Mentionsy Mentionsy
ZGRZYT by Gimper&Revo
ZGRZYT by Gimper&Revo

BUDDA ZAMKNIĘTY W ARESZCIE 👮

17.10.2024 ·1 godz 44 min

📔 Wysyłajcie swoje historie na maila: [email protected] 🕒Rozpiska czasowa: (0:00) Co tam parapety? (3:08) Kontynuacja tatuażu Gimpera (7:45) Revo zaczął korzystać z maty do akompresury (13:11) Kondycja fizyczna w podeszłym wieku (16:27) Trzeba uważać (19:46) Kradzież samochodów na dzielnicy Gimpera (34:39) Kupowanie kluczy do Windowsa (39:58) Loteria Buddy (39:58) Zatrzymanie Buddy (1:34:05) Gimper w Mafii Friza (1:38:06) Komentarze pod poprzednim odcinkiem 🔴GIMPER: https://www.youtube.com/@Gimper https://www.instagram.com/gimperowski/ https://twitter.com/t_dzialowy 🔴REVO: https://www.youtube.com/@REVOtoja https://www.instagram.com/revo_toja/ https://twitter.com/REVOtoja 📧 e-mail: [email protected]

Co tam, parapecie? No, święto. No tak, no. W Polsce dużo szampanów zostało otworzonych w ostatnich dniach, a na Wykopie to już w ogóle. No Wykopie to chyba, wiesz, Sylwestra mają wcześniej. No i to nie Mardęgę. Tak, ogólnie tak, no na Twitterze, gdzie podobno tam Budda był tak nieuczciwie oceniany, na Wykopie, gdzie też był jechany. Stronni hejterzy. Tak, no tak, okropni. No i nagle się okazało, że wiele z tych zarzutów, które krążyły w internecie, Nie wiemy, czy są prawdą, bo na razie został tylko oskarżony przez prokuraturę, zatrzymany i zabezpieczyli wszystko, co miał Kamil L. Tak, plus mówię, to też nie tak, że policja wpadła, tylko CBŚP.

No, CBŚP, no wjechało. Trochę inny level zainteresowania sprawą, bo i trochę inne pieniądze. No, jest to grube i szukaliśmy, czy jest coś innego na dziś do pogadania, ale nie ma. No w sumie nie ma, tak. Wszyscy przestali robić rzeczy w internecie. Marcin Dubiel się zorientował, dobra, jest zamieszany szybko i jakieś storki zaczął wrzucać, że już nikt nie będzie pamiętał teraz. Są gorsi ode mnie, patrzcie. Ale tak, no ogólnie ja tak samo wiem, że jak odpalałem streama, to miałem takie, no w sumie miałem trzydzieści parę kart otwartych odnośnie Buddy. jakieś dwa tematy inne chyba tyle, nie? Bo to też jest tak ogromna sprawa, tak wielowątkowa, że ja specjalnie z tej okazji na dziś założyłem naszyjnik z cukierków pudrowych, który jest ja na ślub siostry, ja na upadek buddy.

Jednocześnie Jeszcze tutaj, przed nagraniami, bo która tam jest teraz? Mamy 11.30. 11.30, my godzinę gadaliśmy przed zgrzytem jeszcze. Tak, 11.30 i dosłownie, nie wiem, 10 minut temu wpadła informacja, powiedzmy na Poland News, jakaś aktualizacja z prokuratury. A czy my dorzucimy, to to będzie nieaktualne w chuj już ten odcinek. Nagrywamy, jak coś, status jest na 16 października, 11.30. Tak, bo cały czas padają jakieś informacje. Tak. Natomiast ja też ostatnio proponowałem, żeby jeszcze do poprzedniego odcinka dograć, bo zanim go wypuściliśmy, to wyszła ta afera z Buddą, ale to nie dało rady. No a my kurwa ten, Gonciarz i jego były dziewczyny, 5000 wyświetleń na Instastory, zajebisty temat, mordo. No, więc ten, ale akurat nie dało rady, żeby gdzieś tam dograć, więc mówię, no okej. Bo się dziarałem. No, no to dzisiaj mamy. Bolało w chuj.

