RECENZJA. Rites of Tara - "Relic" (Lower Silesian Stronghold / Doomsday Elite, 2025)
Zapraszam w podróż do świata Celtów. A właściwie nie ja, tylko pewien Kanadyjczyk. Polecam!---https://www.youtube.com/@zdiabemzapanbrat
No, Kanada, ktoś pomyśli i co ten człowiek, bo to jednoosobowy projekt, Rights of Tara, jednoosobowy projekt, który do tej pory wydał wcześniej tylko jeden materiał, to była EPKA, czy ja sobie dobrze pamiętam, czy nie? Skleroza mam jak zawsze. Tak, EPKA w 2023 roku. No i teraz wydaje pełniaka o tytule Relic. Ja go tutaj jeszcze pokażę, a potem jeszcze o tej Kanadzie porozmawiamy. No niewiele tutaj będzie widać w tej fizycznej wersji. Lower Celestian Stronghold do spółki z Doomsday Elite to wydaje. Wydane to jest naprawdę bardzo ładnie. Motywy graficzne nie pozostawiają wątpliwości, szczególnie jak się otworzy wkładkę, tam też są teksty.
No ale też jest tam dużo przecież ludzi o korzeniach włoskich, angielskich, polskich przecież. No z całego świata zresztą, jak wiadomo. No ale dość już tego. Rides of Tara, album Relic. To jest album dosyć krótki, ale on sprawia wrażenie dużo dłuższego. Pięć kompozycji i 35 minut. Ponieważ jest tylko pięć kompozycji, a pierwsza jest dosyć krótka, bo pracuje jako intro, no to te kompozycje są dosyć długie.
Dziękuje. Wspaniale się tego słucha. To jest album, który naprawdę potrafi zaczarować. To jest album, który wyróżnia się tym, że tematyka, no bo większość zespołów grających, no to wiadomo, że tam przede wszystkim są Wikingowie, Skandynawia w tematach poruszanych o prawie i tak dalej. Natomiast akurat Rites of Tara idzie w stronę Celtów. Co na pewno na plus. I zresztą w samej muzyce słychać gdzieś te odniesienia.
No ja dawno nie spotkałem tak fajnego albumu z tego typu muzyczną zawartością, który by mnie tak naprawdę mocno zaczarował. Okej, nie tak dawno był Bronze Hall, świetny album, ale Bronze Hall to była inna bajka. Tam było dużo więcej wojowniczości, tam było dużo więcej agresji. Tam było dużo więcej brudu. Natomiast Rites of Tara, co też jest dosyć dla mnie zaskakujące, no bo jak widzisz płytę wydaną przez Lower Silesian Stronghold, to nie spodziewasz się zbyt czystej produkcji. A tutaj naprawdę jest czysto, jest klarownie. Wszystko wtedy, kiedy trzeba słychać.
Te wokale są świetnie zaaranżowane i zrobione i też nagrane. Jakość tych głosów czystych jest doskonała. Także tutaj pod względem realizacyjnym ta płyta naprawdę stoi na bardzo wysokim poziomie, ale nie tylko, bo także pod względem kompozytorskim. Te kompozycje często bywa tak, że zespół grający w ten sposób czy też projekt grający w ten sposób. No, te kompozycje są długie i one lubią się czasami gdzieś tam dłużyć, nużyć, ale to nie ma miejsca w przypadku Rides of Tara. Rides of Tara cały czas jest zajmujące, cały czas jest interesujące, cały czas podaje nam troszkę coś nowego.
Jakby była jeszcze jedna tego typu dobra kompozycja i album trwał 42-43 minuty, to bym się wcale nie zmartwił. No ale jest jak jest. Cieszmy się tym, co mamy, więc tym się cieszę. Rights of Tara Relic. dostępne w Lower Silesian Stronghold. Jak najbardziej powinniście się z tym materiałem zapoznać. Nie wiem, czy on jest w sieci, ale generalnie praktyka przyjęta przez Lower Silesian jest taka, że raczej rzadko w całości się pojawiają te albumy. No, ale szukać zawsze warto. Dziękuję bardzo. Do następnego.
Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Zapraszam w podróż do świata Celtów. A właściwie nie ja, tylko pewien Kanadyjczyk. Polecam!
---
https://www.youtube.com/@zdiabemzapanbrat