Mentionsy Mentionsy
Z diabłem za pan brat
Z diabłem za pan brat

RECENZJA. Cadaveric Possession - "The Rhythmic Execration of Existence" (Black Flame Rebellion, 2025)

02.10.2025 ·13 min 6 s

Czwarty pełniak krakowskiego zespołu to ich najbardziej przystępne dzieło. Choć nadal mocno siedzi w podziemiu. I dobrze. Polecam!---https://www.youtube.com/@zdiabemzapanbrat

Dzień dobry. Dzisiaj będzie Krakowska Szkoła Black Metalu. Żartuję, bo to wcale nie będzie Krakowska Szkoła Black Metalu, aczkolwiek zespół jest z Krakowa, natomiast do tej potocznie nazywanej Krakowską Szkołą Black Metalu, do tej grupy, no to daleko mu. I to z jednej strony bardzo dobrze. bo jak wiadomo krakowska szkoła black metalu czasami potrafi być, a przynajmniej potrafiła być zabawna, no i stąd generalnie to określenie. Ale Cadaveric Possession raczej do zabawnych nie należy, natomiast należy do zespołów, które są tak głęboko w podziemiu, że niektórzy pewnie nawet nie wiedzą o ich istnieniu.

No ale właśnie wydali nowy album i powiem krótko, trochę mi się ten Cadaveric Possession ucywilizował. Można by rzec, że wyszedł z jaskini i chce wziąć udział w normalnym życiu. A że w Krakowie, no to na pewno trzeba się troszkę jednak wyprasować i mam wrażenie, że Cadaveric Possession troszkę się wyprasował. Zapraszam.

Wyprasował oczywiście to przenośnia, natomiast znam Cadaveric Possession od początku ich twórczości. Wszystkie materiały przesłuchane. Mam swojego ulubieńca z wielu, wiele lat wstecz. W 2018 roku wydali płytkę Malevolent Predestination. I to jest naprawdę totalne podziemie, totalny brud. No ale od tamtej pory Cadaveric Possession nagrał parę rzeczy. No i wreszcie doszło do premiery najnowszego krążka The Rhythmic Execration of Existence, czyli Rytmiczne Przekleństwo Egzystencji. No i ten krążek według mnie zmienia oblicze zespołu.

Także jak najbardziej myślę, że warto się Black Flame Rebellion zainteresować, ale tak samo warto zainteresować się Cadaveric Possession. Jak mówię, dla mnie ten zespół zawsze był takim totalnym podziemiem, podziemia, totalnym brudem, totalną smołą, totalną siarą. Pamiętam jeszcze ich split z Hell's Coronation bodajże. No i te wszystkie wcześniejsze rzeczy. To po prostu była totalna piwnica, totalne podziemie. Nawet do ostatniego albumu było naprawdę dużo brudniej. No a tutaj wjeżdża najnowszy krążek Rhythmic Execution of Existence i powiem szczerze, że w pierwszej chwili byłem zaskoczony. To, co słyszeliście na początku, to było intro. bo intro tutaj jest gitarowe, metalowe, tyle że bez wokali.

Bardzo mi się to intro spodobało od razu na początek. Jest bardzo proste, tak jak zresztą cały ten album, ale do tego dojdę. Jest bardzo proste, ale ma coś w sobie, taką fajną rytmikę. Ale od razu rzuciło mi się w uszy lepsze brzmienie, bo to brzmienie nie jest takie jak na poprzednich materiałach, gdzie Rzeczywiście ta piwnica była niesamowicie odczuwalna. Tutaj jest tego wszystkiego mniej. Mówię, Cadoveric Possession chyba postanowił wyjść gdzieś na Mariacką, ewentualnie na rynek i stwierdził, że może się jednak troszkę wyprasuje i przygładzi włosy. No i tak chyba właśnie uczynił. Oczywiście nie mówię tego ironicznie. Nie mam zamiaru tutaj muzykom niczego zarzucać.

ironicznie mogę powiedzieć że pewnie po prostu chłopaki szykują się na wielką światową karierę bardzo możliwe że wydawca obiecał im złote góry ale ja bym się tych złotych gór nie spodziewał oczywiście to wszystko też jest żartobliwie żeby nikt tego nie brał do siebie teraz lepiej takie rzeczy zaznaczać bo potem zaraz będzie wysyp komentarzy no Nie zmienia to wszystko faktu, że Cadaveric Possession brzmi dużo lepiej.