Sorry widzowie ze Spotify'a, jak coś, to właśnie strąciłem mikrofon moim wielkim bicepsem. Tak, ale fajnie wygląda. Ja mi się podobają te motywy, bo ja lubię cyberpunkowe motywy. No ja tak samo. Dlatego właśnie dziaram i tylko pokazuję i ludzie są tacy, a co to oznacza? Ja mówię, że mam fajną dziarę. Nie musi mieć znaczenia. Lubię takie rzeczy i się jaram, ale powiem ci... ciężkie są plecy miejscami do dziarania, że masz takie miejsca, gdzie sobie zasypiasz praktycznie i w ogóle nie czujesz bólu i jest luz, a na przykład pod prawą łopatkę wjechała mi losowo typiara i myślałem, że tam zginę, nie? Że taki prąd po całym ciele i to jest najtrudniejsze, bo jak masz takie miejsce na przykład tutaj przed ramię, to cały czas jest mniej więcej podobny ból.

Nawet jak wypełnianie tutaj robiliśmy, wiesz, 24 igły i tu mi wbijała i wypełniała to wszystko, to boli Ale ten ból jest jednostajny, więc się przyzwyczajasz do niego, bo jest o stałym natężeniu. A na plecach jest tak, że jedziesz i w jakimś miejscu nic nie czujesz, przejeżdża dwa centymetry dalej, jest ból jak skurwysyn, jakby ci ktoś rozrażony pręt wbijał. To jest straszne, bo nie możesz się przyzwyczaić w ogóle do tego i układ nerwowy ci wariuje. No i jak ten, po kręgosłupie tutaj już wjeżdżaliśmy na górę, na kark, przy szyi i tu na cienkiej skórze też na szyi. A to nie daje jakiegoś znieczulenia? To się coś działa tak, czy się nie bawi? No ogólnie na kontur, no mogliśmy robić. W sensie, no możesz jakimiś lekami tam sobie, wiesz, otępić trochę ten układ nerwowy, żeby się znieczulić.

No zapocone to wszystko człowieku, w tym na stacji benzynowej jakimiś szmatami przecierasz. Znaczy wiesz, teraz jeszcze jak kontur to pół biedy, no to tam raz przemyłem i był luz. Ale przecież jak tu będę miał na czarno wszystko wbite, człowieku będzie mi jucha z tego lecieć, samochodem ten, no ciężko będzie, nie? Ciężki będzie powrót. Bo z przodu no to tam luz, no to wiesz, tu masz na przykład na ręce czy coś, tu na klacie, no to tam spoko. A plecami się opierasz, o fotel jednak. Albo jedziesz zgarbiony, no tak, 4 godziny nie opierając się. To jest masakra. No ja na pewno nie w tej kategorii bólowej, ale ostatnio zacząłem korzystać z maty do akupresury. Korzystałeś kiedyś? No chuj, mam przy sobie. A używasz tego dalej, czy tak? Czasami. Jak mam taki ten, jakiś taki ogólnie na przykład spięte plecy i mówię, a, bym się wychillował, no to się walę na tą matę właśnie i powiem ci, fajnie, no bo do krwienia ci poprawię, nie?

No to to jest spoko. No, zobaczymy. Piłeczki też sobie takie możesz kupić do rolowania po prostu, nie? Jakieś piłeczki, wałki, coś sobie rolować. A to wszystko mam. Ja w ogóle przed każdym treningiem robię rolowanie. Rolowanie, aktywacja. Tak, wszystko jest. Ja przychodzę pół godziny wcześniej, mam cały zestaw 20 ćwiczeń do aktywacji, do całej takiej w ramach rozgrzewki, ale wszystkiego do tego i również jest rolowanie. Także wszystko jest przekminione. No i teraz jeszcze dochodzą takie małe uzupełnienia w tym temacie. zobaczymy, nie? Nie, no to rzadzo, to w chuj zmienia. Ja powiem Ci, przed boksem, jak sobie nawet stopy same rolowałem, po prostu piłeczką taką od spodu, inna praca jest później. Przed bieganiem, to mi ten, jak zaczynałem biegać, mówię, strasznie mnie ten, tutaj łydki, stawy, bolą mi w ogóle.

