RECENZJA. Agonia - "Gniew Bogów" (Black Death Production / Moon Records, 2026)
Wydany dwa lata temu debiut Agonii był naprawdę dobry i zwiastował ciekawą przyszłość. I tak się właśnie stało. Bardzo dobry album. Polecam!Agoniahttps://www.metal-archives.com/bands/...---https://www.youtube.com/@zdiabemzapanbrathttps://buycoffee.to/z-diablem-za-pan-brat
Dzień dobry. Dzisiaj będzie o pierwszym pełniaku pewnego pomorskiego zespołu, którego debiutancka epka dwa lata temu zrobiła na mnie naprawdę bardzo duże wrażenie. Pomimo tego, że ten zespół wcale nie gra czystego black metalu, zresztą w ogóle nie gra black metalu, no ale oczywiście ideologicznie jak najbardziej z tym black metalem jest związany, jego muzycy grają w black metalowych projektach, no ale agonia, o której mowa, Black metalu nie gra, gra natomiast wybitnie klimatyczną i atmosferyczną, podniosłą muzykę, której możemy nadać masę najróżniejszych przydomków, ale to chyba nie o to w tym chodzi. Zapraszam.
Gniew Bogów. Tak zatytułowany jest pierwszy album Agonii. Jak już mówiłem, pomorskiego zespołu, którego muzycy grają też w Forbannet, Murder in the Halls of Heaven, Rize, to taki death metalowy bardziej projekt. No, w każdym razie jest ich trzech. Dwa lata temu wypuścili doskonałą epkę z piękną okładką po prostu. Oczywiście to jest znany obraz generalnie. Ogień sięgnie nieba. Ja ją recenzowałem oczywiście, więc gdzieś tam na końcu pewnie będzie link do tej recenzji. To było świetne dzieło, naprawdę. Dosyć krótkie, bo tutaj mamy intro plus trzy utwory, więc żaden szał. Natomiast trochę poczekaliśmy i agonia.
W międzyczasie były też tam te projekty dosyć aktywne. No i agonia doczekała się swojej kolejki i wypuszcza gniew bogów. Ci sami wydawcy, co w przypadku Epki, co nie dziwi, bo forma tego zespołu tylko rośnie, Moon Records i Black Death Production, czyli wiecie gdzie uderzyć, żeby sobie to kupić. Okładka nie jest już taka dobra, aczkolwiek wymowna bardzo oczywiście. Graficznie generalnie bardziej podobała mi się Epka, ale To jednak jest gdzieś druga sprawa. Pierwszą sprawą jest oczywiście muzyka.
Przede wszystkim oczywiście do pagan metalu. Zresztą za te teksty, które są bardzo ciekawe odpowiada pani o imieniu Diana. Tak samo było zresztą chyba w przypadku Epki. Bardzo fajne te teksty są po polsku. Dosyć oryginalne są też te tytuły. Tutaj nie ma tego strachu. Na szczęście, że zespół też wpadnie gdzieś w jakieś kły czy inne tam W ogóle totalne wymysły słowotwórcze po takich projektach trochę u nas było. Nie, nie, nie. Agonia ma troszkę po prostu ciekawe są te tytuły same. No ma na przykład tytuł kamienni. No wiecie, no kamienni, no dobra, no mroczni. Także są takie tutaj zawsze gdzieś smaczki, że to jest po prostu bardzo naturalne dzięki temu też to wszystko. Niewydumane jak w przypadku tych wszystkich śmiesznych projekcików.
Natomiast one i tak są bardzo dobre. One już na epce były dobre, ale tutaj słychać, że ktoś pracował nad tym głosem, nad sposobem śpiewania i to przyniosło efekty, jest naprawdę bardzo dobrze, jeśli chodzi o te wokale. W przypadku takich projektów, gdzie właśnie te wokale są śpiewane czystym głosem, to zawsze jest jakieś ryzyko i obawa. Ale agonia muzycznie, oczywiście to nie tylko w wokale, muzycznie też nastąpił rozwój, szczególnie w sferze kompozycyjnej. Epka była taka dosyć bardzo mocno jednorodna i w zasadzie można było odnieść wrażenie, że panowie jeszcze nie do końca się tak swobodnie czują w tej estetyce. Ale na pełniaku to już jest zmienione bardzo mocno.
Tu już słychać, że jest dużo większy rozmach kompozycyjny, że są zastosowane nowe środki. Jest na przykład dużo więcej brutalnych momentów. Bo tutaj spotkamy, nie ma ich oczywiście bardzo w ogóle dużo, ale więcej niż na epce, oczywiście epka też była dużo krótsza, ale są takie momenty, które naprawdę, no rasowy black metal, nikt by się tutaj niczego nie powstydził, także i za chwilę zresztą taki fragment wam puszczę. Ale chodzi mi o to, że panowie po prostu poczuli się dużo swobodniej w tym swoim ogródku i wiedzą już, że mogą korzystać z większej ilości Uprawiać większą ilość roślin niż tylko te, które mieli na początku. I to im naprawdę, słychać, że czują się świetnie w tej estetyce, w tym graniu.
Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Podróżnicy opowiadają o Agonii, pomorskim zespole, który gra w stylu black metalu, ale z dodatkowymi elementami atmosferycznymi i paganowymi.
Podróżnicy wspominają o epce Agonii, którą recenzowali wcześniej, podkreślając jej dobre miejsca i krótką długość.
Podróżnicy opisują i analizują album Gniew Bogów, podkreślając jego atmosferę, emocje i styl muzyczny.
Podróżnicy analizują wokale na albumie Gniew Bogów, podkreślając rozwój zespołu i jego doświadczenie w tej estetyce.
Podróżnicy podsumowują swoje wrażenia z albumu Gniew Bogów, podkreślając jego dobre miejsca i wartość dla słuchaczy.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Wydany dwa lata temu debiut Agonii był naprawdę dobry i zwiastował ciekawą przyszłość. I tak się właśnie stało. Bardzo dobry album. Polecam!Agoniahttps://www.metal-archives.com/bands/...---
https://www.youtube.com/@zdiabemzapanbrat
https://buycoffee.to/z-diablem-za-pan-brat