To, co słyszeliście przed chwilą, to czwarty numer i takie potupaje w starym stylu, bo tu generalnie wszystko jest w starym stylu. Kadawerik Possession od początku swojego istnienia hołduje graniu staroszkolnemu. Tutaj zawsze mieszał się black metal z death metalem, czasami też słychać pewne rozwiązania thrashowe. Generalnie rzecz biorąc jest to taki... Metal lat 80. dla mnie, gdzie te gatunkowe podziały jeszcze nie istniały za bardzo i chodziło tylko o to, żeby jak najwięcej nabluźnić, grać jak najszybciej, najbrutalniej i najmocniej. Może i Cadaveric Possession nie ma zamiaru być najszybszym zespołem na świecie, ani najbrutalniejszym, ale na pewno nie ma też zamiaru być zespołem najbardziej wyszukanym.

Bo jak już wspomniałem, ten album jest prosty. On jest bardzo prosty. To jest album metalowy, który jest w stu procentach metalowy, jeśli wiecie, co mam na myśli. Do tego jest... albumem skonstruowanym, no może nie jak budowa cepa, ale naprawdę tutaj nie znajdziemy jakichś wielkich szaleństw, czy to kompozytorskich, czy aranżacyjnych. Ale ja fragmenty, które Wam tutaj prezentuję, a będą jeszcze dwa i te dwa, które były, też się do tego łapią, specjalnie wyłowiłem takie dosyć nietypowe fragmenty, jak na Cadaveric Possession. Dla ludzi, którzy znają wcześniejszą twórczość Cadaveric Possession, te fragmenty na pewno będą... przynajmniej delikatnym zaskoczeniem, nie mówię, że jakimś ogromnym, bo poza tym, że Cadaveric Possession gra tutaj bardzo prosto i poza tym, że troszkę jednak ucywilizowali brzmienie, to

Nie będę też oczywiście tutaj ściemniał, że ten album jest nie wiadomo jak wybitny i tak dalej, że to jest coś niesamowitego. że będę do niego wracał bardzo często, bo nie, to też Cadaveric Possession nie jest taką do końca moją codziennością, bo tutaj jednak te death metalowe wpływy są słyszalne, ale to jest album, który na pewno przypadnie do gustu ludziom. osadzonym przede wszystkim właśnie w starym, brutalnym graniu z lat 80., wczesnych 90., ludziom, którzy ponad konstrukcje, aranże, nie wiadomo jak bogate i tak dalej, stawiają prostotę, naturalność i szczerość. Ja też oczywiście to wszystko ponad to stawiam i uważam, że to jest najważniejsze w muzyce.

Nawet nie musi być tej prostoty, no ale akurat Karaweryk Possession dosyć prosto gra, choć mówię, tak jak już też mówiłem, troszkę się to zmienia, ale na pewno jest to krążek, który przypadnie do gustu po prostu wielbicielom rasowego, brutalnego grania bez jakiejś konkretnej łatki gatunkowej, bo to po prostu nie ma sensu. A są tu i nawet takie momenty, czysto rock'n'rollowe.

37 minut, 9 kompozycji, kilka zaskoczeń, ale przede wszystkim solidny materiał Black Death metalowy, solidny materiał staroszkolny, solidny materiał dla wszystkich, którzy lubią naprawdę szczery i naturalny metal, metal oczywiście brutalny. Także jeśli interesuje Was Cadaveric Possession to na pewno powinniście to kupić a jeśli nie znaliście wcześniej tego zespołu no to nie wiem czy akurat ten album będzie najlepszym zapoznaniem się z nim bo to taki trochę rodzynek w ich twórczości ale jak najbardziej też można oczywiście można zacząć od końca nie zawsze trzeba zaczynać od początku jeszcze raz przypominam Black Flame Rebellion oni są obecni w mediach społecznościowych także nabycie tego nie powinno być problemem

Pewnie się też pojawi w innych dystrybucjach. Cadaveric Possession wrzesień tego roku. Czwarty pełniak. The Rhythmic Execution of Existence. Polecam, bo coś mi innego zostaje. Dziękuję bardzo. Do następnego.

Pokazano wszystkie 12 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.