Trener mi powiedział, pięć minut przed bieganiem, weź sobie nogę i sobie po prostu pougniataj tą łydkę, nie? Trochę, wiesz, poklepuj, pougniataj, pomasuj, tutaj ten, stawy ten, zobaczysz. I ja mówię, Ty... Nie boli nagle, biegnę i od razu jest git. Magia, nie? On mówi, no właśnie tak jest na początku, nie? Tak, także warto takie rzeczy robić. Ja na przykład bardzo długo, no zanim ja zacząłem współpracować z trenerem, to miałem taką rozgrzewkę z piłki nożnej, nie? Takie miałem to wdrukowane, no tam pokręć stawami, coś tam poskać, zwiększyć temperaturę ciała, a teraz... Dosłownie. To rozkręcasz i kostkę kręcisz. Tak, dosłownie. Bo to jest taka tam, jak się chodziło do klubów piłkarskich, to sobie stałeś wtedy z kolegami, gadałeś, ale coś tam robiłeś, żeby nie było, że się nie dopierdoli, bo się rozgrzewasz, a i tak myślałeś o tym, że raz będziesz grać, a nie tam się rozgrzewać.

Bo ponoć w młodym wieku jak masz, to... Alzheimer nie objawia się tym, że masz problemy z pamięcią, że ci uciekają jakieś rzeczy, tylko bardziej, że zaczynasz mieć problemy z jakimiś takimi czynnościami, nawykami, na przykład z chodzeniem, pojawiają się problemy z mową, z tego typu rzeczami. Więc to są takie ponoć... Czyli nie takie, jak stereotypowo się tam myśli, że o coś tam się zapomniał, a Alzheimer to pamięć? Właśnie tak powiedział Tomek Rożek, więc chcę w to wierzyć. Okej. Chcę w to wierzyć. Mam nadzieję, że nie mam. Ja czasami jak słyszę takie porównania, że tam, no bo to tam, nie wiem, 10 osób na 100 tysięcy, nie? W sensie, że to i tak trochę, nie? W sensie nawet jak, nie wiem, tam 100, 10, coś tak brzmi, że może nie tak źle, tak sobie myślę, kurwa, no ale jak tak weźmiemy pod uwagę, że na przykład nie do końca rozumiemy przyczyny tego, albo przyczyny, które są, nie do końca da się zmienić i że to może rosnąć.

To ważniejsze jest to, że nie było tych 10 osób, a teraz są i ta liczba rośnie po prostu. To jest najbardziej martwiące. To jest powalone, więc no tak, no czyli jak zawsze ja to też mówię, że zawsze opłaca się być w formie, nie? No, a ja zawsze mówię, że trzeba uważać i jakby to są dobre rady. No dobre, no zobaczymy, bo w ogóle tak, w sobotę wlatuje nowy odcinek, nie? Tych naszej serii trzeba uważać. Pietrze się w sumie spoko przyjął. Ej, spoko, tam do 200 koła sobie dobija zaraz. Tak, no więc bez jakiejś takiej też, przynajmniej na ten moment, dramy. Może Budda zwrócił uwagę. Może nam się udało. Może nam się udało. Zobaczymy, jak będzie po kolejnym. Ja jak na streamku gadałem o tym z ludźmi, to im się podobało. Raczej były tylko pretensje, czemu tak krótko. Że chcieli tam być dłuższe, żeby były odcinki. Natomiast co do Rosmii, to nie miałem jakiegoś takiego, ale jesteś debilem, albo o co wy tam gadaliście, czy coś.

