RECENZJA. Zmora - "W cieniu martwych drzew" (Wolfspell Records, 2026)
Jest ciemno, jest ponuro, jest dobrze. Polecam!Zmorahttps://www.metal-archives.com/bands/...---https://www.youtube.com/@zdiabemzapanbrathttps://buycoffee.to/z-diablem-za-pan-brat
Zmora raczej była do tej pory projektem takim bardziej, bym powiedział, jednostajnym, to znaczy jak już wjechali w swój rytm, to z niego rzadko schodzili. Ten utwór, no i generalnie cały ten materiał, bo ten ostatni kawałek też jest naprawdę ciekawy, Ten utwór jest troszkę jakby rozwojem, bo wiemy doskonale, że Zmora siedzi w swoim świecie, w swojej bańce, w swojej zatęchłej leśnej jakiejś piwnicy, natomiast na tej epce mam wrażenie, że postanowili wprowadzić troszkę Może nie powietrza, ale troszkę właśnie urozmaiceń, ale kompletnie nie traci materiał tej swojej zmorowatej, totalnej, mrocznej ponurości.
No i ja jestem bardzo zadowolony, że Zmora postanowiła może troszkę pomieszać. Tylko troszkę oczywiście, nie żebyście pomyśleli, że tu są nie wiadomo jakie wygibasy, bo ich nie ma po prostu. Ale fajnie tego numeru się słucha, on po prostu przykuwa uwagę. To nie jest kolejny utwór Zmory. To jest utwór wybijający się stanowczo. Kolejny to już dużo krótsza rzecz, stricte Zmorowa. Oczywiście też nadal prawdziwie black metalowa. No a ten trzeci, jak już mówiłem, to jest instrumentalny. On rzeczywiście za wesoły też nie jest. Jest dosyć oszczędny w środkach. Tutaj akurat fragmentu jego nie będę przytoczał. Sprawdźcie sobie sami, ale to też pokazuje gdzieś, że
Z jednej strony można by pomyśleć, że ten dziewięciominutowy instrumental na końcu to jest tak, żeby zapewnić, żeby był materiał na 26 minut. Osobiście tak tego nie widzę. Oczywiście, gdyby był krótszy, nic by się nie stało. Jego esencja byłaby taka sama. Natomiast jest długi, ale też ma swój charakter. I to jest ważne. Zresztą zmora zawsze miała swój charakter, więc tutaj akurat nie ma się co dziwić. Że każde z tych utworów gdzieś ma coś do powiedzenia. W tym drugim tej agresji jest dosyć sporo i tak jak już mówiłem on jest taki bardziej typowo zmorowy.
Także podsumowując, najnowsza epka Zmory jest jak najbardziej godna polecenia. Dla fanów zmory to w ogóle nie ma rozmowy, to jest oczywiste. Dla tych, którzy zmory nie znają, to na pewno jest to też jakiś punkt wyjścia, bo to jest naprawdę fajny materiał, aczkolwiek nie do końca taki czysto zmorowy z tego starszego okresu grania, ale bardzo ciekawa rzecz też, żeby się z tym projektem zapoznać. Także oczywiście polecam, no bo co innego mogę zrobić? Naprawdę ja nie jestem zwolennikiem odnoszenia muzyki gdzieś tam do aury, pogody i tak dalej, Ale myślę, że dla wielu to będzie dodatkowy plus, że to się będzie świetnie komponowało z jesienną aurą, która nadciąga. Jeszcze raz polecam Zmora w cieniu martwych drzew Wolfspell Records.
Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Autor przedstawia wstęp i kontekst wydania nowej epki Zmory.
Opisane są cechy i długość nowej epki Zmory.
Analizowane są teksty i muzyka utworu Cmentarny wiatr.
Opisane są cechy drugiego utworu epki.
Opisane są cechy i analizowane są instrumenty używane w trzecim utworze.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Jest ciemno, jest ponuro, jest dobrze. Polecam!Zmorahttps://www.metal-archives.com/bands/...---
https://www.youtube.com/@zdiabemzapanbrat
https://buycoffee.to/z-diablem-za-pan-brat