prawda jest pośrodku. Nie chodzi, żeby to demonizować, nie chodzi, żeby to gloryfikować i opowiadać o mistycznym doświadczeniu niejedzenia, tylko chodzi o to, żeby mieć takie zdrowe podejście, rozumieć jak to działa, jak to zastosować i jak ktoś ma taką potrzebę, no to sprawdzić na sobie, ale nie traktować tego jako formy odchudzania, bo to debilne, kurwa, to nie o to w tym chodzi. Nie, no przepraszam, jak masz zapotrzebowanie 2300 dziennie, to jak nie zjesz...
I jeżeli dobrze rozumiem sytuację, to oni bez konsultacji z nią wprowadzili kolejny produkt, w którym miały być jakieś takie fragmenty, kluczy do gier, że gdzieś można było... Tak, że zbierałeś sobie fragmenty jak takie puzzle, ja to tak rozumiałem, gdzie... jak uzbierasz odpowiednio tam cały ten obrazek, no to, że tą grę masz, no kolejny element losowy jakiś. I to tak bardzo, że strona ma dużo możliwości manipulowania tym, tak to brzmi w koncepcie. No ona powiedziała, że dla niej to było gorsze niż te skrzynki. Dokładnie, że to było wiele gorsze, nie? I że tu powiedziała, że że to jest pas, że to jest za grubo i to jej się nie podoba i to była pierwsza rzecz, która jakby powiedziała, że zadecydowała o tym, że w tę stronę to poszło, a druga rzecz, no to miała być taka, że nie poinformowali jej nawet o tym i no, że ona poczuła, że...
Kasik przyszła do mnie na streama, tam akurat dyskutowaliśmy nie w tej sprawie, tylko konkretnie w sprawie tej akcji z psem na łańcuchu i różnych rozmów na ten temat, gdzie ona twierdziła, że stawiała się w roli adwokata diabła i bardziej pod tym kątem dyskutowała, ludzie jej przypisali te poglądy i że zrobiła się afera i tak dalej. No ale to tam wyjaśnialiśmy w każdym razie. Natomiast omawiając ten temat bezpośrednio z tą stronką, część osób rzucała argumentem Boże, reklamowała źle, nie reklamuje źle. Ale tu w ogóle nie o to chodzi. Chodzi o przebieg osoby, która działa w branży, jest prezesem firmy zajmującej się organizacją deali dla innych osób, gdzie jak spojrzysz na cały przebieg, to to jest jakieś kurwa istne szaleństwo i totalnie nieopłacalna sprawa, bo... Jeżeli już nawet uznała, że ona chce świecić twarzą za tą firmę i z jakiegoś powodu być jej takim mediatorem w dramie, świecić twarzą, wydawać oświadczenia w sumie niemalże w ich imieniu, próbować doskonalić ten produkt, usuwać jakieś rzeczy, wpływać na ten przebieg i tak dalej, do tego stopnia się angażować, no to okej, ale to zakłada, że ta współpraca będzie jakoś długofalowa i przynajmniej będzie miała z tego kasę.
Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
➡️ Wykorzystaj możliwości XTB, klikając w link i wpisując w trakcie rejestracji kod “ZGRZYT”: https://link-pso.xtb.com/pso/jXTLf Inwestowanie jest ryzykowne. Inwestuj odpowiedzialnie.
📸 Zdjęcia z kina - https://drive.google.com/drive/folders/1ONW1CcQwvGrnYvPbB_wky-2JBg87C2Ur🕒Rozpiska czasowa:() Recenzja filmu Friza i Wersow () Polecajka teatru w Warszawie () Wizyta u trychologa przez Revo () Jak z ręką Gimpera? () Mazurek uczy kultury Bagiego () Ola Nowak podejmuje się 44 godzin głodówki () Kasix odchodzi od K4G🔴GIMPER:https://www.youtube.com/@Gimperhttps://www.instagram.com/gimperowski/https://twitter.com/t_dzialowy🔴REVO:https://www.youtube.com/@REVOtojahttps://www.instagram.com/revo_toja/https://twitter.com/REVOtoja📧 e-mail: [email protected]