Tylko tak spoko to ludzie przyjęli, że też mieli jakieś swoje przemyślenia. Spoko. Zobaczymy jak drugi odcinek. Drugi mi się wydaje, że cięższy jest. Tak, tak. Ja też im zapowiadałem, że jest trochę inny klimat. Tak, jest inny klimat. I że my też tak badamy grunt trochę. No, ja się tam, mówię, ja się na drugim odcinku jak krótki Miki czułem, że zderzyłem się z tą historią tego ziomeczka, co siedział w więzieniu, spoiler, delikatny i... Ja mówiłem też to na odcinku, że mówię, kurwa, kim ja jestem, żeby cokolwiek powiedzieć, w sensie czemu on pisze do mnie, że ja nie mam 10% tego, co ten facet przeżył w życiu i co ja mam mu powiedzieć, ja mam mu doradzić, czy coś sobie pogadać, jakiś smuty, jakiś ziomek uprzywilejowany, kurwa, w Warszawie przed kamerą.

I otworzyła i woła mnie tym swoim skrzeczącym, wkurwiającym głosem. Mówi... Przepraszam! Przepraszam, żartuję. Głupie żarty. Tamek, ktoś do ciebie! Nie zwariuj się, przepraszam. Ej, tak wytrzymała dłużej niż ta poprzednia. Ciężko było nie wytrzymać dłużej. Przepraszam, bo masz super głos. Powiedz coś dla mnie. Teraz to już się wstydzę. Nie, no nie ma skryczącego głosu. Nie, mogę ci przypomnieć, to było coś w stylu Tomek! Policja przyszła! Otwierać! To było coś takiego raczej. Nie, właśnie powiedziała Beata w takim spokojnym tonie. Tomek! policjanci do ciebie i była taka niepewność w tym głosie, ja mówię, o kurwa, już koniec, już z tej bransoletki, czekaj, kajdanki sobie zrobię, nie?

Z tych cukierków, o, mówię, już, tak, Gangnam Style będę mógł tańczyć, Gangnam Style będę, wiesz. Beata, zajmij się ich czymś, ja idę tyłem, wychodzę. Tak, Rutkiem spierdalam, biorę bilona pod pachę. I ten, znaleźli mnie, to ja pierdolę głupoty w internecie. No dobra, nie? I idę i ten, patrzę dwóch ziomków, wiesz, w ogóle nieumundurowani i ten. No i mówię tak, dzień dobry. A oni mówią, dzień dobry. Możemy do środka? Policja, coś tam ten. I on mówi, a to pokaże pan odznakę, ten dane, wszystko. Ja mówię, proszę bardzo, wyjmuję, pak, pokazuję. To spiszę sobie tylko, nie? Cyk, cyk, cyk, spisałem sobie. Dobra, zapraszam, dzień dobry. No i ten, nie, no trzeba. Trzeba, trzeba. No bo potem by się okazało, bo przyszedłby za godzinę, kurwa, prawdziwy policjant i by powiedział, fałszywi policjanci chodzą, robią rzeczy z domu, widział pan takich, no to wiesz, chociaż coś bym im powiedział.

No wiesz, też patrzyłem, patrzę jak wyglądają, zapamiętuję mordy od razu, bo nie ufam w chuj w takich sytuacjach i kogoś wpuszczam do domu. No tak. Więc ten, ten, wiesz, wszystko pospisywałem, mówię, dobra, zapraszam, dzień dobry, co tam się dzieje. No i mówią, potrzebujemy monitoring przejrzeć, nie? Ja mówię, no dobra, spoko, nie? No i tam ogarniam ten system, włączam. Ja mówię, co potrzebujecie, panowie? No ja mówię, tu taki dzień, któryś tam koło 17.35. Mówi, któryś z tych trzech dni, 17.35. Ja mówię, dobra, włączam i mi ten. No i oglądają. No dobra, coś tam, kawę, herbatę. Oni mówią, nie, dziękujemy, nie trzeba. I patrzą na ten monitoring i się oglądają. Ja tak mówię, a można wiedzieć, co się stało? Ja mówię, a tu w okolicy to masowo samochody kradną, wie pan, że jest plaga jakaś, że cały czas coś ginie. A ty mówisz, o dobrze, akurat sobie kupiłem.

Ja mówię, właśnie to było tuż przed, tuż przed zakupem e-trona w ogóle, nie? I mówię, o kurwa, nie? A mówię, no, a ten, a co najczęściej kradną? Oni mówią, no, japońskie jakieś, ten, bo to teraz popularne, koreańskie, takie, w takim segmencie, co łatwo właśnie zepchnąć szybko i w ogóle. Ja mówię, o, okej, okej. Jakąś Toyota RAV4 chyba ukradli, czy coś takiego, nie? Ja mówię, dobra, no to patrzcie sobie, panowie. Ja mówię, herbaty, coś, nie, nic. No i człowieku kopią. ten, przegopali ten monitoring, no bo mnie w ogóle zajebane śledztwo, że chodzili od domu do domu i patrzyli po kamerach, gdzie dokładnie złodzieje jechali. Czyli widzieli, że skręcili tu, wiesz, w moją ulicę, no i patrzyli mniej więcej w jakim oknie czasowym powinien dalej jechać samochód, no i mógł pojechać w dwa, trzy miejsca. No i chodzą po domach i patrzą na monitoringa, gdzie dokładnie jechał, że ich namierzają po prostu, nie?

No i mówię, zajebiste, grałem w coś takiego, ten, jest gra planszowa, detektyw, tam też robisz coś takiego. To mówię, fajne, no i ten, no ale pokopali, nie pamiętam, chyba nie znaleźli w końcu, mówią, że no to widać w inną uliczkę wjechał. Ja mówię, dobra, to dzięki, tam, powodzenia. I właśnie z Beatą mówię, że ale to było mega sus, nie, jak oni weszli, że giga dziwny vibe był, że patrzyłem i ten, jak ja odchodziłem, tylko mówię, Beata, popatrz tam na panów, czy ten wszystko, że czy te godziny patrzą, bo przecież to nie jest takie nierealne, żeby dwóch złodziei weszło, przejrzeli na monitoringu, kiedy jest, jakie są paterny, kiedy ktoś jest w domu, kiedy nikogo nie ma, kiedy samochody stoją na podjeździe, kiedy nie i powiedzieli, o, nie udało nam się znaleźć tych złodzieja. No to na razie. Dziękujemy na razie, jakby potem przypał był, nie? No ale Beata patrzyła, ja też patrzyłem, sprawdzali tylko te dni, te godziny koło tej 17.30, więc chyba legit, nie?

No i tam człowieku mijają dwa tygodnie i parę dni temu znowu ten policja do drzwi puka, nie? Ja mówię, o kurwa, co jest, nie? No i mówię, dzień dobry, dzień dobry, pan mówi, tu dzielnicowy, czy można? Ja mówię, dobra, to pan pokaże tylko odznakę, nie? Mówię, dobra, dzielnicowy to nie będę spisywał, bo głupio mi. I w ogóle, no ale był w mundurze też policyjnym, nie? No to od razu resp. większy. Wzbudzaj ten dzień dobry, dzień dobry. Czy mógłbym monitoring przejrzeć? Ja mówię, ta no, pewnie luz, już mam obcykany system. Ja mówię, dobra, nie ma problemu, nie? Jest dzielnicowy, ja mówię, o kurwa, mówię, czy to tamtej ziomeczki to był fejk jakiś? No, ale dobra. No i mówi, że potrzebuje zgrać sobie taki, taki dzień w takich, takich godzinach, nie? Ja mówię, dobra, nie ma problemu, tu mi pendrive'a daje, wszystko. Tak mówię, a coś się stało?

Nie, wie pan, jakiś samochód ukradli niedaleko, nie? Ja mówię, kurwa, co się dzieje? Co to jest za okolica w ogóle? Ja mówię, znowu? A on mówi, jak to znowu? Ja mówię, dwa tygodnie temu byli u mnie policjanci, ten, samochody szukali. Ja mówię, a to ten sam? Ja mówię, ja nie wiem, jakaś Kia, coś tam. Ja mówię, nie no, tamten to Toyota była, nie? A on mówi, a nie, to japońskie, japońskie, koreańskie cały czas kradną. Wie pan, bo modne teraz, łatwo zepchnąć. Ja mówię, Jezus, straszne, nie, no i tam gadamy, no i ten, no i mówi, wie pan, bo nowy samochód sobie kupię i stoi już Audi e-tron mój na ten, na podjeździe i mówię mu, no bo nowe auto sobie kupiłem i ten, no i tak się bałem, czy nie ukradną, ma wjazd do garażu, nie ten, no przestraszyłem się, muszę sobie wjazd przebudować, wjechać. Mówię, a co pan ma za samochód? Ja mówię, Audi. On mówi, nie, to pan jest bezpieczny. Ja mówię, ej, obraziłem się.

Także gagatki muszą uważać. Ja miałem kontakt dwa razy z dzielnicowym, tam raz w poprzednim miejscu zamieszkania, no bo przyszedł zweryfikować mój adres, czy jestem rzeczywiście pod tym adresem, jak były rzeczy związane z pismami sądowymi. Co ciekawe, on szybciej przyjechał, niż pisma do mnie dotarły, ja nie wiedziałem, o co chodzi. I ja się od niego dowiadywałem, jaka to jest za sprawa w ogóle, bo nie mogę powiedzieć. Ja mówię, no to dlaczego ja mam się na coś... Nie wiem, o co chodzi w ogóle. Trzeba mu mówić, czy ja tu jestem, nie jestem. No i ostatecznie mówi, dobra, to jak wrócę, to tam coś podpowiem. Więc to było jedno, a drugie, no to już w tym miejscu, gdzie aktualnie jestem, no też okazało się, że patrzę przez wizjer, policja.

Kurwa, co jest, nie? No i otwieram, ale okazało się, że po prostu poprzedni, nawet nie lokatorzy, tylko się okazuje właściciele tego mieszkania. No nabrali jakiś tam długów, mandatów i wszystko i po prostu weryfikował, czy opłaca się tu listy wysyłać, bo ja tam dostawałem listy z każdym, wiesz, ZTM i przeróżne, wiesz, o wszystko, pociąg, kurwa, tramwaj, autobus, jakieś samochodowe, jakieś niepopłacone, wiesz, jakieś rzeczy za internet, za coś tam i wszystko na te same osoby było. No i ten, i plus jest taki, że rzeczywiście od kiedy on przyszedł i zweryfikował ten adres, to przestały te listy przychodzić. Także gdzieś to trafiło do jakiejś takiej bazy, że no nie ma sensu tu wysyłać i się upominać, weszły jakieś inne procedury i przestali mi spamować tam na tą skrzynkę.

No wiesz, no bo kontakt złapała, no to wiadomo. Więc będzie szukała po prostu jakiegoś tam innego. Ja mówię, a czym pan się zajmuje? YouTuber. A on mówi, o to pewnie moi synowi, pan ogląda. No klasy, klasy, w standardzie. No, więc powiedziała, że coś tam innego poszuka i tam jakieś rzeczy wypytała, więc no nie wiem, może jakieś inne oferty przyjdą, a może ta wróci na rynek. Wiesz, to różnie bywa, ludzie się coś decydują, przestają, więc zobaczymy. Trzymam kciuki. Ostatnią policyjną mam jeszcze, bo jak gadamy, to mi się przypomniało. Na świadka byłem wzywany kiedyś, ale się mega zestresowałem, bo to było mega randomowe. Nie, no z 21-22 lata miałem i nagle, wiesz, komenda policji, tu wzywamy na przesłuchanie, jakieś takie rzeczy i mówię, o kurde, co się będzie działo. No i tam dzwonię, nie, jaka sprawa, że nie wiem o co chodzi, czy coś przygotować, a ziomek mi mówi przez telefon, czy...

No i zajebiście, no i on normalnie działał. Nic nie wyrzucało, że potem, że na przykład po dwóch latach, że aktywuj, że nielegalny czy coś, tylko, że wszystko okej. No i śmigał sobie. No ale dzwoni ta policja, wiesz, jadę w ogóle ten, mówię, dobra, wezmę tą płytkę, co mam w sumie i tak dalej. No i okazało się, że ziomeczki, kurwa, już nie pamiętam, o co tam chodziło, ale jakieś lewe klucze opychali, że mieli jakiś generator po prostu do kodów takich legitnych, że one później nie ten. Później nie wyrzucało, że są nielegalne. Nadrukowywali na płytki kopię tego, że wyglądała jak oryginalna płyta Windowsa i opierdalali. Ja mówię, a to dlatego tak tanio było? A oni mówią, no pewnie dlatego. Trzeba uważać, co się kupuje. Ja mówię, dobra, luz, wiesz co? I zabrali mi tą płytkę Windowsa XP jako dowód w sprawie i nie odzyskałem jej do dzisiaj.

Ale klucz dalej działał? A klucz dalej działał? No działał normalnie. się myślę, że jakbyśmy odpalili stary komputer w domu mojego taty, no to dalej byś migał, nie? Chyba, że już dzisiaj by był aktywny system Windows, trzeba by sprawdzić. No właśnie, może by się zmieniło. No, mega, mega losowa sprawa w ogóle. Mega losowa sprawa, ale było coś takiego. No dużo jest tych takich historii, jak wiesz, ja pamiętam te takie giga stare czasy. Nie, no pamiętam giga... Razmywaku w Anglii. Nie, akurat... Ja dzisiaj cały odcinek będę, sorry. Ja dzisiaj akurat takich nie miałem, ale się uśmiałem, jak oglądałem, jak Nitro komentował tę sprawę, Boże, jak się śmiałem, bo on tak totalnie na luzie sobie do tego podchodził i sobie, wiesz, non-stop żartował, nie starał się tam jakichś, wiesz, wielkich analiz robić, tylko cały czas jakąś beczkę kręcił, wiesz, to, że dzwonił do niego telefon, tam gadał, nie wiem, 10-15 minut, odkładał telefon, mówił, wiecie co, widzowie, źle się czuję i tam w tle odpala, wiesz, loty samolotem i szuka...

Nie muszę dzisiaj wcześniej spadać. Więc ogólnie trollował, ale tam też parę rzeczy ciekawych powiedział. I mi się fajnie oglądało, więc jak ktoś nie widział Szota, jak mi to Zabuddy omawia, to akurat polecam. A chyba na tym Naserhito Szoty tam akurat ja oglądałem. Dobra analiza sprawy. Ej, ciekawe, czy to jest jego kanał. Ja się pośmiałem. Ja myślę, że on może nawet mieć więcej niż jeden Szoterski. Bardzo możliwe. Już po doświadczeniach poprzednich z nim gadałem. Rozsiany jest, żeby YouTube go tak łatwo nie usunął. Oczywiście. Ja to w ogóle myślę, że... W ogóle chyba kiedyś nawet Wardęga coś o takim czymś gadał. że on się czasami z jakimiś tam kanałami szoterskimi kontaktował, że się z nimi dogadywał, że jakąś kasę, że jak go szotowali, to tam jakieś, wiesz, pieniądze czy coś, nie? No, dogadywali się i leci wtedy. Tak, więc niepewnie niektórzy też tak kombinują.

Też tam z Sayoinda Series były jakieś takie rzeczy też z jakimś kanałem, że też tam mieli dogadane. Ja powiem tak, mi się wydaje, że jak chcemy o tym gadać, to ja bym poszedł w ogóle totalnie chronologicznie, czyli w ogóle bym najpierw zaczął od postawy Buddy i materiału, w którym Konop tam skrócił to, jaki był przebieg loterii. Przebieg loterii, mnie to uderzyło, bo ja nie oglądałem tej loterii i też u Konopa zobaczyłem te fragmenty, to jest miazga. Mówisz, to nie był jakiś wątek, który mnie interesował. Wcześniej mówię, no kolejna loteria, nic tam nie kupowałem, no wyjebane, tak, na zasadzie whatever. Ale jak się okazało, przynajmniej w taki sposób, jak pokazał to Konop, no to dziwna tam co najmniej była atmosfera. W sensie Budda jakiś taki sfrustrowany, powtarzający, że ludzie, którzy wygrali czy tam coś kupili, nie mają 12 czy tam 13 lat, tylko że to dorośli ludzie i taki ironicznym głosem o tym gadający, w sensie przejmujący się komentarzami i w ogóle to wszystko... Mega passive-agressive cały czas.

Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.